Artykuł wstępny (Niebieska Linia nr 2 / 2008)

Renata Durda

Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy

W tym numerze „Niebieskiej Linii” proponujemy Państwu panoramiczne spojrzenie na problem przemocy w rodzinie i problematykę przeciwdziałania temu problemowi. Ilekroć człowiekowi wydaje się, że wciąż kręci się wokół tych samych rozwiązań i że sprawy tkwią w miejscu – warto rozszerzyć pole widzenia i popatrzeć na różne problemy w skali makro. Kilka pierwszych artykułów przedstawia aktualne działania w zakresie problematyki przemocy w rodzinie podejmowane w USA, Hiszpanii, Niemczech i Austrii, a także na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych w Komisji ds. Statusu Kobiet.
Zwraca moją uwagę, że w większości krajów na kwestie przemocy w rodzinie patrzy się w ramach szeroko pojętej problematyki przemocy wobec kobiet czy też działań na rzecz zrównywania statusu kobiet i mężczyzn. Mam wrażenie, że wyodrębnienie problematyki przemocy w rodzinie z tego głównego nurtu (mainstreamu) – trzymając się z terminologii obowiązującej w programach równościowych i genderowych) działań na rzecz kobiet i poszukiwanie uniwersalnego podejścia, w którym nie płeć sprawcy czy ofiary się liczy tylko fakt, że dzieje się to w rodzinie – jest polską specyfiką. Nie wiem, czy ułatwia nam to szukanie rozwiązań i skutecznych metod zapobiegania przemocy, bo nurt działań na rzecz wyrównywania statusu kobiet jest na świecie bardzo silny i może byłoby łatwiej się pod niego podłączyć, mieć jakąś i programową, i finansową lokomotywę globalną. Wiem natomiast, że szukanie WŁASNYCH rozwiązań zawsze się opłaca i że rozwiązania zbudowane lokalnie zawsze będą lepiej dopasowane do problemu niż uniwersalne narzędzia „dla wszystkich”. Myślę, że w polskim myśleniu o przemocy W RODZINIE, a nie WOBEC KOBIET, tkwi siła. Choć patrząc na statystyki policyjne i sądowe, a także te z miejsc pomocowych, nie ma wątpliwości, że przemocy doświadczają głównie kobiety i dzieci. Widzę też związek między przemocą partnerską a przemocą wobec kobiet w miejscach pracy, molestowaniem seksualnym w miejscach publicznych i nierównym traktowaniem w polityce i życiu publicznym.
Ale obawiam się, że stawiając znak równości między przemocą w rodzinie i przemocą wobec kobiet wpadniemy w ślepy zaułek, na końcu którego znowu trzeba będzie tworzyć programy przeciwdziałania dyskryminacji i wykluczania mężczyzn. Mimo tych politycznie mniej poprawnych uwag , zachęcam Państwa do zapoznania się z tym, co słychać w innych krajach i do refleksji, jak to się ma do działań podejmowanych (lub zaniechanych) w Polsce.
Szczególnej uwadze polecam dział prawny, w którym drukujemy nowe zarządzenie Komendanta Głównego Policji w sprawie procedury „Niebieskie Karty”, a towarzyszy mu tekst specjalistki z Komendy Głównej Policji z uwagami (niewesołymi), w którym miejscu znajduje się ta PROCEDURA dziś. Zachęcam także do prześledzenia w kilku tekstach informacji związanych ze zjawiskiem stalkingu (uporczywego nękania). W Polsce tematyka ta dopiero raczkuje, a nie ma tygodnia, by w mediach nie było kolejnego dramatycznego reportażu o ofiarach tego przestępstwa. Nie mamy jednak ani takich przepisów jak amerykańskie czy niemieckie, ani praktycznych rozwiązań i sposobów interwencji. W tej dziedzinie sporo jeszcze przed nami, a czas nagli!
Mam jednak nadzieję, że po lekturze tego numeru, nasuną się Państwu również refleksje na temat tego, jak wiele w ciągu ostatnich 10 lat w Polsce się wydarzyło w sprawie przeciwdziałania przemocy i że jest to nasz polski wkład w światowe poszukiwania remedium na ten ważny problem społeczny.

Życzę Państwu inspirującej lektury
Renata Durda

Renata Durda