Lepiej o tym nie mówić
Aktualności
Niebieska Linia 4/2009
Przemoc seksualna wśród wychowanków domów dziecka
Dzieci po traumie wykorzystania seksualnego jest w placówkach publicznych bardzo dużo. Ich odsetek może sięgać nawet powyżej 50% wszystkich wychowanków.
Wiktymizacja wychowanków domów dziecka to temat niezwykle obszerny i w zasadzie niewyczerpany. Trudno w placówce opiekuńczo-wychowawczej znaleźć dziecko, które nie doświadczyło żadnego rodzaju przemocy. Wychowankowie już w domu rodzinnym są ofiarami przemocy domowej. Po wielu traumatycznych doświadczeniach trafiają do placówek opiekuńczo-wychowawczych, gdzie z kolei narażeni są na przemoc ze strony innych wychowanków.
Zachowania przemocowe w placówkach opiekuńczo-wychowawczych mają swoją specyficzną dynamikę i są ściśle związane z tzw. drugim życiem. W tym artykule postaram się opisać szczególny rodzaj przemocy -przemoc seksualną.
Rozpoznanie zjawiska
Wychowankowie domów dziecka często prezentują wiele zachowań charakterystycznych dla dzieci wykorzystanych seksualnie. Są to przede wszystkim:
- umieszczanie treści o charakterze erotycznym w rysunkach i innych wytworach dziecięcych,
- erotyzacja zachowania,
- nadmierny i nieadekwatny do fazy rozwojowej popęd seksualny, rozładowywany poprzez masturbację lub kontakty seksualne z innymi osobami.
Ponadto dzieci prezentują szereg objawów, które nie mają bezpośredniego związku ze sferą seksualną, ale są konsekwencją wykorzystania.
Mam tu na myśli obniżony nastrój, stany depresyjne, koszmary nocne, lęki, zróżnicowane objawy psychosomatyczne (w tym moczenie wtórne oraz zanieczyszczanie się) i zachowania agresywne oraz autoagresywne.
O ile zachowania charakterystyczne dla przeżytego wykorzystania mogą być łatwo zdiagnozowane przez pracowników placówki (choć nie zawsze), o tyle pozostałe, nie tak jednoznaczne objawy, są często interpretowane niewłaściwie. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele, główną jest fakt, że wychowankowie niechętnie ujawniają wykorzystanie seksualne, szczególnie pracownikom placówek. Osoby zatrudnione w domach dziecka często się zmieniają, brakuje etatów dla psychologów i terapeutów, dzieci mają więc trudność w znalezieniu osoby zaufanej, a więc odpowiedniej do ujawnienia.
Wychowankowie placówek często są skryci i nie są w stanie lub nie chcą obdarzać zaufaniem pracowników placówek. Wychowawcy, dyrektorzy, psychologowie są dla nich jedynie elementami systemu, który sprawił, że znaleźli się w domu dziecka. Zaufaniu nie sprzyja też funkcjonowanie emocjonalne i psychiczne dzieci z domów dziecka (patrz artykuł Jestem nikim Niebieska Linia" nr 2/61/2009).
Zachowania świadczące o nadmiernym zainteresowaniu sprawami seksu wiążą się z dość znacznymi trudnościami diagnostycznymi. Większym problemem jest jednak obserwacja takich zachowań u wychowanków upośledzonych umysłowo. Trudno stwierdzić, czy objawy są konsekwencją upośledzenia, czy też przeżyć związanych z wykorzystaniem seksualnym. Oczywiście pomocny będzie w takim przypadku szczegółowy wywiad połączony z obserwacją, analiza wytworów wychowanka i, przede wszystkim, stworzenie klimatu sprzyjającego ujawnieniu problemu.
Wychowankowie na ogół ujawniają dość zróżnicowane okoliczności wykorzystania. Są to przede wszystkim:
- długotrwałe wykorzystywanie przez członka najbliższej rodziny lub partnera jednego z rodziców,
- incydentalne lub wielokrotne wykorzystanie przez gościa rodziny, najczęściej podczas libacji alkoholowych; do takich sytuacji może dojść zarówno bez wiedzy i zgody rodzica, jak i za jego pełną akceptacją,
- doświadczenie zgwałcenia przez osobę obcą (często u dzieci wyrzucanych z domu, śpiących np. na dworcach kolejowych),
- doświadczenie wykorzystania seksualnego, do którego doszło w poprzedniej placówce ze strony innego wychowanka.
Z pewnością każdy rodzaj wykorzystania wiąże się z innymi skutkami psychicznymi i emocjonalnymi, a raczej z ich natężeniem. Jednak oprócz czasu trwania i innych okoliczności wykorzystania, skutki zależą także od cech indywidualnych danego dziecka. Dlatego należy stosować różne środki, które ułatwią ujawnienie przemocy seksualnej przez dziecko.
Rozprzestrzenianie sięprzemocy seksualnej w placówkach
Zjawisko rozprzestrzeniania się przemocy seksualnej w placówkach jest z pewnością czymś powszechnym, ale jednocześnie rzadko rozpoznawanym bądź ukrywanym. Stąd niewiele informacji na ten temat w pismach branżowych i literaturze.
Proces rozprzestrzeniania się przemocy seksualnej przebiega zapewne podobnie w większości przypadków. Wynika to z tego, iż w każdej placówce mamy do czynienia z dziećmi o podobnych doświadczeniach życiowych oraz z podobnymi warunkami mieszkaniowymi i wychowawczymi. Dzieci po traumie wykorzystania jest w placówkach bardzo dużo. Ich odsetek może sięgać nawet powyżej 50% wszystkich wychowanków.
Jak już wspomniałam ofiara przemocy seksualnej (to samo dotyczy wychowanków upośledzonych umysłowo) z reguły odczuwa silny popęd seksualny. Stara się więc podjąć kontakty seksualne z innymi wychowankami, aby popęd ten rozładować. W warunkach placówkowych" (wspólne pokoje, niedobory kadrowe) jest to dość łatwe. Dziecko znajduje nawet kilka ofiar, które mniej lub bardziej chętnie podejmują kontakty seksualne. W ten sposób przemoc seksualna rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie, gdyż kolejne ofiary również stają się sprawcze".
Należy zaznaczyć, że formy rozładowywania napięcia seksualnego są bardzo zróżnicowane. Wśród wychowanków dochodzi zarówno do obnażania się przed innymi dziećmi (często młodszymi), jak i do stosunków analnych, oralnych i pochwowych. Powszechna jest również wzajemna masturbacja lub dotykanie narządów płciowych. Kontakty te mogą być podejmowane przez dzieci w różnym wieku.
Z moich obserwacji wynika, że wychowankowie, w szczególności upośledzeni umysłowo, nie różnicują zachowań seksualnych o charakterze masturbacji od zachowań seksualnych polegających na kontakcie z innym dzieckiem. W ich mniemaniu każda forma takich zachowań ma charakter wstydliwy i niedozwolony (w sensie obyczajowym, nie prawnym). Łatwo zauważyć, że jest to informacja, którą należy wziąć pod uwagę w interwencji i pierwszych rozmowach z wychowankami. Jest to również wskazówka, jak zaplanować i ukierunkować psychoprofilaktykę placówkową" w zakresie seksualności człowieka.
Zdecydowana większość kontaktów seksualnych pomiędzy wychowankami placówek ma charakter dobrowolny w tym sensie, iż nie została w ich trakcie użyta przemoc fizyczna. Dzieci wręcz nawzajem zachęcają się do kontaktów i dlatego też zachowania takie mieszczą się w pojęciu drugiego życia". Kadra placówki jest uważnie obserwowana przez dzieci, a kontakty podejmowane są wtedy, gdy wychowankowie uznają sytuację za bezpieczną. Poszczególni wychowankowie są stopniowo wtajemniczani w owe kontakty i przestrzegani o obowiązku zachowania tajemnicy.
Dość często starsi wychowankowie stosują wobec młodszych różnego rodzaju manipulacje, mające na celu ukrycie kontaktów przed kadrą. Są to przede wszystkim groźby. Podjęcie kontaktów seksualnych ze starszymi wychowankami daje młodszym możliwość zdobycia ich akceptacji i otrzymywania pozytywnych komunikatów. Odrębną kwestią, trudną pod względem diagnostycznym, jest przemoc seksualna o charakterze kazirodczym (w obrębie rodzeństwa). W ramach takich kontaktów zaspokajane są potrzeby emocjonalne każdego z uczestników. To samo zresztą dotyczy części kontaktów niekazirodczych.
Zdarzają się też przypadki, w których wychowankowie w ramach kontaktów seksualnych ujawniają agresję. W mojej pracy spotkałam się z przypadkiem bicia po kroczu partnera interakcji w trakcie wzajemnej masturbacji. Wydaje się, że te zachowania miały ścisły związek z potrzebą władzy i kontroli nad drugą osobą. Takie przypadki powinny być szczególnie dokładnie monitorowane, a ustalenia wynikające z obserwacji powinny być przekazane odpowiednim instytucjom, np. sądom dla nieletnich.
W placówkach opiekuńczo-wychowawczych powszechne jest tworzenie się stałych par wychowanków, którzy mają swoje ustalone miejsca i pory spotkań, a także wypracowują swoisty system porozumiewania się. Układ ten znany jest innym wychowankom i jest przez nich mniej lub bardziej akceptowany.
Dla dynamiki przemocy seksualnej w placówce charakterystyczne jest przede wszystkim to, że w zasadzie wszystkim uczestnikom kontaktów zależy na utrzymaniu ich w tajemnicy. Należy też pamiętać, iż dzieci niejednokrotnie czerpią z owych kontaktów ogromną przyjemność i nie dążą w żaden sposób do ich zaprzestania.
Wychowankowie domów dziecka są predestynowani do bycia ofiarą wykorzystania seksualnego. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu wcześniejszych doświadczeń życiowych, wszelkiego rodzaju niedostatków w zakresie procesów poznawczych, np. upośledzenia umysłowego oraz deprywacji potrzeb, w szczególności emocjonalnych.
Powyższe informacje jasno pokazują, iż wykrycie przemocy seksualnej w domach dziecka jest niezwykle trudnym zadaniem.
Diagnoza
Punktem wyjścia planowania działań zaradczych powinna być diagnoza problemu. Ta diagnoza powinna mieć zarówno charakter diagnozy indywidualnej, jak i ogólnej.
Diagnoza indywidualna dotyczy każdego wychowanka z osobna i powinna uwzględniać w szczególności:
- rodzaj i charakter podejmowanych przez konkretne dziecko kontaktów seksualnych,
- możliwe przyczyny podejmowania kontaktów,
- wskazówki i zalecenia terapeutyczne.
Diagnoza ogólna pozwala ocenić skalę zjawiska i stanowi podstawę do podjęcia kolejnych kroków przez personel placówki. Diagnoza ta powinna zawierać przede wszystkim następujące informacje:
- liczbę wychowanków mających kontakty seksualne z innymi dziećmi,
- rodzaj kontaktów seksualnych podejmowanych przez dzieci (np. wzajemna masturbacja, stosunki analne, oralne, pochwowe),
- charakter kontaktów (oparte na przemocy, oparte na obopólnej zgodzie),
- występowanie przemocy fizycznej lub agresji w kontaktach,
- sytuacje, w których dzieci podejmują takie kontakty (np. kąpiel wieczorna, cisza nocna, powroty ze szkoły),
- miejsca, w których dzieci podejmują kontakty (np. łazienka, pokoje, piwnica).
Proponowane rozwiązania
Poinformowanie odpowiednich służb i rodziców
Pierwszym krokiem powinno być zgłoszenie wykrytych kontaktów w sądzie rodzinnym lub prokuraturze (w zależności od wieku wychowanków). Należy liczyć się z tym, że dzieci będą przesłuchiwane w obecności biegłego psychologa. W przypadku przejęcia sprawy przez prokuraturę, przesłuchani najprawdopodobniej będą też pracownicy placówki. Wychowankowie, którzy ukończyli 17. rok życia, mogą ponieść odpowiedzialność karną.
Istotną sprawą jest również poinformowanie o problemie rodziców wychowanków. Takie rozmowy bywają trudne i trzeba w ich trakcie wykazać się delikatnością i cierpliwością.
Terapia
Nie ulega wątpliwości, że ważnym elementem radzenia sobie z przemocą seksualną w placówce jest terapia wychowanków zaangażowanych w kontakty seksualne. Jeżeli w placówce jest terapeuta, takie działanie można rozpocząć bezpośrednio po zakończeniu przesłuchań dzieci. W innym wypadku terapię może prowadzić psycholog, jeżeli tylko posiada do tego odpowiednie kwalifikacje. Jeżeli psycholog owych kwalifikacji nie posiada lub w placówce nie ma psychologa, wówczas pozostaje szukać pomocy na zewnątrz, w odpowiednich instytucjach. Z moich doświadczeń wynika jednak, że uzyskanie takiej pomocy jest niezwykle trudne. Ważne jest wtedy, by kadra placówki przeprowadzała z dziećmi zajęcia mające na celu edukację w zakresie życia seksualnego człowieka. Ponadto należy przekazać wychowankom jasny komunikat co do skutków i konsekwencji podejmowanych kontaktów seksualnych.
Informacja dla kadry
Osoba odpowiedzialna za diagnozę zjawiska powinna udzielić osobom zatrudnionym w placówce informacji na temat poczynionych ustaleń. Należy jednak pamiętać, iż treść informacji trzeba dostosować do odbiorcy. Tak więc dyrekcja placówki czy pedagog lub psycholog powinni otrzymać wyczerpującą informację, natomiast pozostała kadra (wychowawcy, opiekunowie nocni) w takim zakresie, w jakim jest to konieczne. Rodzaj i zakres przekazywanej informacji będzie oczywiście inny w każdej placówce.
Zmiana zasad i utworzenie nowych procedur
Diagnoza ogólna zjawiska powinna skutkować utworzeniem nowych procedur w placówce (względnie przeformułowaniem starych) tak, aby były one skuteczne w ograniczaniu kontaktów seksualnych. Informacje uzyskane w ramach diagnozy ogólnej, takie jak np. miejsca, w których dochodzi do kontaktów i ich pory, mogą być wykorzystane do ustalenia nowych zasad obowiązujących w placówce. Dobrym rozwiązaniem jest odpowiedni dobór dzieci podczas kąpieli wieczornej, zamykanie na klucz odludnych miejsc na terenie placówki oraz wzmożone kontrole nocne. Nowe zasady mogą sprawiać wrażenie dość restrykcyjnych, jednak są one konieczne, by powstrzymać przemoc.
Monitorowanie i obserwacja
Po wykryciu kontaktów seksualnych bardzo istotna jest późniejsza obserwacja dzieci zaangażowanych w te czynności. Obserwacja powinna mieć na celu wykrycie:
- czy w placówce nadal dochodzi do kontaktów pomiędzy wychowankami,
- czy nie tworzą się nowe pary" lub czy w kontakty nie są włączani nowi wychowankowie.
Przede wszystkim jednak obserwacja powinna opierać się na ciągłym towarzyszeniu i wspieraniu dzieci zaangażowanych w przemoc seksualną i niwelowaniu skutków kontaktów. Należy też uważać, by dzieci nie stały się ofiarami przemocy seksualnej ze strony osób z zewnątrz.
Podsumowanie
Przemoc seksualna w domu dziecka to zjawisko trudne do diagnozy oraz terapii. Jej wykrycie jest jednak sprawą kluczową, gdyż konsekwencje doświadczania tego rodzaju wykorzystania będą odczuwalne przez całe życie dzieci.
Nie należy myśleć, że jest to zjawisko marginalne i obecne tylko w niektórych placówkach. Problem ten istnieje, choć się o nim nie mówi. Dotyczy nie tylko podopiecznych placówek opiekuńczo-wychowawczych, ale też wychowanków ośrodków wychowawczych, zakładów poprawczych i innych podobnych placówek. Związki sfery intymnej ze zjawiskiem drugiego życia w tych miejscach są szczególnie niebezpieczne, dlatego należy zachować czujność i bacznie obserwować wychowanków.
K. K.
Inne z kategorii
Ciężkie zaburzenia przywiązania u dzieci z rodzin adopcyjnych i zastępczych (2/139/2022)
10.02.2025
Maria Engler
U dzieci, które miały we wczesnym dzieciństwie...
czytaj dalej
Interwencyjne zabezpieczenie dziecka – między ideą a praktyką (1/126/2020)
12.03.2025
Alina Prusinowska-Marek
Z danych statystycznych wynika,...
czytaj dalej