Wizualizacja w terapii ofiar przemocy

Agnieszka Czapczyńska

Niebieska Linia nr 6/2014

Wizualizacja to bardzo prosta metoda służąca intencjonalnej zmianie stanu umysłu. Praca tą metodą daje niezwykłe możliwości przywracania zdolności do samoregeneracji i powrotu do dobrostanu zarówno na poziomie ciała, jak i psychiki. Osoby po doświadczeniu przemocy odkrywają, że nadal są zdolne do marzeń, ekspresji twórczej i poczucia się bezpiecznie we własnym ciele.

Najpowszechniejsza forma wizualizacji to sny. W snach potrafimy zobaczyć i doświadczać na poziomie wielu innych zmysłów (np. słuchu, smaku, węchu, kinestetyki) wewnętrznej rzeczywistości, która potrafi być równie realna jak świat zewnętrzny. Ta zdolność zanika u większości osób dorosłych w stanie czuwania. Jedna z teorii mówi, że jest to wynik procesu socjalizacji w kulturze, w której żyjemy, preferującej percepcję opartą na aktywności racjonalnej i logicznej lewej półkuli mózgu. Przyjęło się, że funkcjonalnie lewa półkula jest odpowiedzialna za mowę i jej rozumienie, obliczenia matematyczne, pisanie, logikę, myślenie analityczne, natomiast prawa za kreatywność, wyobraźnię, myślenie abstrakcyjne, zdolności muzyczne, intuicję, wyobraźnię przestrzenną, zdolności artystyczne, wizje. Nasz mózg w nocy otwiera się na nieco inny tryb działania i wizualizuje sny, w ciągu dnia staje się logiczny, bo wymaga tego otaczający świat.

Zdolność do wizualizacji, związana z aktywnością prawej półkuli mózgu, nie jest rozwijana w procesie edukacji na równi ze zdolnością do myślenia analitycznego, choć jest bardzo rozpowszechniona u dzieci. Przejawia się m.in. jako pamięć ejdetyczna (dana osoba rzuciwszy krótkie spojrzenie na dany obraz, może go odtworzyć ze szczegółami, jakby widziała swoim wewnętrznym okiem). Istnieją badania wskazujące na to, że ok. połowa dzieci do 2. roku życia potrafi widzieć obrazy ejdetyczne. Widzenie ejdetyczne jest „dziwne", stanowi rodzaj percepcji rzeczywistości sprzeczny z tym, w jaki sposób spostrzegamy rzeczywistość w naszej kulturze, wobec czego wiele dzieci nie ujawnia dorosłym swojego doświadczenia. Z czasem zdolność ta zanika, wizualizacja ejdetyczna przestaje pojawiać się u dzieci ok. 10 roku życia, u dorosłych występuje u 0,1% populacji.

Wizualizacja w psychoterapii

Niekwestionowanym pionierem wykorzystania w psychoterapii technik pracy opartych na wizualizacji był Karl Gustaw Jung, twórca tzw. pracy z aktywną wyobraźnią. W jego metodzie wizualizacji podlega dowolne doświadczenie wewnętrzne, które przyciąga uwagę w danej chwili (np. fragment snu, skojarzenie, nastrój etc.), następnie obraz ten rozwija się w fantazji tak długo, aż nabierze on jakiegoś znaczenia, a osoba wizualizująca poczuje stan wewnętrznego spokoju czy wglądu. Za pomocą techniki aktywnej wyobraźni, nieświadomy konflikt zostaje zintegrowany na poziomie doświadczenia wewnętrznego.

W psychologii procesu Arnolda Mindella, który jest nurtem powstałym w latach 70. i wywodzi się z tradycji jungowskiej, stosowana jest technika amplifikacji obrazów wewnętrznych polegająca na wzmacnianiu doświadczenia wewnętrznego przy pomocy różnych modalności zmysłowych (już nie tylko obrazu). Przykładowa instrukcja wspomagająca takie doświadczenie brzmi: „Gdyby twój ból brzucha miał kolor, to jaki byłby to kolor? Gdyby był to jakiś rodzaj tańca, to jaki byłby to taniec? Gdyby był to dźwięk, to jaki dźwięk słyszysz? Wyraź to doświadczenie w ruchu" itp.) .

W innych współczesnych nurtach terapeutycznych, np. dramie Moreno czy terapii Gestalt oraz różnych odmianach terapii przez sztukę, wewnętrzne obrazy „wyprojektowuje" się na zewnątrz w postaci odegranej sceny czy np. rysunku, jakiejś sekwencji ruchowej, dźwięku, z którego powstaje jakaś melodia itp.

Wizualizowanie konkretnych obrazów

W psychologii sportu oraz współczesnych nurtach zajmujących się psychosomatyką korzysta się z wizualizacji jako narzędzia wpływania na fizjologię ciała. Jest to przeciwieństwo aktywnej wyobraźni Junga i nurtów „podążających za procesem", osoba pracująca z wewnętrznym obrazem dostaje od terapeuty/tki konkretną instrukcję obrazów, które ma wizualizować.

Istnieją badania potwierdzające, że sportowcy, wizualizujący dane doświadczenie sportowe (np. narciarz wizualizujący dobry skok), osiągają lepsze rezultaty niż sportowcy, którzy nie korzystają z tej metody. Jedyne, nad czym zawsze boleję, to fakt, że w tej metodzie nie wystarczy tylko wizualizować. Trzeba też niestety poćwiczyć „w realu"! Wizualizację stosuje się także do leczenia bólu, wspomagania zdolności obronnych organizmu (np. terapia Simontona). Psychologiczna praca z obrazem bezpośrednio nawiązuje do wizualizacji stosowanej od tysiącleci w różnych tradycjach duchowych. Polegają one na odprężeniu ciała i umysłu, a następnie wizualizacji stanu mistycznego, który chcemy osiągnąć. W kulturach Wschodu, w tradycji szamańskiej oraz mistyce zachodniej wizualizacja jest stosowana powszechnie jako metoda wchodzenia w odmienne stany świadomości związane z procesem rozwoju duchowego, np. w tradycji szamańskiej przywołuje się obraz zwierzęcego opiekuna, przynoszący konkretny przekaz zawierający wskazówki dla osoby, która prosi o wizję. W różnych tradycjach duchowych przywoływanie konkretnych obrazów niosących przekaz symboliczny służy wchodzeniu w wyższe (od codziennego funkcjonowania) stany świadomości np. wizualizowanie obrazów symbolizujące sacrum w danej kulturze pomaga doświadczyć rozszerzenia percepcji poza granice ograniczone przez ego.

Wizualizacja jako „kod dostępu" do odmiennych stanów świadomości

Umiejętność stosowania wizualizacji stanowi bardzo efektywne narzędzie wpływania zarówno na nasz stan emocjonalny, jak i bezpośrednio na kondycję ciała. Psychologicznie rzecz ujmując, wizualizacja jest prawdopodobnie „kodem dostępu" do innych funkcji umysłu niż nasza codzienna świadomość ego. Umysł jest generatorem pola elektromagnetycznego, działającego w czterech dominujących stanach (częstotliwościach fal). Nasz umysł w codziennym życiu zwykle funkcjonuje w stanie Beta, który cechuje w pełni świadoma uwaga, zdolność do zauważania otaczającej rzeczywistości. W stanie Beta zazwyczaj pracuje tylko jedna strona mózgu. Częstotliwość fal mózgowych charakteryzująca ten stan to zakres od 15 do 40 Hz. Wyższe częstotliwości Beta zazwyczaj oznaczają stres, niepokój i „gonitwę myśli", a na poziomie ciała również nadciśnienie tętnicze, zwiększoną częstość akcji serca, zwiększenie przepływu krwi oraz produkcji kortyzonu i zużycia glukozy.

Za pomocą wizualizacji można obniżyć częstotliwość fal mózgowych i wejść w częstotliwość Alfa, czyli stan marzeń na jawie lub lekki stan relaksacyjny. Działanie mózgu w stanie Alfa jest w zakresie częstotliwości pomiędzy 9 a 14 Hz. Alfa to stan przejściowy między świadomością a podświadomością, pozwala na przetwarzanie większej ilości informacji pochodzących z prawej strony mózgu, czyli umożliwia sięganie po informacje niedostępne w stanie świadomości Beta. Jest to „normalny" stan umysłu małych dzieci. Dla dorosłych dominującym stanem świadomości jest stan Beta. Żeby wejść w stan Alfa, trzeba się zrelaksować.

W stanie głębokiej relaksacji wchodzimy w stan Theta, podczas którego świadomy umysł jest w dużej mierze „wyłączony", a otwiera się kontakt z podświadomością. Theta obrazuje fale mózgowe o częstotliwości 5 do 8 Hz i jest stanem, w którym idee, wizualizacje i sugestia mają większą możliwość dotarcia do podświadomości, a sama świadomość mniej rejestruje to, co się dzieje wokół nas. W stanie Delta, skrajnie głębokiej relaksacji lub snu, podświadomość panuje w całości. Charakteryzują go zwolnione fale mózgowe o częstotliwości 1 do 4 Hz. Delta jest doświadczana jako najgłębszy sen. Dzięki treningowi medytacyjnemu można też być w stanie Delta na jawie. Spektakularne doświadczenia różnych zabiegów chirurgicznych bez znieczulenia medycznego odbywają się właśnie w tym stanie umysłu pacjenta. W stanie Delta następują procesy samoregeneracji ciała i umysłu.

Wizualizacja jest jedną z bardzo prostych metod służącą intencjonalnej zmianie stanu umysłu i osiąganiu stanu Alfa, Theta, a czasem Delta.

Wizualizacja w pracy z kobietami, które doświadczyły przemocy w rodzinie

W moim kilkuletnim doświadczeniu pracy metodami terapii przez sztukę (przede wszystkim za pomocą wizualizacji i pracy z rysunkiem) z kobietami, które przeszły przez doświadczenie przemocy w rodzinie, zauważyłam, że kobiety mają bardzo dużą łatwość wizualizowania wewnętrznych obrazów. W trakcie pracy korzystam z kilku sposobów pracy z wizualizacją, tj. uczę relaksu przy pomocy przywoływania konkretnych wizji, pracuję z aktywną wyobraźnią, amplifikuję doświadczenie wzrokowe w różnych kanałach (priopriocepcji, słuchu, węchu). Przy zapraszaniu do wchodzenia w wizję najczęściej korzystam z metody pustego dojścia, tj. podrzucam ogólny temat, ale nie podaję konkretnych obrazów. Moje klientki w dużej mierze mają (zdiagnozowany lub nie) zespół stresu pourazowego. Jedną z cech PTSD jest uruchamianie się reakcji lękowej na bodźce np. obrazy sprzężone z doświadczeniem traumy. Jest to proces całkowicie nieprzewidywalny. Zdarzyło mi się towarzyszyć doświadczeniu kobiety, która przeżyła bardzo silny lęk podczas wizualizacji z pozoru neutralnego, a wręcz pozytywnego obrazu łąki (doświadczyła w takim miejscu nadużycia) albo przy zastosowaniu podkładu dźwiękowego do relaksu w postaci szumu wiatru (wiatr towarzyszył sytuacji napaści). Zapraszam zatem do poszukania obrazu „bezpiecznego miejsca" (którego nie definiuję) i poczucia go na poziomie różnych modalności zmysłowych, np. „wsłuchaj się w dźwięki tego miejsca", „poczuj zapachy", „zobacz otaczające cię kolory". W grupach, w których nie ma kobiet z nasilonymi objawami PTSD, nie zdarzyło mi się, żeby uczestniczka doświadczyła lęku w trakcie wizualizacji jakiegokolwiek miejsca w naturze.

W nurcie terapii przez sztukę duże znaczenie ma wyrażenie na zewnątrz własnego doświadczenia poprzez jakiś rodzaj aktywności twórczej – rysunek, rzeźbę itp. W moich grupach kobiety dużo rysują. Poprzedzam to zawsze instrukcją mającą na celu wyeliminowanie głosu wewnętrznej krytyki: „nie umiem rysować", „jestem beztalenciem", „inne w grupie są zdolniejsze" itp. Zapraszam do rysowania „jak w przedszkolu", podaję instrukcję w sposób, który minimalizuje krytyka nastawionego na „efekt", np. „wyraź swoje doświadczenie za pomocą dowolnego obrazu, może to być po prostu bazgroł", czasem zachęcam grupę do rysowania lewą ręką (dla osób praworęcznych), która jest mniej sprawna i na starcie jest „skazana" na stworzenie obrazu spoza kategorii ocen, jakich nauczyłyśmy się w szkole. Dla jaśniejszego przedstawienia metody pracy z wizualizacją i rysunkiem przedstawiam jedno z moich autorskich ćwiczeń.

Narodziny

Opis przykładowego ćwiczenia „Narodziny", pochodzi z projektu „Wewnętrzna matka, wewnętrzne dziecko" dla kobiet, które przeszły przez doświadczenie przemocy. Narodziny są początkiem historii, której dziecko będzie doświadczało w późniejszym życiu. Często ten początek w bardzo symboliczny sposób pokazuje pewnego rodzaju scenariusz podstawowych doświadczeń w relacji. W normalnym stanie świadomości nasza własna pamięć nie sięga do tego czasu, ale pamiętamy opowieści rodziców, opiekunów, dziadków, które pozwalają nam poczuć „klimat" tego, co przydarzyło się nam na starcie. W opowieściach kobiet po doświadczeniu przemocy w rodzinie często historie ich własnych narodzin zawierają dużo śladów odrzucenia lub przynajmniej silnej ambiwalencji uczuć rodziców. Na początku ćwiczenia rozmawiamy na ten temat w grupie, pretekstem są moje pytania: „W jakim momencie życia twojej rodziny pojawiłaś się na świecie, co działo się w życiu ojca?, Co działo się w życiu matki?, Jakie opowieści na temat twoich narodzin ci przekazywano?". Pojawiają się bardzo różne opowieści, wśród nich zdania: „Rodzice się cieszyli, ale tata jak się dowiedział, że to kolejna dziewczynka powiedział, żeby jej nie przynosić do domu. Potem mnie jednak kochał". „Rodzice byli bardzo młodzi, mama nigdy nie brała mnie na ręce. Nie wiem dlaczego". „Ojciec zaraz po moim urodzeniu zniknął z domu. Poznałam go, kiedy byłam już na studiach". Za każdą z tych historii kryje się niewyrażony ból, smutek, lęk czy złość dziecka, które dowiaduje się, że „coś z nim jest nie tak", powinno być chłopcem, a nie dziewczynką, było kłopotem dla mamy, stało się źródłem rozpadu rodziny itp. Historia, która wydarzyła się na początku, powtarza się często przez kolejne lata i staje się zinternalizowaną „jedyną prawdą" na własny temat.

Wizualizacja powitania dziecka

W stanie głębokiego relaksu zapraszam do wyobrażenia sobie „bezpiecznej przestrzeni", przywołania obrazu siebie jako młodej kobiety, nastolatki, dziecka i noworodka. Podaję instrukcję: „Popatrz na siebie-noworodka oczami dorosłej kobiety, którą jesteś teraz. W jaki sposób chcesz przywitać na świecie siebie-noworodka? Wyobraź sobie takie przywitanie, jakiego pragniesz. Zrób to w swojej wyobraźni". Następnie uczestniczki rysują doświadczenie swoich wyobrażonych narodzin w symboliczny sposób. Rozmawiamy na ten temat w grupie. Podczas wizualizacji, rysowania i rozmowy pojawia się bardzo wiele emocji dotyczących zarówno żalu za tym, co się wydarzyło lub właśnie nie wydarzyło w przeszłości (np. brak dotyku matki), jak i wzruszenia, miłości, troski o nowonarodzoną siebie.

Prezent dla noworodka

Na zakończenie tego ćwiczenia zapraszam uczestniczki do zrobienia prezentu dla dziewczynki, z którą spotkały się w swojej wizualizacji. Prezentem jest lalka uszyta lub sklejona ze sterty materiałów, sznurków, patyków, koralików i innych materiałów, które przygotowuję do tego ćwiczenia. Proces tworzenia lalki jest dobrym zakończeniem, trwa dość długo, powoli zamienia się po prostu w pełną śmiechu, dziecięcą zabawę.

W mojej praktyce pracy z kobietami, które doświadczyły przemocy, korzystam z wizualizacji w kilku celach terapeutycznych. Po pierwsze dla nauczenia ich świadomego wchodzenia w stan relaksu – kobiety, które doświadczyły przemocy mają chronicznie „spięte" ciało i są tak do tego przyzwyczajone, że nawet nie próbują się rozluźniać (często też po prostu tego nie umieją). Wizualizacja daje jednak o wiele szersze możliwości niż sam relaks. Pozwala na wyjście poza „normalny" stan umysłu i zobaczenia z szerszej perspektywy jakiegoś innego niż wyuczony w przeszłości wzorca myślenia oraz czucia w danej sytuacji. Przykładem może być opisane ćwiczenie „Narodziny", które pozwala spojrzeć na siebie z większym współczuciem i akceptacją niż jesteśmy tego nauczone. Wizualizacja pozwala też na bezpieczne, bo symboliczne wyrażenie trudnych doświadczeń i związanych z tym emocji (np. uczuć wokół traumy). Są to ćwiczenia, podczas których rysujemy, np. złość i nienawiść, a później ją transformujemy. Przywoływanie wewnętrznych wizji wpływa po jakimś czasie praktyki na generalną zmianę perspektywy myślenia o sobie samej. Moje klientki często mówią, że „odkryły", czasami po kilkudziesięciu latach zapomnienia, że nadal są zdolne do marzeń, ekspresji twórczej, czucia się choć na moment bezpiecznie we własnym ciele. To bardzo poprawia samoocenę. Przemoc jest w stanie znacznie spustoszyć psychikę, ale nigdy do końca. Praca z wizualizacją to niebywale efektywne narzędzie przywracania zdolności do samoregeneracji i powrotu do dobrostanu zarówno na poziomie ciała, jak i psychiki.

Agnieszka Czapczyńska – psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, Warszawa.

BIBLIOGRAFIA

Martin Neil G. (2001). Neuropsychologia, Wydawnictwo Lekar- O. Vedfelt (2001). Poziomy świadomości, Wydawnictwo Psychoskie PZWL, Warszawa. logii i Kultury „Eneteia", Warszawa.

F.J. Paul-Cavallier (1994). Wizualizacja, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań.