NIEBIESKIE KARTY DAWNIEJ I DZIŚ

Kategoria: Artykuły
Utworzono: 2007-07-10
Administrator NL

Dokładnie dziesięć lat temu na warszawskiej Ochocie rozpoczęliśmy pilotażowe wdrażanie procedury interwencji wobec przemocy w rodzinie „Niebieskie Karty”. Taki jubileusz budzi wspomnienia i skłania do refleksji. Warto przyjrzeć się temu, co się wydarzyło i zastanowić się, jakie wyzwania stoją jeszcze przed nami.

Dziś mało kto pamięta, że pomysł usprawnienia działań interwencyjnych narodził się ponad trzynaście lat temu przy dystrybutorku z gorącymi napojami na korytarzu Komendy Stołecznej Policji, gdzie odbywało się szkolenie dotyczące przeprowadzania interwencji wobec osób nietrzeźwych. Tam też po raz pierwszy spotkał się zespół interdyscyplinarny, choć wtedy nikomu nie przyszło do głowy, by tak właśnie go nazwać. Przy filiżance kawy dyskutowali przedstawiciele policji, Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) i organizacji pozarządowych. Naprędce opowiedziana historia kilku interwencji policji i bezradność innych instytucji wobec pijanego sprawcy przemocy domowej, sąsiada jednej z naszych koleżanek, wywołały gniew i determinację: „Coś w końcu trzeba w tej sprawie zrobić!”. Było oczywiste, że musimy współpracować. Warto też przypomnieć, że pierwszym Komendantem Głównym Policji, który dał zielone światło nowej procedurze i mocno nas wspierał, był generał Marek Papała.

Przygotowanie procedury

trwało ponad dwa lata. To był czas intensywnego poszukiwania rozwiązań stosowanych w innych krajach, analizy interwencji przeprowadzanych przez polską policję, analizy zachowań i oczekiwań ofiar przemocy, przyglądania się zachowaniom sprawców, śledzenia tego, jak na sytuację w rodzinie wpływa interwencja, co dzieje się po jej zakończeniu, badania postaw i działań policjantów oraz innych osób pomagających, i wreszcie zastanawia się, jak umiejscowić procedurę w obowiązujących przepisach regulujących pracę poszczególnych instytucji zajmujących się pomaganiem rodzinie.

Od początku było wiadomo, że sama interwencja policjantów, choćby przeprowadzona wzorcowo, nie wystarczy. Dlatego równolegle trwały prace nad procedurą dla pomocy społecznej i gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Współpracę oparliśmy na założeniu, że poszczególne instytucje mają tylko cząstkową wiedzę na temat rodziny i że wspólne działania są niezbędne. Szybko też okazało się, że nawet najlepsza procedura nie zadziała, jeśli nie będzie odpowiednio przygotowanych i zmotywowanych do pomagania ludzi.

Niewątpliwym atutem był fakt, że sposób działania i dokumentacja dla poszczególnych służb były wypracowywane przez samych zainteresowanych i szeroko dyskutowane na różnych szczeblach hierarchii zawodowej. Pytaliśmy także o opinię ofiary przemocy, które uczestniczyły już w terapii i mogły podzielić się swoimi przeżyciami. Nieocenioną pomocą byli dla nas też alkoholicy z wieloletnią abstynencją, którzy w przeszłości stosowali przemoc wobec bliskich.

Po pilotażu

W połowie 1998 roku zaczęliśmy wdrażać procedurę w całej Polsce. Kiedy rozpoczynaliśmy działania przy współpracy z pełnomocnikami wojewodów ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, nie było jeszcze zarządzenia Komendanta Głównego Policji. To było szaleństwo, ale wiedzieliśmy: „teraz albo nigdy” i że ofiary przemocy nie mogą dłużej czekać. Musieliśmy się spieszyć. Szykująca się zmiana struktury administracyjnej kraju, uniemożliwiłaby nam realizację tego przedsięwzięcia. Mieliśmy wówczas 49 województw i tyle samo zespołów koordynujących wdrażanie „Niebieskich Kart” w swoich regionach. W ciągu pięciu miesięcy koordynatorzy przeprowadzili 1126 szkoleń, w których wzięły udział 32 574 osoby. Przeszkolono 17 530 policjantów, 7483 pracowników socjalnych, 4011 członków gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, 1223 koordynatorów gminnych programów profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych i 2327 przedstawicieli innych zawodów. Ruszyły lokalne kampanie, organizowano konferencje prasowe, dziennikarze pisali o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Patrząc z tej perspektywy, „Niebieskie Karty” przyczyniły się do zwrócenia uwagi na problem przemocy w rodzinie i pokazały możliwości udzielania pomocy oraz znaczenie współpracy służb. W historii przeciwdziałania przemocy w Polsce nie było wcześniej, ani później, tak dobrze zorganizowanej i przeprowadzonej akcji edukacyjnej na taką skalę. Już w pierwszych dwóch miesiącach funkcjonowania procedury w policji zarejestrowano 10 552 interwencje z użyciem „Niebieskich Kart” i ponad 3 tysiące interwencji pracowników socjalnych.

Na stałe w policji

Procedura „Niebieskich Kart” szybko weszła na stałe do pragmatyki działania policji. Jest też znana i doceniana za granicą. Znajomi policjanci często opowiadają, że uczestniczą w zagranicznych konferencjach i naradach, gdzie prezentują „Niebieskie Karty”. Dla mnie samej źródłem radości jest to, że dość szybko „zamieniliśmy się miejscami” i teraz coraz częściej uczestniczę w konferencjach i szkoleniach, gdzie o procedurze i doświadczeniach z nią związanych mówią policjanci. A dziesięć lat temu byłam jedną z niewielu osób, które znały procedurę na tyle, by prowadzić tego rodzaju szkolenia.

Lubię wspominać przypadkowe spotkanie z policjantem w jednym z ośrodków szkoleniowych. Było to chyba po dwóch latach wdrażania procedury. To spotkanie było dla mnie dowodem na to, że się udało. W ośrodku odbywało się równocześnie kilka szkoleń. Na obiedzie zagadnęłam siedzącego obok mężczyznę, w jakim szkoleniu uczestniczy. Powiedział, że jest policjantem i jest na warsztatach o przeciwdziałaniu przemocy. Z pasją powiedział: „Wie pani, uczymy się o procedurze „Niebieskich Kart”. Czy pani o niej słyszała?”. Bąknęłam, że co nieco. Wtedy on opowiedział mi przebieg procedury i uzasadnił celowość jej stosowania. Słuchałam jak zaczarowana.

Mamy wreszcie więcej danych na temat skali przemocy, wobec której interweniuje policja, co ułatwia planowanie działań pomocowych. W 1997 roku wiedzieliśmy tylko, że przeprowadza ona ponad milion interwencji domowych. Nie było jednak wiadomo, ile z nich dotyczy przemocy w rodzinie, a ile to awantury sąsiedzkie czy burdy na melinach. Teraz wiemy, że z użyciem „Niebieskich Kart” przeprowadzono np. w 1999 roku – 72 031 interwencji, a w 2005 roku – 96 773.

Ulepszanie procedury

Jedna z największych obaw policjantów na etapie pilotażu procedury dotyczyła tego, czy nie będzie to działanie akcyjne, kolejny zryw, gdzie policjanci się napracują, napiszą sprawozdania, i nic z tego nie wyniknie. Tymczasem praca nad ulepszaniem procedury „Niebieskich Kart” w policji trwa cały czas. Zarządzenie nr 21 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2002 roku zmodyfikowało procedurę, poprawiono druki dokumentacji i wprowadzono bardziej szczegółowe zadania dla dzielnicowego. Podczas szkoleń najczęściej wykorzystywana jest książka „Niebieskie Karty. Przewodnik do procedury interwencji wobec przemocy w rodzinie” wydana przez PARPA w 2005 roku. Zawiera ona opis całej procedury – rozszerzonej o pomoc społeczną i gminną komisję rozwiązywania problemów alkoholowych, a także o pracę interdyscyplinarną i budowanie lokalnych systemów przeciwdziałania przemocy.

Niewiele osób wie, że Biuro Taktyki Zwalczania Przestępczości Komendy Głównej Policji w 2005 roku wydało swój wewnętrzny przewodnik „Postępowanie policjantów w przypadku powzięcia informacji o czynie zabronionym popełnionym w rodzinie”. Obok zaprezentowanej tam procedury „Niebieskich Kart”, określone są standardy zapewniające właściwą jej realizację. A wśród nich zapis rozszerzający działania dzielnicowego i angażujący w proces pomagania policjantów innych pionów: „Zgodnie z intencją zapisu paragrafu 2 zarządzenia (nr 21 KGP z 31 grudnia 2002 roku – przyp. Dorota Sasal) podejmuje i przeprowadza interwencje domową każdy policjant i nie należy jej utożsamiać tylko z zadaniami komórek patrolowo-interwencyjnych Policji. Niebieską Kartę sporządza także dzielnicowy, który udał się na interwencję, gdyż powziął wiadomość o przemocy w rodzinie, tak jak i policjant komórki ds. nieletnich, a ponadto policjant służby kryminalnej przeprowadzający czynności na miejscu zdarzenia”.

Równolegle z wprowadzaniem procedury „Niebieskich Kart” do policji ruszył też proces zmian w organizacji pracy tej służby. Policja otworzyła się na współpracę z innymi instytucjami i specjalistami, także na poziomie szkoleń. Stało się niemal oczywistością, że cywilni specjaliści w dziedzinie przeciwdziałania przemocy w rodzinie prowadzą zajęcia w szkołach policyjnych, a ostatnio coraz więcej policjantów jest zapraszanych jako wykładowcy na szkolenia prowadzone przez inne instytucje. Dzięki „Niebieskim Kartom” o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie policjanci uczą się już na kursach podstawowych.

Nie tylko policja

Procedura „Niebieskich Kart” choć utożsamiana z działaniami policji, jest też procedurą dla pomocy społecznej. Jednak tutaj proces jej wdrażania przebiega wolniej. Od 1998 roku procedura była wprowadzona do ośrodków pomocy społecznej zaleceniem dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a dopiero od kwietnia 2004 roku znalazła odzwierciedlenie w zapisach znowelizowanej ustawy o pomocy społecznej. Być może jest to związane z inną strukturą organizacyjną tej instytucji (w policji nie trzeba było czekać na zmianę ustawy). Pomoc społeczna nie ma też tak rozbudowanego systemu sprawozdawczości, a więc nie bardzo wiadomo, jak przebiega wdrażanie i jak często „Niebieskie Karty” są stosowane przez pracowników socjalnych. Wycinkowo takie dane można uzyskać z badań przeprowadzonych w 2005 roku na zlecenie PARPA (www.parpa.pl).

Opracowano także procedurę „Niebieskich Kart” dla gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Jest dokumentacja i sposób postępowania, ale ciągle jeszcze procedura nie ma umocowania prawnego, a jej stosowanie opiera się na dobrowolności i zaangażowaniu członków komisji.

W ciągu tych dziesięciu lat podjęto również próbę opracowania i wdrożenia procedury „Niebieskich Kart” do placówek lecznictwa odwykowego. Jednak jest to procedura interwencji, która wymaga stanowczych i często restrykcyjnych działań wobec sprawców, co budzi wiele dylematów, gdy sprawca jest jednocześnie pacjentem i pozostaje z osobą pomagającą w relacji terapeutycznej. Ciągle jeszcze trwają dyskusje nad sposobem postępowania w takich przypadkach.

O „Niebieskich Kartach” można przeczytać nie tylko w specjalistycznych przewodnikach, ale także absolwenci różnych uczelni wybierają ten sposób interwencji do badań i rozważań w swoich pracach magisterskich.

Nowe wyzwania

Podstawą skuteczności pomocy udzielanej ofiarom przemocy jest praca interdyscyplinarna i ta część procedury stwarza najwięcej trudności. Z moich obserwacji wynika, że procedura zaistniała już w policji i policja sama występuje z inicjatywą jej ulepszania, rozwijania, prowadzenia szkoleń, przygotowywania materiałów. Mniej aktywna w tej sprawie jest pomoc społeczna czy środowiska lokalne. Być może powodem jest to, że „Niebieskie Karty” coraz bardziej utożsamiane są jednak z działalnością policji. Moim zdaniem brakuje dobrej koordynacji, a może odpowiedniej pieczy nad rozwijaniem procedury na szczeblu ogólnopolskim i ewaluacji tego procesu, która wytyczałaby kierunki działań, a także sprawnej sieci zaangażowanych współpracowników. Wyzwań jest wiele. Aby podnosić skuteczność procedury, ważne jest:

  1. Przeprowadzenie analizy zastosowania „Niebieskich Kart” w postępowaniu przygotowawczym, a potem dowodowym. Jest bowiem wiele przykładów wykorzystywania dokumentacji jako dowodu w sprawie, jednak nie jest to działanie obligatoryjne. Należałoby podjąć pracę nad umocowaniem prawnym dokumentacji.
  2. Rozszerzenie uprawnień policji już na etapie interwencji, tak by sprawca mógł być zatrzymywany przez interweniujący patrol. To w opinii prawników nie wymaga zmiany ustawy o policji, a jedynie odpowiedniej modyfikacji zarządzenia Komendanta Głównego Policji. Wymaga to głębszego rozeznania i ścisłej współpracy z policją.
  3.  Bardziej stanowcze prowadzenie prac legislacyjnych nad wprowadzeniem odpowiednich zapisów do ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, aby diagnozowanie przemocy w rodzinie i podejmowanie odpowiednich działań było obowiązkiem gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych.
  4. Prowadzenie systematycznych szkoleń interdyscyplinarnych, jako zadanie ciągłe, i opracowanie odpowiednich materiałów szkoleniowych.
  5. Przygotowanie kampanii edukacyjnej skierowanej do szerokiej populacji. Prowadzenie takiej kampanii dziesięć lat temu zaowocowało tym, że same ofiary przemocy w rodzinie, znając swoje prawa i obowiązki policji, prosiły opieszałych policjantów o uruchomienie procedury „Niebieskich Kart”.
  6. Zebranie, przeanalizowanie i rozpropagowanie dobrych praktyk związanych ze stosowaniem procedury. Na przykład w Gdańsku czy Opolu, dzięki zawarciu odpowiednich porozumień między instytucjami, w interwencjach policji uczestniczyli psycholodzy i pracownicy socjalni, a w Policach czy Skierniewicach „Niebieskie Karty” są integralną częścią systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

I na koniec ważna sprawa. Od lipca 2005 roku mamy ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Nakłada ona na samorządy lokalne obowiązek tworzenia gminnego systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Procedura „Niebieskich Kart” została opracowana tak, by łączyć kompetencje służb i tworzyć warunki do podejmowania współpracy już na poziomie interwencji. Stanowi ona zatem znakomite podstawy do budowania lokalnych systemów przeciwdziałania przemocy.

Dorota Sasal

Artykuł zamieszczony w numerze 1/48/2007 Dwumiesięcznika „Niebieska Linia”
www.pismo.niebieskalinia.pl