To może spotkać każdego z nas

Kategoria: Media o nas
Utworzono: 2017-05-24
Administrator NL

Z psycholożkami Karoliną Czarnecką i Agnieszką Łukowiak z Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia", prowadzonego przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego rozmawia Anna Krzesińska z portalu PolskaMowi.pl

Po trzech miesiącach milczenia, Państwa telefon 22 668 70 00 znowu zaczął działać...

Karolina Czarnecka: Przez ten czas udzielaliśmy pomocy tylko na miejscu w naszym Pogotowiu przy ul. Korotyńskiego 13 w Warszawie. Prowadziliśmy konsultacje bezpośrednie – z prawnikami, psychologami i psychiatrą. Nie działały natomiast poradnie e-mailowa i telefoniczna, w których można uzyskać wsparcie psychologów i prawników. Dzięki prywatnym osobom, które zdecydowały się wesprzeć naszą inicjatywę pomagania osobom zagrożonym przestępstwem, oraz Czarnemu Protestowi Kobiet (licytacja statuetki nagrody radia TOK fm) oraz firmie AVON Cosmetics, udało się uruchomić je na nowo. Wsparcie finansowe zapewni poradni możliwość funkcjonowania do końca tego roku. Nie wiemy, co będzie dalej. Ale wiemy, że telefon ciągle dzwoni i zapotrzebowanie na rozmowę z nami jest duże. Odbieramy telefon siedem dni w tygodniu w godzinach 12-18. Można też wysłać do nas e-maila.

Agnieszka Łukowiak: Dzwonią kobiety, mężczyźni, osoby młodsze i starsze. Są zastraszone i mogą rozmawiać tylko wtedy, kiedy sprawcy nie ma w domu. Zdarzają się telefony z zagranicy. Stworzyliśmy więc zagraniczną bazę miejsc, gdzie mogą zgłaszać się osoby, które potrzebują pomocy.

Słysząc o ofiarach przemocy domowej stereotypowo myślimy o maltretowanych kobietach. Natomiast Panie  wśród ofiar wymienili też mężczyzn...

K.CZ.: Przede wszystkim starajmy się nie używać słowo ofiara, gdyż jest ono stygmatyzujące.  Mówimy raczej o osobach doświadczających przemocy. Coraz więcej panów się u nas pojawia. Jest to dla nich trudne, bo uważają, że nie sprawdzili się w roli mężczyzn. Poza tym ich problemy są bagatelizowane i słyszą nawet od policjantów, że „co z nich za facet jak sobie z babą nie potrafi poradzić". Jeżeli pokonają barierę wstydu, to możemy z nimi współpracować i im pomóc.

Kolejny stereotyp każe nam wierzyć, że ofiarami przemocy są zazwyczaj biedne, niewykształcone kobiety z nizin społecznych. Tymczasem okazuje się, że tak naprawdę to może spotkać każdą z nas – bez względu na status, pochodzenia czy wykształcenie?

K.CZ.: 90 procent osób, które do nas przychodzą to osoby wykształcone i spełniające się w życiu zawodowym.
A.Ł.: Takim osobom towarzyszy lęk przed oceną i duże poczucie winy. Sprawca przemocy przez lata „pracuje" nad tym, aby osoba, która doświadcza przemocy czuła się winna całej sytuacji. Stosując szantaż emocjonalny, bardzo często doprowadza do tego, że te osoby przez lata tkwią w poczuciu winy. A trzeba jasno powiedzieć, że osoby, które doświadczają przemocy paradoksalnie są silniejsze niż sprawcy. I to właśnie ta siła powoduje, że ta przemoc tak długo trwa w związkach...
[...]

Pełna treść rozmowy: http://www.polskamowi.pl/polska-wazne/to-moze-spotkac-kazdego-z-nas/

Źródło: www.polskamowi.pl