SEJM UCHWALIŁ USTAWĘ O WDROŻENIU NIEKTÓRYCH PRZEPISÓW UE W ZAKRESIE RÓWNEGO TRAKTOWANIA

08.11.2010

Ustawa implementuje przepisy unijnych dyrektyw antydyskryminacyjnych, których niepełne wdrożenie zarzucała Polsce KE. Wyznacza ogólne ramy walki z dyskryminacją, a także definiuje sytuacje, w których różnicowanie grup obywateli jest dopuszczalne. Ustawę negatywnie oceniają organizacje pozarządowe, których poprawki nie zostały uwzględnione na żadnym etapie prac nad ustawą.

Zgodnie z zaleceniami UE, ustawa wyznacza organ, który będzie zajmować się monitorowaniem oraz promowaniem zasady równego traktowania. Po rozpatrzeniu kilku innych możliwości zdecydowano, że instytucją tą będzie Rzecznik Praw Obywatelskich.

Prace nad ustawą toczyły się od kilku lat, a przeciwko Polsce zostało wszczętych pięć postępowań o niewdrożenie do polskiego systemu prawnego wspólnotowego prawa antydyskryminacyjnego; dwie sprawy trafiły do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ostatecznie projekt został skierowany do Sejmu przez pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania Elżbietę Radziszewską.

Ustawę negatywnie ocenia kilkadziesiąt organizacji pozarządowych, zrzeszonych w Koalicji na Rzecz Równych Szans (m.in. Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Amnesty International, Kampania Przeciw Homofobii, Fundacja MaMa i Stowarzyszenie Nigdy Więcej).

Ich zdaniem ustawa w zaproponowanym kształcie nie wzmocni wystarczająco przestrzegania zasady równego traktowania i w niepełny sposób wdroży antydyskryminacyjne dyrektywy UE. W ich ocenie projekt ustawy zawiera błędy merytoryczne, m.in. definicje dyskryminacji są rozbieżne z już obowiązującymi w polskim systemie prawnym przepisami równościowymi, np. w kodeksie pracy, co może prowadzić do rozbieżności w interpretacji prawa przez polskie sądy.

Zastrzeżenia organizacji dotyczą także zamkniętego i zbyt ograniczonego ich zdaniem katalogu przesłanek, na podstawie których dyskryminacja jest zakazana. Są to: płeć, rasa, pochodzenie etniczne, narodowość, religia lub wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek i orientacja seksualna. Nie uwzględniono zaś m.in. tożsamości płciowej (osób transpłciowych), stanu cywilnego, poglądów politycznych, stanu zdrowia czy przynależności związkowej. Zamknięty katalog przesłanek antydyskryminacyjnych może - w ocenie organizacji krytykujących ustawę - okazać się sprzeczny z konstytucją.

Negatywnie oceniana była także propozycja, by na straży przestrzegania przepisów antydyskryminacyjnych stał RPO - może to okazać się sprzeczne z zagwarantowaną w konstytucji niezawisłością tego urzędu, a także okazać się trudne w realizacji bez rozbudowania tej instytucji.

(...)

Projekt szedł przez Sejm jak burza. 5 października pierwsze czytanie i skierowanie do połączonych komisji sprawiedliwości i polityki społecznej. Tego samego dnia powołano podkomisję, nie godząc się na publiczne wysłuchanie, o które zabiegały organizacje pozarządowe.

Posiedzenie podkomisji było jedno - 19 października. Klepnięto rządowy projekt. Nie uwzględniono żadnego postulatu koalicji 37 organizacji pozarządowych.

Następnego dnia organizacje wystosowały apel do posłów: "Jeżeli ustawa wejdzie w życie w proponowanym przez rząd kształcie, nie zapewni pełnej i skutecznej ochrony przed dyskryminacją grupom marginalizowanym i wykluczanym w wielu dziedzinach życia. Uważamy, że przyjęcie strategii polegającej na wdrożeniu jedynie wymaganego przez UE minimum ochrony jest mało ambitne i krótkowzroczne. W przypadku wejścia w życie ustawy poziom ochrony przed dyskryminacją w polskim prawie będzie najniższy i mniej efektywny niż w większości krajów europejskich, w tym Albanii, Serbii, Chorwacji czy Macedonii" - napisały.

Postulaty były trzy:

Objąć zasadą równego traktowania wszelkie dyskryminowane grupy - jak nakazuje konstytucja - a nie tylko wybrane.

Także według wskazań konstytucji zagwarantować równe traktowanie we wszystkich dziedzinach życia społecznego i gospodarczego. Po przyjęciu rządowej propozycji możliwa będzie np. dyskryminacja w takich dziedzinach, jak edukacja, ochrona zdrowia, dostęp do dóbr i usług czy zabezpieczenie społeczne ze względu na niepełnosprawność, orientację seksualną, religię czy wiek.

Stworzyć niezależny organ do pilnowania przestrzegania zasady równego traktowania. Rządowy projekt przewiduje bowiem, że funkcję tę mają pełnić do spółki rzecznik praw obywatelskich (nie daje mu na to ani złotówki) oraz pełnomocnik rządu.

Podkomisja, przyjmując projekt bez poprawek, zignorowała też trzy opinie Biura Analiz Sejmowych sporządzone po to, by posłowie mogli uchwalić dobre prawo. Opinie wytykają projektowi niedoróbki, niezgodność z konstytucją i niepełne wdrożenie unijnych dyrektyw.

Oto niektóre uwagi:

Ustawa powierza rzecznikowi praw obywatelskich zadanie "realizacji zasady równego traktowania", podczas gdy wedle konstytucji ma on stać nie na straży konstytucyjnych "zasad", ale konstytucyjnych praw i wolności.

W dodatku ustawa zakazuje nierównego traktowania także podmiotom prywatnym (np. prywatnym pracodawcom), podczas gdy według konstytucji rzecznik zajmuje się przestrzeganiem praw obywatelskich tylko przez organy władzy publicznej.

Ustawa nie w pełni realizuje unijną dyrektywę dotyczącą równego traktowania w zatrudnieniu. Chodzi o przepis, wedle którego organizacje religijne mogą odmówić zatrudnienia osobie ze względu na religię i światopogląd, jeśli ma to nierozerwalny związek z charakterem wykonywanej pracy.

W polskiej ustawie pominięto zastrzeżenie, że w takiej sytuacji nie wolno odmawiać zatrudnienia ze względu na jakąkolwiek inną cechę niż światopogląd i religia (np. ze względu na pochodzenie, płeć czy orientację seksualną). Biuro Analiz Sejmowych zwraca uwagę, że polska ustawa w ogóle szerzej zakreśla wyjątki od zasady równego traktowania niż unijne dyrektywy.

Niejasne są przepisy dotyczące odszkodowania za skutki naruszenia zasady równego traktowania, a okres przedawnienia roszczenia jest za krótki, co może sprawić, że przepisy o odszkodowaniu będą tylko papierowe.

Także Komitet Praw Człowieka ONZ uznał ustawę za niewystarczającą. W rekomendacjach dla rządu w związku z przestrzeganiem przez Polskę Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych skrytykował fakt, że nie obejmuje dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, niepełnosprawność, religię i światopogląd, a także wiek w sferze edukacji, opieki zdrowotnej, zabezpieczenia społecznego i mieszkalnictwa.

Źródło: PAP, Gazeta Wyborczaza http://www.feminoteka.pl/

Inne z kategorii

Warsztat Wystarczająco Dobry Rodzic 2026 - trwają zapisy

Warsztat Wystarczająco Dobry Rodzic 2026 - trwają zapisy

24.02.2026

Przypominamy, że już niedługo ruszają kolejne nasze warsztaty dla rodziców, podczas których dowiesz...

czytaj dalej
Interwencyjne zabezpieczenie dziecka – między ideą a praktyką (1/126/2020)

Interwencyjne zabezpieczenie dziecka – między ideą a praktyką (1/126/2020)

12.03.2025

 

Alina Prusinowska-Marek 

Z danych statystycznych wynika,...

czytaj dalej

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.

Ostatnie czasopisma