Być małym świadkiem

Katarzyna Fenik

Niebieska Linia nr 5 / 2001

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" organizuje kolejną akcję specjalną, tym razem pod nazwą "Mały Świadek". Działania te mają służyć zapewnieniu bezpieczeństwa dzieciom - świadkom przemocy, które składają zeznania dotyczące przemocy w rodzinie

   Na początek kilka słów o tym, skąd się wziął pomysł zrealizowania akcji. Do Pogotowia "Niebieskiej Linii" napływają informacje o zaniedbaniach proceduralnych dotyczących różnych etapów udziału dziecka w procesie karnym. Akcje specjalne mają zapobiec pogłębianiu się procesu dysfunkcji i pomóc dzieciom w powrocie do normalnego życia. Choć szkód wyrządzonych im przez stosowanie przemocy usunąć się nie da, można nie dopuścić do powstania nowych cierpień.
   Od kilku lat uważnie przyglądamy się sytuacji dzieci w rodzinach, gdzie istnieje przemoc. Doświadczanie jej w roli ofiary i/lub świadka dostarcza dzieciom szczególnie trudnych przeżyć. Kolejnym ciężkim doświadczeniem jest chwila, w której dzieci występują jako świadkowie w procesie karnym - samo zetknięcie się z przedstawicielami policji, prokuratury i sądu bywa dla nich traumatyczne. Szczególnie trudne wydaje się występowanie w roli świadka w sądzie. Sytuacja, gdy osobie obcej, dorosłej, trzeba opowiedzieć o przemocy w rodzinie, czyli zdarzeniach, które często przez lata stanowiły rodzinne tabu i o których dziecko próbuje zapomnieć, zbagatelizować je, którym często zaprzeczają także dorośli - jest bardzo trudna. I jeszcze jedna istotna sprawa - w percepcji dziecka złożenie zeznań to powiedzenie komuś obcemu o czymś, co może rodziców jeszcze bardziej skłócić, doprowadzić do rozbicia rodziny, to "donos" na jednego z nich i - najważniejsze - stanięcie po którejś stronie.
   Można roztrząsać, jaką wartość dla prawa ma dowód w postaci zeznania dziecka - czy jest prawdziwy, czy dziecko ma możliwości poznawcze, żeby zrelacjonować przebieg "domowej awantury". To zadanie biegłych, ale skoro prawo ustanowiło możliwość powoływania na świadków dzieci, to znaczy, że prawnicy będą głowić się, czy uznać opinie biegłego.
   Pracuję z dziećmi - ofiarami przemocy w rodzinie i widzę, jak dużą korzyść dla ich doświadczeń mają składane przez nie zeznania. Dla dziecka, które od lat żyje w atmosferze przemocy, nie jest do końca jasne, że ten, kto bije i poniża, ponosi pełną odpowiedzialność za te czyny. Często ono samo obwinia się za sytuację w domu. Zastanawia się, co można zrobić, żeby uchronić siebie i innych przed agresją. Czasem trudno określić, kto tu jest winien, jeśli minęło tyle lat, tyle razy zdarzały się awantury, a sprawca nie ponosił żadnych konsekwencji. Składanie zeznań to bardzo ważny moment w życiu dziecka, patrząc z perspektywy konsekwencji oraz jego poczucia bezpieczeństwa i sprawiedliwości.
   Tu właśnie widzę rolę akcji "Mały Świadek". Jeżeli dziecko ma pełną świadomość, kim jest osoba przesłuchująca go, kim jest biegły, prokurator, jeśli wie, czemu służą zeznania i odpowiedzi na wszystkie, nawet trudne pytania - ma możliwość zrozumienia, kto ponosi odpowiedzialność za przemoc. Przygotowanie dziecka do uczestnictwa w przesłuchaniu ma ogromne znaczenie dla jego psychiki, a także dla wartości materiału dowodowego, jakim jest zeznanie. Żeby osiągnąć założony cel, którym jest wsparcie dziecka podczas składania zeznań, trzeba zadbać o kilka ważnych elementów. To one składają się na kolejne etapy akcji.
   Pierwszym etapem jest określenie, jakie możliwości ochrony dziecka wynikają z istniejących procedur prawnych. To zadanie dla fachowców z dziedziny prawa. O opracowanie takich ekspertyz poprosiliśmy m.in. Rzecznika Praw Dziecka i kilku prawników.
   Drugim etapem jest zebranie informacji o realnym korzystaniu z tych procedur i ich efektywności. Wiemy, że można wnioskować o przesłuchanie dziecka poza salą sądową - istnieją miejsca specjalnie przygotowane do przesłuchania dzieci, choć mamy ich ciągle zbyt mało. Możliwe jest też złożenie wniosku o przesłuchanie dziecka bez obecności osoby oskarżonej albo też o to, żeby sąd odstąpił od jego kolejnego przesłuchiwania (tym razem na sali sądowej), a skorzystał z zeznań złożonych podczas postępowania przygotowawczego. Jak na razie wydaje się, że przyjęcie takich wniosków jest zależne od dobrej woli sędziego. Żeby zweryfikować takie dane, poprosiliśmy członków Porozumienia "Niebieska Linia" o wypełnienie specjalnej ankiety.
   Trzeci etap stanowi określenie potrzeby zmian związanych z ochroną praw i bezpieczeństwa dzieci - świadków przemocy w procesie karnym, oraz ich wprowadzenie.
   Osoby pracujące w instytucjach związanych z wymiarem sprawiedliwości mogą napisać do nas, co należy uwzględnić, aby dziecko było dobrym świadkiem i nie ponosiło konsekwencji składania zeznań, objawiających się kolejną traumą.
   Wnioski wynikające z wypełnionych ankiet i listów opracuje zespół Pogotowia "Niebieska Linia". Na ich podstawie przygotujemy projekt zmian. Zwrócimy się następnie do osób, które w Polsce są decydentami w sprawie ochrony praw dziecka, z apelem o wprowadzenie ulepszeń w procedurach lub zmianach tych procedur, jeśli okazują się nieskuteczne.

K.F.