Odzyskać siebie... po doświadczeniu przemocy (16 Dni Akcji Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć)

Kategoria: Warszawa
Centrum Informacji NL

16 dniDoznawanie przemocy ze strony bliskiej osoby jest traumatycznym przeżyciem, które wiąże się ze stopniowymi, często nieuświadomionymi metamorfozami, dekonstruującymi tożsamość. Uświadomienie sobie obszarów strat i przekształceń tożsamości wymaga porównania przeszłości z teraźniejszą perspektywą postrzegania świata. Aby dokonać zmian, trzeba uporać się z traumatycznymi wspomnieniami, traktując je jak bagaż doświadczeń, co w rezultacie prowadzi do redefinicji rzeczywistości.

 

Proces kształtowania własnej tożsamości

Budowanie własnej tożsamości, próba samookreślenia to proces dynamiczny, związany z licznymi kryzysami, który – z uwagi na zmienność otaczającego nas świata – musi być nieustannie ponawiany (por. m.in. Charles H. Cooley, George H. Mead, Zygmunt Bauman, Anthony Giddens). Podejmując wysiłek odpowiedzi na pytanie „Kim jestem?”, pragniemy zachować ciągłość oraz spójność własnego istnienia, stale rozpoznawać siebie mimo zmian, jakie zachodzą w nas samych i naszym życiu, ale też podkreślać swoją oryginalność czy wyjątkowość. W związku z tym punktem wyjścia dla konstruowania obrazu siebie jest historia własnego życia, splatająca się z biografiami innych ludzi, gromadzony przez lata bagaż doświadczeń wiążący nas z przeszłością. Odnosimy się również do typowych dla siebie cech dających poczucie niezmienności, a przy tym uwzględniamy to, co myślą na nasz temat inne osoby, z którymi wchodzimy w interakcje.

Erving Goffman uważał, że każdy człowiek, w zależności od kontekstu sytuacyjnego oraz partnerów interakcyjnych, reprezentuje jedną z trzech rodzajów tożsamości: tożsamość ego (najbardziej prywatne, niedostępne dla innych autodefinicje), osobistą (obraz siebie, który jest udostępniony jedynie bliskim osobom) bądź społeczną (nadawaną zewnętrznie przez innych na podstawie cech uznanych za typowe i związanych z nimi wyobrażeń). Oznacza to, że inni, ważni lub zupełnie obcy ludzie mają udział w konstruowaniu naszej tożsamości, potwierdzając ją lub znacząco modyfikując, co wpływa m.in. na rodzaj podejmowanych przez nas interakcji społecznych. Osoby znaczące dla naszej biografii, z którymi się identyfikujemy, dostarczają nam struktur poznawczych, za pośrednictwem których definiujemy otaczającą rzeczywistość, siebie oraz innych (por. m.in. George H. Mead, Manford H. Kuhn, Anselm L. Strauss, Norman K. Denzin). W okresie dzieciństwa jesteśmy emocjonalnie i poznawczo związani z rodzicami/opiekunami, później natomiast osobą, która konstytuuje nasz obraz siebie może być partner/partnerka.

Określenie własnej indywidualności i poszukiwanie miejsca w świecie jest procesem związanym z licznymi kryzysami, zwykle jednak wysiłki te zostają uwieńczone względnie stabilnym obrazem siebie. Znaczącą rolę w procesie budowaniu osobistej tożsamości odgrywa kontekst społeczno-kulturowy oraz zasoby symboliczne kształtowane w ramach środowiska życia, które umożliwiają strukturyzowanie doświadczeń, nadawanie im sensu oraz interpretowanie znaczeń.

Opowiadając o sobie, często identyfikujemy się z określonym obszarem rzeczywistości społecznej, definiując siebie m.in. przez pryzmat płci, wieku, narodowości czy religii, które wiążą się z określonymi własnościami wpisanymi w tożsamość społeczną. Istotnym obszarem budowania obrazu siebie jest też odwoływanie się do realizowanych ról społecznych (w przypadku kobiet – matki, żony, córki, pracownicy) oraz wpisanych w nie praw i obowiązków, a także właściwych sobie sposobów spełniania oczekiwań społecznych. Opisujemy siebie, przywołując cechy swojego charakteru, które w efekcie skutkują określonymi reakcjami i zachowaniami w konkretnych sytuacjach, charakteryzujemy wygląd zewnętrzny, posiadane umiejętności, wykształcenie, wykonywany zawód, światopogląd. Proces samookreślania może polegać na utożsamianiu się z ważną dla nas osobą lub odkrywaniu, kim z pewnością nie chcemy być. Jednym z wariantów poszukiwania identyfikacji (z kimś lub czymś) jest odwoływanie się do autorytetów, które redukują poczucie wewnętrznego zagubienia. Wówczas potwierdzaniu racji oraz upewnianiu się co do słuszności obranej drogi służy prestiż uznanej i wiarygodnej osoby-wzoru. Podobnie odniesienia aksjologiczne (uosobione w postaci siły wyższej lub przytaczane jako wyznawane wartości) wskazują nam kierunki działania, stanowią wzorzec i cel dążeń.

Stawanie się ofiarą – dekonstrukcja tożsamości

Doznawanie przemocy ze strony bliskiej osoby jest indywidualnym, traumatycznym przeżyciem, które wywołuje poczucie krzywdy i zagubienia, m.in. z uwagi na brak bezpieczeństwa i przewidywalności sytuacji, ale również ze względu na utratę kontroli oraz ograniczenie możliwości samodzielnego działania. Trudne doświadczenia wiążą się z radykalnymi zmianami w przebiegu życia i stopniowymi, często nieuświadomionymi metamorfozami, dekonstruującymi tożsamość. Osoba doznająca przemocy słyszy twierdzenia, które w odmienny sposób interpretują rzeczywistość oraz podważają jej dotychczasowy sposób rozumienia świata. Prześladowca dewaluuje jej inteligencję, umiejętności, umniejsza sukcesy, podkreśla brak samodzielności i zdolności rozwiązywania problemów, krytykuje sposób realizacji ról społecznych (w przypadku kobiet – matki, żony, gospodyni). Odcina od korzeni, wyśmiewa pochodzenie, członków jej rodziny, podkreśla słabość charakteru, umniejsza atrakcyjność fizyczną, dehumanizuje i odziera z godności. Silna więź z człowiekiem stosującym przemoc powoduje, że krzywdzona osoba jest w stanie zinternalizować uprawomocnione przez niego wartości, poglądy czy definicje sytuacji, nawet wówczas, gdy są całkowicie sprzeczne z jej przekonaniami czy z jej systemem wartości (por. Peter L. Berger, Thomas Luckmann). Na podstawie odmiennych interpretacji, opierając się na nowych zasobach symbolicznych, które reprezentuje znacząca osoba, dochodzi do systematycznej redefinicji otaczającej rzeczywistości i obrazu siebie, następuje proces dekonstrukcji tożsamości i przyjęcia jej nowej wersji (w literaturze przedmiotu funkcjonuje określenie „tożsamość ofiary”).

OKLADKA GAJEK przemoc krzywe DRUK UV Strona 1

Doznawanie przemocy zmienia wesołą i towarzyską osobę w przygnębioną, coraz bardziej zamkniętą w sobie. Stopniowo zaczyna ona unikać kontaktów z rodziną i znajomymi, z czasem traci kontrolę nad swoim życiem, staje się bezwolna, pasywna, zrezygnowana, brakuje jej odwagi, a wahania oraz wątpliwości przed podjęciem decyzji często paraliżują jakiekolwiek działania. Przemoc i manipulacja, jakiej doświadcza, powodują, że staje się zastraszona, uległa, nie wyraża swojego zdania, nie docenia siebie i ma niskie poczucie własnej wartości. To sprawia, że bez większego oporu podporządkowuje się innej osobie oraz lepiej identyfikuje cudze potrzeby niż swoje własne. Duża wrażliwość pozwala na manipulację jej uczuciami, często też ma poczucie winy, a także usprawiedliwia działania agresora. Towarzyszą jej ciągłe obawy, uczucie napięcia i lęku, niepewność. W związku ze stałą krytyką ma poczucie nieatrakcyjności, obawia się odrzucenia, pragnie akceptacji i uznania. Sytuacja ta umożliwia napastnikowi przesuwanie granic dopuszczalnych zachowań, a tym samym eskalację przemocy (zwiększa się jej brutalność, zmieniają rodzaje i środki nacisku). Traktowana w ten sposób osoba zaczyna myśleć o swojej sytuacji w kategoriach pułapki (widzi coraz mniej możliwych rozwiązań), więc z czasem słabnie jej obrona. Brak aktywności, doznawanie wszystkiego, co się wydarza oraz cierpienie, są elementami rozwijającego się procesu trajektorii, co przypomina staczanie się po równi pochyłej. Centralną postacią egzystencji takiej osoby staje się agresor, a ona podporządkowuje mu wszystkie sfery życia, choć w ten sposób nie unika opresji. Niekiedy, w związku z pogłębiającą się udręką, osoba doznająca przemocy ucieka przed rzeczywistością, ale też przed koniecznością rekonstruowania tożsamości, używając środków zmieniających świadomość lub podejmując próby samobójcze.

Nieprzewidywalność sytuacji i chaos związany z przemocą zaburza odniesienia aksjonormatywne i powoduje chwiejność uniwersum symbolicznego. Działania, a także komunikaty agresora wpływają na utrwalone przekonania osoby doświadczającej przemocy na temat rzeczywistości oraz siebie, a dodatkowo reakcje płynące z otoczenia są źródłem wtórnych zranień. Stopniowo następuje zmiana sposobu myślenia o sobie, najpierw w kontekście relacji z bliską osobą, później jest generalizowana na wszystkie sfery życia (role społeczne matki, córki, przyjaciółki, pracownicy itp.). Kluczowy staje się punkt widzenia osoby stosującej przemoc, w związku z czym dochodzi do samokontroli i monitoringu, a w efekcie, podobnie jak w panoptikonie Jeremy’ego Benthama1, do samoujarzmiania się osób krzywdzonych (por. Michel Foucault), które postrzegają własną inicjatywę jako objaw niesubordynacji.

Odzyskiwanie siebie – rekonstrukcja własnego „ja”

Rekonstrukcja spójnej tożsamości wymaga podjęcia biograficznej pracy nad własnymi traumatycznymi doznaniami (por. Anselm L. Strauss), jak również odniesienia się do innej niż dotychczasowa perspektywy wyjaśniającej, przypisującej odmienne znaczenia rzeczywistości. Osoba gotowa do podjęcia biograficznej pracy nad doświadczeniami musi włączyć swoje przeżycia we własną biografię, zrozumieć i w pewnym stopniu pogodzić się z konsekwencjami podjętych przez siebie działań (również tych nieefektywnych), a także zaakceptować aktualną sytuację, związane z nią zmiany czy ograniczenia, które stanowią podstawę planowania dalszego życia. Niekiedy jest to możliwe jedynie dzięki pomocy opiekuna biograficznego, który jest osobą znaczącą, oddziałującą na system wartości, przekonania i postawy, a przy tym stanowi źródło wsparcia społecznego.
 
Uświadomienie sobie obszarów strat i przekształceń tożsamości wymaga zestawienia perspektywy przeszłej z teraźniejszą. Podjęcie refleksji nad historią swojego życia pozwala odkryć cechy i zachowania, które nie są rozpoznawane jako własne, a pojawiły się w wyniku procesu dekonstruowania tożsamości. Osoba doświadczająca przemocy z czasem zaczyna charakteryzować siebie jako cichą, stłamszoną, smutną, głupią, bezwolną, odrażającą i żałosną. Autodefinicje mogą też nawiązywać do figury Sierotki Marysi (smutna, zapracowana, uczynna, starannie wykonująca
obowiązki), ofiary losu (posiada wiele wad, jest skazana na porażki, zależna od innych), szarej myszy (nieśmiała, cicha, skryta, bojaźliwa, niewidoczna, jest tłem dla innych) czy Baby Jagi (brzydka, zaniedbana, odrażająca, zła).
 
Istotnym elementem pracy nad doświadczeniem przemocy jest uporanie się z traumatycznymi wspomnieniami, które polega na traktowaniu ich jak bagażu doświadczeń i prowadzi do redefinicji rzeczywistości. Proces pogodzenia się z przeszłością wiąże się z wybaczeniem krzywd oraz akceptacją zranień (to nie zawsze jest możliwe), co umożliwia osiągnięcie spokoju i odzyskanie zaufania do siebie. Upływający czas zwykle pozwala przepracować emocje związane ze stratą (lat, młodości, możliwości, zdrowia itp.), a przejście swoistej żałoby umożliwia zdystansowanie się do cierpienia. Akceptacja krytycznych elementów biografii pozwala zauważyć pozytywne aspekty życia. W miejsce braku bezpieczeństwa, strachu, czuwania, tłumienia emocji pojawia się poczucie kontroli, radość, uczucie szczęścia, spełnienia. Osoby, które przetrwały to trudne doświadczenie, zaczynają postrzegać siebie przez pryzmat swojej wartości, osiągnięć, możliwości, chętnie nawiązują pozytywne relacje, dbają o siebie i swoje potrzeby, budzą szacunek innych. Uczą się stawiania granic, dokonywania wyborów, odmawiania, odbudowują swoje siły. Mają przy tym świadomość pozostawania w procesie zmiany (odzyskiwania kontroli, zdrowienia, przekraczania trudności, ciągłego rozwoju, odzyskiwania pozytywnego obrazu siebie) i pracy nad trajektorią, ale wierzą w jego powodzenie.
 
Artykuł powstał na podstawie książki Autorki pt. Doświadczenie przemocy w rodzinie. Autobiograficzne narracje kobiet, wydanej przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.
 
Czytelników zainteresowanych szczegółową bibliografią odsyłamy do książki.
 
1. Panoptikon to nazwa więzienia, wymyślonego i zaprojektowanego przez angielskiego filozofa utylitarystę, Jeremy’ego Benthama. Niezwykłość Panoptikonu miała polegać na tym, że jego konstrukcja umożliwiałaby więziennym strażnikom obserwowanie więźniów tak, by nie wiedzieli, czy i kiedy są obserwowani, za: Wikipedia (dostęp 15.11.2018) – przyp. red.