Wyjątkowa pozycja. O możliwościach nauczycieli na przykładzie amerykańskim

Monika Czyżewska

Niebieska Linia nr 5 / 2006

 

Nauczyciele z racji wykonywanego zawodu i miejsca pracy mają szczególny ogląd funkcjonowania dzieci. Najszybciej mogą wychwycić nieprawidłowości w ich zachowaniu, w tym także te związane ze stosowaniem wobec nich przemocy.

 

Pedagodzy, nauczyciele oraz inni pracownicy szkoły mają możliwość wczesnej identyfikacji przypadków krzywdzenia dzieci. Mogą pomóc oszacować skalę krzywdzenia na danym terenie: orientują się, jak mało kto w ich otoczeniu, jak dużo jest w szkołach dzieci z rodzin alkoholowych, przemocowych, patologicznych, widzą, które sprawiają wrażenie zaniedbanych. Pedagodzy i wychowawcy jako "dobrzy dorośli" mogą być wsparciem dla ucznia, gdy dziecko nie może liczyć na pomoc ze strony rodziców. Pedagog może organizować i prowadzić działania reedukacyjne i socjoterapeutyczne wobec dzieci ofiar i świadków przemocy, oraz prewencyjne wobec dzieci z grupy podwyższonego ryzyka wystąpienia krzywdzenia. Może organizować warsztaty, szkolenia dla uczniów, kadry nauczycielskiej, rodziców np. dotyczące radzenia sobie z agresją, reagowania na przemoc. Ma również możliwość spełniać pozytywną rolę przy konstruowaniu i wprowadzaniu programów profilaktycznych dostosowanych do problemów i deficytów uczniów w swojej szkole. Może być koordynatorem takich działań, wspierać wychowawców, współpracować ze specjalistami z poradni psychologiczno-pedagogicznej.

Jednak najważniejszym obszarem, na jakim działać mogą pedagodzy, jest profilaktyka i takie działania, jak: kształtowanie i rozwijanie dobrych relacji dzieci z rodzicami i innymi dorosłymi, rozwijanie świadomości na temat zjawiska krzywdzenia dzieci, kształtowanie pozytywnego wizerunku dziecka, a także działania edukacyjne wobec uczniów dotyczące posiadanych przez nich praw i możliwości poszukiwania pomocy oraz kształtujące przyszłe postawy rodzicielskie uczniów. Wiele tutaj o możliwościach, niewiele natomiast o obowiązkach - te w polskim prawie oświatowym są sformułowane ogólnikowo i tym samym uzależniają one ochronę dzieci od dobrej woli ich opiekunów.

Warto przyjrzeć się amerykańskiej praktyce. W Stanach Zjednoczonych na szeroką skalę zaczęto mówić o systemowym przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci w latach 70. XX wieku. Akty prawne jasno ukazują drogę, jaką poszło amerykańskie prawo federalne w tej kwestii (Child Abuse Prevention and Treatment Act1). Prawo to stwierdza, iż: każde dziecko ma prawo żyć w środowisku wolnym od krzywdy i zaniedbania; bezpieczeństwo dziecka jest najważniejszym celem, który wyznacza kierunek działań związanych z ochroną dziecka; dzieci potrzebują kochającej rodziny i otoczenia, w którym będą zaspokojone jego potrzeby psychiczne, emocjonalne, edukacyjne i socjalne; promuje się zdrowy rozwój relacji rodzinnych.

Amerykanie są coraz bardziej wrażliwi na kwestię zaniedbania edukacyjnego, które postrzegają jako jedną z form krzywdzenia, mającą bardzo poważne konsekwencje.

W Stanach Zjednoczonych istnieją specjalne Służby Ochrony Dzieci (Child Protective Services). Ich rolą jest zajęcie się dzieckiem i jego otoczeniem natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia o przypadku krzywdzenia. Zgłoszenie obwarowane jest wieloma formalnymi wskazaniami, które każdy, kto w swojej pracy styka się z dziećmi, powinien znać i stosować. Według badań z 2001 roku personel szkoły był najczęstszym źródłem informacji (16%) dla Służb Ochrony Dzieci.

Dlaczego nauczyciele?

Głównym celem systemu edukacji jest uczyć. Aby to osiągnąć, konieczne jest usunięcie barier uniemożliwiających to działanie. Przemoc wobec dziecka jest taką właśnie barierą. Kluczową sprawą są tutaj szkolenia dla osób stykających się z dziećmi. Przeszkoleni pracownicy oświaty stają się bardzo ważną grupą, która może wykrywać nieprawidłowości w rozwoju dziecka i ocenić jego możliwości uczenia się. We wszystkich stanach przewidziane są kary za niezgłaszanie przypadków krzywdzenia lub zaniedbania dziecka bądź takich podejrzeń.

Jest wiele powodów, dla których w społeczeństwie amerykańskim uważa się, że pracownicy oświaty powinni brać udział w identyfikacji, zwalczaniu i zapobieganiu maltretowania dzieci: są w stałym i bliskim kontakcie z dzieckiem, zawodowo i prawnie są odpowiedzialni za zgłaszanie przypadków krzywdzenia, mają wyjątkową pozycję, jeśli chodzi o występowanie w imieniu dzieci o zachowywanie ich praw oraz o wprowadzanie, modyfikowanie i promowanie programów, których celem może być pomoc dzieciom i wzmocnienie rodzin. Kolejnym atutem nauczyciela jest jego pozytywna relacja z dzieckiem, która może wzmocnić do przeciwstawienia się dotykającej go krzywdzie.

Wskazówki dla nauczycieli

Dzieci, które są ofiarami przemocy, zazwyczaj są zalęknione i wycofane, jednak zdarza się, że szukają sposobów na zwrócenie na siebie uwagi. Często są to zachowania, które mogą rodzić głęboki sprzeciw i niechęć, a np. w polskiej praktyce nierzadko są powodem obniżonej oceny z zachowania bądź nadania dziecku etykietki "niegrzecznego", w swej istocie są jednak rozpaczliwym wołaniem o pomoc i uwagę. Co może wskazywać, że dziecko jest ofiarą przemocy? Dziecko:

jest agresywne, zbuntowane;

- kuli się ze strachu przed dorosłymi;

- rozrabia, przeszkadza;

- jest destrukcyjne w stosunku do siebie lub innych;

- przychodzi do szkoły bardzo wcześnie albo nie chce wracać po za-jęciach do domu;

- okazuje całkowity brak strachu przed ryzykiem, niebezpieczeństwem;

- powoduje różne wypadki, bójki itp.;

- oszukuje, kradnie, kłamie;

- nosi ubrania, które starannie okrywają ciało (np. ze względu na ślady przemocy), nawet w czasie ciepłych dni;

- nie jest w stanie tworzyć i podtrzymywać zdrowych relacji rówieśniczych;

- wykazuje regresywne lub coraz mniej dojrzałe zachowanie;

- wykazuje niechęć lub nie toleruje fizycznie wyrażanych pochwał, jak np. poklepanie po plecach;

- nic sobie nie robi z reakcji nauczycieli (np. próśb, apeli, kar).

Amerykańskie wytyczne bardzo jasno stwierdzają, że nauczyciele, którzy zgłaszają dany przypadek (podejrzenie krzywdzenia), nie są zachęcani do kontaktowania się z rodzicami czy opiekunami podejrzanymi o krzywdzenie dziecka. Nie zaleca się w żaden sposób, aby pedagog próbował na własną rękę naprawiać sytuację domową, gdyż do tego są powołane odpowiednie służby (np. SOD) i agencje. W procedurze ratowania dziecka istnieją m.in. następujące zalecenia w momencie rozmawiania z nim na temat krzywdzenia:

- Nauczyciel nie powinien sprawiać wrażenia zszokowanego informacjami usłyszanymi od dziecka, gdyż może to onieśmielić czy wręcz zamknąć dziecko.

- Jeśli dziecko ujawnia swój "sekret rodzinny", należy docenić je za to. Nie jest to moment na decydowanie, czy dziecko mówi prawdę, czy nie.

- Nie należy zadawać pytań sugerujących czy naprowadzających.

- Należy starać się, by dziecko czuło się jak najswobodniej.

- Trzeba podkreślić, że dziecko nie jest winne wydarzeniom, które opisuje, gdyż często dzieci obwiniają się lub są obwiniane przez sprawców, że to one same ponoszą odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.

- Dziecko może się bać, że zostanie zabrane z domu albo że rodzic zostanie aresztowany. W takim wypadku należy zgodnie z prawdą powiedzieć, że nikt jeszcze nie wie, jak sprawy się potoczą.

- Dzieci mogą się bać, że o znęcaniu się nad nimi dowiedzą się inni. Rozmówca powinien więc zapewnić je, że informacje nie zostaną ujawnione ani kolegom z klasy, ani nikomu nieupoważnionemu. Należy jednak wyjaśnić, kto dowie się o sprawie: wymiar sprawiedliwości, dyrektor szkoły, SOD.

- Należy być szczególnie uwrażliwionym na bezpieczeństwo dziecka po ujawnieniu problemu. Trzeba dopytać je, co sądzi o powrocie do domu i bacznie obserwować, jak na to pytanie odpowie.

W przypadkach zagrożenia bezpieczeństwa dziecka konieczne może się okazać podjęcie natychmiastowej akcji, w której "dowodzenie" przejmą pracownicy SOD. Pierwszym elementem może być przeprowadzenie wstępnego przesłuchania jeszcze w szkole i w takim wypadku należy udostępnić odpowiednie pomieszczenie, które zapewni dyskrecję, by np. rówieśnicy dziecka-ofiary nie zorientowali się, że w szkole jest obecny pracownik SOD, a ich kolega/koleżanka są przesłuchiwani.

Procedura zgłaszania przypadku krzywdzenia

W Stanach Zjednoczonych każdy stan ma swoje własne odrębne prawo. Również w obszarze reagowania na przemoc wobec dzieci nie ma jednorodnego, federalnego modelu, choć istnieją pewne zasady dotyczące najistotniejszych elementów zgłoszenia obowiązujące w każdym stanie. W różnych publikacjach zachęca się pracowników szkoły, by aktywnie uczestniczyli w działaniach związanych z tworzeniem stanowych bądź lokalnych uregulowań dotyczących ochrony dzieci. Nauczyciele np. mogą współuczestniczyć w tworzeniu tzw. protokołu, czyli dokumentu, który opracowuje szkoła celem ustalenia procedury zgłaszania przypadków krzywdzenia. Należy mieć na względzie: m.in. komu w szkole edukator ma zgłaszać podejrzenie krzywdzenia? Jak szczegółowe informacje powinien posiadać nauczyciel, by móc zgłosić przypadek? Jakie inne osoby z personelu szkolnego powinny być zaangażowane w sprawę? Kto bezpośrednio zgłasza przypadek do SOD? Kto odpowiada za monitorowanie zgłoszenia, a następnie za otrzymywanie informacji zwrotnych? Jak dalece powinna obowiązywać zasada poufności w przypadku przekazywania informacji? Jakie działania należy podjąć po zgłoszeniu? Jaką rolę ma odegrać szkoła w tworzonym na rzecz konkretnego przypadku krzywdzenia zespole specjalistów (zespole interdyscyplinarnym)?

Jaką rolę odgrywać ma szkoła w zapewnianiu społeczności lokalnej różnych programów wsparcia, programów profilaktycznych, edukacyjnych dotyczących przemocy?

Wszystko to opisane jest szczegółowo i pozostawia niewiele miejsca na wątpliwości. Jest to niezwykle cenne wtedy, kiedy chce się jak najlepiej pomóc dziecku, a działać trzeba szybko.

W literaturze wiele razy wspomina się o moralnych dylematach przy podejmowaniu decyzji o zgłoszeniu - czy nikogo nie skrzywdzę? Czy ktoś mnie nie oskarży o zniesławienie? Czy nie padam ofiarą spisku? Procedury najczęściej wychodzą naprzeciw tym niepewnościom i podpowiadają, jak krok po kroku radzić sobie z nimi. Również pracownicy oświaty dysponują pewnym zestawem pytań "rozjaśniających" im sytuację, jeśli przychodzi im działać pod wpływem silnych emocji lub zdezorientowania. Pytania te dotyczą m.in.:

- Czy pedagog/nauczyciel zna procedurę zgłaszania przypadku?

- Czy informacje zostały udokumentowane, spisane oraz przeanalizowane? Nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę, co sprawiło, że podejrzewa przemoc wobec dziecka. Powinny być wypisane fizyczne i behawioralne symptomy takiej sytuacji.

- Czy nauczyciel był świadkiem kontaktów dziecka z rodzicami/rodzicem, które mogłyby sugerować, że w tej relacji dziecko jest upokarzane lub szantażowane? Czy dziecko postrzegane jest przez swego rodzica jako "trudne"?

- Czy nauczyciel rozmawiał z innymi pracownikami szkoły? Jaki jest ich pogląd na tę sprawę?

Co szkoła może zaoferować?

Szkoły starają się uczestniczyć w procesie pomocy również po zgłoszeniu przypadku do SOD. Organizują np. szkolenia dla nauczycieli, z klas w których są dzieci oddane do opieki zastępczej, uwrażliwiają ich na fakt, że dzieci niepełnosprawne są bardziej narażone na maltretowanie (wg jednego z ogólnokrajowych badań - o 1,7 razy bardziej niż inne dzieci2).

Oddzielną grupę działań stanowią programy dla rodziców - w formie pomocy pośredniej i bezpośredniej: warsztaty z zakresu umiejętności rodzicielskich, psychologii rozwojowej dziecka, programy doradcze (od kursów zawodowych poprzez pomoc w walce z uzależnieniami). Wszystkie powyższe działania oprócz swej oczywistej edukacyjnej funkcji spełniają także rolę wzmacniania poczucia pewności siebie rodziców, dawania im okazji do rozwijania umiejętności społecznych i nowych zainteresowań. Wciąż pewną lukę stanowi pomoc rodzicom dzieci wykorzystanych seksualnie przez osobę bliską. Zdarza się, że rodzic niewykorzystujący może czuć się winny, że nie zdołał uchronić swojego dziecka. Być może szkoła ze swoimi specjalistami mogłaby stać się miejscem pomocy dla tej grupy.

To co najważniejsze

W Polsce czy w Stanach Zjednoczonych zapewne większość nauczycieli, pedagogów i innych pracowników placówek oświatowych wspiera swoją zawodową odpowiedzialność głębokim osobistym zaangażowaniem w rozwiązywanie problemów. Ta jakość okazuje się być najcenniejsza w działaniach na rzecz przeciwdziałania przemocy wobec dzieci, bez niej wszelkie działanie, i nawet najlepiej skonstruowane procedury, będą powierzchowne i nieefektywne.

Wśród osób zajmujących się przekazywaniem wiedzy młodemu pokoleniu są też ci, którzy sami doświadczali przemocy w dzieciństwie. Dla wielu wiąże się to z konsekwencjami odczuwanymi przez całe życie. Niezmiernie ważne wydaje się więc, by osoby, te starały się lepiej zrozumieć swoje osobiste przekonania i odczucia związane ze zjawiskiem krzywdzenia dzieci.

 

Bibliografia

Crosson-Tower C. (2003), The Role of Educators in Preventing and Responding to Child Abuse and Neglect, U. S. Departament. of Health and Human Services.

Goldman J., Salus M. K. (2003), A Coordinated Response to Child Abuse and Neglect: The Foundation for Practice, U. S. Department of Health and Human Services.

Jarosz E. (2003), Odpowiedzialność pedagogów za dzieci krzywdzone, "Dziecko Krzywdzone" nr 5.

 



1. Uchwalony w 1974 roku; od tego czasu był kilkakrotnie nowelizowany.


2. Maltreatment and disabilities: A population-based epidemiological study, "Child Abuse and Neglect" 24 (10).

 

M.Cz.