Okiełznać emocje

ekspert radzi nWarsztaty rozwojowe z końmi dla osób doświadczających przemocy to innowacyjna metoda, która, wykorzystując potencjał koni–trenerów i ich naturalne umiejętności, pomaga osobom doświadczającym przemocy w identyfikacji własnych potrzeb i emocji oraz umożliwia rozwój w wymiarze samoświadomości.

Od trzydziestu lat obcuję z końmi, a pracuję z nimi od dwudziestu lat i znam potencjał tych zwierząt, dlatego zaczęłam się zastanawiać, jak one mogą pomóc osobom, z którymi na co dzień pracuję w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ? Pomysł ten kiełkował powoli, aż do momentu, gdy natrafiłam na Horse Asisted Education i szkołę facylitatorów prowadzoną przez Agatę Wiatrowską.

Horse Asisted Education to innowacyjna metoda uczenia się ludzi, w której uczestniczą konie-trenerzy. Jej celem jest szeroko rozumiany rozwój osoby w obszarze: samoświadomości, umiejętności społecznych, przywództwa, a także pomoc w zmianie, jaką chce osiągnąć. Istotą tej metody jest stworzenie przestrzeni, w której możemy doświadczyć siebie w relacji z koniem–trenerem.

Koń od wieków towarzyszy człowiekowi, a w spotkaniu z tym zwierzęciem zawsze stykają się dwie płaszczyzny – symboliczna i rzeczywista. Płaszczyzna rzeczywista jest tym, co znajduje się na poziomie faktów świadomych oraz nie do końca przez nas uświadamianych i nazwanych, natomiast płaszczyzna symboliczna to indywidualne archetypowe skojarzenia z koniem. Z jednej strony koń może być symbolem wolności, niezależności, z drugiej zaś – symbolem podporządkowania (koń roboczy). Koń staje na granicy pomiędzy symboliką a rzeczywistością. Te zwierzęta budzą wśród ludzi wiele emocji, skojarzeń, obaw, lęków, ale też w naturalny sposób są katalizatorem naszych emocji i relacji ze światem.

Program rozwojowy
Programy rozwojowe z końmi Horse Asisted Education, które prowadzę jako facylitatorka z osobami doświadczającymi przemocy, tworzą przestrzeń do doświadczania siebie, uczenia się o sobie i swoim świecie wewnętrznym nowych rzeczy, o relacjach z innymi i ze światem. Relacje, jakich uczą konie- -trenerzy, są oparte na Porozumieniu bez Przemocy. Konie postrzegają nas w sposób holistyczny, traktują jako całość i pokazują obszary w nas samych, które aktualnie wymagają od nas poświęcenia im uwagi. Są to m.in.: stawianie granic, dobra komunikacja, samoświadomość, odwaga do działania, podejmowanie decyzji i budowanie zaufania do świata.

Na co dzień w pracy z osobami doświadczającymi przemocy słyszę od moich klientów, że borykają się właśnie z takimi konsekwencjami doświadczanej traumy, nad którymi przy pomocy koni-trenerów możemy pracować i je „odczarowywać”. W trakcie programów Horse Asisted Education nauka odbywa się poprzez bezpośrednie uczestniczenie w relacji. Jest to metoda, w której nie ma drogowskazów, metod czy technik postępowania. Każde działanie wynika z przejęcia odpowiedzialności, odwagi i podjęcia decyzji. Proces uczenia się przez doświadczenie przebiega w realnej sytuacji i angażuje całą osobę. Zachowania konia są autentyczne, co powoduje, że jest to prawdziwa relacja i prawdziwa komunikacja.

Zajęcia z końmi pozwalają też na ujrzenie siebie jako osoby mającej realny wpływ na otaczającą
rzeczywistość. Koncepcja Horse Asisted Education opiera się na kilku prostych zasadach:

Innowacyjność metody
Horse Asisted Education to rodzaj uczenia się podobny do tego, który towarzyszy nam od dzieciństwa, czyli angażuje całą osobę w poznanie świata i rozwijanie umiejętności. Uruchamia on nie tylko intelekt, ale też intuicję, świadomość doznań płynących z ciała oraz emocje, które utrwalają to, czego się nauczyliśmy.

W proces tego sposobu nauki jest zaangażowany układ limbiczny, czyli część mózgu zwana mózgiem ssaczym, który kontroluje emocje, zachowania i popędy charakterystyczne dla danego gatunku. W układzie limbicznym mieści się również pamięć ruchów i długoterminowa. Doświadczenia z końmi silnie angażują i aktywizują właśnie ten układ. Dzięki temu procesowi uaktywniają się nieuświadomione do tej pory kompetencje i umiejętności. Pracując tą metodą, nie stosuję pojęć wartościujących, np. „dobrze”, „źle”. Zadaniem uczestników nie jest bowiem „wykazanie się”. Stosuję raczej zasadę „mniej” znaczy „więcej”.

W tej innowacyjnej metodzie rozwojowej to koń jest trenerem. Koń, na co dzień szkolony metodami tradycyjnymi, uczy się posłuszeństwa. Kiedy takie konie czują, że ktoś jest skłonny do zachowań przemocowych, boją się i są posłuszne. Natomiast konie w odpowiedni sposób przygotowywane wspierane, nie boją się reagować na takie zagrożenie. W pracy z końmi–trenerami ważnym aspektem jest to, że to właśnie te zwierzęta współtworzą programy rozwojowe.

Koń wpływa na ostateczny kształt programu. Ma prawo wyboru, czy chce brać udział w ćwiczeniach (konie, podobnie jak uczestnicy, mają dobrowolny wybór) oraz czy chce ćwiczyć z daną osobą, czy też nie. Konie-trenerzy mają prawo do wyrażania swojej końskiej osobowości i dajemy im taką możliwość. Podczas programów koń nie porusza się w kategoriach „dobry”, „posłuszny”, „ma się słuchać”. Współprowadząc programy rozwojowe z końmi-trenerami, buduję z nimi relację opartą na szacunku, Porozumieniu bez Przemocy, wyrażaniu siebie i swoich potrzeb.

Koń-trener ma w sobie siłę, niezależność i piękno. Facylitator podczas prowadzenia programu jest liderem. Jego zadaniem jest stworzenie i dbanie o bezpieczną przestrzeń rozwojową zarówno uczestników, jak również koni. Ufam, że konie doskonale wiedzą co robią. Nie potrafię jednak do końca przewidzieć, jak potoczy się każde z proponowanych ćwiczeń. Za każdym razem relacja koń-uczestnik jest budowana w inny sposób, stanowi pewnego rodzaju zagadkę, tajemnicę. Każdy warsztat jest inny, niepowtarzalny, a każde spotkanie uczestników warsztatów i koni – magiczne.

Aktywność, dobrowolność i niezależność zachowań koni podczas warsztatów Horse Asisted Education jest podstawową przestrzenią rozwojową, natomiast koń używający swojej koniobowości do mówienia „NIE”, jest podstawowym narzędziem. Koń w jasny sposób komunikuje czy chce danego dotyku, bliskości czy rodzaju i sposobu interakcji. Wzajemne zaufanie zwierzęcia do człowieka i odwrotnie umożliwia stworzenie przestrzeni do bycia autentycznym nie tylko uczestnikowi warsztatów, ale również koniowi. Konie, podobnie jak osoby doświadczające przemocy, w różnych sytuacjach czy trudnych relacjach uruchamiają przystosowawcze mechanizmy obronne i mogą chować się za maskami. Konie są mistrzami komunikacji niewerbalnej i dzięki swoim holistycznym umiejętnościom docierają do naszego wnętrza. Widzą, kim naprawdę jesteśmy, nie oceniają nas. Koń-trener w pełni korzysta ze swojej koniobowości, jest sobą, jest tu i teraz. Dzięki temu może pomagać osobom doświadczającym przemocy w budowaniu zaufania, wiary w siebie i swoje możliwości, w dostrzeganiu granic własnych i innych. Ponadto może mieć wpływ na sytuację, a przy tym nie stosować zachowań przemocowych, rozpoznawać cele i je realizować, podchodzić świadomie do wyzwań i rozwijać umiejętność pokonywania ich, rozwijać poczucie wartości, pewności siebie, która umożliwia zmianę kontroli na reagowanie „tu i teraz”. Konie–trenerzy zachęcają do bycia autentycznym, rozwijania samoświadomości (rozpoznawania uczuć, emocji, stanów, w jakich osoba się znajduje oraz odczuć
płynących z ciała i reakcji na wydarzenia), relacji z innymi, działania w zgodzie ze sobą i świadomego przywództwa.

Tworząc przestrzeń do uczenia się z końmi, staram się zapraszać uczestników do opuszczenia swojej strefy komfortu, i tworzyć taką przestrzeń i atmosferę, żeby każdy z nich dobrowolnie ją opuszczał. Jednak szanuję decyzję, gdy ktoś nadal chce pozostać w strefie komfortu. Proces wychodzenia poza tę strefę w trakcie programów rozwojowych z końmi powoduje uelastycznienie granic między strefą komfortu a uczeniem się nowych umiejętności i odkrywania własnych kompetencji oraz łatwe przechodzenie między nimi, a co za tym idzie – często odwiedzana strefa
uczenia się staje się z czasem strefą komfortu.

Warsztaty z końmi–trenerami
Obecnie współpracuję z dwoma przygotowanymi przeze mnie do roli trenerów końmi: Tiarą i Tarzanem. Zajęcia odbywają się w ośrodku na terenie Warszawy. Program, który wprowadzam dla osób doświadczających przemocy, nosi tytuł „Okiełznaj swoje emocje”. Moim założeniem było przyjrzenie się emocjom, rozpoczynając od rozpoznawania ich, nazwania, ulokowania w ciele oraz
poznania reakcji, jakich doświadczają osoby uczestniczące w warsztacie, i w jaki sposób przekłada się to na sytuacje z życia codziennego. Uczestnicy biorą udział w różnorodnych ćwiczeniach z końmi. Może w nich uczestniczyć każdy, niezależnie od tego, czy miał kiedykolwiek kontakt z tymi zwierzętami. Praca odbywa się poprzez nawiązywanie relacji z ziemi i nie przewiduje wsiadania na konie.

Pracujemy w sposób zindywidualizowany. Oznacza to, że w każdym kolejnym ćwiczeniu uczestnik może samodzielnie wyznaczać sobie cele zgodne z tematem warsztatu, eksperymentować, wyciągać wnioski czy stawiać istotne dla siebie pytania, a także dzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi. Proponowane przeze mnie ćwiczenia mają na celu rozwój osobisty uczestników warsztatów w obszarze, jaki obejmuje temat aktualnego spotkania. Na zajęcia zapraszam cztery,
maksymalnie pięć osób; wiąże się to z dbałością o kameralną atmosferę zajęć oraz dobrostan koni-trenerów.

Warsztaty trwają sześć godzin. Standardowy dzień warsztatu zaczynamy od krótkiego poznania siebie, swoich oczekiwań i programu. Następnie ruszamy na przygotowany plac do pierwszego ćwiczenia, które polega na obserwacji dwóch koni: Tiary i Tarzana. Zadaniem uczestników jest udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dotyczących zachowania koni: Jakie cechy można zaobserwować? Kto jest liderem? Który z koni bardziej mi się podoba (ciekawi mnie) i dlaczego oraz z którym z koni się identyfikuję? Jakie wzbudzają we mnie emocje i co się dzieje z moim ciałem? Po ćwiczeniu odbywa się dyskusja pokazująca różnice w poczynionych obserwacjach, ocenie koni oraz sytuacji.

Kolejne dwa ćwiczenia są zaplanowane w taki sposób, aby każdy z uczestników miał bezpośredni
kontakt z koniem. Ważne, by każdy miał możliwość (w zależności od ćwiczenia) nawiązania kontaktu z koniem poprzez prowadzenie go za pomocą linki lub bez, a także możliwość obserwowania swoich emocji, swojego zachowania i dostrzegania zmian, które konie wprowadzają podczas ćwiczeń poprzez odczytywanie sygnałów wysyłanych przez konia. Po każdym ćwiczeniu ma miejsce dyskusja, w trakcie której przekazuję wiedzę dotyczącą aktualnego tematu spotkania.

Z moich doświadczeń wynika, że ogromnie ważną rolę odgrywa fakt, że koń wysyła jasne komunikaty, a przy tym nie ocenia. Daje się to zauważyć już podczas obserwacji stada, ale również w trakcie wykonywania poszczególnych ćwiczeń. Uczestnicy żywo reagują na każdy najmniejszy ruch ze strony konia-trenera i chętnie szukają odpowiedzi na to, co się wydarzyło. Koń stawia uczestnikowi wyzwania, ale też zmusza do refleksji, głębszego wejrzenia w siebie, obserwowania swoich emocji i stanu ciała. Osoby doświadczające przemocy dostrzegają i utożsamiają zarówno zachowania, jak również płeć konia z zachowaniami sprawców. On jest kopią mojego męża, też jest taki zaczepny, szuka czegoś, żeby mógł się przyczepić i zaatakować, ona spokojna i opanowana, ale niezależna i stawiająca granice.

Część uczestników wybiera konia, który przypomina im osoby stosujące przemoc, tłumacząc to, np. znam działanie w takich sytuacjach, a część wybiera ich przeciwieństwo, żeby siebie sprawdzić – czy dam sobie radę? Takie stwierdzenia dają możliwość przedyskutowania podczas omówień, co to oznacza dla uczestników, czy te pojawiające się uczucia dotyczą chwili obecnej, czy wynikają z sytuacji, którą przenoszą ze swojego domu, co to za uczucia, czym się objawiają? Kolejne ćwiczenia pokazują, jak ważna jest samoświadomość, ponieważ koń dociera do naszego wnętrza, „czyta”, czy to, co myślimy, czujemy i przedstawiamy na zewnątrz, jest spójne. I tu pojawia się wiele, często różnych i skrajnych emocji, które stanowią początek nowej drogi do poznawania siebie.

Po zajęciach uczestnicy są proszeni o krótką refleksję na temat tego, jak się czują i jakie emocje im towarzyszą. Oto kilka wypowiedzi:

Zastanawiałam się, czego mogę nauczyć się w tak krótkim czasie i trochę w to wątpiłam, ale okazało się, że te ćwiczenia nie zakończyły się one w dniu warsztatu – cały czas mam je w głowie i nadal wywierają na mnie wpływ.

Odkryłam, że wiele zależy od mojego nastawienia. Nie mogę zamykać się w sobie i odbierać sobie możliwości (szans), które się pojawiają. Czyli nie działać automatycznie, tylko być uważną i skoncentrowaną. Takie to oczywiste, a dopiero koń–trener mi to pokazał.

Fizycznie – potworny ból. Na drugi dzień nie było miejsca, które by mnie nie bolało. W mięśniach czułam zakwasy, a stawy miałam całkiem sztywne. Głowa nie nadążała za ciałem, a rękom było wszystko jedno. Na poziomie emocji – powrót do źródeł. Nie wiem jak to inaczej nazwać. To było jak wewnętrzna walka między tym, co słyszę, tym, co powinnam a tym, co chcę. Zrozumiałam, jak bardzo jest we mnie zakorzenione staranie, żeby było dobrze, a nawet lepiej. Warsztaty przypomniały mi, kim byłam, nim zaczęłam się starać. Poczułam, że jestem w strefie doświadczania, uczenia się i dostrzegłam, jak bardzo próbuję zachować równowagę w tym miejscu, żeby się ponownie nie zatrzasnąć. Nie umiem być tu i teraz. Nawet gdy odpoczywam, moja głowa jest wszędzie i nigdzie. Tak, jakbym bała się siebie dostrzec, jakbym bała się poczuć na nowo, że czegoś chcę. Choć przyznam, że słowa: bądź spójna, bądź tu i teraz, pomyśl, czy tego naprawdę chcesz mają dla mnie dziś wielką moc.

Refleksja na koniec
Warsztaty rozwojowe z końmi dla osób doświadczających przemocy to innowacyjna metoda, dzięki której można pomóc osobom po doświadczeniu przemocy w przepracowaniu traumatycznych doświadczeń i dotrzeć do źródła lęku. Wykorzystując potencjał zwierzęcia i jego naturalne umiejętności, możemy towarzyszyć tym osobom w identyfikacji własnych potrzeb i emocji oraz umożliwić rozwój w wymiarze samoświadomości.

Autorem tekstu jest Karolina Czarnecka – psycholożka, certyfikowana specjalistka ds. pomocy ofiarom przemocy w rodzinie, facylitatorka programów rozwojowych z końmi Horse Assisted Education. Pracuje w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ, Warszawa.

Materiał Niebieskiej Akademii Warszawskiej, projekt finansuje Miasto Stołeczne Warszawa. 
LOGO biale finansowanie