MS: Chronimy prawa dzieci w postępowaniach transgranicznych

Kategoria: Aktualności prawne
Utworzono: 2017-01-05
Administrator NL

- Od kilkunastu tygodni pracowaliśmy nad zupełnie nowym projektem prawnych rozwiązań dotyczących uprowadzeń rodzicielskich, spraw, które są rozstrzygane w trybie Konwencji Haskiej. Grupa ekspertów w resorcie sprawiedliwości przygotowała cały pakiet rewolucyjnych zmian w tym obszarze – ogłosił podczas konferencji prasowej Michał Wójcik, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Dzieci są największym dobrem każdego społeczeństwa. Nie tylko na rodzicach, lecz także na państwie spoczywa obowiązek otaczania ich opieką, chronienia i zapewniania możliwości rozwoju w ojczystym kraju. To zobowiązanie wobec wszystkich polskich dzieci, bez względu na to, gdzie się urodziły i jak potoczyły się ich rodzinne losy.

Otwarcie granic i przynależność Polski do Unii Europejskiej sprawiły, że wielu Polaków pracuje i żyje na emigracji. Jedną z konsekwencji, jakie rodzi ten stan, są dramatyczne przypadki zabierania dzieci polskim rodzicom przebywającym za granicą.

- Od wielu lat nasze państwo było wyjątkowo bierne. Dzisiaj przedstawiamy pakiet, który pokaże, że prawo krajowe wcale nie musi być bardziej restrykcyjne niż prawo międzynarodowe, a tak niestety w tym przypadku jest – powiedział wiceminister.

Bulwersujące przypadki

Urzędy takie jak Jugendamt w Niemczech, Barnevernet w Norwegii czy Social Services w Wielkiej Brytanii zabierają dzieci nie tylko obywatelom tych krajów, lecz także przebywającym za granicą Polakom, przekazując je rodzinom zastępczym (niemieckim, norweskim czy angielskim) albo do domów opieki. Dzieci te mają ograniczony kontakt z polskimi rodzicami, a czasem zabrania się im nawet mówić po polsku.

Drastycznym przykładem był niedawny przypadek odebrania w Niemczech przez Jugendamt noworodka polskiej matce. Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło w tej sprawie natychmiastowe i zdecydowane działania, które sprawiły, że dziecko wróciło do matki.

Obowiązek interwencji

Dla skutecznej ochrony polskich dzieci potrzebne są jednak zmiany w prawie. Dlatego w Ministerstwie Sprawiedliwości powstał projekt ustawy, która wyraźnie wzmacnia polskie władze i daje instrumenty prawne niezbędne do reagowania na każdy przypadek odebrania za granicą dziecka polskiemu obywatelowi lub zagrożenia dobra takiego dziecka. W takich sprawach wspólne działania podejmować będą (m.in. poprzez wymianę niezbędnych informacji) nie tylko Minister Sprawiedliwości, lecz także Minister Spraw Zagranicznych oraz właściwy konsul RP. Celem tych działań ma być zapewnienie, aby prawa dziecka były w pełni realizowane.

- Odchodzimy od zasady, że dziecko może być wydane już po orzeczeniu pierwszej instancji, to jest błąd - mówił Sekretarz Stanu Michał Wójcik. W regulacjach międzynarodowych takiego obowiązku nie ma i my sami narzuciliśmy sobie takie przepisy – dodał.

- Od kilku tygodni w każdej sprawie prowadzonej w trybie Konwencji Haskiej jest obowiązkowy także udział prokuratora. To jest bardzo ważna kwestia, ponieważ prokurator jest rzecznikiem praworządności – zaznaczył wiceminister. I przypomniał o wydaniu przez Prokuratora Generalnego wytycznych dla polskich prokuratorów.

Projekt przewiduje wiele szczegółowych rozwiązań, które mają na celu dobro dziecka.

Projekt dotyczy też nieco innych pod względem prawnym, choć rodzących podobnie dramatyczne konsekwencje, przypadków, gdy w wyniku konfliktów między rodzicami wpływają do Polski wnioski o wydanie za granicę przebywających w ojczystym kraju polskich dzieci.

Wnioski o wydanie dzieci

Ministerstwo Sprawiedliwości notowało dotychczas ponad 100 takich spraw rocznie (w 2014 r. 164, a w 2015 r. już 218). Są to wnioski, które wpływają do Ministerstwa Sprawiedliwości jako organu centralnego. Statystyka ta nie obejmuje jednak wniosków kierowanych bezpośrednio do sądów. Połowa z tych spraw kończyła się rozstrzygnięciem w sądzie. Pozostałe z różnych przyczyn były umarzane, choćby z powodu wycofania wniosku, porozumienia się rodziców, czy ukończenia przez dziecko 16 lat. Spośród wniosków rozstrzyganych przez sądy większość była oddalana. Jednak każdego roku zdarzały się orzeczenia nakazujące wydanie dziecka za granicę.

Polska jest sygnatariuszem Konwencji Haskiej z 1980 r. dotyczącej uprowadzenia dzieci za granicę. Akt ten uznaje za uprowadzenie każdy przypadek, gdy ojciec lub matka samowolnie, bez zgody drugiego rodzica lub innego opiekuna prawnego, wywożą dziecko poza państwo, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu. Oznacza to, że np. matka, która po 5 latach mieszkania w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji przyjeżdża z dzieckiem do Polski, a czyni to bez zgody posiadającego władzę rodzicielską ojca dziecka albo bez zgody sądu, może być potraktowana jako sprawca uprowadzenia, a ojciec będzie domagał się wydania dziecka.

Na mocy konwencji

Wnioski o zwrot dziecka z Polski pochodzą w 95 proc. przypadków od jednego z rodziców. Trafiają się jednak również takie przypadki, gdy wniosek pochodzi od obcego organu opieki społecznej, np. Jugendamtu, który uzyskał prawo do opieki nad dzieckiem w wyniku orzeczenia sądowego. Głośna była m.in. sprawa domagania się przez Jugendamt wydania trojga polskich dzieci, odebranych w Niemczech polskiej rodzinie (rodzina ta wróciła do Polski), zakończona na szczęście oddaleniem wniosku niemieckiego urzędu przez Sąd Rejonowy w Bytomiu. Szerokim echem odbił się również protest matki, której córkę sąd wydał do Szwecji, a tamtejszy sąd pozbawił kobietę władzy rodzicielskiej.

W obowiązującym dotąd prawie Minister Sprawiedliwości nie miał możliwości skutecznego nadzoru nad tego rodzaju sprawami. Mógł pomagać, gdy dzieciom i ich polskim rodzicom dzieje się ewidentna krzywda (takie interwencje podejmowane są odkąd Ministrem Sprawiedliwości jest Zbigniew Ziobro), ale brakowało ku temu jasnych, ustawowych przepisów. Składane na mocy Konwencji Haskiej wnioski o przekazanie dzieci z Polski za granicę wpływały wprawdzie do Ministerstwa Sprawiedliwości, ale jego rola sprowadzała się niemal jedynie do przekazywania spraw właściwym sądom, przed którymi postępowania – ze szkodą dla dzieci – toczyły się latami. Czas z tym skończyć. Państwo musi chronić polskie dzieci.

Rola ministra

Przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy precyzyjnie ustala postępowanie z wnioskami o przekazanie dziecka za granicę, wynikającymi z Konwencji Haskiej. Dotąd takiej ustawy nie było.

Rozwiązania zawarte w projekcie nowej ustawy zmierzają również do przyspieszenia rozpatrywania przez sądy wniosków dotyczących wydania dziecka z Polski. Dziś takie sprawy toczą się często po 2-3 lata, co nie służy dobru dziecka. Zdarza się, że w trakcie przewlekłych postępowań matki – w obawie przed utratą dziecka – ukrywają się, przez co dziecko nie chodzi do szkoły czy przedszkola, i nie ma poczucia bezpieczeństwa.

Zasady postępowań

Aby nie dochodziło do szkodzących dzieciom sytuacji, opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt wprowadza wiele nowych rozwiązań.

Zmieniamy dotychczasową politykę, która przez lata nie stała na straży polskich dzieci. Nie może być dłużej tak, że za Niemcami czy Szwedami stoi cała machina państwowa, a matka lub ojciec z Polski pozostawieni są samym sobie.

Przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości rozwiązania stoją na straży dobra dziecka i perspektywicznych interesów państwa. Sprawią, że żadne polskie dziecko nie zostanie oddane w niewłaściwe ręce, a tego typu sprawy w mniejszym stopniu będą się odbijać na najmłodszych.

Projekt ustawy ma zostać skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji.

Źródło: Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji, Ministerstwo Sprawiedliwości; www.ms.gov.pl