Wyzwanie, przygoda, obietnica

Agnieszka Rusińska

Niebieska Linia nr 3 / 2013

Superwizja w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Idąc ku nowym ścieżkom, nasze stopy niosą doświadczenia z utartych gościńców, które dotąd przemierzaliśmy. Przed nami otwiera się wyzwanie nowej drogi w poszukiwaniu znaczeń superwizji.

Wyzwanie

Superwizja dotychczas była związana przede wszystkim z pracą psychoterapeutyczną. Dziś, myśląc o superwizji dla specjalistów pracujących w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie, zastanawiamy się, co zachowamy z tradycyjnego – psychoterapeutycznego modelu, a co nowego do niego wprowadzimy. Szukamy odpowiedzi na pytanie, jakie specyficzne wymagania stawia przed nami superwizja pracy w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie?

Przyglądając się głównym założeniom superwizji psychoterapeutycznej dostrzegamy, że powinny one stanowić także podstawę superwizji, dotyczącej przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Analiza różnych definicji prowadzi do przekonania, iż kluczowym aspektem jest rozumienie, że „superwizja jest procesem uczenia się, w którym psychoterapeuta współpracuje z bardziej doświadczonym kolegą po fachu, by w procesie ciągłego rozwoju zawodowego wzbogacić własne umiejętności. To z kolei sprzyja dobrostanowi jego klienta i zapewnia mu bezpieczeństwo” (Gilbert, Evans, 2004). Podkreślana jest szczególna rola relacji pomiędzy superwizorem a superwizantem, oparta na współpracy i współuczestniczeniu w podejmowaniu decyzji. Relacja, którą cechuje zaufanie, dyskrecja, empatia i ciepło (Bomba, 2010). Tak rozumiana superwizja staje się miejscem, gdzie nie tylko doskonalimy nasze umiejętności, ale też otrzymujemy wsparcie zyskując przestrzeń, w której możemy dzielić się doświadczeniami, trudnościami i przyglądać się naszej pracy w bezpiecznych warunkach (Zuba, 2000). Jest to także sytuacja, kiedy superwizant może rozładować napięcie powstałe w trakcie kontaktu z klientem, poprzez swobodne mówienie o swoich emocjach (Aleksandrowicz, 2010).

Elementami składowymi tak rozumianej superwizji będą:

Czy zatem, opierając się w dużej mierze na modelu superwizji psychoterapeutycznej, możemy mówić o specyficznych zagadnieniach i treściach dla superwizji w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie? Wydaje się, że tak. Rysuje się ich co najmniej kilka:

Dotychczasowe doświadczenia z superwizji w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie pokazują, że na pierwszym planie wyraźnie rysują się zagadnienia związane z powszechnym w naszej kulturze doświadczaniem przemocy, czy to w środowisku rodzinnym, czy też poza nim. Stosowanie przemocy oraz bycie jej świadkiem jest doświadczeniem powszechnym. Ma to bezpośredni wpływ na sposób, w jaki kształtują się nasze postawy wobec klientów, a w dalszej kolejności – jakie działania wobec nich podejmujemy.

Wyzwanie, jakim jest dla nas poznanie i rozumienie drugiego człowieka, rozpoczynamy od podróży do własnego wnętrza. Odkrycie i rozumienie własnych doświadczeń prowadzi zarazem do emocjonalnego zrozumienia klienta, jak i do poznania własnych motywów podejmowania pracy w tym obszarze. Wybierając zawód „pomagacza”, terapeuty działającego na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie, kierujemy się zarówno motywacją jawną, jak i nieodkrytą. Nie wszystkie motywy naszych działań są świadome, rozpoznanie ich może być dla nas źródłem wielkiego wsparcia i energii do pokonywania trudności, gdyż nawet ból, który często odnajdujemy, ma potencjał przywracania siły.

Nie tylko doświadczenia własne, ale również system wartości, który niesie kultura, jest źródłem przekonań wpływających na emocje przeżywane w kontakcie z klientem. Jesteśmy dziećmi systemu patriarchalnego, opartego na nierówności. Stajemy więc przed dylematem wyboru pomiędzy wiernością naszemu dziedzictwu a ideą równości i poszanowania dla kobiet. Przywołam tu piękne zdanie usłyszane na jednym z wykładów Bogdana de Barbaro, który mówił w imieniu współczesnych mężczyzn, iż „szanując nasze partnerki, zdradzamy naszych patriarchalnych ojców”1.

Pytania, jakie powinniśmy sobie zadać, dotyczyć będą równości mężczyzn i kobiet, ich prawa do samostanowienia oraz granic wolności. Czyż nie jest prawdą, że tym, co najtrudniej nam zaakceptować u drugiej osoby, jest jej niczym nieskrępowane prawo do dokonywania wolnych wyborów i decydowania o swoim życiu? A pokusą – roszczenie sobie prawa do mówienia innym, co powinni robić i jak żyć?

Pojawia się tutaj kolejny niezmiernie ważny i bezpośrednio związany z przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie (o czym niestety czasem się zapomina) obszar równych praw nie tylko dla kobiet, ale dla wszystkich, bez względu na płeć, wyznanie, orientację seksualną, pochodzenie etniczne, wykształcenie.

Czy tak, jak akcentujemy prawo kobiet do tego, aby były szanowane i bezpieczne, mamy determinację, aby upominać się o poszanowanie i prawo do bezpieczeństwa dla osób transseksualnych lub należących do innych grup narażonych na wykluczenie?

Podążanie tą drogą prowadzi nas do zrozumienia, że przeciwdziałanie przemocy w rodzinie nie dotyczy tego, co dzieje się „w czterech ścianach”, horyzont wyzwań jest szerszy. Na nim nieuchronnie pojawiają się kolejne pytania, na przykład te dotyczące działania instytucji przeciwdziałania przemocy w rodzinie i ich kultury organizacyjnej w kontekście wolności od przemocy.

Po systemach patriarchalnym oraz socjalistycznym odziedziczyliśmy niedemokratyczne i mocno zhierarchizowane instytucje, które pielęgnują relikty nierówności. Superwizja dotycząca przeciwdziałania przemocy w rodzinie pomoże nam spojrzeć na instytucje, w których pracujemy i zbadać, jaki wzorzec relacji w nich panuje. Czy mężczyźni i kobiety mają takie same, uzależnione od kompetencji szanse na awans? Czy decyzje podejmowane są w sposób demokratyczny i wreszcie, co najważniejsze, czy w relacjach z klientami dominuje zasada równości.

Instytucje zajmujące się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie wykonują bardzo zróżnicowane zadania w tym obszarze – interwencja, wsparcie, terapia, oddziaływania edukacyjno-korekcyjne, profilaktyka, edukacja. Stwarza to specyficzne wymagania, jakie stawiane są przed superwizorem, np. wartością jest posiadanie wiedzy dotyczącej superwizowanego obszaru oraz znajomość dotyczących go zagadnień, a także własne doświadczenia praktyczne. Jednakże szczegółowa wiedza z punktu widzenia danej specjalności nie jest tak istotna jak otwartość i gotowość na dzielenie się autorytetem (Szymkiewicz, 2012). Dotychczasowe doświadczenia superwizji w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie wskazują, iż superwizor może być przedstawicielem zupełnie innego niż superwizowany nurtu. Przy posiadaniu zasadniczej wiedzy dotyczącej superwizowanego obszaru i rozumieniu charakteru pracy superwizanta oraz doświadczeniu w prowadzeniu superwizji, współpraca taka może wzbogacać o nowe treści i punkty widzenia, stanowiąc impuls do dalszego rozwoju i poszukiwań.

Przygoda

Superwizja jest wykraczaniem poza to, co znane i odkryte, jest miejscem do szukania nowych rozwiązań i stwarzania „nowej narracji”. Nie służy poszukiwaniu „prawdy absolutnej”, ale dociekaniu istoty problemu, jest szansą na odkrycie tego, co dotychczas było niewidoczne (Gilbert, Evans, 2004).

Superwizja jest przygodą, a nie „pouczaniem”, ponieważ przyjmujemy, że nie istnieje jedna właściwa, jedynie słuszna interwencja, ale tworzymy przestrzeń do doświadczania siebie w relacji z innymi i bezpiecznego eksperymentowania. Ocenę zastępuje tutaj dociekanie przyczyn, dla których superwizant podejmuje takie, a nie inne działania (Szymkiewicz, 2012).

Przygodę pracy superwizyjnej w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie dopiero rozpoczynamy, będziemy podążać za różnymi wyzwaniami, pokonywać dziś jeszcze nieznane przeszkody, cieszyć się nowymi odkryciami.

Obietnica

Mam nadzieję, że wprowadzenie superwizji do zawodów, które dotychczas z niej nie korzystały, stanie się elementem wpływającym na jakościową zmianę standardów pracy, szczególnie tam, gdzie dotychczas dominował styl myślenia o efektywności, koncentrujący się na ilości „załatwionych spraw”, a nie rozwiązanych problemów.

Przedstawiciele zawodów, takich jak kurator sądowy, pracownik socjalny, pedagog szkolny i wielu innych nie korzystali dotychczas z superwizji (a jeżeli tak, to były to raczej wyjątki od reguły), która jest przecież niezmiernie ważnym elementem systemu przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu. Dbałość o siebie i jakość swojego życia jest tym, co możemy podarować sobie i naszym klientom. Każdy proces pomagania oparty jest na relacji, a dobra kondycja, w której w tę relację wchodzimy, staje się początkiem sukcesu w pracy z klientem.

Agnieszka Rusińska – certyfikowana superwizorka w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, kuratorka sądowa, specjalistka ds. karnych, z-ca Kuratora Okręgowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.

––––––––––––

1 Cytowane z pamięci.

Bibliografia

Aleksandrowicz J.W. (2010). Superwizja w kształceniu psychoterapeutów. „Psychoterapia”, nr 154; www.psychoterapia.ptp.pl.

Bomba Jacek (2010). Superwizja psychoterapii z perspektywy psychodynamicznej. „Psychoterapia” nr 154; www.psychoterapia.ptp.pl

Gilbert M.C., Evans K. (2004). Superwizja w psychoterapii. GWP, Gdańsk.

Szymkiewicz B. (2012). Materiały szkoleniowe. IPZ; www.bogna.eu. w tym: J. Hewson, Training superwizors in multidisciplinary groups. W: P. Henderson, Supervisor Training Karnac Books, London 2009.

Zuba R. (2000). Po co nam superwizja. „Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia”, nr 5; www.psychologia.edu.pl.