Nagrody dla policjantów walczących z przemocą domową

Utworzono: 2013-07-24
Zmodyfikowano: 2013-07-24

Logo konkursu

Czę­sto to od za­cho­wa­nia po­li­cjan­tów za­le­ży, czy ofia­ra prze­mo­cy do­mo­wej zde­cy­du­je się szu­kać po­mo­cy - prze­ko­nu­ją spe­cja­li­ści. W tym roku po raz szó­sty na­gro­dzo­no po­li­cjan­tów, któ­rzy po­mo­gli ofia­rom prze­mo­cy uwol­nić się od opraw­ców.

Kon­kurs "Po­li­cjant, który mi po­mógł", or­ga­ni­zo­wa­ny jest przez Po­go­to­wie dla Ofiar Prze­mo­cy w Ro­dzi­nie "Nie­bie­ska Linia. Na­gro­dy zo­sta­ły wrę­czo­ne lau­re­atom pod­czas cen­tral­nych ob­cho­dów Świę­ta Po­li­cji w War­sza­wie.

Jak pod­kre­śli­ła kie­row­nicz­ka "Nie­bie­skiej Linii" Re­na­ta Durda, kon­kurs ma po­ka­zać, jak duże zna­cze­nie ma re­ak­cja po­li­cjan­tów na we­zwa­nie do "awan­tu­ry do­mo­wej" i jaka jest ich rola w sys­te­mie prze­ciw­dzia­ła­nia prze­mo­cy w ro­dzi­nie.

Do­da­ła, że klient­ki "Nie­bie­skiej Linii" czę­sto opo­wia­da­ją o fa­tal­nych błę­dach po­li­cjan­tów w cza­sie in­ter­wen­cji w trak­cie awan­tur do­mo­wych, m.​in. o ba­ga­te­li­zo­wa­niu spra­wy ("nic się wła­ści­wie ta­kie­go nie stało - tro­chę panią po­sztur­chał"), o "so­ju­szu" ze spraw­cą ("miał się pan prawo zde­ner­wo­wać"), o oce­nia­niu ofiar ("a może pani go spro­wo­ko­wa­ła?"), o prze­rzu­ca­niu od­po­wie­dzial­no­ści za pod­ję­cie dzia­łań na osoby po­krzyw­dzo­ne ("nic nie mo­że­my zro­bić - musi pani zgło­sić się na ko­mi­sa­riat i zło­żyć wnio­sek") itp.

Tym­cza­sem - jak za­zna­czy­ła Durda - to po­li­cjan­ci z "pierw­szej linii" kształ­tu­ją prze­ko­na­nia ofiar prze­mo­cy o tym, czy in­ter­wen­cja z ze­wnątrz może pomóc, czy wręcz za­szko­dzić (co czę­sto wma­wia­ją im spraw­cy).

"Bo dobra in­ter­wen­cja po­li­cji, to nie tylko po­wstrzy­ma­nie spraw­cy, ale także uru­cho­mie­nie w oso­bach po­krzyw­dzo­nych wiary w sys­tem po­mo­cy i mo­ty­wa­cji do pod­ję­cia pierw­szych dzia­łań" - po­wie­dzia­ła Durda.

W tym roku na­gro­dzo­no m.​in. st. sierż. Annę Du­lem­bę z Su­che­dnio­wa (woj. świę­to­krzy­skie). "Dzię­ki jej szcze­gól­ne­mu za­an­ga­żo­wa­niu moje dzie­ci śpią spo­koj­nie i za­czy­na­my nowe życie" - na­pi­sa­ła jedna z pod­opiecz­nych po­li­cjant­ki w uza­sad­nie­niu zgło­sze­nia. "Mój mąż pił przez wiele lat, robił przy dzie­ciach awan­tu­ry, wy­zy­wał mnie, za­bie­rał dzie­ciom pie­nią­dze ze skar­bon­ki. Dzie­ci się go bały. (...) Roz­bił dzie­ciom je­dy­ny te­le­wi­zor, wybił dziu­rę w drzwiach. My­śla­łam, że takie życie jest nor­mal­ne, że tak po­win­no być. Pani Ania uświa­do­mi­ła mnie, że to ja mogę wszyst­ko zmie­nić" - czy­ta­my w zgło­sze­niu.

Na­gro­dę przy­zna­no także st. sierż. Kry­stia­no­wi Szyl­ce z Lub­ska (woj. lu­bu­skie). "To on oka­zał mi pomoc i wspar­cie, wy­słu­chał, uwie­rzył, w to co mówię, za­pew­nił o tym, że mam prawo szu­kać po­mo­cy i że mi po­mo­że. To on prze­ła­mał mój opór i prze­ko­nał do zło­że­nia ze­znań na po­li­cji. Za­wia­do­mił in­sty­tu­cje, osoby zaj­mu­ją­ce się po­mo­cą ofia­rom prze­mo­cy. Nie szczę­dził czasu ani trudu" - na­pi­sa­no w zgło­sze­niu jego kan­dy­da­tu­ry.

Na­gro­dy otrzy­ma­li także sierż. szt. Mar­cin Hor­bik ze Żmi­gro­du (woj. dol­no­ślą­skie), asp. Da­riusz Szcze­pa­niak z Łodzi oraz st. sierż. Da­mian Cie­ćwierz ze Szcze­cin­ka (woj. za­chod­nio­po­mor­skie).

We wszyst­kich zgło­sze­niach pod­kre­śla­no, że wy­róż­nie­ni po­li­cjan­ci po­mo­gli ofia­rom prze­mo­cy zmie­nić życie, czę­sto po bar­dzo wielu la­tach. Pomoc z ich stro­ny nie koń­czy się w mo­men­cie zło­że­nia za­wia­do­mie­nia o prze­stęp­stwie - wspie­ra­ją ofia­ry pod­czas pro­ce­su i in­nych pro­ce­dur, po­ma­ga­ją im sta­nąć na nogi, in­te­re­su­ją się, jak sobie radzą nawet po tym, gdy uwol­nią się od opraw­cy. Nie­rzad­ko udaje im się na­mó­wić spraw­cę do le­cze­nia i dzię­ki temu od­bu­do­wać ro­dzi­nę do­tknię­tą prze­mo­cą.

Zgło­sze­nia do kon­kur­su przy­sy­ła­ją osoby, któ­rym po­li­cjant po­mógł, ale także psy­cho­lo­go­wie, pra­cow­ni­cy so­cjal­ni, ku­ra­to­rzy są­do­wi, pe­da­go­dzy szkol­ni, któ­rzy współ­pra­cu­ją z po­li­cjan­ta­mi i wspól­nie bu­du­ją plan po­mo­cy ro­dzi­nie.

Źródło: PAP, www.onet.pl

Czytaj także: