Artykuł wstępny (Niebieska Linia nr 2 / 2014)

Renata Durda

Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy

Od kilku lat z podziwem obserwuję jak ludzie tworzący system przeciwdziałania przemocy w rodzinie doskonalą swoje kompetencje i umiejętności. Wiem, wiem... niektórzy zrobią tu zdziwioną minę i powiedzą, że chyba żartuję, bo przecież media nadal często pokazują rodzinne dramaty, a programy interwencyjne piętnują różnych pomagaczy (pracowników socjalnych, policjantów, pedagogów, kuratorów sądowych i wielu innych), którzy nie tylko nie pomogli, ale wręcz zaszkodzili. Ale ja należę do tych, dla których szklanka jest do połowy pełna (choć widzę i pustą połowę), a nawet w jednej trzeciej, jednej czwartej pełna. W tym numerze „Niebieskiej Linii" pokazujemy jak dobrze „działamy lokalnie". Bo działamy! Od kiedy w 1998 roku zaczęliśmy wydawać pismo „Niebieska Linia" bardzo zmieniła się zawartość artykułów – już nie przekonujemy, że warto działać, ale piszemy W JAKI SPOSÓB działać. Jak zachęcić ludzi do aktywności w lokalnym systemie, jak wykorzystać wiedzę o procesach grupowych w praktyce działania grup roboczych, jak sprawniej (i skuteczniej) realizować procedurę „Niebieskich Kart". I mimo wielu wyzwań, które wciąż przed nami, wierzę, że trudno byłoby dziś zawrócić nas z tej drogi. Punkt wyjścia i wiara, że za słona zupa usprawiedliwia „porządki" w rodzinie zostały daleko w tyle (choć maruderzy wciąż kręcą się przy linii startuJ).

Wierzę też, że Czytelnicy „Niebieskiej Linii" swój rozwój zawodowy rozumieją nie tylko jako coraz sprawniejsze codzienne działania na „pierwszej linii frontu", ale także jako globalne myślenie o mechanizmach społecznych. Pan Kowalski żyje dziś w globalnym społeczeństwie z jego normami i zasadami, edukują go te same elektroniczne media, co pana Schmidta, Smitha czy Havranka. Dlatego i my, jako specjaliści musimy wiedzieć, co na świecie mówi się i myśli o przemocy w rodzinie, czym najbardziej niepokoją się światowi specjaliści, jakie standardy pomocy pokrzywdzonym proponują/postulują inne państwa.

To ważne, bowiem współcześnie – choć działamy lokalnie, to myślimy globalnie.

Wartościowej i pożytecznej lektury

Renata Durda