MOJE DZIECKO, MÓJ WRÓG
Aktualności
– Syn lub córka znęcający się nad rodzicami może zamienić życie rodzinne w prawdziwe piekło. I prawie we wszystkich przypadkach największą ofiarą jest matka. Tak twierdzi Teresa Gisbert, prokurator zajmująca się sprawami nieletnich w sądzie najwyższym Walencji. I zwraca uwagę na fakt, jaki potwierdzają dane hiszpańskiej Prokuratury Generalnej: – Odnotowujemy coraz więcej doniesień dotyczących przemocy domowej, gdzie sprawcami są nastolatki.
Chociaż nie dysponujemy dokładnymi statystykami o znęcaniu się nad rodziną, wiadomo jednak, że w 2006 roku złożono ponad 6 tys. skarg rodziców przeciwko dzieciom. Te zgłoszenia dotyczyły jednak wyłącznie poważnych przypadków, kiedy w grę wchodziło użycie przemocy fizycznej. Pytani przez nas eksperci (psychologowie i pedagodzy) uważają, iż ta liczba to jedynie 10 procent wszystkich przypadków maltretowania. Wynika z tego, że ponad 60 tys. hiszpańskich nastolatków w taki czy inny sposób znęca się nad swoimi rodzicami. (...)
Prokurator Teresa Gisbert zastrzega, że "nie jest to nowe zjawisko, jednak teraz ludzie traktują doniesienie do prokuratury jako możliwość, której dawniej nawet nie brali pod uwagę". Zgłoszenia ujawniają szeroki wachlarz rozmaitych sposobów znęcania się nad rodziną: w niektórych przypadkach zagrożone jest nawet życie rodziców lub rodzeństwa. Istnieją także inne sposoby maltretowania, takie jak obelgi, molestowanie seksualne, kradzież pieniędzy, ucieczka z domu, niszczenie mienia, zamienianie domu w hotel, gdzie znajomi młodego człowieka urządzają burdy, znęcanie się psychiczne (szczególnie popularne w wykonaniu dziewcząt). Wszystkie te zachowania potrafią zburzyć spokój całej rodziny.
Zdarza się, że gdy zrozpaczeni rodzice składają skargę na własne dziecko, mają ogromne poczucie winy i wychowawczej porażki. – Wielu z nich zgłasza się do prokuratury tylko po to, by prześladowca nie zrobił krzywdy swemu rodzeństwu – mówi pani Gisbert.
Istnieją dwie teorie na temat przyczyn skłaniających młodego człowieka do stania się prześladowcą we własnym domu. Javier Urra, psycholog sądowy, były obrońca nieletnich i autor książki "El pequeno dictador" (hiszp. Mały dyktator) wskazuje na trudności, jakie wielu rodziców ma z wyrobieniem sobie autorytetu u dzieci. Często dorośli nie potrafią powiedzieć "nie" wtedy, gdy jest to konieczne, nie umieją zwalczyć wrodzonego egoizmu dziecka, pokazać mu, że w domu każdy ma jakieś obowiązki, ani wpoić mu określonych wartości.
Vicente Garrido, doktor psychologii i autor książki "Los hijos tiranos, el sĂndrome del emperador" (hiszp. Dzieci tyrani: syndrom cesarza) jest wręcz przeciwnego zdania. Uważa on, że "zachowanie tych dzieci nie jest wcale wynikiem permisywizmu rodziców. To kwestia ich wrodzonego temperamentu". Doktor Garrido, który wkrótce ma opublikować kolejną książkę zatytułowaną "Antes que sea tarde, cómo prevenir la tiranĂa de los ninos" (hiszp. Zanim będzie za późno: jak zapobiegać tyranii dzieci), dodaje, że owych młodych ludzi charakteryzuje niski poziom rozwoju emocjonalnego, niska samokontrola i "przemożne pragnienie osiągnięcia celu, czyli nadmierna koncentracja na własnych egocentrycznych potrzebach".[...]
Inne z kategorii
Nowy odcinek videocastu już jest – zapraszamy na nasz kanał YouTube!
21.11.2025
Doświadczenie przemocy domowej w dzieciństwie może odbić się na całym życiu. Co ważne – konsekwencje...
czytaj dalej
Warsztat Wystarczająco Dobry Rodzic 2026 - trwają zapisy
24.02.2026
Przypominamy, że już niedługo ruszają kolejne nasze warsztaty dla rodziców, podczas których dowiesz...
czytaj dalej