Blizny na mózgu

Kategoria: Badania i raporty
Utworzono: 2014-07-08
Administrator NL

Kiedy rodzic uderza dziecko, prawie zawsze zostają ślady. Nie tylko łzy czy siniaki. Najnowsze badania dowodzą, że choruje od tego mózg dziecka. I to przez całe życie.

[...] Media wciąż donoszą o drastycznych przypadkach pobicia dzieci. Tylko w ostatnim tygodniu 5-miesięczne dziecko z pękniętą czaszką trafiło do szpitala w Kaliszu, w Szczecińskiem półtoraroczna dziewczynka omal nie została zabita przez pijanego ojca. – Patologia, w normalnych domach to się nie zdarza – myślimy. Ale zdarza się i to bardzo często.

Klaps i pas to wciąż najczęściej wybierane środki wychowawcze. Jak wynika z badania Millward Brown i Fundacji Dzieci Niczyje, ponad 60 proc. Polaków dopuszcza stosowanie kar fizycznych, a do uderzenia swojego dziecka przyznaje się 70 proc. Polaków. Najczęściej dajemy klapsy, ale jedna trzecia rodziców sięga też po pas albo uderza w twarz.Bijący rodzice często tłumaczą, że to dla dobra dzieci albo że nic innego oprócz pasa nie dociera.

Czy robiliby to samo, wiedząc, że bicie dziecka ma fatalny wpływ na rozwój jego mózgu? Jak wynika z najnowszych badań neurologów i psychiatrów, przemoc, której doświadcza dziecko, trwale zmienia strukturę mózgu, obniża inteligencję, może także wywoływać ciężkie choroby psychiczne.

Zatruci przez stres

Kiedy naukowcy z londyńskiego Kings College rozpoczynali badanie mózgów osób bitych w dzieciństwie, spodziewali się, że te traumatyczne wydarzenia mogły zostawić jakieś ślady w strukturze mózgu czy w komórkach nerwowych. Nie sądzili jednak, że zmiany będą tak duże. Jak opisują badacze w najnowszym numerze specjalistycznego „American Journal of Psychiatry", u osób maltretowanych w dzieciństwie zanikają niektóre obszary mózgu. Badania skanerem wykazały, że jest mniej istoty szarej – budulca kory mózgowej – i to w rejonach kluczowych dla procesu myślenia, odpowiadających za przetwarzanie informacji.

Naukowcy przeanalizowali budowę mózgu 56 dzieci oraz 275 dorosłych, którzy mieli za sobą doświadczenie przemocy w dzieciństwie – bicia lub przemocy seksualnej, oraz ponad 300 osób, które takich przeżyć nie miały. Dowiedli, że u dorosłych po doświadczeniach przemocy z dzieciństwa znacznie zmniejszyła się ilość istoty szarej w ciele migdałowatym oraz zakrętach skroniowych odpowiadających m.in. za pamięć. Ubytki zaobserwowano także w rejonach, które mają wpływ na tak zwaną kontrolę poznawczą, czyli zdolność do psychicznego radzenia sobie z silnymi emocjami oraz trudnymi sytuacjami.

Silne traumy trwale zmieniają również struktury mózgu odpowiedzialne za reakcję na stres. – Pod wpływem przemocy zmienia się działanie osi przysadka – podwzgórze – nadnercza, zwanej osią stresu – mówi prof. Filip Rybakowski, psychiatra dziecięcy, wykładowca poznańskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Kiedy odczuwamy stres, ten układ odpowiada za reakcję organizmu, czyli wydzielanie kortyzolu. Ma on do spełnienia ważną rolę, wywołuje w całym ciele stan gotowości do działania, co w połączeniu z adrenaliną, powodującą szybsze bicie serca, napięcie mięśni, wzmożoną uwagę, pomaga np. w walce z niebezpieczeństwem.

Ale zbyt duża ilość kortyzolu działa na mózg toksycznie. – Kiedy oś stresu pobudzana jest zbyt często, np. przez bicie lub jego groźbę, zaczyna reagować nadmiernie, zalewając mózg kortyzolem. To niszczy komórki nerwowe i może stać się przyczyną depresji czy ataków lęku – tłumaczy prof. Rybakowski.

Przeprowadzone przed trzema laty przez naukowców z University College London badanie za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) dowiodło, że mózgi dzieci bitych do złudzenia przypominają mózgi weteranów wojennych cierpiących na zespół stresu pourazowego. Naukowcy dostrzegli na obrazach z fMRI chorobliwie wysoką aktywność w rejonach zawiadujących odpowiedzią na stres – pojawiała się ona natychmiast, kiedy tylko naukowcy pokazali dzieciom zdjęcia osób, na których twarzach widać było złość czy gniew. Identycznie reaguje mózg weterana wojennego na odgłos przypominający wystrzał czy zapach spalenizny.

Co gorsza, to rozregulowanie osi stresu może ujawnić się po wielu latach, najczęściej we wczesnej dorosłości. Możliwe, że tak stało się u 40-letniego dziś Piotra, który leczy się psychiatrycznie z powodu depresji i ataków paniki. [...]

Doświadczana w dzieciństwie przemoc może być przyczyną jeszcze poważniejszych problemów psychicznych. – Zdarza się, że trauma bicia jest dla dziecka tak silna, że rujnuje psychikę, wywołując psychozy czy schizofrenię – mówi prof. Rybakowski. Trudno jednoznacznie określić bicie jako jedyną przyczynę tych chorób, ale naukowcy uważają, że to jeden z ważnych czynników mogących sprawić, że dziecko do końca życia będzie odwiedzać szpital psychiatryczny. Dowiedli tego naukowcy z Maastricht University w Holandii, którzy zbadali przeszłość ponad 4 tys. osób, w tym chorujących na psychozy. Okazało się, że ryzyko pojawienia się w dorosłym życiu urojeń i omamów znacznie wzrasta, jeżeli badana osoba była w dzieciństwie bita.Bicie nie tylko rujnuje rozwijający się mózg, ale też nie przynosi spodziewanych przez rodziców efektów, bo bardzo często wzmacnia zachowania agresywne. Agresję dziecka i zahamowanie jego rozwoju mogą wywołać nawet niewinne klapsy, które tak wielu Polakom wciąż bardzo podobają się jako metoda wychowawcza. Potwierdza to badanie prowadzone w południowych stanach USA przez naukowców z kilku tamtejszych uniwersytetów na grupie ponad 2,5 tys. matek i ich dzieci. Obserwując przez kilka lat metody wychowawcze kobiet, naukowcy stwierdzili, że dzieci, które w wieku jednego roku dostawały klapsy, już w kolejnym roku życia wykazywały więcej zachowań agresywnych, a w wieku trzech lat były mniej rozwinięte intelektualnie niż dzieci, którym nie dawano klapsów. – Nasze badanie pokazuje, że klapsy negatywnie wpływają na rozwój dzieci – twierdzi dr Lisa J. Berlin z Duke University.

U dzieci wychowywanych za pomocą klapsa spada też iloraz inteligencji – dowiedli naukowcy z University of New Hampshire. Do badania zaprosili 806 dzieci w wieku 2-4 lata oraz 704 dzieci w wieku 5-9 lat i w obu grupach przeprowadzili dwukrotnie testy na inteligencję, na początku badań oraz po czterech latach. Okazało się, że w grupie dzieci, które dostawały klapsy, iloraz inteligencji był średnio aż o 5 pkt niższy niż u tych wychowywanych bez przemocy. U dzieci starszych ta różnica była nieco mniejsza – te, których rodzice stosowali klapsy, miały iloraz inteligencji niższy o 2,8 pkt od dzieci z grupy kontrolnej.

Więcej: http://ciekawe.onet.pl/spoleczenstwo/blizny-na-mozgu,1,5645488,artykul.html

Źródło: Newsweek, za www.onet.pl