Mama do pracy, tata do pieluch

Kategoria: Badania i raporty
Utworzono: 2016-03-23

Jedna trzecia urlopu rodzicielskiego tylko dla ojców. Dzięki takiemu rozwiązaniu wzrosłaby pozycja kobiet na rynku pracy. Panie rzadziej rezygnowałyby z posady, by zajmować się dziećmi. Dziś to główny powód ich bierności zawodowej.

Rekomendacja takiego rozwiązania znalazła się w raporcie Instytutu Spraw Publicznych, w którym analizowana jest sytuacja kobiet w systemie emerytalnym. Autorki raportu – dr Janina Petelczyc i Paulina Roicka – dochodzą do wniosku, że mimo przełamywania kolejnych barier, pozycja pań na rynku pracy i w konsekwencji w systemie emerytalnym jest wciąż gorsza niż sytuacja panów. Kobiety zarabiają mniej, mają ograniczone możliwości awansu, rzadziej pełnią kierownicze stanowiska, ale częściej poświęcają karierę zawodową na wychowywanie dzieci. W rezultacie na emeryturze dostają kilkaset złotych mniej niż ich partnerzy (średnia emerytura kobiet w 2014 roku wynosiła ok. 1,6 tys. złotych, mężczyzn – niecałe 2,4 tys. złotych).

W gronie proponowanych w raporcie rozwiązań, które miałyby zmienić status quo, znalazła się właśnie rekomendacja wydłużenia urlopu rodzicielskiego „tylko dla ojca" – do 1/3 długości całego urlopu.

„Słabsza sytuacja kobiet na rynku pracy jest w dużej mierze wynikiem nierównomiernego podziału obowiązków rodzinnych pomiędzy partnerami. Kobiety najczęściej rezygnują z pracy, by zajmować się dziećmi lub osobami starszymi wymagającymi opieki. Aby zwiększyć obecność kobiet na rynku pracy, należy więc dążyć do promowania postaw równego traktowania kobiet i mężczyzn, m.in. poprzez upowszechnianie większej aktywizacji rodzinnej mężczyzn" – czytamy w raporcie Instytutu Spraw Publicznych.

Autorki powołują się na przykład Szwecji, gdzie świeżo upieczeni rodzice mają do dyspozycji w sumie aż 480 dni płatnego urlopu rodzicielskiego. Na jego wykorzystanie rodzice mają osiem lat. Matce i ojcu przypada równo po 1/3 urlopu. Pozostałą częścią mogą podzielić się według uznania.

- Dzięki takiemu rozwiązaniu ojcowie w większym stopniu uczestniczyliby w wychowaniu dziecka. Dwa tygodnie urlopu ojcowskiego to zdecydowanie za mało – mówi nam dr Janina Petelczyc, współautorka raportu, ekspertka ds. zabezpieczenia społecznego z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego. – Skróceniu uległby też czas, kiedy kobiety są nieaktywne zawodowo, bo poświęcają się wychowywaniu dzieci – dodaje.
[...]

Maciej Stańczyk

Więcej: http://biznes.onet.pl/praca/urlop-rodzicielski-w-czesci-tylko-dla-ojca/93f6kz

Źródło: www.onet.pl