Renata Durda, kierowniczka "Niebieskiej Linii" IPZ, dla OKO.press o Konwencji Stambulskiej

Projekt bez tytułu

 

Wielokrotnie przeciwnicy Konwencji wskazywali, że żaden zagraniczny, „obcy ideologicznie” dokument nie jest nam potrzebny, bo polskie przepisy są wystarczające, by chronić przed przemocą. Co zatem dała nam Konwencja?

"Polska jeszcze przed ratyfikacją, inspirowana jej treścią, zmieniła tryb ścigania przestępstwa zgwałcenia. Powstał też całodobowy, państwowy telefon dla ofiar przemocy w rodzinie. Mamy też, uchwalone w ostatnich miesiącach, zmiany w ustawie o policji, które pozwalają na natychmiastową izolację sprawców przemocy na etapie interwencji służb" - podkreśla w wywiadzie dla OKO.press Renata Durda, kierowniczka "Niebieskiej Linii" IPZ. I dodaje: "Konwencja zakreśliła także standardy pomocy oraz najlepsze praktyki korekcyjne, które pomagają zmieniać zachowania sprawców. Pozwoliła też lepiej badać zjawisko przemocy, dostarczając jasnych wytycznych związanych ze sposobem zbierania danych, na przykład podzieliła ofiary ze względu na płeć, czego wcześniej nie było".

Pełny tekst wywiadu dostępny jest pod adresem: https://oko.press/rzad-mowi-ofiarom-przemocy-ze-ich-krzywda-nie-ma-znaczenia-wywiad/