Artykuł wstępny (Niebieska Linia nr 3 / 2016)

Utworzono: 2016-06-30
Zmodyfikowano: 2016-06-30

Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy

W 2015 roku spadła liczba zakładanych „Niebieskich Kart” (w stosunku do roku 2014). To dobrze czy źle – pytają dziennikarze?

To zależy, jaka jest przyczyna spadku. Hipotezy mogą być dwie. Jedna jest wysoce ponura – że przestaliśmy przykładać wagę do zjawiska przemocy w rodzinie, jesteśmy bardziej skłonni „wkopywać sprawy pod dywan” i odmawiamy pomocy osobom doznającym przemocy w rodzinie. Druga hipoteza jest optymistyczna – system przeciwdziałania przemocy w rodzinie przynosi efekty. Przecież celem realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014–2020 (oraz większości lokalnych programów z tego zakresu) jest „zmniejszenie skali zjawiska przemocy w rodzinie”. Może więc to początek trendu, o który zabiegaliśmy od lat? Może skala przemocy w rodzinie zaczęła się zmniejszać? Może jesteśmy skuteczniejsi w działaniu i udało się powstrzymać przemoc w rodzinach, które wracały do nas jak bumerang, zawyżając statystyki?

Za wcześnie, aby wyciągać miarodajne wnioski, ale uznajmy, że chodzi o tę drugą hipotezę i przez chwilę podelektujmy się myślą, że to, co robimy, przynosi efekty.

Liczba wypełnionych formularzy

2012

2013

2014

2015

Ogółem

63 820

73 119

99 098

95 633

Policja

50 236

57 902

77 808

75 495

Pomoc społeczna

10 800

12 114

13 611

12 743

Oświata

1473

1671

6380

6154

Służba zdrowia

491

619

627

551

Gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych

820

813

694

690

Jednocześnie na spotkaniu Zespołu Monitorującego ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie minister Elżbieta Bojanowska, przewodnicząca tego Zespołu, poinformowała, iż w ubiegłym roku mieliśmy w Polsce 99 przypadków niezasadnie wszczętej procedury „Niebieskie Karty”. Co to znaczy „niezasadnie”? Najczęściej oznacza to, że nie potwierdził się fakt wystąpienia przemocy w tej rodzinie. To świetna wiadomość! To znaczy, że pracownicy służb reagują na niepokojące sygnały i weryfikują przypuszczenia dotyczące źródeł problemów. Bo, czy chcieliby Państwo, aby lekarz powiedział: „Nie jestem pewny czy ma Pani raka – proszę się zgłosić, gdy ta diagnoza się potwierdzi”? Przecież od pracowników różnych służb społecznych oczekujemy, że będą działać profilaktycznie, zanim dojdzie do nieodwracalnych tragedii. „Niezasadne” procedury mogą także zainicjować w rodzinie zmiany, które przywrócą harmonię i dobrostan zachwiane w kryzysie, mylnie przez służby ocenionym jako przemoc.

Nie bójmy się „Niebieskich Kart”. To ani diagnoza, ani wyrok. To nie postępowanie karne ani administracyjne. To pomoc i wsparcie.

Owocnej lektury

Renata Durda