Dzień 8: „MYŚLAŁAM, ŻE SIĘ ZMIENIŁ”

Kategoria: Artykuły
Utworzono: 2014-12-02

Mam na imię Marianna, mam 65 lat. Od 18 lat byłam w związku partnerskim. On był wcześniej karany za przemoc wobec swojej byłej żony. Myślałam, że to go nauczyło, że się zmienił, że ja go zmieniłam. Niestety, najpierw była kontrola. Musiał wiedzieć, co, gdzie i z kim robię. Moje koleżanki i sąsiadki były jego największymi wrogami. Nie pozwalał na ich obecność w naszym mieszkaniu. One same zresztą to czuły i wolały zaprosić mnie do siebie, albo wpaść na chwilę pod jego nieobecność. Kiedy wzmagała się jego agresja, byłam winiona o wszystko, że obiad nie taki, że w kuchni jest talerz w zlewie, nawet o to, że nasz pies szczeka. Kiedy w nim wzmagało niezadowolenie poniżał mnie i znieważał. Byłam wtedy dla niego nikim. Najgorsze dla mnie było, kiedy się do mnie zbliżał, kiedy wymuszał pożycie seksualne. Godziłam się na to, bo był potem spokojniejszy, napięcie z niego ulatywało, a ja czułam się coraz gorzej i gorzej. Po ostatnim gwałcie poczułam, że jeśli tego nie przerwę, jeśli tego nie zgłoszę na policję to dłużej tego nie zniosę. Zrobiłam ten krok i moje życie się zmieniło na lepsze.

CO MI DAŁ KONTAKT Z POGOTOWIEM „NIEBIESKA LINIA"?

Kontakt z psychologiem i prawnikiem z Niebieskiej Linii bardzo mi pomógł. Są potrzebne takie osoby blisko osób pokrzywdzonych przestępstwem przemocy w rodzinie z tego względu, że pomagają działać w chaosie kryzysu, w którym się znajdowałam. Nawet zwykłe pisanie przez prawnika mi na kartce tego, co najważniejsze i tego, co wspólnie zaplanowaliśmy do wykonania było dla mnie konieczne. Okazało się, że osoby, które są w moim najbliższym otoczeniu, nie potrafiły mnie wspierać choćby z tego powodu, że nie znają się na mechanizmach przemocy i często ich rady są niekoniecznie przydatne. Rozmowy z psychologiem pomogły mi nie czuć się samotną z moim problemem, dodawały mi siły do samodzielnego działania. Sądzę, że gdyby nie kontakt ze specjalistami, moja droga wychodzenia z przemocy domowej była by o wiele dłuższa, o ile w ogóle możliwa.

CO BYM POWIEDZIAŁA INNYM KOBIETOM W PODOBNEJ SYTUACJI DO MOJEJ?

KOBITKI, NIE MA NA CO CZEKAĆ! Jeśli się wahacie, czy problem przemocy Was dotyczy warto skontaktować się ze specjalistami i o tym po prostu porozmawiać. Można zadzwonić, można poszukać informacji przez internet, ale najważniejsze jest, abyście osobiście spotkały się z psychologiem. Takie spotkania są w większości miejsc bezpłatne a macie dużo do stracenia, swoje dalsze życie, więc jest o co walczyć!!! Moja Pani psycholog mi mówi, że „jestem silna", ja powiem tak, na pewno jestem coraz silniejsza, czuję to i daję sobie szansę na dalsze lata życia w spokoju.

 

POMOC W NIEBIESKIEJ LINII

Poradnia Telefoniczna Niebieskiej Linii: 22 668-70-00 (dni powszednie: 12.00-18.00; soboty, niedziele i święta: 12.00-22.00)

Poradnia internetowa: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Zapisy na konsultacje: Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" IPZ, ul. Korotyńskiego 13, 02-121 Warszawa | sekretariat: 22 824 25 01

 

Zobacz także: