PODJĄĆ KRZYŻ TO PRZEŁAMAĆ STRACH I WSTYD

02.03.2012

Zawiązała się ona ponad dziesięć lat temu i na początku funkcjonowała jako grupa psychoedukacyjna. Kładliśmy duży nacisk na edukację i przekładania wiedzy teoretycznej na swoje życie. Ważne jest bowiem, by kobiety nie tylko zrozumiały chorobę alkoholową, ale także siebie, by zobaczyły analogie między uzależnieniem a współuzależnieniem, nauczyły się rozpoznawać toksyczne schematy, w których tkwią w rodzinie, małżeństwie, a następnie starały się je zmieniać. Pomocy potrzebuje zarówno osoba uzależniona od alkoholu, jak i jej towarzysz życia. I tak, jak alkoholik ma różne opory, by pójść na terapię, tak też często nie jest to proste dla jego żony. Co jest treścią spotkań grupy wsparcia? Do przyjścia motywuje kobiety przede wszystkim nadzieja, że znajdą tu skuteczny sposób na alkoholika. Idąc za ich motywacją, zastanawiamy się najpierw nad tym co można zrobić, by alkoholik nie pił. Okazuje się, że kobiety miały różne pomysły na to, by skłonić mężów do zaprzestania lub przynajmniej ograniczenia picia. Każdy ze sposobów sprawdzały po kilka razy i nie znalazły żadnego, który w dalszej perspektywie okazałby się w pełni skuteczny. Kiedy już pogodzą się z tym, że nie ma stuprocentowego sposobu na alkoholika, zaczynamy szukać rozwiązań zwiększających prawdopodobieństwo dostrzeżenia przez niego problemu i podjęcia leczenia odwykowego. W trakcie spotkań mówimy paniom, jak w tym celu można wykorzystać narzędzia instytucjonalno-proceduralne, np. komisje do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych, a nawet sąd. Jak doprowadzić do tego, by alkoholik otrzymał sądowy nakaz podjęcia leczenia odwykowego lub nawet został zawieziony przez policję na oddział terapii uzależnień. Pokazujemy też kobietom, jaka strategia przez nie stosowana może zwiększyć prawdopodobieństwo podjęcia przez alkoholika leczenia. Jej istotą jest zgoda na ponoszenie konsekwencji picia, doświadczanie negatywnych jego skutków, by alkoholik miał okazję przeżyć wstyd, pocierpieć. Chodzi o nie ukrywanie jego picia, nie wyręczanie w pracy, nie usprawiedliwianie zaniedbań obowiązków. Jeśli dobrowolnie nie daje pieniędzy na wychowanie dzieci, to trzeba wnieść sprawę o alimenty, jeśli jest agresywny, wezwać policję. Taka postawa żony pomaga alkoholikowi zobaczyć, że z powodu picia ma więcej przykrości niż przyjemności. Sprawia, że zaczyna on myśleć nad zmianą swego życia, zmierzać powoli w kierunku terapii odwykowej. Wiele pań z takich metod skorzystało. W wielu wypadkach do ich rodzin wróciła trzeźwość.Jak w tej patologicznej sytuacji ma odnaleźć się kobieta? Nie jest to proste. Na naszej grupie dużo pracujemy nad samym problemem współuzależnienia. Jego istotą jest koncentrowanie się osoby współuzależnionej na osobie uzależnionej. Tak jak życie alkoholika kręci się wokół picia, tak życie osoby współuzależnionej koncentruje się wokół alkoholika. Żona nie tylko pracuje za pijącego męża, ale też myśli za niego, a nawet za niego czuje. Krótko mówiąc, żyje nie swoim życiem, ale problemami alkoholika. W środowisku terapeutów zwykło się mówić, że jeżeli osobę współuzależnioną zapyta się o to, co u niej w życiu nowego, ona wypowiada się nie za siebie, ale za męża. Mówi np.: „mój mąż pije już pięć dni...”, albo „mój mąż nie pije już dwa tygodnie...”. Ponieważ nie jest możliwe życie za dwie osoby, za siebie i za alkoholika, kobieta zaczyna zaniedbywać dzieci i siebie, co w konsekwencji prowadzi ją do przemęczenia fizycznego i wyczerpania psychicznego. Stąd w ramach terapii współuzależnienia pracuje się dużo nad takimi problemami, jak. np. nadkontrola czy nadodpowiedzialność. Panie uczą się tego, jak żyć swoim życiem, trochę obok męża.[...]

Jak spojrzeć na uczestnictwo w grupie z religijnego punktu widzenia? Schematy niewłaściwego myślenia religijnego mogą przeszkodzić kobiecie w zmianie życia, w skorzystaniu z terapii. Mówi się, że jeżeli męża trzeba kochać, to jak można jego sprawę oddać do komisji rozwiązywania problemów alkoholowych czy też wnieść sprawę o znęcanie do prokuratury? Pasywną postawę w sytuacji doświadczania problemów alkoholowych czy przemocy w rodzinie tłumaczy się tym, że każdy człowiek powinien dźwigać swój krzyż; więc kobiety nie powinny próbować go zrzucać z ramion, nie powinny się buntować. Ja patrzę na to w takim kierunku: „Tak, męża trzeba kochać i krzyż swój trzeba dźwigać”. Tylko trzeba zadać sobie pytanie: „W jaki sposób tego męża mam kochać i co jest treścią mojego krzyża?”. Bo kochać człowieka, to troszczyć się o jego dobro: prawdziwe, obiektywne, to czasami zrobić coś wbrew jemu samemu, by go uratować, pomóc. A w przypadku alkoholika często trzeba tak postępować. Kochać kogoś to nie spełniać poleceń, które są patologią, nie dawać sobą manipulować, nie pozwalać się wykorzystywać. Miłości nie należy mylić z naiwnością, a bardziej kojarzyć z roztropnością. Kochać trzeba mądrze i rozsądnie. Trzeba też zadawać sobie pytanie: „Co jest moim krzyżem?”. Czy jest nim to, że pozwalam się bić, upokarzać, pozwalam żyć dzieciom w domu, w którym nie ma spokoju, w rodzinie, w której nie ma poczucia bezpieczeństwa? Krzyż z natury jest narzędziem zbawienia. Pobłażliwość wobec pijącego alkoholika, uległość wobec sprawcy przemocy, nie zbawi ani żyjącej w takich warunkach kobiety, ani dzieci, ani tym bardziej alkoholika. Dla kobiety, która żyje z takim mężem podjąć krzyż, to przełamać swój strach i wstyd, to podjąć wysiłek, ryzyko i zacząć szukać pomocy na zewnątrz. To nie dać się zastraszyć, przyjść do punktu konsultacyjnego, zacząć korzystać z grupy wsparcia. To w pewnych sytuacjach umieć podnieść telefon i zadzwonić na policję, napisać pismo do komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Wszystko to wymaga wysiłku i zaparcia się siebie. Jest swoistą drogą krzyżową. Ale jest to droga, która prowadzi do wyzwolenia, do zbawienia alkoholika, żony, dzieci i rodziny.

Dziękuję za rozmowę. Małgorzata KołodziejczykEcho Katolickie 8/2012

Więcej: http://www.radiopodlasie.pl/wiadomosci/podjac-krzyz-to-przelamac-strach-i-wstyd--3a77.html

Źródło: www.radiopodlasie.pl

Inne z kategorii

Niebieska Linia IPZ podpisała porozumienie o współpracy z SGH – razem możemy więcej

Niebieska Linia IPZ podpisała porozumienie o współpracy z SGH – razem możemy więcej

05.07.2024

Naszym celem jest wspólne poszerzanie wiedzy o przemocy domowej i jej skutkach, co pozwoli opracowywać...

czytaj dalej
Warsztat online dla dziennikarzy – o przemocy w mediach

Warsztat online dla dziennikarzy – o przemocy w mediach

22.11.2024

czytaj dalej

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.