Konflikt czy przemoc?

Kategoria: OPOPP

150543307 3927731810580345 5971329135875362759 oPojęcie konfliktu jest w praktyce orzeczniczej sądów powszechnych uznawane za przeciwieństwo znęcania. Ponieważ żadne przepisy prawa materialnego nie definiują ani nie używają pojęcia konfliktu w odniesieniu do relacji rodzinnych, ważne jest zatem doprecyzowanie, w jaki sposób można definiować pojęcie konfliktu i czym ono się różni od przemocy w rodzinie oraz od znęcania. 

Pojęcie konfliktu jest w praktyce orzeczniczej sądów powszechnych uznawane za przeciwieństwo znęcania. Ponieważ żadne przepisy prawa materialnego nie definiują ani nie używają pojęcia konfliktu w odniesieniu do relacji rodzinnych, ważne jest zatem doprecyzowanie, w jaki sposób można definiować pojęcie konfliktu i czym ono się różni od przemocy w rodzinie oraz od znęcania*.


O konflikcie można mówić w odniesieniu do różnych zjawisk i podmiotów (1). Wyróżnia się zatem konflikty w rodzinie, w pracy, w działalności zarobkowej, w procesie edukacji itd. Można mówić o konfliktach etnicznych, narodowościowych. W przypadku państw występują konflikty zbrojne, graniczne, polityczne itd. W powyższych przypadkach fakt, że strony pozostają w konflikcie może, choć nie musi, być informacją o tym, że sposób zachowania tych stron może być niezgodny z powszechnie przyjętymi zasadami postępowania. Konflikt może bowiem posiadać element emocjonalnego, negatywnego nastawienia do strony przeciwnej. Nie musi, ale może przerodzić się w przemoc, rozumianą jako świadome naruszenie praw drugiej strony w celu zdobycia przewagi.

Spór, konflikt czy przemoc?

Relacje w rodzinie mogą dobrze zobrazować różnice pomiędzy sporem, konfliktem a przemocą. Brak zgody w związku co do określonej kwestii powoduje powstanie różnicy zdań pomiędzy osobami biorącymi udział w danej interakcji. Podnoszenie argumentów czy szukanie zwolenników dla poparcia własnych twierdzeń nie narusza praw drugiej osoby ani nie pozbawia szacunku drugiej osoby. Skoro obie strony ze sobą rozmawiają i chcą siebie przekonać do własnych racji, oznacza to, że zależy im na zdaniu drugiej strony. Powstaje zatem pomiędzy nimi spór, który nie musi zostać rozwiązany, ale nie wiąże się z rozpadem związku i przenoszeniem się na inne sfery życia.

Konflikt, to coś więcej niż spór. Aby relacje w związku nazwać konfliktem, konieczne jest wystąpienie silnych negatywnych uczuć pomiędzy stronami (2). Konfliktu nie da się sprowadzić do różnicy zdań w danej kwestii. Przenosi się on na wzajemne relacje i prowadzi do osłabienia więzi łączących dwoje ludzi. Pomimo rozpadu wzajemnych relacji konflikt nie narusza praw drugiej strony i nie prowadzi do uzależnienia jednaj strony od drugiej.

Aby nazwać wzajemne relacje osób w związku przemocą, nie musi dojść do wyartykułowanej różnicy zdań. Przemoc bowiem nie ma na celu przekonania kogoś do swoich racji, a raczej zmuszenie danej osoby do zachowania zgodnego z wolą sprawcy bez względu na to, jakie jest zdanie drugiej strony.

Przemoc polega na celowym naruszeniu praw osoby, która jej doznaje. Podstawowym czynnikiem odróżniającym konflikt od przemocy jest element naruszenia prawa. Różnica zdań w danej kwestii, przytaczanie argumentów na poparcie swojej tezy, namawianie drugiej strony do zmiany zdania, proszenie o pośrednictwo osób trzecich, a nawet nieustępliwe pozostawanie przy własnym zdaniu lub postawie, stanowią przejawy konfliktu. Jeżeli jedna ze stron (lub obie) celowo narusza prawa drugiej strony w celu zmuszenia jej do określonego zachowania lub znoszenia określonego zachowania wbrew jej woli, to takie relacje należy nazwać przemocą.

Jednym z elementów, który może odróżniać konflikt od przemocy jest aktywność stron. W przypadku konfliktu musi dojść do jakiegoś rodzaju skonfrontowania postaw lub opinii. Tymczasem w przypadku przemocy wystarczy, że aktywnie zachowuje się jedna ze stron, druga może pozostać bierna. Nie oznacza to, że wszędzie tam, gdzie aktywność wykazują obie strony mamy do czynienia z konfliktem, a tam, gdzie aktywna jest jedna strona – z przemocą. W procedurze „Niebieskie Karty” w praktyce grup roboczych stwierdzenie tożsamych zachowań obu stron procedury skutkuje uznaniem ich relacji za konflikt, a nie przemoc. Praktyka ta jednak nie wynika z brzmienia przepisów, tylko ze sposobu definiowania przemocy. Członkowie grup roboczych nie dostrzegają bowiem, że przewaga jednej ze stron nie jest prawnym elementem definicji przemocy w rodzinie. Zatem nie jest prawidłowym uznanie, że przemoc nie występuje, jeżeli obie strony zachowują się np. agresywnie.

Ponieważ w przepisach prawa nie używa się określenia „konflikt”, nie można wskazać prawnego znaczenia tego określenia, bo „jak dotąd” nie istnieje. Nie zmienia to faktu, że w orzecznictwie sądów powszechnych pojawiają się określenia, które opisują wzajemne relacje stron postępowania jako konflikt w rodzinie. Wydaje się, że decydującym czynnikiem, wpływającym na użycie takiego
określenia, jest ocena sytuacji przez osobę ją opisującą i nazywającą, iż obie strony dopuszczają się zachowań, którym można przypisać bezprawność. Jeżeli zatem współmałżonek bije drugiego współmałżonka, a ten pozostaje bierny, taką relację nazywa się przemocą. Jeżeli jednak ten drugi również odpowie naruszeniem nietykalności cielesnej lub innym zachowaniem agresywnym, sąd określa taki stan „konfliktem w rodzinie”. Nie bada przy tym, czy to drugie zachowanie wypełnia znamiona obrony koniecznej, czy też – w porównaniu z atakiem – społeczna szkodliwość podjętego zachowania jest znikoma. Takie uproszczone rozróżnienie konfliktu od przemocy utrudnia poprawną ocenę wzajemnych relacji stron. Sąd zdaje się posługiwać w tym zakresie stereotypowym nastawieniem i oceną. Według tego stereotypu ofiara przemocy w rodzinie jest bezwolna, uległa, bezbronna, cicha, pasywna, pokornie znosząca razy, wytrwała w cierpieniu. Sąd, oceniając konkretną sytuację dla uznania, że ma miejsce przemoc w rodzinie, wymaga od osoby doznającej przemocy bierności, niezdolności do obrony, niezdolności do okazywania agresji i całkowitego podporządkowania woli sprawcy.

Wszelkie zachowania osoby doznającej przemocy, które mogą świadczyć, że sprawca nie ma nad nią przeważającej przewagi, nie eliminują ustalenia, że występuje przemoc w rodzinie. W szczególności fakt, że osoba doznająca przemocy zachowywała się agresywnie, nie powinien eliminować możliwości i umiejętności rozpoznania sytuacji występowania przemocy w rodzinie i wskazania sprawcy tej przemocy. Takie agresywne zachowanie niewątpliwie jest wyrazem sprzeciwu i próbą zmiany sytuacji, w jakiej dana osoba się znalazła, może mieć bardzo różne przyczyny. Decydującym czynnikiem odróżniającym zachowania agresywne powinna być motywacja osób je stosujących. Czym innym jest podejmowanie zachowań agresywnych w celu podporządkowania sobie drugiej osoby (przemoc), a czym innym akt agresji, będący wyrazem sprzeciwu, bezsilności, a nawet odwetu za zachowania, których się doświadczyło (reakcja na przemoc). O ustaleniu motywów zachowań agresywnych będą w tego rodzaju przypadkach decydować okoliczności, w jakich doszło do zachowania agresywnego, rodzaj zachowania, zachowanie sprawcy i osoby doznającej przemocy przed i po akcie agresji. Ocena, czy dane zachowania są przemocą, powinna być każdorazowo dokonywana indywidualnie, bez względu na postawę i zachowanie strony, w którą przemoc jest wymierzona.

Wyrażony tu pogląd jest odmienny od obowiązującego w orzecznictwie sądów powszechnych, które odpowiedź na pytanie, czy dane zachowanie jest przemocą, uzależniają nie tyle od treści samego zachowania, co od reakcji i zachowania osoby, wobec której przemoc jest skierowana. W konsekwencji, jeśli osoba zaatakowana zareaguje w sposób, który można określić jako agresywny, eliminuje to zazwyczaj możliwość, w obecnym rozumieniu sądu, nazwania danego zachowania przemocą. Ma to miejsce także wtedy, gdy po stronie sprawcy mamy do czynienia z ekscesem tego, co postrzegamy jako przemoc i co prowadzi do braku skazania sprawcy za przestępstwo znęcania.

Ważne jest wprowadzenie jednoznacznego rozróżnienia pomiędzy istotą konfliktu w rodzinie a przemocą w rodzinie, także z tego powodu, iż inne działania powinny być podejmowane, gdy rzecz dotyczy konfliktu, a inne, gdy chodzi o oddziaływania na sprawców przemocy w rodzinie. Prawidłowa identyfikacja znaczeń umożliwi lepsze rozeznanie i trafniejsze diagnozy. To z kolei pozwoli w sposób bardziej racjonalny i efektywny operować i czasem specjalistów i funduszami przeznaczonymi na mediacje czy/i przeciwdziałanie przemocy w rodzinie.

Definicja konfliktu

Językowa geneza terminu konflikt pochodzi z języka łacińskiego, w którym to wyraz conflictus oznaczał zderzenie, spór przed sądem. Słownik języka polskiego wskazuje z kolei na trzy odrębne znaczenia słowa konflikt: przedłużająca się niezgoda pomiędzy stronami, działania zbrojne będące wynikiem niezgody oraz różnica między wartościami, postawami, których nie sposób usunąć (3). W potocznym języku używa się wyrazu konflikt w szerszym znaczeniu obejmującym również agresję i walkę (4).

W literaturze zajmującej się problematyką rozwiązywania konfliktów można spotkać również szerszą definicję: „konflikt jest to interakcja ludzi zależnych od siebie, którzy uważają, że mają niezgodne cele oraz postrzegają siebie nawzajem jako przeszkody do osiągnięcia owych celów” (5). Sądzę, że ta definicja w bardziej precyzyjny sposób określa sytuację, w jakiej znajdują się strony konfliktu. Podkreśla ona element zależności stron konfliktu od siebie oraz postrzegania drugiej strony jako przeszkody w osiągnięciu swoich celów. Zależność pomiędzy stronami powoduje, że osiągnięcie celu przez jedną stronę rzutuje na sytuację drugiej (6).

Na potrzeby tego artykułu przyjęto, iż przez konflikt rozumie się: sytuację, w której osoby od siebie zależne poprzez wzajemne działanie lub zaniechanie przeciwstawiają się sobie w sposób nienaruszający ich praw lub naruszający je w sposób nieumyślny.

Konflikt rodzinny

Generalny opis konfliktów międzyludzkich pozwala wskazać etapy konfliktu, takie jak: konflikt interesów, wzajemna wymiana zdań, brak możliwości porozumienia, aż wreszcie wzajemna niechęć. Konflikt rodzinny charakteryzuje się tym, iż pierwszy ze wskazanych etapów może być nieuświadomiony. Strony mogą nie wiedzieć, że zachodzi konflikt interesów. Dążą bowiem do ogólnie sformułowanego dobra rodziny, ale inaczej je definiują, np. poprzez inne postrzeganie ról, jakie chcą w rodzinie pełnić albo mają różny pogląd na podział obowiązków. To może utrudniać wskazanie prawdziwej przyczyny konfliktu rodzinnego. Pozornie można będzie wskazać obszary lub zdarzenia, które doprowadzają do uzewnętrznienia emocji, jednak nie są one rzeczywistą przyczyną konfliktu.

Współcześnie obowiązującą metodą diagnozowania źródeł konfliktów małżeńskich lub konkubenckich jest terapia rodzinna. Tylko za pomocą wnikliwej analizy psychiki osób pozostających w związku, uświadomienie po obu stronach konfliktu rzeczywistych jego przyczyn, może doprowadzić do poprawienia relacji w związku.

Konflikt rodzinny w orzecznictwie sądów powszechnych

Poszukując znaczenia, jakie ma w języku prawnym pojęcie „konflikt rodzinny”, można sięgnąć do orzecznictwa wydziałów cywilnych i rodzinnych sądów powszechnych. Daje to możliwość odtworzenia, jak sądy rozumieją to pojęcie, na jakie zachowania zwracają uwagę, jak budują konkluzję, stwierdzając obecność lub brak konfliktu rodzinnego i na ile jest to wspólne, a na ile odmienne od spraw przebadanych przy okazji orzeczeń z art. 207 § 1 k.k.

Wskazanie na orzeczenia z art. 207 § 1 k.k. z pewnością nie wyczerpuje zakresu, w jakim w orzeczeniach karnych używa się pojęcia: konflikt rodzinny. Przykładem mogą być sprawy toczące się z oskarżenia prywatnego z art. 217 k.k.7, który bywa wykorzystywany w celu „dokuczenia” osobie będącej członkiem rodziny. Przykład wskazujący na sposób użycia pojęcia konflikt rodzinny, ale też i jego granic, stanowi wyrok z dnia 13 maja 2014 roku wydany przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy sygn. akt III K 991/13, w którym sąd, uniewinniając oskarżoną od zarzutu popełnienia czynu z art. 217 k.k., stwierdził:

Sąd nie kwestionuje tutaj okoliczności, w jakich doszło do samej interwencji patrolu Policji, które były relacjonowane przez wszystkich uczestników zdarzenia w zgodny sposób, tylko będący przedmiotem niniejszego postępowania zarzut oskarżycielki prywatnej, iż G. L. chwyciła B. K. za szyję i szarpała. Relacja świadków, nie dość, że nie zawsze w całości postępowania zgodna, nie znalazła także w tym zakresie pokrycia w zabezpieczonym w sprawie materiale dowodowym. Otóż, jak to powyżej wskazano, żaden z interweniujących funkcjonariuszy nie pamiętał, aby konflikt uległ tak znacznej eskalacji, że funkcjonariusze musieli odciągać oskarżoną od oskarżycielki prywatnej…

Naturalnym jest bowiem, iż jako osoba pozostająca w jawnym konflikcie z byłą teściową G. L., popiera wersję przedstawianą przez swoją matkę. Podkreślić jednak wypada, iż postępowanie karne nie służy rozwiązywaniu tego rodzaju rodzinnych konfliktów.

W cytowanym wyżej uzasadnieniu wyroku wskazano na akt przemocy jako na formę „eskalacji konfliktu”, co z kolei prowadzi do wniosku, że granice przejścia od konfliktu do przemocy są na tyle nieostre, że naruszenie nietykalności cielesnej nadal może być interpretowane jako przejaw konfliktu.

W sprawach dotyczących m.in. odwołania darowizny, sprawach rozwodowych czy wreszcie – rozstrzygając o istotnych sprawach dziecka – sąd posługuje się pojęciem „konflikt rodzinny”. Pojęcie to jest terminem często używanym przez sądy, co wskazuje na uznanie jego użyteczności oraz na fakt, że sądy, posługując się nim, rozumieją go w określony sposób. Jednak nawet pobieżna analiza pozwala zauważyć, że jest to pojęcie używane w różnorodnych sytuacjach i w konsekwencji nazwanie przez sąd relacji rodzinnych konfliktem w niewielkim stopniu precyzuje, jakie faktycznie relacje łączą członów rodziny.

Ponieważ ustawodawca nie wyznaczył granic konfliktu, sąd musi sam je wskazać. Przykładem jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 listopada 2012 roku sygn. akt V ACa 880/12, w którym stwierdzono:

W ocenie Sądu Apelacyjnego, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w postaci zeznań świadków i powódki, jednoznacznie wykazał, iż obdarowany używał wobec powódki wulgaryzmów i inwektyw. Notoryczność nacechowanych ujemnie zachowań pozwanego względem powódki, nie będących konsekwencją rozdrażnienia, czy też niezamierzonych uniesień, a wręcz przeciwnie, nakierowanych na wyrządzenie powódce przykrości, czy też uświadomienie jej, że jest de facto intruzem na zajmowanej przez nią nieruchomości, nakazuje uznać, że czyny obdarowanego, wbrew jego twierdzeniom, wykraczały poza zwykłe przypadki rodzinnych konfliktów. Wskazanego ustalenia nie determinowało zatem, wbrew twierdzeniom apelującego, „incydentalne zdarzenie z siewnikiem”, a ogół jego zachowań mających miejsce przez okres ponad dwóch lat (8).

W tym wypadku sąd uznał, że umyślność działania pozwanego była czynnikiem decydującym w odróżnieniu konfliktu rodzinnego od rażącej niewdzięczności. Wydaje się, że to kryterium również miałoby zastosowanie, gdybyśmy zestawili zachowanie pozwanego z definicją przemocy w rodzinie, która wymaga umyślności po stronie sprawcy przemocy.

Stereotypowy podział ról w rodzinie jako źródło konfliktu

O płci można mówić z punktu widzenia biologicznego, kulturowego oraz psychologicznego. Rozpatrując tę kwestię w perspektywie wyobrażenia o płci, jako o źródle konfliktu, można wyróżnić dwie sytuacje:
1. partnerzy mają różne wyobrażenia o społecznej, zawodowej, rodzinnej oraz seksualnej roli przedstawiciela danej płci;
2. istnieje sprzeczność pomiędzy samoidentyfikacją danej osoby z konkretną płcią a faktycznymi jej potrzebami intelektualnymi i psychicznymi.

W obu przypadkach w codziennych relacjach będzie dochodziło do nieporozumień i zadrażnień, co w konsekwencji może doprowadzić do otwartego konfliktu. Stereotyp związany z podziałem ról rodzinnych w zależności od płci jest niezwykle silny oraz sprowadza się do niezliczonej ilości szczegółów (9). Ponadto z samym podziałem zadań przeznaczonych dla kobiety i dla mężczyzny wiąże się również przypisanie im określonego znaczenia w hierarchii ważności spraw. Jeżeli bowiem konkretne zadania zostały przypisane kobiecie, a jednocześnie z tego tytułu klasyfikuje się je jako prostsze, mniej istotne, niewymagające znacznego wysiłku, a zadania przypisane mężczyźnie klasyfikuje się jako poważne, trudne do wykonania, obarczone dużą odpowiedzialnością, to tego rodzaju rozróżnienie wprowadza ryzyko wywołania konfliktu. Wskazana powyżej skala wartości określonych zadań dyskredytuje i nie docenia konkretnych czynności czy zadań nie z tego powodu, że są one łatwiejsze lub trudniejsze w swej istocie, tylko z punktu widzenia tego, czy wykonuje je kobieta czy mężczyzna.

Taki model postrzegania świata może doprowadzić do konfliktu w sytuacji, kiedy kobieta lub mężczyzna w pełni realizują się, wykonując swoje zadania, jednak są z tego tytułu permanentnie niedoceniani lub wręcz poniżani. Może również się zdarzyć, że osoba, która wykonywała czynności uważane za mniej istotne, zaczyna jednak przejmować rolę wcześniej wykonywaną jedynie przez współmałżonka. Okazuje się, że czynności uważane za trudniejsze i istotniejsze, wcale takie nie są i z powodzeniem może je wykonywać każda ze stron w związku. Sytuacja taka może być trudna do zaakceptowania dla osoby, która do tej pory uważała, że jedynie ona może pełnić ową „ważniejszą” rolę.

Z podziałem ról w związku jest ściśle związana odpowiedzialność za zdobycie środków na utrzymanie rodziny. Stabilizacja ekonomiczna powinna oznaczać również stabilizację uczuciową. Tymczasem można wskazać liczne przykłady związków, które bez najmniejszych problemów „dogadywały się” ze sobą w sytuacji zagrożenia finansowego, natomiast nie potrafiły wspólnie funkcjonować w dobrobycie ekonomicznym. Nowa sytuacja finansowa wymusza zmianę codziennych postaw w związku, należy mieć też na uwadze element ekonomicznej zależności partnerów od siebie nawzajem. Całkowita zależność jednej strony od drugiej doprowadza do sytuacji, że tylko jedna strona pozostająca w związku ma możliwość w pełni realizować swoją filozofię życia przy częściowym, a nawet całkowitym podporządkowaniu sobie drugiej strony.

Uświadomienie różnicy pomiędzy konfliktem a przemocą

Reasumując, ustalenie sposobu rozumienia konfliktu oraz stwierdzenie jego występowania w relacjach małżeńskich/partnerskich ma istotne znaczenie w programach korekcyjno-edukacyjnych dla sprawców przemocy w rodzinie. Program zajęć realizowany ze sprawcami ma na celu m.in. pokazanie, w jaki sposób powinna przebiegać kłótnia lub spór, czyli dwa nieodzowne elementy konfliktu. Wskazuje się na zachowania wzorcowe w czasie kłótni, takie jak: mówienie pojedynczo bez przerywania drugiej osobie; mówienie po równo bez dominacji jednej strony; szukanie kompromisów; unikanie generalizowania; pozwalanie na przerwy i chwile samotnego odpoczynku; trzymanie się wcześniej ustalonych zasad; wykluczenie używania przemocy, wymuszenia, gróźb; okazywanie szacunku; mówienie prawdy i szczerość wobec siebie; przedstawienie przyczyn własnych reakcji; przyznanie się do błędu; potwierdzenie zrozumienia argumentów drugiej strony poprzez powtórzenie ich. Służy to wyeliminowaniu zachowań agresywnych w przypadku sporu z członkami rodziny. Nabycie wymienionych umiejętności i respektowanie zasad ma na celu wyeliminowanie przemocy.

Jako przeciwstawne zachowania do wymienionych, niedopuszczalne w czasie kłótni, jako charakterystyczne dla przemocy wymienia się: wyzwiska, wygrzebywanie spraw z przeszłości; mówienie nie na temat, dawanie się ponieść emocjom; zastraszanie, groźby; odejście od wcześniej ustalonych zasad bez przyznania się do tego; oczekiwanie, że któraś ze stron wygra; gromadzenie urazów, by móc o wszystko naraz mieć pretensję; tendencyjne czytanie w myślach drugiej osoby; wypieranie się faktów; używanie seksu jako narzędzia kontroli; obnoszenie się ze swoim „zwycięstwem”; ignorowanie drugiej osoby; przerywanie wypowiedzi drugiej osoby (10).

W konsekwencji możliwa jest utrata zaufania przez stronę przegrywającą do drugiej strony konfliktu oraz silne poczucie niesprawiedliwości i skrzywdzenia (11). Zatem we wspomnianych wyżej programach dla sprawców przemocy musi również znaleźć się element powiązania relacji konfliktowych z poczuciem niesprawiedliwości. Uświadomienie i zobrazowanie tego faktu jest często pierwszym krokiem do zrozumienia istoty przemocy w rodzinie, jaką jest naruszenie prawa do równego statusu kobiet i mężczyzn.

Podsumowanie

Zaproponowana na początku tego artykułu definicja konfliktu akcentuje fakt nienaruszania prawa przez strony konfliktu. W mojej ocenie umyślne naruszenie prawa jest granicą oddzielającą konflikt, w tym konflikt rodzinny, od przemocy w rodzinie lub innych rodzajów naruszenia praw danej osoby lub osób. Przez umyślne naruszenie prawa należy tu rozumieć naruszenie jakiegokolwiek prawa, a zatem niekoniecznie popełnienie przestępstwa. W przypadku konfliktów rodzinnych granicą oddzielającą konflikt od przemocy może być umyślne naruszenie prawa rodzinnego. A zatem nazwanie danych relacji konfliktem powinno mieć miejsce w sytuacji, kiedy nie stwierdzono, aby doszło do umyślnego naruszenia prawa. Nie jest przy tym możliwe, aby do tego rodzaju wniosku doszedł sąd w konkretnym postępowaniu. Będzie bowiem możliwe stwierdzenie naruszenia lub nienaruszenia konkretnego prawa, a nie ogólnych relacji stron. Do bardziej wnikliwego pod względem prawnym analizowania zachowań stron będzie dochodziło w zasadzie głównie w sprawach rozwodowych. Sprawy te z kolei nie dotyczą osób pozostających w nieformalnych związkach, którym trudno jest wyobrazić sobie postępowanie, kiedy to sąd analizowałby ich relacje, analogicznie jak w przypadku rozwodzących się małżonków. Każdorazowo zatem w sytuacji, w której sąd ocenia wzajemne relacje stron, powinien uwzględnić, że użycie określenia „konflikt” może posłużyć stronie naruszającej inne niż analizowane przez sąd w danym postępowaniu prawa do usprawiedliwienia swojego postępowania poprzez odwoływanie się do nazwania przez sąd relacji stron konfliktem.

BIBLIOGRAFIA:

1 Konflikt pojawia się w różnorakich kontekstach w licznych publikacjach jak np.: W. Wilmot, J. Hocker, Konflikty między ludźmi, Warszawa 2011; S. Savage, E. Boyd-MacMilan, Konflikt w relacjach
zrozumieć i przezwyciężyć, Poznań 2012; P.J. Suwaj, Konflikt interesów w administracji publicznej, Warszawa 2009; T. Pabjan, Autonomia konfliktu. Między nowym ateizmem a teologią nauki, Kraków 2016; N. Doherty, M. Guyler, Mediacja i rozwiązywanie konfliktów w pracy, Warszawa 2010.

2 K.G. Allred, Złość i odwet w konflikcie. Znaczenie atrybucji, [w:] (red.) M. Deutsch, P. Coleman, Rozwiązywanie konfliktów, Kraków 2005, s. 242.

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=konflikt [data dostępu: 14 listopada 2016 r.]

4 H. Pietrzak, Agresja, konflikt, społeczeństwo, Tyczyn 2000, s. 76. 5 J.P. Folger, M.S. Pool, R.K. Stutman Konflikt i interakcja [w:] (red.) J. Stewart, Mosty zamiast murów. O komunikowaniu się między ludźmi, Warszawa 2000, s. 495.

6 Ibidem, s. 496.

7 Art. 217 § 1: „Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

8 www.orzeczenia.ms.gov.pl [data dostępu: 24 sierpnia 2015 r.]

9 R.K. James, B.E. Gilliland, Strategie interwencji kryzysowej, Warszawa 2005, s. 358.

10 A. Skorupska, D. Skowroński, Skrypt do prowadzenia zajęć, Warszawa 2001, s. 169.

11 M. Deutsch, P.T. Coleman (red.), Rozwiązywanie konfliktów, Kraków 2005, s. 53.

_____________________________________

dr Grzegorz Wrona – adwokat, specjalista w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, Warszawa.