Od sierpnia ofiary przemocy mają większe szanse na ochronę międzynarodową

Kategoria: Aktualności prawne
Utworzono: 2015-08-11
Administrator NL

Od 1 sierpnia, kiedy wchodzi w życie konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet, ofiary przemocy mają większe szanse na ochronę międzynarodową - mówi PAP rzecznik UNHCR w Polsce Rafał Kostrzyński. Takie osoby powinny być uznawane za ofiary prześladowania.

UNHCR, czyli biuro wysokiego komisarza narodów zjednoczonych ds. uchodźców, wielokrotnie podkreślało, że Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest ważna z punktu widzenia osób ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Duża i ważna zmiana

Jak podaje UNHCR, na świecie jest niemal 60 milionów uchodźców, z czego połowa to kobiety i dziewczęta. Duża część z nich nie ucieka wcale przed wojnami, ale przed przymusowymi małżeństwami, przemocą domową czy powszechnie stosowanym w 29 krajach świata okaleczaniem żeńskich narządów płciowych. Jak podkreślali wielokrotnie zwolennicy ratyfikacji konwencji, jej zapisy mówiące o tym, że przemoc nie może być usprawiedliwiana tradycją czy religią, odnoszą się do tego rodzaju praktyk.

W konwencji są dwa artykuły odnoszące się bezpośrednio do uchodźców - art. 60 i art. 61. Jeden z nich mówi o tym, że ofiary przemocy ze względu na płeć powinny być uznawane za ofiary prześladowania w rozumieniu konwencji genewskiej dotyczącej statusu uchodźców; drugi stanowi, że takie osoby nie powinny być wydalane przez państwo, w którym szukają schronienia.

Jak podkreślił Kostrzyński, to duża i ważna zmiana.

- Przede wszystkim fakt przemocy domowej zgłaszany przy ubieganiu się o nadanie statusu uchodźcy będzie stanowił przesłankę, żeby nie wydalać takiej osoby, nawet jeśli wniosek zostanie rozpatrzony negatywnie. To już będzie poważna przesłanka, żeby rozpatrywać taki wniosek jako zasadny - powiedział.

Przemoc domowa

Dodał, że dotychczas fakt przemocy domowej nie był uwzględniony w konwencji genewskiej.

- Do tej pory było to uznaniowe. Oczywiście, można było stosować takie kryterium, ale nie wynikało to z żadnego obowiązku prawnego. Kobieta, po której widać było, że jest ofiarą przemocy, w pewnych przypadkach mogła liczyć na to, że będzie to traktowane jako czynnik, który uzasadnia złożenie wniosku, ale nie było takich wytycznych prawnych. Teraz są takie wytyczne i bardzo dobrze, bo te osoby mają większe szanse, by liczyć na ochronę międzynarodową - zaznaczył Kostrzyński.

Zwrócił uwagę, że wiele kobiet, które ubiegają się o nadanie statusu uchodźcy, nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach UE, pochodzi z krajów, w których w różnych postaciach przemoc ze względu na płeć jest stosowana i - niekiedy - sankcjonowana przez zwyczaje i tradycje.

- Przyjęto wreszcie, że zawrócenie takiej kobiety do kraju jej pochodzenia, nawet jeśli nie toczy się tam wojna, może stanowić zagrożenie dla jej zdrowia lub życia, może narazić ją na prześladowania, na jeszcze większą traumę - powiedział Kostrzyński. Wskazał, że chodzi o takie sytuacje jak aranżowanie małżeństw, tzw. honorowe zabójstwa, okaleczanie żeńskich narządów rodnych - praktyka ta, stosowana w wielu krajach Afryki Równikowej, polega na bolesnym, nieodwracalnym i zupełnie medycznie nieuzasadnionym okaleczaniu kobiet.

[...]

Cały tekst: http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,18470456,od-dzis-ofiary-przemocy-maja-wieksze-szanse-na-ochrone-miedzynarodowa.html

Źródło: PAP, www.gazeta.pl