Molestowanie w przestrzeni publicznej

Joanna Roszak, Greta Gober

Niebieska Linia 6/2012

 Mimo że 80% kobiet i 54% mężczyzn uważa, że molestowanie w przestrzeni publicznej jest ważnym problemem, to jednak aż 81% ofiar nigdy nie zgłosiło faktu molestowania policji, a zachowania podpadające pod kategorię molestowania w przestrzeni publicznej są w naszym społeczeństwie aprobowane kulturowo. Bez zmiany postaw wobec przemocy i przełamania bariery milczenia, nie możemy liczyć na jej wyrugowanie z naszej przestrzeni publicznej.

- Lii kupowała bilet, kiedy sprzedawca wychylił się z kiosku i próbował chwycić ją za pierś.

- Julka szła z mamą, kiedy obcy mężczyzna podszedł i złapał ją za pośladek.

- Anna siedziała w tramwaju, kiedy mężczyzna stojący obok wyjął ze spodni penisa, dokładnie na wysokości jej twarzy. Natychmiast wysiadła z tramwaju.

Te i podobne historie zostały opisane w pierwszym w Polsce badaniu skali zjawiska molestowania w przestrzeni publicznej1, które przeprowadziły inicjatorki ruchu Hol-laback! Polska dr Joanna Roszak i Greta Gober.

 Rzeczywistość nasza (nie)realna

Aż 85% kobiet przyznało, że było ofiarami molestowania w przestrzeni publicznej (w tym 94% zdecydowanie częściej niż raz w życiu); w przypadku mężczyzn odsetek ten wynosi 44%. Po raz pierwszy tego typu agresji doświadczamy średnio w wieku 12 lat. Sprawcami molestowania w przypadku kobiet są wyłącznie, bądź głównie, mężczyźni (98%). W odniesieniu do mężczyzn sprawcami są zarówno mężczyźni (44%), jak i kobiety (41%). Do molestowania najczęściej dochodzi w otwartej przestrzeni publicznej (np. na ulicy), w środkach transportu publicznego i na imprezach masowych (na koncertach, w barach). Dotyczy to 60% wszystkich przypadków molestowania. Pora dnia nie ma tu żadnego znaczenia... Dane te przerażają? Zaskakują? Dziwią? Skoro zjawisko molestowania w przestrzeni publicznej jest w naszym kraju tak powszechne, dlaczego do tej pory nie zostało rozpoznane w polskim prawie, a nawet nie jest obecne w debacie publicznej? Problem tkwi w tym, iż zachowania te podpadają pod kategorię „dobrych obyczajów", mają charakter kulturowy. Rewolucja obyczajowa nie może zostać narzucona odgórnie (przez prawo), musi być zainicjowana przez samych uczestników kultury, czyli przez nas.

 Obyczajowość a prawa kobiet

Najważniejszym międzynarodowym dokumentem dotyczącym przemocy wobec kobiet jest Deklaracja Organizacji Narodów Zjednoczonych o Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet z 1993 r. (zob. Ockrent i Treiner, 2007). Według ONZ, przemoc w stosunku do kobiet jest przejawem nierówności w relacjach między płciami i doprowadziła ona do dominacji mężczyzn i podległości kobiet. Kubacka-Jasiecka (2005) m.in. właśnie w dominacji płci męskiej upatruje np. przyczyn przemocy w rodzinie. Przemoc interpersonalna może być też tłumaczona (zwłaszcza w społeczeństwach, w których role płciowe zmieniają się w kierunku bardziej równościowym) przeżywaniem przez mężczyznę frustracji ekonomicznej i chęcią pokazania, że jest twardym, „prawdziwym" mężczyzną (DeKeseredy i Schwartz, 2005, Dobash i Dobash, 1992). Niektórzy autorzy wskazują, że prawdziwie egalitarne relacje między płciami są warunkiem zniwelowania przemocy związanej z płcią (Counts, Brown i Campbell, 1999).

Przemoc jest podstawowym mechanizmem społecznym, za pomocą którego kobiety są zmuszane do uległości wobec mężczyzn. Jedną z form kontroli kobiet jest przemoc seksualna. Może ona przybierać różne oblicza, w tym molestowania seksualnego. W polskim prawie molestowanie seksualne jest zdefiniowane w tzw. Ustawie An-tydyskryminacyjnej2 i w Kodeksie Pracy. Ustawa wprowadza zakaz molestowania w odniesieniu do zatrudnienia niepracowniczego, w dostępie do dóbr i usług, zabezpieczenia socjalnego oraz opieki zdrowotnej. Kodeks Pracy3 definiuje molestowanie seksualne jako szczególną formę dyskryminacji ze względu na płeć i wyraźnie zakazuje go w odniesieniu do zatrudnienia pracowniczego. W obu dokumentach przez molestowanie rozumie siękażde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym wobec osoby fizycznej bądźpracownika lub odnoszące się do płci tej osoby, którego celem czy skutkiem jest naruszenie godności, w szczególności przez stworzenie wobec niej zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Na zachowanie to mogąskładać sięfizyczne, werbalne bądźpozawerbalne elementy. Polski ustawodawca nie przewiduje molestowania seksualnego w szkole, na ulicy czy w tramwaju, a przez to nie chroni przed nim, ponieważw tych sytuacjach nie mamy do czynienia z relacjązależności czy podwładności (pracownik - pracodawca, usługodawca - usługobiorca), która jest warunkiem niezbędnym molestowania według obecnie obowiązującej definicji, mimo że zachowania osób trzecich wobec nas w przestrzeni publicznej mogą wyczerpywaćwszystkie pozostałe znamiona molestowania seksualnego.

 Granice (nie)dobrego wychowania

Z badań wynika, że mężczyźni zdecydowanie częściej zachowują się wobec kobiet w sposób przekraczający granice dobrego wychowania. O połowę więcej kobiet (85%) niżmężczyzn (44%)doświadczyło molestowania w przestrzeni publicznej, a rodzaj tych doświadczeń jest bardzo podobny w przypadku obu płci. Najczęściej jest to molestowanie o charakterze niewerbalnym (54% przypadków molestowania kobiet i 53% - mężczyzn), rzadziej werbalnym (29% przypadków molestowania kobiet i 35% - mężczyzn) i najrzadziej - fizycznym (17% przypadków molestowania kobiet, 12% - mężczyzn).

Przykładem molestowania niewerbalnego sązachowania takie jak „obcinanie", czyli pożądliwe, uprzedmiotawiające spojrzenia, trąbienie z samochodu, gwizdanie, chrząkanie, wulgarne gesty czy zachodzenie drogi. Molestowanie werbalne to nachalne zagadywanie, seksistowskie uwagi czy komentarze o charakterze seksualnym. Natomiast molestowanie fizyczne obejmuje próby dotykania, obmacywanie, obnażanie narządów płciowych lub publiczną masturbacjęczy wręcz napaść. Choćkobiety doświadczają molestowania zdecydowanie częściej niż mężczyźni i mimo że w badaniu udział wzięło zdecydowanie mniej mężczyzn niż kobiet, opinie obu płci na temat zachowań, które uważamy za molestowanie, sąbardzo zbliżone (wykres 1). Chociażtylko 6% mężczyzn miało do czynienia z widokiem publicznie masturbującego się człowieka, to aż 92% z nich uznaje to za molestowanie. Natomiast sytuacje, których kobiety doświadczają najczęściej, są przez nie najrzadziej kwalifikowane jako molestowanie. Sugeruje to, że zachowania o charakterze niewerbalnym, takie jak gwizdanie czy „obcinanie", sąnajbardziej kulturowo akceptowane jako nieszkodliwe.

WYKRES 1. Jakiego rodzaju zachowania uznał(a)byś za przejaw molestowania w przestrzeni publicznej?

wykres 1

 Molestowanie nie boli?

Mimo że niewerbalne zachowania o podtekście seksualnym często nie sąuznawane za molestowanie, z przeprowadzonego badania wynika, że bardzo wiele zachowań, których kobiety powszechnie (w mniejszym stopniu dotyczy to mężczyzn) doświadczają w przestrzeni publicznej, jest uznawane za molestowanie. Ofiara molestowania, niezależnie od płci, najczęściej czuje obrzydzenie, upokorzenie bądźzdenerwowanie. Często pojawia się też: poczucie bezsilności, zmieszanie, strach, poczucie winy czy wstydu. I niezależnie od tego, czy jest to „tylko" uprzedmiotawiające spojrzenie, czy upokarzające gwizdy, które przecież„nie bolą", doświadczenie molestowania bardzo negatywnie wpływa na samopoczucie. Emocje, które można zakwalifikować jako pozytywne lub obojętne (zadowolenie, schlebia mi to, jest mi to obojętne), towarzyszyły mężczyznom w 16% przypadków molestowania i tylko w 5% przypadków molestowania kobiet.

 Dlaczego nie reagujemy

Zarówno z Ustawy Antydyskryminacyjnej, jak i z Kodeksu Pracy wynika, że aby można było mówićo molestowaniu, musi zaistniećbrak zgody osoby molestowanej na określone zachowania. Ponieważto, czy jestem molestowana, mogęocenić tylko ja, jeżeli np. chciałabym oskarżyć współpracownika o molestowanie, musiałabym przed sądem wykazać, że okazałam sprzeciw wobec jego zachowania. Sprzeciw wobec molestującego musi być wyrażony stanowczo/ aby było jasne, że takie zachowanie jest nieakceptowane. Tymczasem z badania wynika, że 60% ofiar ignoruje molestowanie lub zachowuje sięwobec jego przejawów pasywnie. Tylko w 15% przypadków reakcjąbyła np. próba zwrócenia molestującemu uwagi. Jeszcze rzadziej szukamy pomocy wśród świadków zdarzenia (2%) i równie rzadko zgłaszamy przestępstwo policji (2%).

Fakt, że większość ofiar pozostaje bierna wobec tego, co się im przydarza, może tłumaczyć, dlaczego na molestowanie nie reagująrównieżświadkowie. Aż w 65% przypadków, gdy do molestowania dochodziło przy świadkach, ich reakcjąbył... brak reakcji. Wielokrotnie jednak wyraźny protest ze strony ofiary spotykałsię z równie wyraźną reakcjąpomocowąświadków. Protestowanie wydaje się więc warunkiem koniecznym nie tylko zakwalifikowania czynu jako molestowania (w świetle prawa), lecz także uzyskania pomocy świadków. Niestety, kobiety często są zdane tylko na siebie i fakt, że ich upokorzeniu biernie przyglądają sięinni, dotkliwie zapada w pamięci wielu ofiar.

 Krzywdzące uprzedzenia

Kobietom częściej niż mężczyznom zdarza się zrezygnować z planów, np. wyjścia do klubu, w obawie przed molestowaniem. Nie jest to duży odsetek (25% kobiet, 1 8% mężczyzn), niemniej zastanawiający. Co ciekawe, aż 65% mężczyzn (i tylko 28% kobiet) twierdzi, że człowiek może kontrolować to, czy będzie molestowany w przestrzeni publicznej. Wyniki te odzwierciedlają powszechnie panujące stereotypy kulturowe wskazujące, że to kobieta na ogół jest winna przemocy, której sprawcą jest mężczyzna. Według badań międzykulturowych (por. Krahe, Bieneck i Móller, 2005) sposoby definiowania kobiecości jako pasywnej i męskości jako dominującej są kluczowymi czynnikami decydującymi o występowaniu zachowań przemocowych w relacjach między płciami. Podobnych wniosków dostarcza europejski projekt „Coordination Action on Human Rights Violation" (CAHRV)4, którego celem było ustalenie czynników chroniących przed wystąpieniem przemocy w bliskich związkach. Za najważniejsze uznano m.in. promowanie opartych na partnerstwie relacji między płciami, a także konieczność kształtowania nowego wzorca męskości opartego nie na rywalizacji, dominacji i powściągliwości emocjonalnej, ale na wartościach, takich jak opieka, troska, współpraca, zaufanie i wsparcie (Puchert, Busche i in., 2006).

Tymczasem kobiety, które internalizują te krzywdzące uprzedzenia, często same dodatkowo poddają się wtórnej wiktymizacji, z którą i tak spotyka się większość ofiar przemocy ze strony osób trzecich (media, policja, rodzina). W opisanych w naszym badaniu i zgłoszonych przez stronę Hollaback! Polska historiach wiele kobiet podaje szczegóły, świadczące o tym, że w niczym nie zawiniły, aby „zasłużyć" sobie na poniżające je traktowanie. Ten paradoks znany jest w naszej kulturze od dawna - uczymy kobiety, jak mają chronić się przed gwałtem, zamiast uczyć mężczyzn, aby nie gwałcili. Uczymy dziewczynki, aby uważały na to, jak się ubierają, w jaki sposób i dokąd chodzą, zamiast uczyć mężczyzn, że gdy kobieta nałoży sukienkę, czy też idzie sama przez park, nie oznacza, że prosi się o gwałt czy seksualne zaczepki. Tymczasem spośród sposobów „zapobiegawczych" wskazanych w naszym badaniu przez osoby, które uważają, że molestowanie można kontrolować, 52% odpowiedzi kobiet i 49% odpowiedzi mężczyzn odnosiło się bezpośrednio do ubioru, zachowania i sposobu poruszania się ofiary. Wynik ten jest przygnębiający, ale jednocześnie mało zaskakujący, gdyż wiele badaczek i badaczy przemocy wobec kobiet odnajduje dowody na racjonalizowanie i usprawiedliwianie zachowań sprawcy i wtórną wiktymizację ofiary (Herzberger, 2002, Gruszczyńska, 2007).

Aż 80% kobiet i 54% mężczyzn uważa, że molestowanie w przestrzeni publicznej jest zjawiskiem częstym i stanowi ważny problem, jednak większość (81%) ofiar nigdy nie zgłosiła zdarzenia molestowania w przestrzeni publicznej policji lub innym służbom porządkowym. Wyniki te nie pozostawiają złudzeń. Bez zmiany postaw wobec przemocy nie możemy liczyć na jej wyrugowanie z naszej przestrzeni publicznej. W przełamywaniu bariery milczenia wobec molestowania ma pomagać ruch Hollaback! Polska, który dokumentuje historie i wypowiedzi kobiet i mężczyzn doświadczających molestowania w przestrzeni publicznej. Więcej na www.ihollaback.org.

Greta Gober- doktorantka kulturoznawstwa w SWPS. Członkini zarządu Fundacji Gender Center.

Joanna Roszak - doktor psychologii, adiunkt na Wydziale Psychologii SWPS.

 Przypisy

1 Badanie skali zjawiska molestowania w przestrzeni publicznej w Polsce dr Joanna Roszak (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej) i Greta Gober (Fundacja Gender Center, doktorantka kulturoznawstwa SWPS) przeprowadziły w lipcu i sierpniu 2012 r. W badaniu wzięło udział 818 osób z całej Polski, w tym 700 kobiet, 72 mężczyzn i 46 osób, które nie podały w ankiecie swojej płci.

2 Ustawa Antydyskryminacyjna, czyli Ustawa z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, weszła w życie 1 stycznia 2011 r.

3 Kodeks Pracy wraz z późniejszymi zmianami z 14 listopada 2003 r.

4 Projekt CAHRV realizowany był w latach 2004-2007 w ramach 6 Programu Ramowego Komisji Europejskiej. W Polsce projekt realizowała m.in. Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie pod kierownictwem dr hab. Anny Kwiatkowskiej i z udziałem dr Joanny Roszak i mgr Agnieszki Nowakowskiej.

 BIBLIOGRAFIA

Counts D. A., Brown J. K., Campbell J. C. (1999). To have and to hit: Cultural perspectives on wife beating. Chicago: University of Illinois Press.

DeKeseredy W. S., Schwartz M. D. (2005). Masculinities and interpersonal violence. W: M. S. Kimmel, J. Hearn, R. W. Connell (red.), Handbook of Studies on Men and Masculinities (s. 353-366). Thousand Oaks, CA: Sagę.

Dobash R. E. i Dobash R. (1992). Women, violence and social change. London: Routledge.

Gruszczyńska, B. (2007). Przemoc wobec kobiet w Polsce. Aspekty prawno kryminalistyczne. Warszawa: Wolters Kluwer. Herzberger S. D. (2002). Przemoc domowa. Perspektywa psychologii spoiecznej. PARPA, Warszawa.

Krahe B., Bieneck S. i Móller I. (2005). Understanding gender and intimate partner Violence from an international perspective. „SexRoles", 11/12,807-827.

Kubacka-Jasiecka D. (2005). Sprawcy przemocy partnerskiej. W niewoli dążenia do kontroli i mocy. „Chowanna", 1, 9-27. Ockrent Ch. i Treiner S. (red.). (2007). Czarna księga kobiet. WAB, Warszawa.

Puchert R., Busche M. i in. (2006). Protective environmental factors securing human rights. Structured map of literaturę. CAHRV funded by the European Comission 6th Framework Programme, Project No. 506348.