PRZEMOC MOŻE BYĆ W KAŻDYM DOMU
Aktualności
Kampania potrwa do 10 grudnia. W tym czasie organizacje pozarządowe działające na rzecz ofiar przemocy w rodzinie zaplanowały dni otwarte w swoich ośrodkach. W Warszawie w 11 punktach od poniedziałku do piątku kobiety, które się zgłoszą, będą mogły uzyskać fachową pomoc. Bez wcześniejszego umawiania się specjaliści z ośrodków poradzą, co zrobić, porozmawiają, a w razie potrzeby skierują do konkretnych osób, które udzielą pomocy. - Szukanie pomocy w ośrodku nie stygmatyzuje - przekonuje Renata Durda z Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". - Problem przemocy w rodzinie nie dotyczy jedynie rodzin patologicznych. Podobne dramaty dzieją się na strzeżonych osiedlach, w rodzinach bardzo dobrze sytuowanych.
Coraz więcej podopiecznych pozarządowych organizacji to kobiety z rodzin bogatych, nierzadko świetnie wykształcone. Bo problem przemocy to nie tylko katowanie fizyczne partnera, ale też szantaż emocjonalny, zastraszanie, upokarzanie. - To takim kobietom jest niejednokrotnie dużo trudniej wyjść po pomoc - mówi Anna Samusionek, aktorka i wiceprezes fundacji Razem Lepiej, kobieta, która sama przemocy domowej doświadczyła. - Wśród naszych podopiecznych jest redaktor naczelna jednej z gazet doświadczająca przemocy ze strony swojego męża. Kiedy zdecydowała się w końcu pójść po pomoc, usłyszała, że to jej wina, bo na własne życzenie trwała w takim związku kilkanaście lat. Prawniczka z Centrum Praw Kobiet przytacza przykład maltretowanej żony mężczyzny wpływowego, z pierwszych stron gazet, która miała problem ze znalezieniem prawnika, który poprowadzi jej sprawę. - Organy ścigania nie chciały podjąć sprawy, choć miała dowody gwałtu, świadków, dokumenty - opowiada. - Przekonywały, że to nie ma sensu, bo sprawa i tak zostanie umorzona. Prawnicy, którzy decydowali się poprowadzić sprawę, żądali pieniędzy, jakich kobieta nie miała.
Jak wynika z szacunkowych badań, co trzecia kobieta w Polsce doświadcza przemocy ze strony swojego męża, partnera, konkubenta. Z sondażu przeprowadzonego w tym roku na zlecenia urzędu m.st. Warszawy wynika, że 28 proc. warszawiaków zna osoby doświadczające przemocy pod własnym dachem. Jednocześnie okazuje się, że wiele z tych osób nie wie, gdzie problem zgłosić. - Chcielibyśmy, by to się zmieniło - mówi Elżbieta Piechowiak-Modrzejewska z urzędu miasta.
Inne z kategorii
O stawaniu się swoim przyjacielem (1/120/2019)
28.08.2025
Jerzy Mellibruda
Z perspektywy wielu lat uprawiania psychoterapii...
czytaj dalej
Ciężkie zaburzenia przywiązania u dzieci z rodzin adopcyjnych i zastępczych (2/139/2022)
10.02.2025
Maria Engler
U dzieci, które miały we wczesnym dzieciństwie...
czytaj dalej