Agresywne zachowania chorych na Alzheimera

Alicja Sadowska

Niebieska Linia nr 6 / 2006

 

Zachowania agresywne to objaw często występujący w przebiegu choroby Alzheimera. Specjaliści oceniają, że występuje on u blisko 40% wszystkich chorych, częściej u mężczyzn niż u kobiet, a u pacjentów pozostających w domach opieki w ponad
50% przypadków.

 

Agresja to objaw szczególnie uciążliwy i przykry dla opiekuna osoby chorej na Alzheimera. Do agresji nie można się przyzwyczaić, ale w ciągu wielu lat można opanować pewne techniki radzenia sobie z nią. Kiedy zaś pojawia się nagle u człowieka, który przez całe swojeżycie przed chorobą był spokojny, zgodny, wywołuje szok u najbliższych. Opiekunowie często mówią mi: "Mój mąż nigdy nie był gwałtowny, agresywny. Był cichym, pogodnym człowiekiem, a teraz jest skory do bicia, krzyczy, szarpie się".

Jakie więc są przyczyny pojawienia się agresji u chorych na Alzheimera? Podstawową przyczyną jest zniszczenie na skutek rozwoju choroby ośrodków mózgowych odpowiedzialnych za kontrolę agresji i gniewu. A więc agresja nie jest zamierzona przez chorego, a on sam nie ma kontroli nad jej przebiegiem. Agresja może być słowna lub fizyczna, często te dwie jej formy występują łącznie, choć bardzo rzadkie są przypadki agresji fizycznej nie poprzedzonej słowną. W codziennym życiu chorego agresja pojawia się najczęściej w najmniej przez opiekuna oczekiwanych momentach i wywoływana jest zwykle przez banalne przyczyny. Najczęściej pojawia się jako reakcja na:

- zaburzenie w rytuale dnia chorego, np. kiedy opiekun próbuje poganiać chorego, aby szybciej jadł lub zasznurował buty. Pamiętajmy, że chory musi mieć znacznie więcej niż przed chorobą czasu na wykonanie prostych, codziennych czynności. A przy okazji sznurowane buty zastąpmy wsuwanymi, których założenie będzie dla niego znacznie łatwiejsze. W codziennym życiu chorego agresja może pojawić się na skutek próby zmuszania go np. do kąpieli czy wyjścia na spacer lub też gdy opiekun chce wymusić na chorym przerwanie bezcelowego chodzenia po pokoju, gwizdania czy przestawiania drobnych sprzętów. Chory czuje się zagrożony, sfrustrowany i reaguje agresją;

- zmuszanie chorego do wykonywania zadań, których nie jest on już w stanie wykonać. Zwykle takie próby kończą się niepowodzeniem, co wywołuje u chorego frustrację, zażenowanie, wstyd. Burzy to jego poczucie bezpieczeństwa, a to może powodować gniew;

- stawianie chorego przed koniecznością dokonania wyboru. Chory nie rozumie, czego się od niego wymaga, ma poczucie, że coś musi zrobić, ale nie ma jasności, co to ma być. Dociera do niego zbyt wiele informacji, których nie potrafi uporządkować i zrozumieć. Ma poczucie klęski, niemożności sprostania oczekiwaniom opiekuna i reaguje agresją, której używa jako mechanizmu obronnego przed niezrozumiałym światem;

- jako reakcja na zmęczenie, ból czy dyskomfort. Chory nie potrafi wyrazić swych odczuć i potrzeb i poprzez agresję sygnalizuje, że coś mu dokucza, boli go czy też, że jest zmęczony;

- jako reakcja na odczuwanie zazdrości.

Nierzadko przyczynami agresji są kłopoty w porozumiewaniu się chorego z opiekunem. Z jednej strony jest to brak umiejętności rozumienia tego, co opiekun mówi, szczególnie gdy używa długich, złożonych zdań lub gdy mówi do chorego podniesionym, wysokim głosem, z drugiej zaś brak zdolności formułowania myśli i zdań przez samego chorego. Opiekunowi często trudno wyobrazić sobie, czy też przewidzieć, co może spowodować agresywne zachowanie chorego. A może ono pojawić się w każdej sytuacji, którą chory uważa za zagrażającą mu. Pamiętajmy, że chory używa zupełnie innej niż opiekun skali oceny tego, co budzi jego lęk lub irytację.

Opiekunowie dziwią się często niechęci chorego do wykonywania pewnych czynności. Na przykład wielu chorych odmawia wyjścia na spacer, choć wcześniej lubili to zajęcie. Przyczyna może tkwić w tym, jak chory spostrzega schody, po których musi zejść na dół klatki schodowej. Nawet kilka schodów to dla niego przepaść, w którą musi zejść. Boi się i stawia opór przy próbie zmuszania go i ponaglania. Kiedy opiekun nalega, chory broni się poprzez zachowanie agresywne - krzyczy, szarpie się, drapie opiekuna i odpycha go.

Reakcje katastroficzne

Skala zachowań agresywnych jest szeroka - od rozdrażnienia i pobudzenia, przez agresję słowną lub fizyczną, aż do czynnych napaści na opiekuna. Szczególnym rodzajem agresji są tzw. reakcje katastroficzne, a więc niezwykle ciężkie wybuchy gniewu i agresji spowodowane błahymi przyczynami. Reakcje te są nieadekwatne, nieproporcjonalnie silne emocjonalnie w stosunku do powodów, jakie je wzbudzają. Tak silne reakcje są dowodem, ale też i skutkiem silnej frustracji chorego i ukrytego napięcia emocjonalnego wpisanego w obraz choroby Alzheimera.

Można znaleźć wiele powodów silnych reakcji katastroficznych w codziennym życiu chorego. Mogą one pojawiać się w trakcie wykonywania czynności rutynowych, ale też są charakterystyczne dla sytuacji, kiedy chory konfrontowany jest z innymi osobami, np. podczas spotkania rodzinnego, gdy wita się z kuzynem, nie rozpoznając go, a wszystkie obecne przy tym osoby wyrażają głośno swe zdumienie, że nie wie on, jak kuzyn się nazywa i skąd przyjechał. Pokrzykują, przynaglają chorego, dziwią się w sposób, który jest przez niego odczytywany jako agresywny atak.

Takie reakcje pojawiają się też często w miejscach publicznych, szczególnie tam, gdzie jest hałas, wiele obcych osób, nieznanych dźwięków, gdzie chory czuje się zagubiony, przestraszony. Poza wybuchem gniewu sytuacje takie mogą zakończyć się ucieczką chorego. Reakcje katastroficzne są częste w sytuacji oddania chorego do domu opieki czy szpitala. Nowe, nieznane choremu otoczenie, zapachy, nowi ludzie, którzy wydają choremu niezrozumiałe polecenia - wszystko to rozdrażnia go, przeraża, uwalnia tłumione emocje negatywne i prowadzi do wybuchu agresji.

Każdy wybuch agresji fizycznej może stanowić zagrożenie zarówno dla chorego, jak i dla jego opiekuna. Chory może zrobić krzywdę sobie lub opiekunowi. Dlatego też opiekun powinien znać sposoby postępowania w stosunku do bardzo pobudzonego, agresywnego chorego.

Oto kilka praktycznych wskazówek:

- Kiedy chory jest niespokojny, pobudzony, agresywny nie należy zaskakiwać go gwałtownym pojawieniem się przy nim. Trzeba podejść do niego powoli, przodem, utrzymując z nim stały kontakt wzrokowy.

- Opiekun powinien stać przodem do chorego, nie odwracać się plecami.

- Chory musi mieć zostawioną pewną wolną przestrzeń.

- Nie należy unieruchamiać chorego, np. podejmując próbę wiązania go (jeśli będzie to niezbędne, przy tej czynności muszą być przynajmniej dwie osoby, a nie samotny opiekun).

- Opiekun musi się upewnić, (szczególnie wtedy, kiedy chory rzuca groźby), że w zasięgu jego rąk nie ma niebezpiecznych przedmiotów, takich jak nóż, nożyczki czy młotek.

- Jeśli zagrożenie jest realne, opiekun powinien szybko opuścić mieszkanie, wezwać pogotowie, prosić o pomoc sąsiadów lub znajomych.

Odwracanie uwagi

Powtarzające się gwałtowne napady agresji muszą być zgłaszane lekarzowi prowadzącemu chorego. Powinien on pomóc choremu, przepisując stosowne leki uspokajające. W przypadkach wybuchu agresji niezwykle ważna jest postawa opiekuna i to zarówno postawa jego ciała, jak i postawa wobec zagrożenia i samego chorego. Opiekun powinien, o ile to możliwe, sprawiać wrażenie, że całkowicie panuje nad sytuacją. Nie oznacza to, że powinien podnosić głos, grozić palcem czy też wykonywać gwałtowne ruchy w kierunku chorego. Przeciwnie, powinien mówić pewnym, spokojnym, zniżonym głosem, ale nie za głośno.
Bardzo ważna jest postawa i język ciała opiekuna. Warto pochylić się nad chorym, dotykać go, głaskać, uśmiechać się, pocałować. Zawsze należy próbować rozładować napięcie, odwracając uwagę chorego, kierując ją na szczególnie przez niego ulubione zajęcie, jedzenie, program w telewizji. Kiedy chory zaczyna być niespokojny, zanim rozwinie się u niego pełna postać napadu agresji, można włączyć łagodną, przyciszoną muzykę, taką, jaką chory lubi czy też lubił w przeszłości, podać jego ulubiony przysmak czy zaproponować ulubione zajęcie.

Osoba, która wiele lat opiekuje się chorym, przeważnie wie, co szczególnie drażni chorego, pobudza go i wyzwala w nim gniew. Takich rzeczy należy bezwzględnie unikać.

Kiedy atak agresji minie, warto zanotować ważne zdarzenia, które go wywołały. Co było jego bezpośrednią przyczyną, jak przebiegała sytuacja, jak opiekun reagował i jaki był skutek jego interwencji. Takie notatki pomogą w przyszłości lepiej radzić sobie z kolejnym napadem.

Nie warto po ustąpieniu napadu agresji dyskutować z chorym o jego przebiegu lub też spierać się o swoje racje. Chory może go nie pamiętać i uważać, że opiekun zmyśla, a już z całą pewnością inaczej go pamięta i ocenia niż opiekun. Próba dyskutowania może sprowokować kolejny atak.

Sytuacja opiekuna

W radzeniu sobie z zachowaniami agresywnymi u chorego opiekun nie może zapominać o sobie. Powtarzające się napady agresji rujnują zdrowie opiekuna i obniżają jego dobre samopoczucie. Opiekun często cierpi z powodu ogromnego żalu, że jego bliski, kochany człowiek, którym opiekuje się przez wiele lat, jest tak okrutny i niewdzięczny. Miewa on poczucie winy, kiedy ocenia sytuację i często niesłusznie obwinia siebie za rozwój agresji u chorego. Opiekun odczuwa całą gamę negatywnych uczuć, takich jak frustracja, zniechęcenie, poczucie beznadziejności, ale też gniew, odrazę czy agresję, którą niekiedy odpowiada na agresję chorego.

Nic jednak nie może usprawiedliwić stosowania przez opiekuna przemocy i agresji wobec chorego. Ten sposób załatwiania spraw, rozładowywania własnych negatywnych emocji jest naganny w stosunkach międzyludzkich w ogóle, a szczególnie wobec osób słabszych i chorych. Pamiętajmy, aby traktować innych tak, jak chcielibyśmy, aby nas traktowano.

Uciążliwość zachowania chorego na Alzheimera, wieloletnia, często samotna opieka nad chorym nierzadko wyczerpuje nawet największe pokłady cierpliwości u opiekuna. Mądry i doświadczony opiekun wie, że wiedza o chorobie i jej objawach pomaga w radzeniu sobie z opieką nad chorym i z własnymi emocjami i może ustrzec opiekuna przed użyciem tego niegodnego argumentu, jakim jest przemoc. Użycie przemocy wobec chorego może poza wszystkim zrujnować opiekuna psychicznie. Kiedy bowiem uświadomi sobie, co zrobił, odczuwać będzie wyrzuty sumienia, które pogłębią jego poczucie porażki i wypalenie psychiczne. Poczucie winy ma tendencję do utrwalenia się i opiekun może je odczuwać jeszcze wiele lat po śmierci chorego.
Aby uniknąć odpowiadania agresją na agresję chorego, aby chronić swój system nerwowy i zdrowie, opiekun nie może zapominać, że:

- agresja chorego jest objawem choroby Alzheimera, a nie wyrazem stosunku chorego do opiekuna;

- nie może obwiniać się za napady agresji chorego;

- nie może brać sobie do serca tego, co chory mówi czy wykrzykuje podczas ataku agresji;

- nie może dopuścić, aby emocje chorego przeniosły się na niego;

- może uczyć się rozładowywać własne emocje w inny niż przemoc i agresja sposób.

Chroniąc chorego i siebie, opiekun powinien zadbać o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Niezwykle ważne jest, aby nie izolował się od innych, wychodził z domu i spotykał się z ludźmi, aby nie rezygnował ze swych zainteresowań i potrafił sprawiać przyjemności samemu sobie. Wszystko to wzmocni go psychicznie i lepiej przygotuje na radzenie sobie z różnymi trudnościami, jakie niesie opieka nad chorym, w tym także z agresją chorego.

 

A.S.