FRANCJA: KARA ZA DRĘCZENIE PSYCHICZNE W ZWIĄZKACH

Utworzono: 2010-01-28

Francja to pierwszy kraj, który rozważa wprowadzenie tego typu regulacji prawnej. Odpowiedni projekt ustawy został już złożony przez posła rządzącej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) Gilles’a Geoffroya. Zwalczanie przemocy wobec kobiet to jeden z priorytetów francuskiego rządu w tym roku. Premier Francois Fillon chce, aby nowe prawo weszło w życie najpóźniej na wiosnę.

– Musimy bronić ludzi przed sytuacjami, które co prawda nie pozostawiają widocznych blizn, ale rozbijają ich wnętrze. Im szybciej zapewnimy im ochronę, tym lepiej – podkreślał w przemówieniu z okazji Międzynarodowego Dnia Eliminacji Przemocy wobec Kobiet (25 listopada). Chociaż kobiety stanowią we Francji 95 procent ofiar przemocy w związkach, nowe prawo obejmie także mężczyzn, którzy coraz częściej skarżą się, że ich partnerki znęcają się nad nimi psychicznie.

Tak zwane molestowanie moralne nie będzie jednak łatwe do udowodnienia.

– Tak jak w przypadku mobbingu w miejscu pracy agresja ma ukryty charakter. Polega na poniżaniu, wywieraniu presji, izolowaniu społecznym partnera. Trudno jest ją udowodnić, bo nie pozostawia widocznych śladów – uważa paryska adwokat CĂ©line Mary.

Jej zdaniem, aby skutecznie zwalczać ten rodzaj agresji, trzeba się wgłębić w życie intymne pary.

– Ofiara musi zebrać dowody. Esemesy, e-maile, nagrać rozmowy telefoniczne, nakłonić rodzinę i sąsiadów, by występowali w roli świadków. To rzadko się udaje – dodaje Mary.

Zdaniem większości ekspertów to najmniejszy z problemów wynikających z nowej regulacji. – Oskarżenia o psychiczne znęcanie pojawiają się na ogół w chwili rozwodu i walki o prawo do opieki nad dzieckiem. Nie zawsze są one prawdziwe. Istnieje duże ryzyko, że sądy zaleje fala skarg, bo ludzie skorzystają z nowego prawa, by się zemścić na byłym małżonku – uważa Laurent Hincker, adwokat zajmujący się obecnie setką spraw rozwodowych, na których wysuwane są oskarżenia o molestowanie moralne.

Według niego z planowanej przez rząd ochrony ofiar „nie wyniknie nic oprócz paraliżu sądownictwa”. Tym bardziej że francuskie sądy będą mogły w takich przypadkach stosować elektroniczne środki nadzoru, a nawet orzekać kary więzienia.

Organizacje pomagające ofiarom przemocy wykazują większy entuzjazm. – Po raz pierwszy istnieje szansa, że przemoc psychiczna zostanie uznana przez prawo. To ważne, bo występuje ona na ogół wraz z przemocą fizyczną lub eskaluje w kierunku przemocy fizycznej - tłumaczy w rozmowie z „Rz” wiceszefowa Stowarzyszenia przeciwko Przemocy Psychicznej w Życiu Prywatnym (AJC) Murielle Anteo.

Jej zdaniem miliony ludzi cierpią z powodu agresji werbalnej i psychicznej partnera.

– Liczba osób zgłaszających się do nas stale rośnie. Jest wśród nich coraz więcej mężczyzn. W ostatnich dziesięciu latach jakość związków bardzo się zmieniła. Opierają się one coraz częściej na manipulacji, na szantażu – twierdzi Anteo.

Statystyk dotyczących przemocy psychicznej na razie brak. Narodowe Obserwatorium Przestępczości (OND) w Paryżu szacuje jednak, że jej ofiarą pada jedna trzecia francuskich kobiet i 10 procent mężczyzn.

Jeśli chodzi o przemoc fizyczną, to rośnie ona z roku na rok. Według OND (dane z listopada 2009 roku) między 2007 a 2008 rokiem ponad 900 tysięcy osób padło ofiarą przemocy fizycznej i seksualnej ze strony partnera.

To o 100 tysięcy więcej niż w latach 2006 – 2007. Aż 157 kobiet zginęło z rąk męża lub konkubenta. Średnio wskutek brutalnego pobicia przez partnera ginie we Francji co trzy dni jedna kobieta.

Stowarzyszenie Przeciw Przemocyw Rodzinie www.ajc-violence.org

Źródło: Rzeczpospolita, www.rp.pl