Superwizja w pracy nad przemocą domową

Renata Kałucka, Piotr Antoniak

Niebieska Linia nr 6 / 2010

Idea superwizji zakłada doskonalenie umiejętności zawodowych pod okiem bardziej doświadczonego kolegi, który nadzoruje naszą pracę, korzystając z własnego doświadczenia i wiedzy zawodowej. Istotnym elementem superwizji jest stworzenie przyjaznej, bezpiecznej atmosfery, która konieczna jest w procesie uczenia i rozwoju.

Do napisania tego artykułu skłoniły nas obserwacje i rozmowy z uczestnikami prowadzonych przez nas superwizji oraz z osobami, które z różnych powodów nie korzystają z tej formy rozwoju zawodowego.

Praca w obszarze pomagania drugiemu człowiekowi stanowi źródło satysfakcji zawsze wtedy, kiedy osiąga się cele zakładane w procesie pomagania. Osoba pomagająca – terapeuta, pracownik socjalny, pedagog, wychowawca itp. – czerpie wtedy zadowolenie i ma poczucie sensu swoich zawodowych poczynań. Jednakże każdej osobie pomagającej zdarzają się trudni pacjenci/klienci oraz trudne sytuacje z nimi związane. Nie sposób nauczyć się na studiach czy kursach postępowania w indywidualnie różniących się sytuacjach, które spotykamy w pracy. Ma to swój wyraz także w pracy z rodzinami z problemem przemocy, z dorosłymi, z dziećmi. Zdarza się, że z różnych powodów proces pomagania nie posuwa się w takim tempie albo nie idzie w takim kierunku, jak zakładaliśmy, kreśląc plan pomocy. Chcemy pomagać, ale nie robimy tego skutecznie. Stajemy wtedy przed sytuacją, która nas zastanawia, niepokoi, wprawia w poczucie bezradności. Nie wiemy, czy dobrze postępujemy, nie wiemy, jak poradzić sobie z trudnością pojawiającą się w pracy z pacjentem/klientem. Potrzebujemy pomocy kogoś, kto jest bardziej doświadczony zawodowo, kto nie jest zaangażowany tak jak my w konkretną relację pomagania. Możemy oczekiwać także pomocy innych osób, które podzielą się własnymi doświadczeniami, udzielą nam wsparcia merytorycznego oraz zwyczajnie ludzkiego. Wszystkie te aspekty składają się na obszar rozwoju zawodowego osób pomagających określany jako superwizja.

Czym jest superwizja?

Słowo „superwizja” pochodzi od angielskiego supervision, co oznacza: nadzór, kontrola zawodowa, opieka. Wliteraturze funkcjonują różne definicje określenia „superwizja”. Eksponują one poszczególne aspekty związane z tym procesem, takie jak: nabywanie umiejętności zawodowych pod okiem bardziej doświadczonego kolegi, nabywanie wiedzy teoretycznej, znaczenie i omawianie mechanizmu przeniesienia i przeciwprzeniesienia w pracy z drugim człowiekiem, nauka zasad etycznych czy modelowanie zawodowych wartości.

Anne Alonso (2000) rekomenduje, aby superwizor słuchał jak terapeuta, ale mówił jak nauczyciel. Pozwala to także modelować relację, jaką osoba pomagająca ma ze swoim pacjentem/klientem. Relację opartą na trosce, szacunku, poważnym traktowaniu i przestrzeganiu zasad etycznych.

Dla kogo przeznaczona jest superwizja?

W obiegowej opinii superwizja nadal przypisywana jest psychologom i psychoterapeutom. Jednakże w obszarze pomagania rodzinom z problemem przemocy powinna ona być stałym elementem pracy każdego, niezależnie od zawodu.

Superwizja może odbywać się w formie indywidualnych sesji, na których obecny jest superwizor i superwizant. Każda osoba pomagająca może korzystać z tej formy superwizji.

Inną formułą jest grupa superwizyjna, prowadzona przez jednego lub dwóch superwizorów. Jej uczestnikami są osoby pracujące z pacjentem/ klientem w podobnym obszarze, np. terapeuci z jednego ośrodka, osoby zajmujące się pracą z rodzinami (np. z problemem przemocy) na danym terenie, pracownicy z konkretnej placówki, np. dom dziecka, przedszkole, ośrodek pobytu dziennego itp., pracownicy socjalni, pedagodzy i wychowawcy.

Tajemnica superwizji

Superwizja tak jak i inne oddziaływania dotyczące pomocy drugiemu człowiekowi kieruje się zasadą dochowania tajemnicy zawodowej. Zarówno superwizorzy, jak i uczestnicy umawiają się na to, że nie będą omawiać spraw poruszanych na spotkaniach z osobami postronnymi, niezaangażowanymi zawodowo i bezpośrednio w pomoc rodzinie. Zdarza się czasami, że historia rodziny omawianej podczas superwizji znana jest z obszaru prywatnego któremuś z uczestników, np. w omawianych osobach rozpozna on swoich znajomych. W takiej sytuacji dla dobra wszystkich uczestnik ten powinien opuścić superwizję na czas omawiania tej rodziny.

Czemu służy superwizja?

Zadaniem superwizji jest pomoc profesjonalistom w tym, aby ich praca była skuteczna. Nie jest to jednak proste, ponieważ codzienny kontakt z ofiarami, sprawcami, obserwatorami przemocy jest trudny i wymagający od osoby pomagającej z jednej strony wrażliwości i empatycznego reagowania, a z drugiej narażający na częste sytuacje będące dużym obciążeniem emocjonalnym. Mamy tu na myśli takie aspekty, jak:

Jak widać praca w obszarze pomagania rodzinom z problemem przemocy naraża wszystkie osoby starające się nieść potrzebną pomoc na przedwczesne zniechęcenie do podejmowania działań, obniżenie wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka, powstrzymywanie się od interweniowania, żeby nie narażać siebie na negatywne reakcje pacjenta/klienta lub jego otoczenia, podejmowanie działań pozornych, które w niczym nie pomagają realnie rodzinie. Wszystkie te reakcje niosą wysokie ryzyko wypalenia zawodowego pracowników służb, organizacji pozarządowych i instytucji zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie.

Superwizowanie pracy w tym obszarze powinno być standardowym działaniem każdej osoby odpowiedzialnej zarówno za siebie, jak i za swoich pacjentów/klientów.

Zakres oddziaływań podczas superwizji

Osoby, którzy rozważają swój udział w grupie superwizyjnej zadają, pytania o to, co właściwie robi się podczas spotkań z superwizorem?

Spotkania superwizyjne stwarzają możliwość omawiania następujących aspektów związanych z pomaganiem rodzinom z problemem przemocy:

Plan dalszego działania

Kiedy rodzina trafia do profesjonalisty, musi on ułożyć plan pomocy poszczególnym jej członkom. Ponieważ nie wszystkie kroki, które trzeba wtedy zaplanować, są szczegółowo opisane w procedurach, przepisach, ustawach, dużą wartość ma to, aby plan ten tworzyć przy pomocy innych, bardziej doświadczonych osób. Na zaawansowanym etapie pracy z rodziną mogą pojawiać się wątpliwości co do skuteczności dotychczasowych oddziaływań. Dokonywana jest wtedy korekta planu wcześniej założonego z uwzględnieniem aktualnej i realnej sytuacji, w jakiej znajdują się pacjenci/ klienci.

Analiza własnych reakcji

Pomaganie drugiemu człowiekowi w ogóle łączy się w nieodzowny sposób z pracą angażującą własne emocje osoby pomagającej. Analiza i ich zrozumienie w kontekście pracy z konkretnym pacjentem/klientem pozwala z jednej strony uwolnić je, odreagować, zaakceptować, z drugiej zaś pomaga lepiej rozumieć pacjenta/ klienta, jego mechanizmy obronne, wzory zachowania, które stosuje także w innych niż z osobą pomagającą relacjach międzyludzkich. To zaś prowadzi do poprawy skuteczności oddziaływań wobec pacjenta/ klienta.

Otrzymanie wsparcia

Pojawianie się silnych emocji u profesjonalisty oraz brak porządku, spokoju, przewidywalności, jaki przemoc wywołuje zarówno w życiu pacjenta/ klienta, jak i w procesie pomagania, bardzo obciąża psychicznie. Ogromnie ważną rzeczą jest otrzymanie wsparcia zarówno od superwizora, jak i od innych uczestników superwizji grupowej.

Nabywanie wiedzy teoretycznej

Elementem spotkań superwizyjnych jest także poszerzanie, uzupełnianie wiedzy dotyczącej różnych aspektów związanych z występowaniem przemocy i jej przeciwdziałaniem. Poprzez omawianie konkretnych sytuacji w praktyce, uczestnik superwizji przyswaja także wiedzę teoretyczną.

Dbanie o swoje bezpieczeństwo i komfort

Superwizowanie pracy pozwala także na określanie potrzeb osoby pomagającej jako podmiotu relacji z pacjentem/ klientem. Specjalista ma możliwość w ten sposób dbania o swój możliwie jak największy dobrostan psychiczny. Uczy się stawiania i egzekwowania granic w relacji z pacjentem/klientem, tak aby czuć się osadzonym i pewnym w swojej roli, czyli roli osoby, która ma pomagać.

Poznanie ograniczeń pacjenta/klienta, własnych, instytucjonalnych

W codziennej pracy spotykamy się z tym, że mimo wielkiego wysiłku, chęci i zaangażowania z naszej strony nie udaje się otrzymać poprawy w realnej sytuacji naszego pacjenta/klienta. Analiza takiej sytuacji pozwala zweryfikować zakładane cele. Często okazuje się, że plan pomocy nie uwzględniał różnych ograniczeń pacjenta/ klienta, a to było przyczyną nieadekwatności oferty pomocy do możliwości osoby, której pomagamy (np. wysyłanie na warsztaty umiejętności wychowawczych osoby upośledzonej umysłowo lub będącej w ciężkiej depresji).

Inną sytuacją jest poszukiwanie drogi rozwoju zawodowego przez młodych specjalistów. Podejmują oni czasem wyzwania, którym nie są w stanie sprostać z powodu różnych swoich ograniczeń (temperamentalnych, zdrowotnych, osobowościowych). Brak wiedzy na swój temat, nieznajomość tych ograniczeń, prowadzić może do poczucia niepowodzenia w pracy albo do przedwczesnego wypalenia zawodowego.

Praca w obszarze pomagania to nie tylko ludzie, ale także warunki, jakie stwarzają konkretne instytucje, w których oni wykonują swoje obowiązki zawodowe. Nie w każdej instytucji można mieć szeroką ofertę pomocy. Warto znać i rozumieć te ograniczenia, aby naszą pracę planować w sposób adekwatny do możliwości danej instytucji/placówki (np. zrozumienie, jaki wpływ na skuteczność naszych działań ma to, czy pacjent/klient korzysta z naszej pomocy odpłatnie czy nieodpłatne, w jaki sposób wpływa to na relację pomagania i co z tego wynika dla konkretnej sytuacji).

Nabywanie umiejętności technicznych w pracy z pacjentem

Czasem istnieje potrzeba, aby konkretną sytuację (np. trudną rozmowę z pacjentem/ klientem) przeanalizować w warunkach sztucznych, kontrolowanych, po to, aby sprawdzić na co zwrócić szczególną uwagę. Podczas spotkania superwizyjnego istnieje możliwość ćwiczenia konkretnych technik pomocnych później w pracy z pacjentem/ klientem. Ważnym źródłem tej wiedzy jest również dzielenie się doświadczeniami własnymi przez innych uczestników oraz superwizora.

Omawianie etycznych aspektów pracy

Każda osoba pomagająca powinna postępować według zasad etyki swego zawodu. Kwestia ta nakłada na profesjonalistów obowiązek działania w określonych ramach moralnych. Moralność i etyka nie występują w relacjach opartych na przemocy. Praca z ofiarami, sprawcami narażona jest dużo bardziej niż w innych obszarach pomagania na łamanie tych wartości. Profesjonaliści sami narażeni są na oddziaływania niemające wiele wspólnego z etyką, a z drugiej strony nierzadko są prowokowani przez swoich pacjentów/klientów do stosowania tego rodzaju zachowań. Rozpoznawanie takich zagrożeń jest bardzo ważne.

Mity na temat superwizji

Podobnie jak w wielu innych sferach życia, tak i w odniesieniu do superwizji funkcjonują różne mity, które zniekształcają prawdziwy obraz tego, co ona oznacza. Omówimy dwa z nich.

Superwizja jest miejscem, gdzie plotkuje się na temat pacjentów/klientów.

Wymiana informacji na temat rodziny z problemem przemocy konieczna jest w gronie specjalistów po to, aby mogli oni dzielić się swoimi doświadczeniami wynikającymi z pracy z innymi tego typu rodzinami. Przy omawianiu konkretnych osób nie używa się imion i nazwisk, zastępując je określeniami „podopieczny”, „pacjent”, „klient” itp. lub używając imienia zmyślonego.

Wszystkich uczestników oraz prowadzących obowiązuje dochowanie tajemnicy superwizji. Informacje wnoszone na spotkanie weryfikuje się co do źródła ich posiadania przez superwizanta. Ideą jest, aby omawiać sprawy realnie dziejące się w życiu pacjenta/ klienta i unikać domysłów, przypuszczeń oraz fantazji.

Superwizja jest nieuzasadnionym wymysłem pracownika.

Czas poświęcony na spotkanie superwizyjne jest intensywnym procesem, angażującym uczestników zarówno pod względem poznawczym, jak i emocjonalnym. Charakteryzuje się on atmosferą pracy i wysiłku przebiegającą przy wsparciu prowadzących. Osoba, która włącza superwizję do swojej pracy zawodowej, jest odpowiedzialna za siebie i swoich pacjentów/ klientów. Otwarta jest też na rozwój własny i korygowanie błędów, aby bardziej profesjonalnie wykonywać swoje obowiązki.

Przebieg superwizji

Jednym z powodów, dla których szukamy okazji do superwizowania naszej pracy jest chaos, który pojawił się w kontakcie pomocowym, a tym samym trudności w zrozumieniu tego, co dzieje się między osobą pomagającą a jego pacjentem/klientem. Dlatego nasza propozycja zakłada z góry ustalony porządek.

Metryczka, podstawowe dane o pacjencie/kliencie

To pierwsza część superwizji, która polega na przedstawieniu pozostałym uczestnikom grupy (superwizorowi i grupie superwizyjnej) swojego pacjenta/ klienta. Powinny znajdować się tu takie informacje, jak:

Nikogo z czytelników nie trzeba przekonywać, że osoby doświadczające przemocy to specyficzna grupa. Jeśli przemoc w ich życiu najbardziej pozbawia niezbędnego do życia poczucia bezpieczeństwa, to w tej części superwizji powinniśmy zachować szczególną ostrożność. Mamy prawo podawać tylko takie dane, które nie pozwalają zidentyfikować naszego pacjenta/klienta. W tym miejscu należy odróżnić superwizję od innych okoliczności, np. spotkania zespołu interdyscyplinarnego, gdzie uczestnicy potrzebują szczegółów, by podjąć kroki wobec konkretnych osób. Dlatego osoby, którym udzielamy pomocy, mimo że najczęściej nie wiedzą o sytuacjach, w których mamy okazję omawiać z innymi naszą pracę, to muszą mieć zagwarantowaną niezbędną anonimowość. Nie podajemy podczas superwizji nazwisk, adresów i innych szczegółów pozwalających na identyfikację.

Kontekst zgłoszenia

Mimo wielu badań i publikacji fascynującym pozostaje dlaczego osoba, która w odczuciu otoczenia od dawna wymaga pomocy, zgłasza się po nią właśnie teraz. Perspektywa „właśnie teraz” powinna być jedną z ważniejszych w kontakcie pomocowym, ponieważ może wskazywać na zasoby naszego pacjenta/klienta, ale również zwiastować trudności, które pojawią się w naszym kontakcie. Często zadawane przez osobę pomagającą pacjentowi/ klientowi pytania nie pozwalają jasno określić czynników motywujących do sięgnięcia po pomoc. Pozostaje wtedy przyjrzeć się temu w obecności innych osób. Mogą one i często stanowią rodzaj „luster”, w których osoba pomagająca może oglądać, jaka jest ta motywacja pacjenta/klienta. Inni uczestnicy superwizji są także cennym źródłem wiedzy o tym, jak można widzieć siebie w kontakcie z pacjentem/klientem.

W tej części superwzji ważne będzie, kto skierował pacjenta/klienta do nas. Skierowanie przez funkcjonariusza policji, pracownika socjalnego, kuratora czy przedstawiciela innej instytucji może oznaczać, że mamy przed sobą osobę, która nie jest przekonana do słuszności swojego zgłoszenia, a spełniła tylko zalecenie bądź stawiany warunek. Z drugiej strony obecność przedstawicieli innych instytucji może wskazywać nam potencjalnych sojuszników do interdyscyplinarnego planu pomocy osobie doświadczającej przemocy. Inną sytuacją będzie skierowanie przez osobę prywatną (czasem jest to nasz aktualny lub były pacjent/klient). Wówczas za sojuszników w procesie zatrzymywania przemocy mamy naturalne otoczenie osoby doświadczającej przemocy.

Do kontekstu zgłoszenia należy również historia poprzednich kontaktów z innymi osobami pomagającymi naszemu pacjentowi/klientowi. Niezmiernie istotne będzie to, jakie to były kontakty. Czasem obecne zgłoszenie do nas wynika z bezpiecznego, życzliwego, pomocnego kontaktu z przeszłości. Inną grupę stanowią pacjenci/ klienci, którzy w kontaktach w przeszłości doświadczyli „wtórnego zranienia”, co będzie wpływać na jakość obecnego kontaktu i ewentualne trudności dla profesjonalisty. Jeśli kontekst zgłoszenia zaliczymy do zasobów naszego pacjenta/klienta, będzie on stanowił często skuteczny sposób na przeciwdziałanie chęci wycofania się z kontaktu pomocowego (możliwość odwołania się do kontekstu zgłoszenia przez pomagacza).

Perspektywa widzenia własnych problemów przez pacjenta/klienta

Z naszego doświadczenia wynika, że ten punkt przysparza bodaj najwięcej problemów osobom pomagającym. Często systemy edukacyjne kształtujące przyszłych profesjonalistów, a jeszcze bardziej oczekiwania osób korzystających z naszej pomocy, zakładają, że „prawdziwy specjalista” powinien w stosunkowo krótkim czasie dostrzec problem, z jakim człowiek przychodzi do niego. Dlatego wiele osób pomagających w pierwszej kolejności postrzega problem pacjenta/ klienta z własnej perspektywy, która determinuje poszukiwanie rozwiązania, a nie z perspektywy klienta. W konsekwencji, jak niekiedy mogli się przekonać autorzy tego artykułu, a zapewne i jego czytelnicy także, plan pomocy opieramy wyłącznie na własnej perspektywie widzenia problemów pacjenta/klienta. Wszystko to, co będzie sprzeczne z naszą wizją, będziemy w naturalny sposób odrzucać jako fałszywe i psujące nam wyraźne widzenie sytuacji osoby, której pomagamy. Niestety, odrzucane bywają ważne aspekty jego sytuacji, które nieśmiało, nie wprost nam podaje. W tej sytuacji prędzej czy później grozi nam utknięcie w martwym punkcie. To dobry moment, by skorzystać z superwizji.

Osoby zajmujące się pomaganiem ofiarom przemocy wiedzą, że perspektywa widzenia ich własnych problemów jest specyficzna. Nasycona jest cierpieniem wynikającym z doświadczania przemocy i nade wszystko koncentruje się na czynnikach, które utrudniają skuteczne zatrzymanie przemocy. Z tego powodu już na samym początku kontaktu pomocowego należy zwrócić pacjentowi/klientowi uwagę, żeby posiadane zasoby (czynniki uniwersalne, jak i indywidualne dla każdego) umieścił w perspektywie widzenia własnych problemów. Jednak, aby mieć pewność, że wystarczająco poznaliśmy perspektywę widzenia problemów przez pacjenta/klienta, potrzebujemy zapytać o to superwizora oraz pozostałych uczestników spotkania. W tej części superwizji należy wymienić tylko to, co o swoich problemach mówił nam pacjent/klient, a nie czego się domyślamy.

Perspektywa widzenia problemów pacjenta/klienta przez osobę pomagającą

Ten punkt superwizowania własnej pracy powinien stanowić naturalną kontynuację poprzedniego (pod warunkiem, że poprzedni został dobrze poznany). To ważne, aby profesjonalista potrafił odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie on widzi problemy w sytuacji pacjenta/klienta. Potrzebne jest doświadczenie osoby przedstawiającej swoją pracę, jak i doświadczenie pozostałych uczestników superwizji. Inni, niezaangażowani w kontakt z naszym pacjentem/klientem, zwrócą nam zapewne uwagę na problemy, których dotąd nie dostrzegliśmy. Ważne jest życzliwe przyjmowanie tych pomysłów jako informacji zwrotnych, a nie jako dowodów na nasz niewystarczający profesjonalizm. Jest to etap superwizji bezpośrednio związany z dynamiką kontaktu pomocowego oraz często zachodzącymi w nim zmianami. Dlatego perspektywa widzenia problemów pacjenta/ klienta przez osobę pomagającą będzie się zmieniać w zależności od zmian zachodzących w samym kontakcie pomocowym, i od uwarunkowań zewnętrznych. Tak więc po pewnym czasie widzimy albo więcej, albo mniej (i znów w obu przypadkach niezbędna okazuje się superwizja).

Od kiedy pacjent/klient jest pod opieką?

Odpowiadając na to pytanie, możemy wziąć pod uwagę dwie perspektywy. Pierwsza to nasz kontakt. Ważne będzie, co rozumiemy przez rozpoczęcie kontaktu. Na początku może być to kontakt telefoniczny, a następnie bezpośredni. Druga perspektywa to kontakt z innymi instytucjami pomocowymi, który został nawiązany wcześniej niż z nami. Czas trwania kontaktu decyduje często o tym, ile wiemy o pacjencie/kliencie i jego sytuacji. Im dłużej znamy pacjenta/ klienta, tym więcej wiemy o jego życiu i o nim samym.

Jaki był kontrakt dotyczący pomocy?

Określenie „kontrakt” może się kojarzyć wyłącznie z psychologią i psychoterapią i być przyporządkowane osobom pracującym w tych specjalnościach. W obszarze przeciwdziałania przemocy jest ono użytecznym narzędziem regulacji kontaktów profesjonalisty z jego pacjentem/klientem oraz planu pomocy. Dlatego każdy, kto zajmuje się pomaganiem osobom doświadczającym przemocy, powinien czuć się upoważniony do jego stosowania w swojej pracy. Pamiętając, że tacy pacjenci/klienci wierzą (i mają na to dowody), że niewiele od nich zależy, od początku w planie pomocy należy nakreślać zadania, których podejmie się sam pacjent/klient oraz takie, do których zobowiąże się osoba pomagająca.

Niezbędnym elementem każdego kontraktu jest uzyskanie zobowiązania pacjenta/klienta do realizacji przyporządkowanej jemu części planu. Brak konkretnych działań w tym zakresie ze strony pacjenta/klienta każe nam się cofać do fazy planowania pomocy i przyjrzeć się, czy np. nie postawiliśmy osobie doświadczającej przemocy zbyt trudnych zadań. Taka analiza sytuacji możliwa jest znów przy okazji superwizji. Pacjenta/klienta, który nie realizuje wyznaczonych zadań, określamy zazwyczaj mianem „oporującego”, „roszczeniowego”, „zależnego” lub jeszcze inaczej. Tymczasem brak aktywności pacjenta/ klienta może wynikać np. ze zbyt „ambitnego” planu pomocy.

Kierunki dalszej pracy z rodziną

Trudno mieć wizję dalszej pracy z osobą doświadczającą przemocy, jeśli pojawiły się trudności w poprzednich punktach superwizji. Ta faza superwizji każe nam bowiem spojrzeć szerzej na problemy pacjenta/klienta. Jeśli do tej pory zajmowaliśmy się wyłącznie jego osobą, to w tym miejscu należy go umieścić w kontekście całej rodziny. Trudno sobie wyobrazić skuteczne zatrzymanie przemocy w stosunku do pojedynczej osoby w oderwaniu od pozostałych członków rodziny. W rodzinie możemy znaleźć naszych naturalnych sojuszników, znajdą się tam także osoby, które będą wymagały specjalistycznej pomocy. Będą i tacy, którzy planowaną i/lub realizowaną pomoc postrzegać będą jako wrogą i zagrażającą dotychczasowemu „porządkowi w rodzinie”. Ten punkt superwizji może pomóc zaplanować zarówno cele naszej pracy krótkoterminowej, jak i długoterminowej. Bierze on również pod uwagę dynamikę kontaktu oraz zmiany zachodzące w nim i poza nim.

Pytanie superwizyjne

Często sprowadza się ono do krótkiego pytania: i co dalej? Uśmiechając się pod nosem dodamy, że często kryje się tu nie wprost zadane inne pytanie: co byś zrobiła/zrobił na moim miejscu? Doświadczona i profesjonalnie prowadzona grupa superwizyjna nie wyjdzie naprzeciw takiemu oczekiwaniu. Poproszeni zostaniemy o skonkretyzowanie pytania. Ważne jest, żeby po zrealizowaniu poprzednich punktów superwizji zdawać sobie sprawę co do naszego zapotrzebowania. Zastanawiając się nad pytaniem superwizyjnym, powinniśmy wiedzieć, z czym mamy problem (np. z osobą pacjenta/ klienta, jego sytuacją, tym, co się dzieje w naszej relacji czy z sobą samym). Brak rzetelności w poprzednich punktach superwizji będzie skutkować brakiem konkretnego pytania, a problem który spowodował zabranie przez nas głosu i czasu na superwizji, pozostanie nierozwiązany.

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że ten artykuł będzie inspiracją do dalszego zgłębiania poruszanej przez nas tematyki. Nie rościmy sobie prawa do wyrażania jedynie słusznych, niepozwalających na własne refleksje opinii. To rodzaj podsumowania naszych doświadczeń, w których jest miejsce na naszą własną naukę (jako uczestników grupy superwizyjnej). Sięgnęliśmy po temat, który w obszarze przeciwdziałania przemocy ma różną opinię. Niestety, superwizja nie została wpisana jako obowiązujący standard do nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jeśli jednak pracujący w tym obszarze uważają go za specyficzny i wyjątkowy, sami taki standard powinni wprowadzić do swojej pracy, a ich zwierzchnicy nie powinni go traktować jako coś zbędnego, czym „zarażają” psychologowie i terapeuci. Podnoszenie jakości pomocy drugiemu człowiekowi to jeden z naszych najważniejszych obowiązków. Trudno sobie wyobrazić jego realizację bez korzystania z superwizji.

 

R. K., P. A.

Renata Kałucka – psycholog, Fundacja Dzieci Niczyje, Warszawa.

Piotr Antoniak – psycholog, Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ PTP.

Autorzy są trenerami Specjalistycznego Studium Przeciwdzialania Przemocy w Rodzinie Instytutu Psychologii Zdrowia PTP.

 

BIBLIOGRAFIA

Alonso A. (2000), On Being Skilled and Deskilled as a Psychoterapy Supervizor, Journal of PsychoterapyPractice and Research.