Z prac instytucji unijnych

Monika Ksieniewicz

Niebieska Linia 4/2010

Problemy z europejskim nakazem ochrony to przykład, jak trudna jest w Unii Europejskiej harmonizacja przepisów związanych z rodziną (każdy kraj ma w tej kwestii pełną niezależność). Kraje UE nie zgodziły się ostatnio na wspólny projekt przepisów dotyczących rozwodów międzynarodowych i dlatego kilkanaście państw postanowiło porozumieć się w tej kwestii w węższym gronie (bez Polski).

Przeciw ubóstwu

Rok 2010 jest Europejskim Rokiem Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym. W Polsce i pozostałych krajach Unii Europejskiej prowadzone są różnego rodzaju akcje informacyjne na ten temat. Polskie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej jest krajowym organem wykonawczym tej akcji. Z kalendarium wydarzeń związanych z obchodami tego roku można zapoznać się na stronie ministerstwa www.mpips.gov.pl.

Jednak sama inicjatywa budzi wiele kontrowersji. Po pierwsze, organizacje pozarządowe zajmujące się przeciwdziałaniem ubóstwu - na czele z Europejską Siecią na rzecz Walki z Ubóstwem (ENAP) - alarmowały, żeby nie wydawać milionów euro na ulotki i plakaty, ale np. na stypendia socjalne pozwalające na reintegrację społeczną. Mimo że składały one swoje protesty na piśmie w drodze konsultacji społecznych - Komisja Europejska nie wzięła ich pod uwagę. Po drugie, już same materiały informacyjne budziły sprzeciw - łącznie z ogromnymi plakatami na budynku Berlyamontu - siedziby Komisji Europejskiej, ponieważ powielały nie tylko stereotypowy wizerunek osoby biednej, w domyśle bezdomnej, ale również ugruntowywały przekonanie, że człowiek staje się biedny z głupoty albo własnej nieudolności, podczas gdy w obecnym kryzysie gospodarczym nie jest to już takie oczywiste, nawet dla osób o tym przekonanych. Po wielu skargach KE w końcu zdjęła plakaty.

Nakaz ochrony

Zestaw narzędzi do walki z przemocą wobec kobiet w UE, w tym m.in. europejski nakaz ochrony, zaproponowała prezydencja hiszpańska na Radzie w marcu 2010 roku. Przygotowania do wprowadzenia nakazu są jednym z priorytetów Hiszpanów, którzy w pierwszym półroczu 2010 roku przewodniczą Unii Europejskiej. Chcieliby oni, aby sądowy zakaz zbliżania się na określoną odległość do kobiet przez ich partnerów, którzy je bili lub grozili użyciem przemocy, obowiązywał na terenie całej Unii. Hiszpania, kraj licznych imigrantów, boryka się z problemem przemocy wobec kobiet pochodzących z Rumunii, Polski czy Bułgarii. Hiszpanie chcieliby, żeby prawo chroniło te kobiety również wtedy, gdy wrócą do domu.

Pomysł poparło piętnaście krajów UE, Polska była jednym ze sponsorów projektu. Jednak Austria i Niemcy mają zastrzeżenia co do możliwości pogodzenia europejskiego nakazu z ich ustawodawstwem krajowym.

Hiszpania, której lewicowy rząd uczynił walkę z przemocą wobec kobiet jednym ze swoich sztandarowych haseł, dopuszcza wydanie zakazu zbliżania się również prewencyjnie -w wyniku pogróżek, a nie wyroku sądowego wydanego za bicie. Rozciągnięcie takiego zakazu na kobiety wyjeżdżające np. do Austrii, mogłoby zostać obalone przez austriackie sądy.

Problemy z europejskim nakazem ochrony to przykład, jak trudna jest w Unii Europejskiej harmonizacja przepisów związanych z rodziną (każdy kraj ma w tej kwestii pełną niezależność). Kraje UE nie zgodziły się ostatnio na wspólny projekt przepisów dotyczących rozwodów międzynarodowych i dlatego kilkanaście państw postanowiło porozumieć się w węższym gronie (bez Polski). Do tych przepisów na pewno nie może przyłączyć się Malta, gdzie prawo w ogóle nie przewiduje rozwodów.

Komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding, pełniąca jednocześnie funkcję wiceprzewodniczącej UE (jako pierwsza kobieta), oficjalnie tłumaczyła, że projekt na razie upadł, bo służby prawne Komisji Europejskiej zgłosiły do niego zbyt wiele zastrzeżeń. W razie uchwalenia go na Radzie Ministrów UE, sądy niektórych krajów członkowskich mogłyby go potem bez trudu uchylać. Na przesłuchaniu w Parlamencie Europejskim, na początku maja 2010 roku, Viviane Reding stwierdziła, że inicjatywa jest w swoim zamierzeniu słuszna i że służby KE przeprowadzą badanie na temat skutków wykonalności takiego projektu.

Oficjalnie wiadomo również, że prezydencja hiszpańska się nie poddaje i że zamierza ponownie złożyć projekt na Radzie w czerwcu 2010 roku*. „W Unii Europejskiej krowy są lepiej chronione niż kobiety" - stwierdziła Elena Valenciano, która w partii premiera Jose Zapatero odpowiada za sprawy międzynarodowe. W kuluarach mówi się o walce Rady UE z Komisją o sferę wpływów - jeśli Hiszpanie przeforsują projekt, będzie to sukces Rady, a nie wiceprzewodniczącej Komisji - Viviane Reding.

Bez względu na to, co się stanie, na jesieni Komisja Europejska organizuje międzynarodową konferencję w sprawie harmonizacji legislacji w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i dzieci. Jest to pierwszy krok w stronę połączenia działań poszczególnych krajów w jeden europejski instrument w formie planu działań bądź rozporządzenia. Równocześnie Belgowie - następujący po Hiszpanach w Radzie UE - przejmą inicjatywę ogólnoeuropejskiego telefonu dla kobiet ofiar przemocy. Trwają prace również nad stworzeniem Europejskiego Obserwatorium w sprawie Przeciwdziałania Przemocy wobec Kobiet, ale na razie nie wiadomo, czy będzie ono usytuowane przy nowo powstałym Europejskim Instytucie ds. Równości Kobiet i Mężczyzn, czy przy Agencji Praw Podstawowych.

Równość płci

Z ciekawszych inicjatyw UE podczas prezydencji hiszpańskiej warto jeszcze odnotować Konkluzje Rady UE na temat równości płci na terenach wiejskich. Jak dotąd żadne państwo członkowskie nie wpadło na taki pomysł. W inicjatywę Dyrekcji Generalnej ds. Rozwoju na temat równości płci w krajach rozwijających się zaangażowała się sama Catherine Ashton, szefowa dyplomacji UE. Trwają prace nad horyzontalną dyrektywą antydyskryminacyjną, która swoim zasięgiem ma obejmować regulacje spoza rynku pracy. Na finiszu są przygotowania dotyczące wskaźników nowej strategii UE „Europa 2020" (Strategia na rzecz inteligentnego i zrównoważonego rozwoju sprzyjającemu włączeniu społecznemu), która zakłada podniesienie wskaźnika zatrudnienia zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn aż do 75 lat, co w przypadku Polski wydaje się niezbyt realne nawet dla mężczyzn.

W marcu 2010 roku przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barosso przedstawił Kartę Praw Kobiet - Deklarację Komisji Europejskiej z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet oraz dla upamiętnienia 15. rocznicy przyjęcia podczas światowej konferencji ONZ w Pekinie deklaracji i platformy działania w sprawie kobiet oraz 30. rocznicy Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (CEDAW). Czwarty punkt deklaracji mówi o godności, integralności i eliminacji przemocy uwarunkowanej płcią:

Pełne korzystanie przez kobiety i dziewczęta z praw podstawowych jest nieodłącznym, integralnym i niepodzielnym elementem podstawowych praw człowieka, zasadniczym dla poprawy sytuacji kobiet i dziewcząt, pokoju, bezpieczeństwa i rozwoju. Przemoc uwarunkowana płcią, w tym szkodliwe zwyczajowe lub tradycyjne praktyki, stanowią naruszenie praw podstawowych, w szczególności godności ludzkiej, prawa do życia oraz prawa do integralności osobistej. Tego rodzaju naruszenie stanowi przeszkodę dla świadomego kształtowania swojego życia. Potwierdzamy naszą wolę zagwarantowania obecności praw podstawowych w centrum podejmowanych działań. Podejmiemy wysiłki w celu wyeliminowania wynikających z płci nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej. W Europie nie będzie tolerowana przemoc uwarunkowana płcią. Zwiększymy wysiłki na rzecz wyeliminowania wszelkich form przemocy oraz zapewnienia wsparcia dla dotkniętych nią osób. Stworzymy pełne i skuteczne ramy prawne w celu zwalczania przemocy uwarunkowanej płcią. Nasilimy działania mające na celu wyeliminowanie okaleczania narządów płciowych kobiet i in­nych aktów przemocy, w ramach naszych kompetencji, wykorzystując także prawo karne.

Pod koniec 2010 roku nastąpi kolejna odsłona Mapy Drogowej na rzecz Równości Płci, która jest drogowskazem dla całej UE – nie tylko kraj ów członkowskich, ale również Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego-w zakresie poprawy sytuacji obu płci.

Jak widać dużo się dzieje. Z ciekawością czekam na prezydencję belgijską. Na pewno wiele będzie się mówić na temat różnic w wynagradzaniu mężczyzn i kobiet, pod hasłem kampanii, która już trwa w UE -„Równa płaca za tę samą pracę".

M.K.

Przypis

* Rada ministrów sprawiedliwości postanowiła skierować wniosek do Parlamentu Europejskiego - przyp. Autorki z sierpnia 2010.