Organizacja ludzi dobrej woli

Anna Staszewska

Niebieska Linia nr 4 / 2002

Komitet Ochrony Praw Dziecka powołano do życia 20 lat temu. Była to pierwsza tego typu organizacja pozarządowa w Europie Wschodniej.

   Wtedy jeszcze nikt nie myślał o rzecznictwie praw dziecka, przynajmniej nie w tym sensie, który nadawałby mu instytucjonalny charakter. Nie było funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich, nie było wtedy nawet Konwencji o Prawach Dziecka, bo Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło ją dopiero w listopadzie 1989 roku. Polska ratyfikowała Konwencję dwa lata później i niemały wpływ na tę decyzji miał Komitet.

Trochę historii


   Założycielką KOPD była dr Maria Łopatkowa. Mówiło się wtedy, że Komitet to "organizacja ludzi dobrej woli, lubiących dzieci, szanujących je i rozumiejących, stawiających ich dobro na pierwszym miejscu tak w teorii, jak i w praktyce, gotowych przeciwdziałać wszelkim formom łamania praw dzieci bez względu na zagrożenie interesów własnych (...)".
   To sformułowanie może wydawać się nieco anachroniczne, bo dzisiaj nikt nie musi poświęcać własnych interesów, jeśli chce występować w obronie innych. Ale Komitet powstał w okresie, kiedy każda inicjatywa oddolna postrzegana była jako wyraz buntu przeciwko władzy państwowej. Pierwsze posiedzenie Zarządu Krajowego KOPD odbyło się 13 grudnia 1981 roku, a więc dokładnie tego samego dnia, kiedy w Polsce wprowadzono stan wojenny. Maria Łopatkowa wspomina to tak: "A jednak posiedzenie Zarządu odbyło się. Nielegalnie. Wszystkie zebrania były zabronione, a my obradowaliśmy owocnie. Wybraliśmy kolegium, przedyskutowaliśmy i zaakceptowaliśmy opracowany przez prawników regulamin rzecznika dziecka i postanowiliśmy robić wszystko, by chronić dzieci przed skutkami stanu wojennego."
   Komitet, w momencie rejestracji w Wydziale Spraw Obywatelskich w Warszawie w roku 1982, otrzymał numer 1061. Była to pierwsza pozarządowa organizacja w Polsce działającą na rzecz obrony praw dziecka. To daje wyobrażenie o tym, jak niewielką rangę przypisywano wówczas sprawom dzieci - na ponad tysiąc organizacji pozarządowych działających na rzecz ludzi dorosłych przypadała tylko jedna reprezentująca sprawy dzieci!
   W kolejnych latach, a szczególnie w okresie przemian ustrojowych w naszym kraju, powstawało coraz więcej organizacji tego typu. Wiele z nich istnieje do dzisiaj, inne upadły, bo - na przykład - nie były w stanie zdobyć środków na działalność.
   Komitet przetrwał. I choć jego pracownicy twierdzą, że obecnie borykają się ze szczególnie trudną sytuacją finansową (cięcia budżetowe itd.), to patrząc z boku, odnosi się inne wrażenie. Komitet może poszczycić się 43. zarejestrowanymi oddziałami terenowymi, w których pracuje wielu specjalistów różnych dziedzin i ponad 700 wolontariuszy. W wielu oddziałach działają profesjonalne ośrodki mediacji i interwencji, wyspecjalizowane w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych, szczególnie w sytuacji rozwodu, trudności w kontaktach z dzieckiem po rozwodzie czy w sytuacji przemocy w rodzinie.

Apolitycznie i z poszanowaniem prawa


   Aktualne zapisy statutowe mówią: "Działalność Komitetu jest apolityczna i ma charakter służby społecznej chroniącej dziecko przed krzywdą i naruszeniem jego podstawowych praw i interesów. Komitet działa z poszanowaniem Konstytucji RP, wszelkich przepisów dotyczących praw dziecka oraz międzynarodowych konwencji, w tym szczególnie Konwencji o Prawach Dziecka oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności".
   Przewodniczącą Krajowego KOPD jest Mirosława Kątna, która z Komitetem związana jest od samego początku. W 2001 roku została powołana Rada Honorowa Komitetu w składzie: Agnieszka Holland, Jacek Kuroń, Wojciech Eichelberger, Irena Obuchowska i Kayah. A także Rada Prawna, w której skład weszli: prof. Ewa Łętowska, dr Anna Walczak-Żochowska, prof. Eleonora Zielińska, prof. Zdzisław Galicki, prof. Adam Zieliński.

Oddział w Warszawie


   Przedstawię działalność tylko jednego oddziału Komitetu, funkcjonującego w Warszawie, jestem jednak przekonana, że wiele z nich wymaga oddzielnej prezentacji, każdy ma bowiem swoją specyfikę oraz nieco zróżnicowane formy działania. Od kiedy pamiętam, warszawski oddział Komitetu mieścił się na Starówce przy ul. Boleść 2 i korzystał z gościnności Teatru Stara Prochownia. Lubiłam to miejsce. Jednak panował tam tłok i nierzadko pracownicy siedzieli sobie niemal na plecach.
   W tym tygodniu pierwszy raz odwiedziłam Komitet w nowym lokalu, prawie cztery razy większym od poprzedniego - 180 m kw powierzchni, w samym Śródmieściu Warszawy. Sala konferencyjna, pokój terapeutyczny, pokój z lustrem weneckim, biuro i jeszcze kilka innych pomieszczeń, których przeznaczenia nie zapamiętałam, a z których wyraźnie dumna była Tamara Pocent, pełniąca rolę mojego gospodarza.
   Dyrektorem warszawskiego oddziału KOPD i sekretarzem Zarządu Krajowego jest Krystyna Liszyk - pedagog. Oprócz tego w Komitecie pracuje grupa specjalistów: wspomniana Tamara Pocent - pedagog i mediator, Monika Mućka - również mediator oraz psycholog, Justyna Kaczmarek - pedagog i psychoterapeuta, Małgorzata Liszyk-Kozłowska - pedagog, dr Wiesław Czernikiewicz - seksuolog i osoba sporządzająca diagnozy w sprawach dzieci wykorzystywanych seksualnie, Anna Marcinkiewicz - interwenient pedagogiczny i osoba dźwigająca ciężar biurokracji związanej z działalnością Komitetu, Monika Wroniecka - prawnik. Ponadto na zlecenie dyżuruje w Komitecie radca prawny Barbara Świątkiewicz.
   Do 1989 roku KOPD korzystał ze stałej dotacji z budżetu państwa. Nowa sytuacja polityczna i ekonomiczna kraju postawiła przed nim nowe zadania - musi sam zdobyć środki na swą działalność. Taką funkcję w Komitecie pełni Magdalena Stachowiak i Urszula Chim, która zdobyła środki na zorganizowanie obchodów XX rocznicy powstania Komitetu. Jest też pomysłodawcą Kampanii "Raz, dwa, trzy... wybierz ty" (sponsorowanej przez Reiffeisen BANK, onet.pl i Agencje Reklamowe TBWA\HAGER), mającej na celu zdobycie środków finansowych na działalność Centrum Interwencyjnego.

Jak pomagamy?


   Do Komitetu trafiają sprawy z Warszawy i okolic, jak również z rejonów Polski, które nie posiadają tego typu placówek terenowych, szczególnie z wschodnich rejonów Polski. Zgłaszane są one: osobiście, telefonicznie, listownie lub przez Internet. Czasem dziecko interweniuje samo, czasem w jego interesie występuje opiekun lub dalszy krewny. Coraz częściej w sprawach krzywdzonych dzieci zgłaszają się też osoby postronne, na przykład sąsiedzi, a niekiedy również instytucje, takie jak: ośrodek pomocy społecznej, sąd, prokuratura, policja, szkoła, przedszkole itp.
   Po wstępnej interwencji procedura postępowania jest mniej więcej taka sama. Najkrócej można ją opisać w punktach:
  • nawiązanie kontaktu z opiekunem dziecka lub z placówką sprawującą nad nim częściową opiekę, np. szkołą czy przedszkolem,
  • w zależności od rodzaju problemu - przeprowadzenie wywiadu wstępnego w środowisku domowym i szkolnym dziecka,
  • spotkanie z dzieckiem,
  • spotkanie z jego opiekunem,
  • diagnoza sytuacji.
  • Rodzice dziecka są zapraszani do Komitetu specjalnym pismem - grzecznym, ale stanowczym. Rzadko zdarza się, żeby nie przychodzili.
  • Pierwszy etap postępowania w sprawach zgłaszanych do Komitetu kończy się sporządzeniem diagnozy i opracowaniem planu pomocy. W zależności od rodzaju problemu pomoc ta może przybierać różne formy.

    Pomoc kompleksowa

  • Mediacja - to jedna z form pomocy, którą już od wielu lat oferuje Warszawski Komitet rodzicom mającym problemy z porozumiewaniem się. Najczęściej mediacje podejmowane są w przypadkach skłóconych małżeństw, konfliktu związanego z rozwodem, kwestii dotyczących sposobu podejmowania kontaktów z dziećmi po rozwodzie lub w wypadku separacji rodziców. Czasem Komitet próbuje pojednać rodziców, którzy sami nie są w stanie dojść do porozumienia na temat prawidłowego wychowania ich dzieci. W tej roli najczęściej występuje Tamara Pocent - mediator z listy sądowej. O mediacji mówi: "Polega ona na uczestnictwie bezstronnej osoby, która w fachowy sposób ułatwia stronom osiągnięcie porozumienia i przestrzeganie ustaleń. Wypracowany w ten sposób kompromis nie jest narzucony, lecz wypracowany na drodze dyskusji, dlatego jest to rozwiązanie trwalsze niż to narzucone przez sąd. W toku mediacji ustala się sposoby postępowania, których nie regulują postanowienia sądów. Z naszych doświadczeń wynika, że rodzice często ryzykują dobro dzieci, wikłając je w konflikt i manipulując nimi w walce z byłym mężem czy żoną. W mediacji ustala się, jakie zachowania rodziców są zgodne z dobrem dziecka, a jakie je krzywdzą".
  • Coraz częściej to sądy zwracają się do Komitetu z prośbą o przeprowadzenie mediacji w szczególnie trudnych przypadkach. Często siedziba Komitetu staje się miejscem, gdzie skłóceni ze sobą rodzice mogą kontaktować się z dzieckiem, pod bacznym okiem specjalisty.

    Pomoc terapeutyczna


       - jest jedną z najważniejszych form pomocy; w jej skład wchodzi terapia indywidualna, rodzinna, grupowa oraz grupy wsparcia i grupy rozwojowe. Wskazaniem do podjęcia terapii jest występowanie zaburzeń emocjonalnych czy komunikacyjnych, zaburzeń osobowości oraz zaburzeń relacji między rodzicami i dziećmi. Terapią zajmuje się Justyna Kaczmarek. Jest to na pewno ta forma pomocy, którą Komitet teraz - w nowych warunkach lokalowych, będzie mógł rozwinąć.
       Sporządzanie diagnoz - Komitet zajmuje się tym na prośbę rodziców lub sądu. Mają one na celu określenie więzi emocjonalnych między rodzicami i dzieckiem oraz zawierają wskazania najlepszego sposobu kontaktowania się rodziców z dzieckiem. Czasem Komitet sam występuje z inicjatywą sporządzenia pogłębionej diagnozy.
       Specjalnym rodzajem diagnoz, wykonywanych przez Komitet, są diagnozy dzieci, co do których istnieje podejrzenie, że padły ofiarą nadużyć seksualnych. W ich sporządzaniu bierze udział seksuolog i psycholog specjalizujący się w tej tematyce. W razie potwierdzenia, że nadużycie miało miejsce, sporządzona diagnoza, wraz z doniesieniem o popełnieniu przestępstwa, kierowana jest do prokuratury. Dziecko zaś obejmuje się opieką terapeutyczną.
       Poradnictwo psychologiczne, pedagogiczne i prawne - Komitet prowadziłje od początku swojej działalności. Porady udzielane są na miejscu, telefonicznie, listownie oraz przez Internet. Korzystają z nich rodzice i opiekunowie borykający się z kłopotami wychowawczymi, dzieci i młodzież mające problemy domowe, szkolne czy rówieśnicze, pedagodzy szkolni, kuratorzy sądowi czy pracownicy socjalni. Często jest to pierwszy kontakt dziecka czy osoby dorosłej z Komitetem, będący przyczynkiem do dalszej pracy nad sobą, czy też impulsem do podejmowania prób rozwiązania konfliktu.
       Interwencje - Komitet podejmuje je w sytuacji zagrożenia zdrowia czy życia dziecka albo w miejscu jego zamieszkania, albo tam, gdzie doszło do naruszenia prawa. Z reguły dotyczy to sytuacji, kiedy dziecko pada ofiarą przemocy lub zaniedbania. Pracownicy Komitetu interweniują wtedy osobiście lub zwracają się do ośrodka pomocy społecznej, policji, sądu, prokuratury, pogotowia opiekuńczego, szkoły czy przedszkola o udzielenie natychmiastowej pomocy dziecku. Interwencje podejmowane są też w mniej drastycznych sytuacjach, wtedy wystarczy wysłać pismo z prośbą o pomoc czy wyjaśnienie sprawy. Czasami trzeba podeprzeć się autorytetem i wtedy Komitet prosi o interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich lub Rzecznika Praw Dziecka.

    Razem łatwiej


       Komitet bardzo dba o dobre kontakty z innymi organizacjami czy instytucjami. Dobrze wspominam moją współpracę z nim, kiedy jeszcze byłam pracownikiem Pogotowia "Niebieska Linia". Zawsze, kiedy zwracałam się z prośbą o pomoc czy radę, pracownicy Komitetu stawali na głowie, żeby sprawę załatwić. Zresztą wzajemnie.
       Pracownicy Komitetu uważają, że współpraca z innymi instytucjami i organizacjami jest warunkiem niezbędnym do udzielenia kompleksowej pomocy dziecku. Dzięki tej współpracy udaje się skrócić procedurę postępowania w konkretnej sprawie. Czasem istnieje konieczność skierowania dziecka lub opiekuna do innej, specjalistycznej placówki.

    Szanować autonomię rodziny


       Jeszcze czasem Komitet broniąc praw dzieci, spotyka się z opinią, że występuje przeciwko autonomii rodziny i autorytetowi dorosłych. Ta sama idea przyświecała - jak można łatwo się domyślić - twórcom zastrzeżeń do ratyfikacji Konwencji o Prawach Dziecka: "Rzeczpospolita Polska uważa, że wykonywanie przez dziecko jego praw określonych w Konwencji (...) dokonuje się z poszanowaniem władzy rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i tradycjami dotyczącymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodziną".
       Te obawy są jednak niepotrzebne, bo jak mówi Mirka Kątna: "Szanujemy prywatność i autonomię rodziny. W sytuacji konfliktu zawsze podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby dziecko zostało w rodzinie. Staramy się zawsze rozwiązać konflikt za pomocą mediacji, traktując sąd jako rozwiązanie ostateczne. Występujemy jako rzecznicy dzieci w konflikcie z dorosłymi, gdyż z racji ich podległości dorosłym - władzy rodzicielskiej czy władzy nauczyciela - mają one trudniejsze możliwości obrony. Nie występujemy jednak przeciwko dorosłym w ogóle! Występujemy przeciwko autorytetowi dorosłych opartemu na przemocy, poniżaniu i bezwzględnym wymuszaniu posłuszeństwa dzieci".

    Edukacja i propaganda


       Ważną formą funkcjonowania warszawskiego KOPD jest działalność wydawnicza i edukacyjna, którą Komitet zamierza rozwijać i poszerzać. W projekcie realizowanego właśnie programu "Centrum Interwencyjne" czytamy: "Przewidujemy prowadzenie cyklicznych szkoleń na temat: praw dziecka, przeciwdziałania przemocy wobec dzieci, podejmowania skutecznych interwencji w przypadku naruszenia praw dziecka oraz na inne tematy związane z dziećmi".
       Wśród wydawnictw Komitetu warto wymienić przynajmniej kilka pozycji: cykl zeszytów SOS-DZIECKO! Materiały informacyjne KOPD, Dziecko krzywdzone - ofiara przemocy, Dziecko i jego prawa, O relacji dorosły - dziecko raz jeszcze, Dziecko w szpitalu, Prawa dziecka w rzeczywistości przedszkolnej, Zespół nadpobudliwości psychoruchowej u dzieci, Moje prawa. Do tego dochodzą materiały szkoleniowe i informacyjne, które zamieszczane są na stronie internetowej Komitetu pod hasłem "Forum edukacyjne". Informacje te skierowane są do dzieci i dorosłych, szczególnie do nauczycieli, pedagogów, lekarzy pielęgniarek i policjantów.
       Oprócz tego Komitet przygotowuje plakaty i ulotki, mające na celu informowanie dzieci o ich prawach poprzez propagowanie zapisów Konwencji o Prawach Dziecka. Informują one o tym, co to jest Komitet i jaką pomoc można tu uzyskać bądź rozpropagowują konkretne kampanie, np.: "Otwarte drzwi do szpitali dziecięcych", "Wychować bez bicia", "Do przedszkola bez płaczu", "Związki uczuciowe dziecka pod ochroną prawa".

    Trudne sprawy


       Kiedy pytam Tamarę Pocent o przykład ciekawej sprawy, którą Komitet zajmował się w ostatnim czasie, opowiada:
       "Najbardziej w pamięci zapadły mi dwie, których nie udało nam się jak na razie załatwić pomyślnie i spędzają mi sen z powiek. Obydwie dotyczyły sprawowania opieki nad dziećmi. Pierwsza z nich dotyczyła opieki nad trojaczkami - dwoma chłopcami i dziewczynką. Rodzice od dawna byli w konflikcie, ale sąd opiekę nad dziećmi powierzył matce. Jednak pewnego dnia ojciec odebrał chłopców ze szkoły i zabrał ich do siebie. Jakimś cudem udało mu się uzyskać tymczasową decyzję sądu, że dzieci mają przebywać u niego. Na naszą sugestię rodzina została skierowana na badanie do Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Jednak na wyznaczone dotychczas dwa terminy badania ojciec nie zgłosił się i nie przywiózł dzieci. W tej sprawie czas działa na ich niekorzyść. Nikomu nie przyszło do głowy, jakie konsekwencje może mieć rozdzielenie trojaczków i powierzenie chłopców opiece ojca, dziewczynki zaś matce.
       Druga sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Również chodzi o sprawowanie opieki, tym razem nad nastoletnią dziewczyną, która od lat wychowywana była przez babcię. Jakiś czas temu rodzice zaczęli walczyć o odzyskanie opieki. I mimo że dziewczynka pisała listy do sądu, iż chce zostać przy babci, sąd nie wziął pod uwagę jej zdania i przyznał opiekę rodzicom. W tej sprawie interweniował też Rzecznik Praw Obywatelskich. I nic. Sprawa jest na etapie postępowania apelacyjnego, ale i tu czas działa na niekorzyść dziecka. Tym bardziej, że rodzice podjęli starania o umieszczenie dziewczynki w szpitalu psychiatrycznym. Podejrzewamy, że chcą ją ubezwłasnowolnić. A wszystko dlatego, że między matką dziewczynki a jej babcią istnieje jakiś zadawniony konflikt".
       Takich spraw do Komitetu trafia wiele. Każda z nich jest trudna, bo przecież chodzi o dzieci, które z reguły są bezbronne. Najtrudniejsze sprawy to te, kiedy dziecko jest krzywdzone przez swoich rodziców, a więc przez ludzi mu najbliższych, którym powinno ufać i którzy powinni się o nie troszczyć. W 2001 roku warszawski Komitet Ochrony Praw Dziecka udzielił 4097 porad i interwencji.

       Warszawski Oddział KOPD
       ul. Hoża 27a/5
       00-521 Warszawa
       tel. (022) 626-94-19
       e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
       www.kopd.supermedia.pl

    A.S.