Nowe trendy w zwalczaniu przemocy wobec osób LGBT

Krzysztof Śmiszek

Niebieska Linia 2/2012

Obawa przed powtórną wiktymizacją, nieumiejętność radzenia sobie funkcjonariuszy policji z „nietypowym" klientem oraz powszechnie obecne stereotypy i szkodliwe uprzedzenia wśród funkcjonariuszy policji z pewnością były i są dużym problemem w skutecznym zbadaniu poziomu przemocy, a co za tym idzie, liczby przestępstw na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Zjawisko przemocy motywowanej orientacją seksualną lub tożsamością płciową ofiar zwraca coraz większą uwagę ekspertów i organizacji międzynarodowych. Do niedawna w Polsce problemem homofobicznej i transfobicznej przemocy zajmowały się głównie organizacje pozarządowe, które specjalizują się w przeciwdziałaniu dyskryminacji osób LGBT (lesbijek, gejów, osób bi-i transseksualnych) głównie z uwagi na fakt, iż to właśnie do tych organizacji zwracały się ofiary takiej przemocy z prośbą o wsparcie. Jednym z czynników, który to powodował, był (i w dużym stopniu jest nadal) fakt, iż tym osobom brakuje zaufania i wiary i w skuteczność i bezstronność organów publicznych powołanych do ścigania tego typu przestępstw. Obawa przed powtórną wiktymizacją, nieumiejętność radzenia sobie funkcjonariuszy policji z „nietypowym" klientem oraz powszechnie obecne stereotypy i szkodliwe uprzedzenia wśród funkcjonariuszy policji z pewnością były i są dużym problemem w skutecznym zbadaniu poziomu przemocy, a co za tym idzie - liczby przestępstw na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Z pewnością także obecny kształt polskiego prawa karnego nie pomaga w efektywnym egzekwowaniu obrony integralności i nietykalności cielesnej każdej osoby.

Polski kodeks karny nie traktuje przesłanek orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej jako odrębnych cech prawnie chronionych. Nie typizuje odrębnych czynów zabronionych - głównie tzw. mowy nienawiści  hate speech i przestępstw z nienawiści  hate crimes, które motywowane byłyby tymi cechami. Jednocześnie, przepisy artykułów 119, 256 i 257 k.k. penalizują „mowę nienawiści" i „przestępstwa z nienawiści" jako odrębne czyny zabronione jedynie wtedy, gdy dotyczą one przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznania lub bezwyznaniowości.

Taki stan prawny, zdaniem organizacji prawo człowieczych, ekspertów prawnych, a także m.in. kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich i ostatnio Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania, może stać w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości, wyrażoną w art. 32 ustawy zasadniczej, gdyż ta, w równym stopniu chroni przed dyskryminacją (a przemoc motywowaną konkretną cechą z pewnością za taką należy uznać) wszystkich obywateli.

Obecnie w Sejmie znajdują się dwa projekty1 złożone przez parlamentarzystów, które ten stan prawny mają zmienić i rozszerzyć katalog cech prawnie chronionych o przesłanki: orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, płci, wieku oraz niepełnosprawności. Złożony w parlamencie zeszłej kadencji podobny projekt zyskał przychylność zarówno Ministra Sprawiedliwości, jak i m.in. Prokuratora Generalnego. Z pewnością włączenie wyżej wymienionych przesłanek do katalogu przestępstw motywowanych nienawiścią pomogłoby w gromadzeniu bardziej precyzyjnych informacji na temat skali zjawiska homofobii i transfobii. To z kolei miałoby niebagatelne znaczenie w bardziej skutecznym projektowaniu efektywnych programów profilaktycznych, mających na celu zapobieganie tego typu przestępczości i eliminacji przemocy i agresji wobec tej grupy społecznej. Nie bez znaczenia pozostaje także wymiar edukacyjny takich przepisów, bowiem włączenie ich do kodeksu karnego będzie niezwykle jasnym sygnałem skierowanym do społeczeństwa, iż nie ma przyzwolenia na jakąkolwiek formę przemocy wobec osób LGBT.

Rada Praw Człowieka ONZ

Problematyka przemocy motywowanej homofobią i transfobią staje się coraz częściej przedmiotem zainteresowania międzynarodowych organizacji oraz organów powołanych do ochrony praw człowieka. Na szczególną uwagę zasługuje historyczna (bo pierwsza tego typu) debata zorganizowana przez Radę Praw Człowieka ONZ, która odbyła się 7 marca br. w Genewie. Debatę otworzyło przesłanie Sekretarza Generalnego ONZ Ban Ki-Moon'a, który podkreślił, iż pomimo tego, że kwestia dotycząca orientacji seksualnej i tożsamości płciowej jest wciąż tematem wrażliwym i nie ma konsensusu społeczności międzynarodowej w tej sprawie, jednak istnieje duża potrzeba prowadzenia debaty w tym obszarze. Jak podkreślił Sekretarz Generalny, potrzeba ta jest o tyle uzasadniona, iż w wielu przypadkach chodzi o ochronę zagrożonego przemocą i agresją życia osób LGBT.

Równie mocne przesłanie wystosowała Navi Pillay -Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka. Zaprezentowała bowiem niepokojące wyniki badań nad poziomem przemocy i agresji wobec osób LGBT wskazujące jednoznacznie, że żaden region na świecie nie jest wolny od tego zjawiska i przybiera ono różne formy - od przemocy seksualnej, przez groźby, na zabójstwach kończąc. Komisarz podkreśliła, że nie tylko osoby, które w rzeczywistości są homo-, bi- lub transseksualne stają się ofiarami przemocy, ale także ci, którzy są postrzegani lub podejrzewani o bycie taką osobą. Warto zaznaczyć, że na świecie, w legislacjach 76 krajów homoseksualność wciąż jest penalizowana i zakazane jest wchodzenie w relacje jednopłciowe.

Podczas debaty podkreślono, że przemoc wobec osób LGBT narusza wiele innych praw i wolności, które od lat chronione są w uniwersalnym systemie ochrony praw człowieka, m.in. prawo do prywatności, prawo do poszanowania życia rodzinnego, wolność wyrażania poglądów, wolność zgromadzeń, czy możliwość wykonywania pracy bez dyskryminacji i szykan. Najważniejszym zagadnieniem podczas debaty była nie tyle konieczność opracowania nowego katalogu praw, które chroniłyby społeczność LGBT, ale obowiązek zapewnienia pełnej możliwości do korzystania z ujętych w dokumentach międzynarodowych praw człowieka, bez względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową.

Znaczenie debaty, choć nie doprowadziła ona do przyjęcia żadnej wiążącej deklaracji, jest nie do przecenienia. Była ona znaczącym sygnałem przesłanym do międzynarodowej społeczności, iż godność ludzka przynależy każdemu bez wyjątku i nie może być ona ograniczana w żadnych sytuacjach. Z pewnością nie należy się spodziewać w najbliższych latach przyjęcia przez państwa członkowskie ONZ jednoznacznego i wiążącego prawnie dokumentu, który miałby na celu podkreślenie wagi praw człowieka osób LGBT. Na kwestię tę nakłada się zróżnicowanie zarówno kulturowe, jak i religijne społeczności międzynarodowej. Niemniej jednak standardy ochrony praw człowieka, w tym ochrony przed przemocą i agresją tworzą się także podczas takich historycznych debat, wpływając pośrednio na stan świadomości władz poszczególnych krajów.

Europejski Trybunał Praw Człowieka

Mowa nienawiści i przestępstwa popełniane z niechęci do osób LGBT to także kwestia, którą zajmował się Europejski Trybunał Praw Człowieka. W wydanym 9 lutego br. głośnym wyroku w sprawie  Vejdeland i inni przeciwko Szwecji,Trybunał zajął jednoznaczne stanowisko odnośnie granic wolności wypowiedzi wymierzonych w godność i dobre imię osób homoseksualnych. Wyrok dotyczył czterech młodych Szwedów - Tora Fredrika Vejdelanda, Mattiasa Harlina, Bjórna Tanga i Niklasa Lundstróma, którzy rozdystrybuowali w jednej ze średnich szkół około setki ulotek organizacji pn. Narodowa Młodzież. Ulotki zawierały homofobiczne treści, m.in. o tym, że „homoseksualność to dewiacyjna skłonność i ma destrukcyjny wpływ na społeczną tkankę" oraz że „osoby homoseksualne są odpowiedzialne za epidemię HIV i AIDS". Mężczyźni zostali skazani na podstawie karnego prawa szwedzkiego za czyn wywoływania nienawiści przeciwko określonej grupie społecznej. Sąd II instancji uchylił wyrok argumentując, że zgodnie z tym, co zeznali oskarżeni, głównym motywem ich działania była chęć wywołania merytorycznej dyskusji na temat braku obiektywizmu w edukacji w szwedzkich szkołach, a skazanie ich byłoby ograniczeniem wolności wypowiedzi i debaty publicznej.

Argumentacja sądu II instancji nie została jednak przyjęta przez sędziów Sądu Najwyższego. Uznali oni, że uczniowie szkoły, w której rozdystrybuowano ulotki nie mieli wpływu na to, jaką informację otrzymują, gdyż nikt nie zapytał ich wcześniej o zdanie, a znajdując te treści w swoich szkolnych szafkach, zostali niejako zmuszeni do kontaktu z nimi. Skazani złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu twierdząc, że gwarantowana w art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka swoboda wypowiedzi została naruszona przez państwo szwedzkie. Trybunał nie podzielił stanowiska skarżących w tym zakresie i uznał, że chociaż intencja wywołania debaty publicznej na określony temat była celem, który mógłby być akceptowalny w świetle postanowień Konwencji, to już treść ulotek, mająca prowokować do tej debaty, pomimo braku bezpośrednich nawoływań do aktów przemocy, pełna była zarzutów, których źródła tkwią w dyskryminacyjnych uprzedzeniach wobec osób homoseksualnych. Co niezmiernie ważne, Trybunał podkreślił, że dyskryminacja z powodu orientacji seksualnej jest tak samo poważna, jak ta, motywowana rasą, pochodzeniem czy kolorem skóry.

Porównanie dokonane w powyższym wyroku ma ogromne znaczenie w wyznaczaniu standardów ochrony praw człowieka osób LGBT. Niezwykle często dyskryminację, w tym przemoc na tle homofobicznym czy transfobicznym, próbuje się dezawuować, twierdząc, że jest to zjawisko marginalne i nie zagraża porządkowi społecznemu tak, jak inne formy przemocy (np. rasistowskiej lub ksenofobicznej). Takie myślenie było niestety obecne także do niedawna wśród przedstawicieli polskiego resortu sprawiedliwości, który jeszcze w 2009 r., odpowiadając na apel Kampanii Przeciw Homofobii - ogólnopolskiej organizacji osób LGBT, w sprawie konieczności podjęcia prac nad nowelizacją kodeksu karnego w celu objęcia penalizacją mowy z nienawiści i przestępstw z nienawiści, uznał, że brak jest merytorycznych przesłanek uzasadniających rozpoczęcie działań legislacyjnych w tym kierunku. Minister Sprawiedliwości podkreślił, że argumentami przemawiającymi za pozostawieniem przepisów art. 119, 256 i 257 k.k. w obecnym brzmieniu (a więc w odniesieniu do przesłanek przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej lub bezwyznaniowości) jest nie tylko ochrona dóbr jednostkowych, ale także określonych dóbr ogólnych, np. bezpieczeństwa publicznego lub pokojowego współistnienia ludzi. Ze stanowiska ministra wynikałoby więc, że dla rządu przestępstwa powodowane rasizmem czy ksenofobią są zagrożeniem dla ww. wartości, ale już groźby karalne, przemoc i mowa nienawiści stosowana wobec osób ze względu na ich orientację seksualną lub tożsamość płciową, takiego zagrożenia nie stanowią.

Rekomendacje dla Polski

Konieczność penalizacji przemocy motywowanej nienawiścią wobec osób LGBT to także jedna z rekomendacji, którą międzynarodowe organy ochrony praw człowieka od lat wystosowują pod adresem Polski. I tak, w Memorandum do polskiego rządu z dnia 20 czerwca 2007 r., dotyczącego oceny postępu implementacji zaleceń Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, zwrócono uwagę na konieczność podwyższenia standardów ochrony prawnej osób dyskryminowanych ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową i zarekomendowano wprowadzenie środków prawnych, które miałyby umożliwić walkę z mową nienawiści. W rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie nasilenia przemocy powodowanej rasizmem i homofobią w Europie z dnia 12 czerwca 2006 r. wezwano państwa członkowskie do zaostrzenia kar za zachowania homofobiczne i zbliżenia sposobu ich penalizacji we wszystkich krajach Wspólnoty.

W raporcie Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej „Homofobia i dyskryminacja z powodu orientacji seksualnej w krajach członkowskich Unii Europejskiej" z 2008 r. wśród działań, jakie powinny zostać podjęte przez państwa członkowskie, wymienia się wprowadzenie odpowiednich przepisów prawa karnego, które miałyby penalizować mowę nienawiści, zachowania dyskryminujące osoby ze względu na ich orientację seksualną oraz tożsamość płciową. Zalecono ujednolicenie tych kwestii w prawie wspólnotowym i w systemach prawnych poszczególnych państw członkowskich Unii Europejskiej, wzorując się na sposobie, w jaki zostały uregulowane sprawy ksenofobii i rasizmu w prawie UE. W dokumencie zwraca się także uwagę na zagrożenia dla swobody i bezpieczeństwa obywateli, które są związane z występowaniem wyżej wymienionych zjawisk. Także w kontekście projektowanych rozwiązań należy przypomnieć, że Komitet Przeciw Torturom Organizacji Narodów Zjednoczonych wprost zalecił Polsce wprowadzenie do krajowego porządku prawnego przestępstw z nienawiści motywowanych orientacją seksualną. Również Komitet Praw Człowieka ONZ, rozpatrujący niedawno sprawozdanie z realizacji Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, zarekomendował Polsce wprowadzenie odpowiednich zmian w prawie karnym.

Biorąc pod uwagę najnowsze międzynarodowe trendy w rozwoju ochrony praw człowieka, wprowadzenie przepisów zakazujących mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści motywowanych homofobią i transfobią powinno wreszcie stać się przedmiotem prac polskiego ustawodawcy. Złożone w Sejmie dwa projekty ustaw w tej kwestii, jak i zdecydowane stanowisko Rzeczniczki Praw Obywatelskich oraz Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania dają nadzieję, że Polska dołączy do tych demokracji, w których prawa mniejszości, w tym mniejszości LGBT, są gwarantowane na najwyższym z możliwych poziomów.

Krzysztof Śmiszek - przewodniczący Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, asystent naukowy w Zakładzie Praw Człowieka, Wydział Prawa i Administracji UW.

Przypisy

1 Projekty nowelizacji kodeksu karnego złożyły:22 lutego 2012 r. Poselski Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej, tekst projektu dostępny pod adresem: http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-140-2012/$file/7-020-140-2012.pdf oraz 12 marca 2012 r, Klub Poselski Ruch Palikota, tekst projektu dostępny jest pod adresem: http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-162-2012/$file/7-020-162-2012.pdf