Owoce zatrutego drzewa

Paulina Brzemińska

Niebieska Linia nr 6 / 2016

Wraz z rozwojem nowoczesnych technologii pojawiła się możliwość m.in. rejestrowania przebiegu rozmów. Obecnie w związku z wyposażeniem niemal każdego telefonu komór­kowego w funkcję rejestrowania zarówno samego dźwięku, jak również dźwięku i obrazu, każdy z nas ma możliwość uwieczniania przebiegu wydarzeń właściwie w dowolnym momencie. Powyższe okoliczności sprawiły, iż stanęliśmy w obliczu konieczności rozważenia możliwości wykorzysta­nia nagrań jako dowodów w toku postępowania.

Nagrania coraz częściej pojawiają się w materiale do­wodowym, zwłaszcza w sprawach o rozwód, w których rozstrzygana jest kwestia winy w rozkładzie pożycia mał­żeńskiego, jak również w sprawach dotyczących władzy ro­dzicielskiej. Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego do­puszczają możliwość przeprowadzania dowodu z nagrań. Zgodnie z art. 308 k.p.c. dowody z innych dokumentów niż wymienione w art. 2431 k.p.c., w szczególności zawie­rających zapis obrazu, dźwięku albo obrazu i dźwięku, sąd przeprowadza, stosując odpowiednio przepisy o dowodzie z oględzin oraz o dowodzie z dokumentów.

Kwestią sporną, budzącą zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie znaczne rozbieżności jest wykorzystanie w toku postępowania cywilnego dowodów z nagrań uzy­skanych bez zgody i wiedzy osoby nagrywanej. Wskazane wątpliwości wiążą się głównie z kwestią naruszenia dóbr osobistych oraz przepisów chroniących tajemnicę kore­spondencji. Obecnie przepisy kodeksu postępowania cy­wilnego nie zawierają regulacji odnoszącej się wprost do dowodu z potajemnego nagrania przebiegu rozmowy i kwestii jego wykorzystania w toku postępowania.

W orzecznictwie zarysowują się dwa nurty orzecznicze, które obecnie kształtują praktykę sądowniczą. Pierwsze ze stanowisk opowiada się za zakazem wykorzystywania na­grań rozmów uzyskanych bez zgody i wiedzy osoby na­grywanej. Wskazana koncepcja opiera się na założeniu, że prawo do prywatności i tajemnica komunikowania się przedstawia wartość o wiele wyższą, aniżeli usprawiedliwio­ny interes prywatny.

Zakaz wykorzystania nagrań bez zgody osoby nagrywanej

W tym miejscu zwrócić należy uwagę na wyrok Sądu Ape­lacyjnego w Warszawie z 6 lipca 1999 r. wydany w sprawie o sygnaturze akt: I Aca 380/99, w którym sąd pokreślił, iż prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy, ta­jemnicy rozmowy jest prawem powszechnie szanowanym i respektowanym, zaś gromadzenie materiału dowodowe­go w procesie i prezentowanie go przez strony nie powinno odbywać się z naruszeniem zasad współżycia społecznego.

Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uzasadnie­niu wyroku z 13 listopada 2002 r. wydanego w sprawie o sygnaturze akt: I CKN 1150/00 wskazując, iż przepis art. 49 Konstytucji zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się, stanowiąc jednocześnie, że ogranicze­nie ich może nastąpić jedynie w wypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Zagwarantowane konstytucyjnie prawo komunikowania się obejmuje różne formy komunikacji między ludźmi. Mieści się w nim tak­że tajemnica rozmowy. Naruszane przez podsłuch dobro jest więc wartością konstytucyjną. Interes, który pozwana wskazała w celu usprawiedliwienia prowadzonego podsłu­chu (uzyskanie informacji, które zamierzała wykorzystać do obrony w procesie rozwodowym) nie uzasadnia bowiem oceny, że w imię tego interesu należy poświęcić tajemnicę komunikowania się, uznaną za dobro konstytucyjne, chro­nione na gruncie prawa cywilnego przepisami o ochronie dóbr osobistych. Interes prywatny traktowany jako przesłan­ka wyłączająca bezprawność powodowałby zbyt daleko idące ograniczenie tajemnicy komunikowania się.

Kolejnym orzeczeniem, w którym sąd opowiedział się za zakazem wykorzystywania nagrań uzyskanych bez zgody i wiedzy osoby nagrywanej jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie I Wydziały Cywilnego z 18 marca 2010 r. wydany w sprawie o sygnaturze akt: I Aca 10/10, w którym uznano, iż „okoliczność, że strona nigdy nie wyraziła zgody na nagranie rozmowy przeprowadzonej w toku postępowa­nia przez strony i nie została uprzedzona, że rozmowa będzie nagrywana, zaś druga strona nie wspomniała przed przy­stąpieniem do nagrania, iż zapis rozmowy będzie wykorzy­stany w procesie, dyskwalifikuje moc dowodową nagrania i stanowi o naruszeniu art. 227, 233 i 328 kpc.". We wska­zanym orzeczeniu Sąd Apelacyjny podniósł, iż „moc dowo­dową nagrania dyskwalifikuje okoliczność, iż pozwana nie wykazała, że powódka podałaby te fakty, gdyby pozwana nie przeprowadziła w ten sposób rozmowy i nie naprowa­dziła powódki na jej kierunek".

Warto również zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyj­nego w Poznaniu wydany 10 stycznia 2008 r. w sprawie o sygnaturze akt: I Aca 1057/07. W toku postępowania Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z nagrania rozmowy stron postępowania, z uwagi na fakt, iż tylko stro­na, która wnosiła o przeprowadzenie wskazanego dowodu wiedziała o fakcie rejestrowania przebiegu rozmowy. Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku „za niedopuszczalne należy uznać wykorzystywanie w postępowaniu cywilnym dowodów uzyskanych w sposób sprzeczny z prawem do integralności fizycznej i psychicznej człowieka (art. 40, art. 41 Konstytu­cji RP, art. 3, art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4.11.1950 r. - Dz.U. Nr 61/1993, poz. 284). Z prawa tego można wyprowadzić za­kaz stosowania takich metod zdobywania dowodów, których celem i skutkiem byłoby jego naruszenie i tym samym pozba­wienie jednostki możliwości korzystania z prawa do wolności myśli, słowa, do intymności i do wolności osobistej".

Dopuszczenie wykorzystania nagrania bez zgody osoby nagrywanej

Na drugim biegunie znajdują się orzeczenia przewidu­jące możliwość dopuszczenia dowodu z nagrania utrwa­lającego przebieg rozmowy bez zgody i wiedzy rozmówcy. Bezsprzecznie potajemne nagrywanie przebiegu rozmowy stanowi ingerencję w sferę dóbr osobistych, co stanowi ich naruszenie i jest kwalifikowane jako zachowanie bezpraw­ne i może prowadzić do pociągnięcia do odpowiedzial­ności cywilnej osoby, która dokonuje rejestracji przebiegu rozmowy. Jednakże istnieją okoliczności, które wyłączają bezprawność działania, a tym samym stwarzają możli­wość uwolnienia się przez sprawcę od odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego. Część stanowisk dopusz­czających możliwość wykorzystania nagrania wykonanego potajemnie opiera się na założeniu, iż nie ma mowy o bez­prawności wskazanych działań, bowiem są one podejmo­wane w obronie usprawiedliwionego interesu prywatnego. Urzeczywistniają konstytucyjnie zagwarantowane prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuza­sadnionej zwłoki poprzez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Wskazane stanowisko znajduje poparcie w licznych orzeczeniach.

W tym miejscu przywołać należy wyrok Sądu Najwyższe­go z 5 kwietnia 2003 r. wydany w sprawie o sygnaturze akt: IV CKN 94/01. W uzasadnieniu wskazanego orzeczenia Sąd Najwyższy przyjął, iż nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji kwestionowanego przez pozwa­ną dowodu z nagrań rozmów telefonicznych, nawet jeżeli nagrań tych dokonano bez wiedzy jednego z rozmówców. Skoro strona pozwana nie zakwestionowała skutecznie w toku postępowania autentyczności omawianego mate­riału, to mógł on służyć za podstawę oceny zachowania się pozwanej w stosunku do powoda i sformułowania wniosku o nadużywaniu alkoholu przez pozwaną.

Kolejnym orzeczeniem, w którym sąd wyraził pogląd o dopuszczalności dowodu z potajemnego nagrania jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 31 grudnia 2012 r. wydany w sprawie o sygnaturze akt I Aca 504/11. W uzasadnieniu sąd wskazał, iż dopuszczalne jest przepro­wadzenie dowodu z nagrań dokonanych osobiście przez osoby występujące w charakterze stron, które będąc uczest­nikami rozmowy nie naruszają przepisów chroniących ta­jemnicę komunikowania (art. 49 Konstytucji). W przypadku naruszenia innych praw o charakterze bezwzględnym (dóbr osobistych, prawa do prywatności), brak bezprawności wynika z realizacji prawa do sądu (art. 45 Konstytucji). Osobie, która sama – będąc uczestnikiem rozmowy – na­grywa wypowiedzi uczestniczących w tym zdarzeniu osób, nie można postawić zarzutu, że jej działanie jest sprzeczne z prawem, a co najwyżej dobrymi obyczajami.

Osobiście opowiadam się za stanowiskiem dopuszcza­jącym dowód z nagrania rozmowy dokonanej bez wiedzy i zgody osoby nagrywanej. Jednakże pozostaję na stano­wisku, iż sąd powinien podchodzić do wskazanego powy­żej dowodu z dużą ostrożnością i dążyć do ustalenia za pomocą innych środków dowodowych okoliczności towa­rzyszących zarejestrowaniu rozmowy oraz celu, w jakim wykonano nagranie. Zaś dokonanie oceny wiarygodności wskazanego źródła dowodowego powinno odbywać się z oparciu o całość zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego. W pełni zgadzam się z uzasad­nieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie (wydane 9 października 2014 r. w sprawie o sygnaturze akt: I Aca 432/14), zgodnie z którym w sytuacji gdy jedna ze stron postępowania przedstawia dowód z potajemnego nagrania rozmowy jako dowód na niekorzyść strony przeciwnej, to wówczas powinny się – przy pomocy innych środków dowo­dowych, zwłaszcza dowodu z zeznań świadków lub z prze­słuchania stron – bardzo starannie i wnikliwie wyjaśnić przy­czyny i okoliczności, w jakich nagranie zostało dokonane.

Paulina Brzemińska – adwokat, Warszawa.