BECIKOWY EKSPERYMENT

30.03.2007

Jest ich blisko trzydzieści, mieszkają we Wrocławiu i okolicach. Wszystkie niedawno zostały matkami i dla wszystkich wizja rozstania z maluchami, zaraz po krótkim urlopie macierzyńskim, była przerażająca. Co też nie oznacza, że chciały przerwać karierę zawodową i iść na trzyletni urlop wychowawczy. Szansę dał im projekt "Rodzic – pracownik" i… uprzejmość pracodawców, którzy do niego przystąpili, i to zupełnie non-profit. A jak sobie radzą pracujące młode mamy pół roku od rozpoczęcia eksperymentu?

Gdy dziecię śpi…

Trzynastomiesięczny Maksio robi pobudkę punktualnie o 6.10. Zegarki można nastawiać… Jego mama, Beata Wolszczak, już się z tym pogodziła. Cóż, przy dziecku pospać się nie da… O 6.20 pierwszy dziecięcy rytuał, nocniczek. Potem śniadanie, poranne zabawy i dalszy ciąg matczyno-niemowlęcej monotonii. Około 10.00 Maksio zasypia.

– Wtedy pracuję – opowiada Beata. – Sprężam się, bo błoga cisza nie trwa wiecznie… Czasem, gdy Maksio nie śpi, a muszę zrobić coś pilnego, jakoś go zabawiam – mówi, wskazując na malucha, który zamiast bawić się koniem na biegunach, majstruje przy laptopie. No cóż, technika wyparła zwierzęta pociągowe.

Pani Beata pracuje w niewielkim biurze podróży. Przed urodzeniem dziecka wyłącznie poza domem, a teraz w dużym pokoju, w pokoiku dziecięcym, czasem w kuchni. Internet dociera wszędzie.

A gdy "błoga cisza" się kończy i Maksio domaga się obiadu, spaceru, zabawy, Beata z absolwentki turystyki i świetnego sprzedawcy wycieczek znów przeobraża się w ciepłą i zapatrzoną w pierworodnego mamę…Wózek, zakupy, zmiana ubranka, bo się wielka plama od soczku zrobiła. A wieczorem rodzinne, bo razem z tatą, kąpanie bobasa. I znów karmienie, i układanie do snu. Zwykle po 20.30 Maksio już śpi. Koniec macierzyńskiego maratonu. Uffff. Ale wtedy…

– Zaczyna się praca "właściwa". Do moich obowiązków należy aktualizacja strony internetowej firmy, wysyłanie ofert, odpowiadam też na pytania klientów – opowiada Beata. – Gdy koleżanki próbują mnie wywołać na gadu-gadu, odmawiam. Dla mnie zaczyna się "dzień" roboczy.

Andrzej Olszewski, szef biura podróży, w którym pracuje: – Powiem krótko: Beata spełniła oczekiwania. Jej praca nie pogorszyła się. Jak się okazuje, dla pracy nie ma znaczenia, czy ją wykonuje matka, czy "zwykły" pracownik. Ważne są profesjonalizm, zaangażowanie i chęci.[...]

Więcej na stronie www.onet.pl

Inne z kategorii

Najnowszy numer „Niebieskiej Linii" (z DODATKIEM!) już jest

Najnowszy numer „Niebieskiej Linii" (z DODATKIEM!) już jest

28.07.2026

czytaj dalej
Wesołych Świąt 2025

Wesołych Świąt 2025

24.12.2025

czytaj dalej

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.

Ostatnie czasopisma