Artykuł wstępny (Niebieska Linia nr 4 / 2011)

Renata Durda

Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy

Odsłanianie tajemnic przemocy domowej ma swoją dynamikę i kolejne akty. Po przemocy wobec dzieci i kobiet, przyszedł czas na pokazanie tematu tabu -  przemocy wobec osób niepełnosprawnych. Niestety, wciąż za mało wiemy o tym zjawisku, bo prawdy strzegą cztery ściany mieszkań i placówek opiekuńczych. Tylko co pewien czas zatrzymujemy się na chwilę, gdy media podają informację o zabitych przez babcię niepełnosprawnych wnukach czy kolejnych zaniedbaniach (delikatnie mówiąc) w domu "spokojnej" starości. Kto i dlaczego "coś takiego" robi? - zadajemy sobie retoryczne pytanie. Jednocześnie bardzo chcemy wierzyć, że to incydent, a nie szersze zjawisko.

Próbę zrozumienia i opisania problemu przemocy wobec i w środowisku osób niepełnosprawnych podejmują Autorzy tekstów w tym numerze z "Niebieskiej Linii". Szukając odpowiedzi na pytanie "dlaczego", odwołują się do społecznej teorii "innego", którego nie rozumiemy i trochę się boimy. Próbując odpowiedzieć na pytanie "kto", odwołują się do praktyki opieki nad osobami niepełnosprawnymi w Polsce i badań wiktymologicznych. Okazuje się, że często są to osoby najbliższe, które nie radzą sobie z wyzwaniami opieki nad osobą o długotrwałej niesprawności.

Doświadczenia z prowadzonych szkoleń dla pracowników placówek opiekuńczo-leczniczych dla osób długotrwale i przewlekle chorych somatycznie i psychicznie pokazują smutną rzeczywistość. Kobiety, które tam pracują (bo to głównie kobiety) są w złej kondycji psychicznej - często łączą trudne role domowe z ciężką i wyczerpującą psychicznie i fizycznie pracą zawodową. Nikt nie stwarza im w pracy okazji do podnoszenia kompetencji, nie dba o ich kondycję psychiczną, nie wspiera i nie superwizuje ich pracy. Ze zdziwieniem i ulgą przyjmują informacje, że mają prawo do negatywnych uczuć czy emocji, że mają prawo dbać o siebie i ładować wewnętrzne akumulatory, a sytuacje konfliktowe można rozwiązywać innymi metodami niż przemocowe, tylko trzeba (i można) się ich nauczyć...

W tym numerze zwracamy także uwagę na problematykę seksualności osób niepełnosprawnych i starszych - czyli tych grup, którym społeczeństwo odmawia prawa do seksualności. Mimo wszechobecnych w filmie, reklamie, mediach i kulturze zachęt do bycia istotą seksualną, są wśród nas osoby dorosłe, którym tych zachowań odmawiamy. Dlaczego? To kolejne retoryczne pytanie.  

Jeśli jesteście gotowi do zmiany stereotypowych przekonań i poglądów na niesprawność i starość - zapraszam do lektury tego numeru "Niebieskiej Linii".

 

Miłego czytania
Renata Durda