"MYŚLAŁAM, ŻE TO NORMALNE"

05.05.2011

Pierwsze wspomnienie Tamary - jest późna wiosna, jest ciepło, jest plac zabaw, a na nim taka stara, żeliwna karuzela. I ona na niej, trzyletnia brunetka, kręcąca się w półokrągłym siodełku, roześmiana i szczęśliwa. Wcale nie z powodu karuzeli, lata, czy placu zabaw, tylko dlatego, że była u babci. A u babci nie było taty.

- Pierwsze lanie dostałam od niego jak miałam trzy albo cztery lata - wspomina dziś Tamara. - Nie mogłam mieć więcej, to na pewno, bo jak miałam pięć, to już trochę umiałam przed nim uciekać, a wtedy jeszcze nie. Za co mnie zbił? Bo za głośno rysowałam i kredki mu skrzypiał. Miała być cisza. Czym mnie zbił? Tym, czym zawsze - kablem, którym podłączał magnetofon do prądu. Takim cienkim, czarnym.

Potem bił już regularnie, bez powodu i z powodu. Tamara nigdy zresztą tych powodów nie rozumiała. Uważała, że dzieci się bije i już. Że to jest normalne. Przecież na co dzień byli ona, mama i tato bardzo fajną, normalną rodziną. Tato był palaczem w kotłowni, przynosił regularną pensję. W niedziele, jak było ciepło wychodzili razem na spacery, trzymając się za ręce. Mama się uśmiechała, tato mówił cichym, przyjemnym głosem. Witał się z sąsiadami, rozmawiał z nimi przyjaźnie o pogodzie i wakacjach. To w domu zamieniał się w bestię.

- Tak było i już - wspomina dzisiaj Tamara. - Nie zastanawiałam się dlaczego, nie skarżyłam się nikomu. Mama też dostawała lanie od taty i nic z tym nie robiła. Nie chciała od niego odchodzić, nie broniła ani siebie ani mnie. Jedyny gest dobrej woli jaki w moją stronę wykonywała to ten, że jak tylko mogła, to oddawała mnie do babci. Albo do cioci. To była siostra mamy. I ona miała syna. Tego samego, który potem gwałcił mnie przez sześć lat.

Świat dorosłych jawił się Tamarze jako świat pełen siniaków, kabla, przemocy. Lądowała w szpitalu kilka razy w roku, na plecach miała siniaki i nikt nigdy nie pytał jej skąd je ma. Nikogo nie zastanawiało dlaczego ta chuda dziewczynka o ogromnych, brązowych oczach nie chce wracać do domu, mówi, że mocno boli ja brzuszek i pyta, czy ona może tu jeszcze trochę poleżeć. Postara się być cichutko i wcale, ale to wcale nie przeszkadzać. I nie będzie dużo jeść.[...]

Cały artykuł na stronie: http://natropie.onet.pl/crimestory/myslalam-ze-to-normalne,1,4245912,artykul.html

Źródło: www.onet.pl

Inne z kategorii

Wesołych Świąt 2025

Wesołych Świąt 2025

24.12.2025

czytaj dalej
Październikowy numer „Niebieskiej Linii" już jest!

Październikowy numer „Niebieskiej Linii" już jest!

30.10.2025

czytaj dalej

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.

Ostatnie czasopisma