Mężczyzna ofiarą przemocy?

Adrianna Gryszka

Niebieska Linia 4/2010

W naszej kulturze dąży się do równouprawnienia w traktowaniu mężczyzn i kobiet, i równouprawnienie to powinno oznaczać także równość w traktowaniu ofiar przemocy. Dotyczyć to powinno zarówno reakcji służb, sądów, jak i dostępności pomocy dla poszkodowanych mężczyzn i kobiet.

Ostatnio media podjęły nowy temat - przemoc wobec mężczyzn. Pojawiły się doniesienia, artykuły i programy koncentrujące się głównie na przemocy fizycznej i psychicznej dotykającej mężczyzn w ich związkach. Rzadziej spotyka się informacje dotyczące mężczyzn, którzy są ofiarami przemocy seksualnej czy molestowania. W obu przypadkach najczęściej opisywane są sytuacje, gdy sprawcą jest kobieta.

Tematyka ta wzbudza różne emocje, a to głównie dlatego, że kłóci się ze społecznym stereotypem mężczyzny silnego, walczącego o dominację i kojarzonego z rolą agresora. Dlatego tak trudno ofiarom-mężczyznom zwrócić się o pomoc czy podzielić swoim problemem. Strach przed reakcją otoczenia, utratą dobrego wizerunku, wyśmianiem powoduje, że mężczyźni boją się szukać pomocy. Ludziom często trudno sobie wyobrazić, jak kobieta może bić mężczyznę i „jak on może na to pozwalać?". Tym większe zdziwienie budzi np. informacja o gwałcie na mężczyźnie ze strony kobiety. O wiele łatwiej ludziom przychodzi uwierzyć w psychiczną przemoc dotykającą mężczyzn.

Lecz odbiór społeczny takich osób jest dla nich niekorzystny, padają stwierdzenia: „mięczak", „pantoflarz", „co z niego za mężczyzna" itp. Jednak, choć takie przypadki kłócą się z rolą, jaką mężczyznom przypisuje społeczeństwo, w jakimś stopniu ludzie zdają sobie sprawę, że wszystkie opisane wyżej sytuacje są możliwe, nieraz obserwują funkcjonowanie złych małżeństw, rozpad związków znajomych, oceniają kto był „gorszy". Nie jest to tematyka nowa. Przypomnijmy sobie choćby ludową piosenkę o smutnym krasnoludku („bo miał żonę"), którą można znaleźć na płytach z muzyką dla przedszkolaków, gdzie żona „wałkiem, kiedy chciała, swego męża krasnoludka wałkowała", czy dowcipy odwzorowujące damsko-męskie konflikty.

Nowe jest to, że ten „wstydliwy" temat trafił do mediów oraz, że jest pokazywany tak, by zmienić społeczny odbiór zarówno występującego zjawiska, jak i ofiar. Mówi się, aby traktować mężczyzn, których dotyka przemoc, jako poszkodowanych, którym należy się taka sama pomoc jak np. ofiarom-kobietom, a tym samym zachęca się poszkodowanych mężczyzn do szukania pomocy.

Wzrastająca liczba zgłoszeń mężczyzn-ofiar stanowi wyzwanie dla profesjonalistów. Chodzi tu nie tylko o zapanowanie nad własnymi stereotypowymi reakcjami czy uprzedzeniami, aby równo traktować ofiary obu płci, ale i o rzetelne badania nad problemem oraz dostosowanie działania instytucji pomocowych do specyfiki ofiar-mężczyzn.

Profesjonaliści a stereotypy

Zamieszczone w 2003 roku na łamach „Niebieskiej Linii" badania1 pokazują, że zarówno laicy, jak i profesjonaliści ulegają stereotypom w odbiorze aktów przemocy:

■ mężczyzn będących ofiarami przemocy postrzega się jako „mniej poszkodowanych", a także za bardziej odpowiedzialnych za doznawaną przemoc niż ofiary kobiety;

■ sprawców postrzega się jako mniej represyjnych, jeśli przemoc stosują kobiety wobec mężczyzn i chłopców;

■ nawet potwierdzoną przemoc kobiet wobec mężczyzn i chłopców ludzie starają się usprawiedliwiać;

■ wśród osób doświadczający przemocy mężczyźni rzadziej niż kobiety postrzegają siebie jako ofiary przemocy;

■ mężczyźni rzadziej zgłaszają przemoc i są traktowani mniej poważnie niż kobiety - policjanci rzadziej piszą raport czy aresztują sprawcę, rzadziej kierują mężczyzn do pomocowych instytucji czy udzielają rad;

■ profesjonaliści oceniają przemoc wobec kobiet jako bardziej poważną niż wobec mężczyzn, a nadużycia ze strony ojca jako bardziej poważne niż ze strony matki.

Konsekwencje powyższych stereotypów mają wiele wymiarów: determinują odbiór społeczny sprawcy i ofiary, możliwość uzyskania pomocy, a także wpływają na wysokość kaucji czy wyroki sądowe. Warto pamiętać, że szkolenia i doświadczenia nie eliminują stereotypowych nastawień związanych z płcią i bez świadomego przyglądania się samemu sobie, trudno jest im nie ulec. Pomocne może być tu korzystanie z superwizji.

Nie tylko kobiety

Statystyki policyjne2 dotyczące przemocy domowej wynikające ze stosowania procedury „Niebieskiej Karty" pokazują, że w 2008 roku odnotowano 139 747 osób poszkodowanych w tego rodzaju przypadkach (ofiarami było 81 985 kobiet i 10 664 mężczyzn, reszta to osoby niepełnoletnie). Niestety, policja nie zbiera informacji, kim sprawca był dla ofiary. Przyglądając się jednak statystykom dotyczącym sprawców przemocy również za rok 2008 (ogółem 86 568 osób, w tym 3942 kobiety i 82 425 mężczyzn), można wywnioskować, że zgłaszana przemoc wobec mężczyzn nie jest popełniana tylko przez kobiety. Przemoc domowa obejmuje nie tylko przemoc pomiędzy partnerami, ale i wobec innych dorosłych członków rodziny, w tym osób starszych. Dodatkowo występuje również w parach homoseksualnych.

Różne badania i statystyki koncentrują się często na badaniu występowania przemocy w związkach - temat przemocy występującej pomiędzy mężczyznami jest często pomijany. Dzieje się tak m.in. ze względu na wspomniane wcześniej stereotypy związane z płcią. Przemoc męsko--męska postrzegana jest jako coś normalnego i wiązana z odwagą, gotowością obrony siebie i honoru itp. Jak zauważa Herzberger (2003) chłopcy i mężczyźni częściej spotykają się z agresywnymi zachowaniami, spostrzegają, że „w pewnych sytuacjach agresja jest normą lub jest powszechna", dlatego w przypadku umiarkowanie agresywnych zachowań zarówno ofiary, jak i sprawcy mogą pomniejszać ich znaczenie, a ogół społeczeństwa zalicza je do „męskich" spraw.

Innym ważnym wątkiem, który warto tu poruszyć, jest przemoc seksualna wobec mężczyzn. Także i w tym zakresie można odnotować coraz więcej medialnych doniesień koncentrujących się na przypadkach, gdzie sprawcą jest kobieta. Dane z badań pokazują jednak, że większość sprawców przemocy seksualnej wobec mężczyzn to mężczyźni, choć sprawcami przemocy seksualnej wobec mężczyzn mogą być również kobiety. Przemoc seksualna jest najrzadziej zgłaszana odpowiednim służbom lub organizacjom pomocowym, szacuje się, że w przypadku poszkodowanych mężczyzn liczba zgłoszeń jest jeszcze mniejsza niż w przypadku kobiet3.

Możliwe przyczyny

W USA i Kanadzie, a nawet w Polsce, pojawiły się badania nad bliskimi związkami, które pokazują, że różnica między liczbą ofiar kobiet i mężczyzn nie jest tak duża jak dawniej uważano4. Niektóre badania pokazują nawet przewagę przemocy kobiecej.

Jednocześnie we wspomnianych krajach rośnie liczba mężczyzn ofiar przemocy domowej zgłaszających się na policję. I choć, jak już wspomniałam wcześniej, sam fakt większej liczby zgłoszeń nie uprawnia nas jeszcze do zakładania, że wszystkie te zgłoszenia obejmują przypadki, gdzie sprawcą są kobiety, to mimo wszystko nie da się zaprzeczyć, że jest coraz więcej takich zgłoszeń. Na przykład w Polsce liczba zgłaszających się na policję ofiar mężczyzn w ciągu ostatnich dziesięciu lat wzrosła z 4239 w 1999 roku do 11 728 w 2009 roku. Dodatkowo, choć uznaje się, że preferowany rodzaj stosowanej przez kobiety przemocy wobec mężczyzn to przemoc psychiczna, odnotowuje się wzrost przemocy fizycznej.

Pojawiające się wyniki badań i statystyki zgłoszeń szokują, lecz nie zostały jeszcze dobrze wyjaśniane i temat ten wymaga dalszych badań oraz uważnej analizy.

Wśród możliwych przyczyn wymienia się zmiany społeczne w postrzeganiu ról damsko-męskich, związane z dążeniem do równouprawnienia kobiet - kobiety bardziej agresywne postrzegane są pozytywnie - jako silne, radzące sobie w życiu. Sądzę, że zmienia się też sposób wychowywania dziewczynek, częściej dopuszcza się ich agresywne zachowania, by umiały się obronić, walczyć o swoje tak jak chłopcy.

Drugą możliwością są zmiany w świadomości i postawach mężczyzn, którzy częściej postrzegają siebie jako ofiary przemocy i stali się bardziej świadomi swoich praw, co powoduje większą liczbę zgłoszeń i wjixt wskaźniki w badaniach.

Do przyczyn stosowania przemocy należy zaliczyć jeszcze czynnik związany z powielaniem wzorców wyniesionych z rodziny pochodzenia. Badania (2006)5 pokazują, że doznawanie lub samo bycie świadkiem przemocy domowej w dzieciństwie jest najważniejszym czynnikiem pozwalającym przewidzieć, że dana osoba (dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet) stanie się sprawcą lub ofiarą przemocy na randkach lub zastraszania jako młody dorosły. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety, którzy doświadczali przemocy w dzieciństwie, o 43% częściej niż niedoświadczający przemocy rówieśnicy używali przemocy fizycznej i o 51% częściej sami stawali się ofiarami przemocy fizycznej (statystyka ta dotyczy osób spotykających się na randkach).

Innym rzadziej wymienianym czynnikiem, który także może odgrywać rolę w przypadkach odnotowywania przemocy przez służby, jest zwiększenie świadomości pomagaczy oraz zmiana ich postaw wobec mężczyzn ofiar (pomagające osoby częściej dają wiarę zeznaniom mężczyzn), a tym samym lepsze działanie procedur.

Ważne różnice

Ponadto warto mieć świadomość różnic, jakie występują w sytuacji przemocy wobec kobiet i mężczyzn. Dla przykładu wykorzystam tu dane z sondażu przeprowadzonego w Kanadzie w 19996 roku na grupie badanych od 15 lat wzwyż, które pokazują pewne ogólne zależności.

A oto główne różnice pomiędzy doświadczaną przemocą przez mężczyzn i kobiety z kanadyjskiego badania:

■ w 7% związków, w których dochodzi do przemocy ze strony partnera (chociaż jednego takiego przypadku w przeciągu 5 lat poprzedzających badanie), odsetek osób doznających przemocy był podobny dla kobiet (8%, 690 tys. kobiet) i mężczyzn (7%, 549 tys. mężczyzn);

■ kobiety częściej niż mężczyźni przyznawały się do doświadczania poważniejszych form przemocy: ponad dwukrotnie częściej niż mężczyźni były bite, pięć razy częściej informowały, że były duszone, i prawie dwukrotnie częściej zastraszane bronią lub doznawały przemocy z użyciem broni (pistolet lub nóż);

■ mężczyźni częściej niż kobiety byli: policzkowani (57% versus 40%), rzucano w nich przedmiotami (56% versus 44%), kopano ich i/lub uderzano (51% versus 33%);

■ kobiety częściej doświadczały powtarzającej się przemocy: 65% kobiet napadniętych przez partnera doznawało przemocy częściej niż raz, 26% częściej niż 10 razy. Dla porównania, 54% mężczyzn doświadczyło więcej niż jednego incydentu przemocy w związku i 13% więcej niż 10 takich przypadków;

■ kobiety trzy razy częściej niż mężczyźni zostawały ranne w wyniku przemocy i pięć razy częściej wymagały udzielenia pomocy;

■ obejmując okres 5 ostatnich lat przed badaniem 24% ofiar przemocy ze strony partnera obawiało się o swoje życie, obawy te występowały częściej u kobiet niż mężczyzn: 38% kobiet i 7% mężczyzn;

■ kobiety częściej niż mężczyźni przyznawały się do doświadczania negatywnych emocjonalnych konsekwencji w wyniku doznawanej przemocy ze strony partnera, 22% mężczyzn i tylko 5% kobiet ofiar stwierdziło, że przemoc nie miała na nich wpływu; kobiety częściej mówiły też o lęku o siebie i dzieci, przeżywaniu depresji i atakach niepokoju, problemach ze snem i obniżoną samooceną/poczuciem własnej wartości.

■ w ciągu 5 lat do policji trafiły informacje o 37% przypadków przemocy wobec partnera kobiety i tylko 15% wobec mężczyzny.

Przemoc wzajemna

Innym problemem, na jaki mogą trafić pomagacze, to przemoc obustronna lub fałszywe oskarżenia (stosują je zarówno kobiety, jak i mężczyźni dla uzyskania różnorakich korzyści, np. związanych z korzystniejszym wyrokiem w sprawach rozwodowych). W wyjątkowej sytuacji są np. policjanci, którzy w trakcie interwencji stoją czasem przed trudnym dylematem określenia, kto jest sprawcą, jeśli chcą „usunąć" agresora z domu ofiary, ponieważ dopuszcza się możliwość obrony przez ofiarę, a wtedy obie strony mogą doznać obrażeń.

W 24 stanach w USA policja przechodzi szkolenia, jak rozpoznać głównego agresora. Jako głównego agresora określa się osobę, która w bardziej znaczący sposób jest sprawcą, nie musi to być osoba, która uderzyła jako pierwsza czy spowodowała większe obrażenia. Interweniujący na miejscu zdarzenia policjanci muszą zweryfikować całą listę spraw związanych z funkcjonowaniem rodziny lub związku, włącznie z historią przemocowych zachowań.

Na przykład w Kalifornii w 1987 roku w wyniku stosowania przemocy do aresztu trafiło 5% kobiet, w 1997 roku odsetek ten wzrósł do 15%. W tym samym roku uruchomiono prawo nakazujące ustalanie głównego agresora. W 1998 roku odsetek aresztowanych w powyższych sprawach kobiet wynosił 16%. Co ciekawe - prawo to w swym zamyśle miało zmniejszyć występowanie przemocy domowej oraz chronić ofiary kobiety przed aresztowaniem w przypadkach, gdy stosowana przez nie przemoc była wynikiem samoobrony7. Jeśli tak, to dlaczego kobiety są bardziej agresywne? To pytanie wymaga dogłębnych badań, łącznie z określeniem, na ile może to być związane ze zmianami stereotypowych kobiecych i męskich ról.

Wizerunek pokrzywdzonego

W naszej kulturze dąży się do równouprawnienia w traktowaniu mężczyzn i kobiet i równouprawnienie to powinno oznaczać także równość w traktowaniu ofiar. Dotyczyć to powinno zarówno reakcji służb, sądów, jak i dostępności pomocy dla ofiar mężczyzn i kobiet. Pojawiła się już nawet pierwsza kampania społeczna skierowana do ofiar mężczyzn. Pierwszy tydzień marca 2010 roku był w Anglii tygodniem Świadomości Przemocy Domowej wobec Mężczyzn (Małe Domestic Violence Awarenesś).  Minusem tej był użyty wizerunek „mężczyzny ofiary" pozbawionego genitaliów. Twórcy kampanii, odnosząc się do istniejącego w społeczeństwie stereotypu „niemęskiego" mężczyzny ofiary, sami go utrwalali. Trudno zrozumieć, jak taki wizerunek ofiary ma pomóc przełamać wstyd i poczucie utraty męskości u ofiar. Dużo lepsze od użytego obrazu było dołączone przesłanie: „Rozumiemy, jak to jest być męską ofiarą przemocy domowej. Jako mężczyźnie trudno Ci powiedzieć komuś, że Twój partner/Twoja partnerka stosuje wobec Ciebie przemoc. Możesz się czuć zawstydzony, zażenowany lub przejmować się, że będziesz postrzegany jako mniej męski. Ale dla wszystkich ofiar przemocy domowej rada jest taka sama - nie jesteś sam, a pomoc jest w zasięgu ręki"8.

Miejmy nadzieję, że dostrzeżenie przemocy wobec mężczyzn będzie kolejnym krokiem pozwalającym walczyć z przemocą i pomoże promować model związków, którym obca jest „walka o władzę".

A. G.

Przypisy

1 S. D. Herzberger, Rola stereotypów w diagnozowaniu przemocy, „Niebieska Linia" nr 1/2003.

2http://www.statystyka.policja.pl/por-tal/st/918/Wybrane_statystyki.html

3 World Report on Violence and Health (2002), Genewa: World Health Organization.

K.C. Basile, J. Chen, M.C. Lynberg, L.E. Saltzman. Prevalence and characteristics of sexual violence victimization, Violence and Victims 2007; 22 (4): 437-148. Tjaden P, Thoennes N. Extent, nature, and consequences of intimate partner violence: findings from the National Violence Against Women Survey, Washington (DC): Department of Justice (US); 2000.

4Polacy wobec zjawiska przemocy w rodzinie oraz opinie ofiar, sprawców i świadków o występowaniu i okolicznościach występowania przemocy w rodzinie, wyniki badań TNS OBOP dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Warszawa 2007.

K. Kurza, Przemoc domowa wśród mieszkańców m.st. Warszawy. Wyniki badania sondażowego przeprowadzonego na zlecenie Urzędu m.st. Warszawy w ramach projektu „Zjawisko przemocy domowej na terenie m.st. Warszawy", Warszawa 2004, Instytut Psychologii Zdrowia.

5 C. Keen, Women more likely to be pepetrators of abuse as well as victims, University of Florida News, Thursday, July 13, 2006.

6Family Violence in Canada: A Statistical Profile 2000, Canadian Centre for Justice Statistics Spousal Violence. Oparte na: General Social Survey on Victimization 1999.

7 O. J. Clifford, Domestic Case Arrests of Women Rise, The Wire, Associated Press, 24.11.1999.

8 Tłumaczenie i informacja za: Musielak M., 07.03.2010, Mężczyzna bez genitaliów, www.kampaniespoleczne.pl.