Dorosłe dzieci Odwrócenie ról w rodzinie i jego konsekwencje dla funkcjonowania w dorosłości (5/112/2017)

17.03.2025

Katarzyna Schier

Odwrócenie ról w rodzinie, czyli parentyfikacja, to sytuacja, w której dziecko poświęca własne potrzeby otrzymywania opieki od bliskich mu dorosłych osób i podejmuje opiekę nad nimi. Przyczyną takiej zjawiska są nie tylko cechy psychicznego funkcjonowania rodziców, ale także specyfika sytuacji rodzinnej. 

 

Wprowadzenie

Siedemdziesięciopięcioletnia pani W. przy stole na wczasach promujących zdrowie opowiada swoją historię. Pochodzi z niewielkiego miasta, była najstarsza z czwórki rodzeństwa, była jedyną dziewczynką. Gdy miała dziesięć lat urodził się jej młodszy brat. Jej mama zaczęła cierpieć na chroniczne bóle głowy i nieustannie narzekać na stan zdrowia; to wtedy Pani W. powierzono opiekę nad bratem. Nauczono ją go przewijać, karmić butelką, wychodziła z nim na spacer. Część jej zajęć pozaszkolnych została ograniczona, żeby miała czas na zajmowanie się dzieckiem. „Moje dzieciństwo wtedy się skończyło” mówi kobieta. Pani W. nie wyszła za mąż, angażowała się w pracę zawodową, a przede wszystkim opiekowała się najpierw ojcem chorym na serce, potem starzejącą się matką. Dla jej rodziny było oczywiste, że przejmuje te obowiązki. Bracia byli zajęci swoimi rodzinami i pracą. „Takie to moje zmarnowane życie” mówi kobieta. Pani W. bardzo potrzebuje kontaktu z innymi, przede wszystkim z kobietami w potencjalnym wieku jej córki. Jednej z nich, którą poznała w ośrodku wczasowym, chciała kupić kosztowny pierścionek – najprawdopodobniej po to, aby zapewnić sobie jej przychylność. 

Pani W. mówi o tym, że boi się samotności, boi się katastrofy, samotnej śmierci (gdy nikt jej nie znajdzie przez parę dni), też o tym, że wierzy w Boga. „Tylko Bóg trzyma mnie przy życiu i daje nadzieję, choć czasem zastanawiam się, dlaczego wybrał dla mnie taki los”, mówi. „Dowiem się tam na górze”, dodaje ze smutnym uśmiechem. 

Pani W. przy stole wczasowym zachowuje się jak małe dziecko, grymasi, narzeka na jedzenie, na kucharza, mówi często, że boli ją brzuch. Kilka osób przy każdym posiłku jest zajętych tym, żeby odczuwała komfort i poczuła się lepiej. Im inni intensywniej próbują opiekować się starszą panią, tym więcej utyskuje i pokazuje swoje cierpienie. Autorka tego teksu, obserwując tę sytuację przez kilkanaście dni miała wrażenie, że sposób funkcjonowania Pani W. to swoista forma „żebrania” o zainteresowanie. Budząca wielki żal i smutek. Czy starszej pani można pomóc, a jeśli tak, to w jaki sposób?

Wydaje się, że ta historia nie jest wyjątkiem. Zjawisko odwrócenia ról w rodzinie, czyli parentyfikacji jest często relacjonowane przez klinicystów. Ale, co zastanawiające, nie ma wielu badań naukowych na ten temat. Jedna z koleżanek, psychologów klinicznych, która prosiła o nieujawnianie publicznie jej nazwiska, uważa wręcz, że zjawisko to jest powszechne. 

Odwrócenie ról w rodzinie to sytuacja, w której dziecko poświęca własne potrzeby otrzymywania opieki od bliskich mu dorosłych osób i podejmuje opiekę nad nimi. Za Nancy Chase przyjmuję następującą definicję odwrócenia ról czyli parentyfikacji: „Parentyfikacja w rodzinie obejmuje związaną z działaniem i/lub emocjonalną zamianę ról, w której dziecko poświęca własne potrzeby – uwagi, bezpieczeństwa i uzyskiwania wsparcia w rozwoju, po to, aby dostosować się do instrumentalnych lub emocjonalnych potrzeb rodzica i troszczyć o nie” (Chase, 1999, s. 5). Badacze różnicują dwa rodzaje petryfikacji: emocjonalną oraz instrumentalną (Schier, 2017). Parentyfikacja instrumentalna oznacza zajmowanie się rodzicem poprzez określoną aktywność – opiekę nad chorym rodzicem (fizycznie i/lub psychicznie), opiekę nad rodzeństwem, sprzątanie, przygotowywanie posiłków, zarabianie pieniędzy, załatwianie spraw w urzędach, podejmowanie pracy tłumacza symultanicznego w rodzinach imigrantów itp. Parentyfikacja emocjonalna natomiast to bycie buforem i/lub mediatorem w kłótniach rodziców, podejmowanie roli terapeuty w odniesieniu do rodzica, który ma problemy psychiczne, np. cierpi na depresję, wzmacnianie Ja opiekunów poprzez własne osiągnięcia, a niekiedy także odgrywanie w stosunku do rodzica roli partnera (w tym, seksualnego).

Kiedy mowa o odwróceniu ról w rodzinie wielu autorów (za: Schier, 2017) zwraca uwagę na to, że należy różnicować dwa rodzaje parentyfikacji: destrukcyjną oraz adaptacyjną. Ta pierwsza forma powstaje wtedy, gdy dziecko zajmuje się rodzicem w sposób ciągły, a co jeszcze bardziej istotne – zjawisko to jest utajone. Parentyfikacja adaptacyjna natomiast może trwać przez jakiś czas, np. spowodowany kryzysem rodziny lub chorobą jej członka i ma charakter jawny. 

W przypadku parentyfikacji destrukcyjnej dziecko ma przeświadczenie, że zawsze musi opiekować się członkiem rodziny i że brzemię to przekracza jego możliwości radzenia sobie. W przypadku czasowego odwrócenia ról u dziecka może dochodzić do rozwoju poczucia odpowiedzialności, szczególnie wówczas, gdy aktywność dziecka jest waloryzowana i doceniana przez otoczenie. 

Mechanizm działania parentyfikacji, grupy ryzyka

Parentyfikacja zachodzi wówczas, gdy rodzic w jakimś sensie abdykuje ze swojej roli rodzicielskiej. Obejmuje ona zawsze trzy pokolenia: dziecko, jego rodziców oraz dziadków. Według Angeli Joyce (2005), odwrócenie ról w obrębie opieki ma związek z przeszłością rodziców, z ich własnymi trudnymi doświadczeniami, z którymi nie potrafią się oni konfrontować albo świadomie tego nie chcą. Autorka uważa, że: „Niezdolni do tego, aby odczuwać czy identyfikować się z bólem własnego dziecka, który tak bardzo rezonuje z ich własnym wypartym bólem i bezradnością w przeszłości, rodzice chronią sami siebie i wchodzą w nieświadomą identyfikację ze sprawcą pierwotnej traumy, narzucając podobne doświadczenie swemu dziecku” (Joyce, 2005, s. 12). Przyjmuje się, że odwrócenia ról w rodzinie dokonują osoby: z zaburzeniami psychicznymi (w tym zaburzeniami osobowości), poważnymi chorobami fizycznymi, a także takie, które przeżyły śmierć albo porzucenie przez własnego rodzica (za: Schier, 2017). Jeśli rodzic nie doświadczył wystarczająco dobrej opieki od swojego własnego opiekuna, może przenosić swoje niezaspokojone wczesnodziecięce potrzeby na osoby od siebie zależne, np. dzieci, podwładnych albo uczniów. Najczęściej robi tak dorosły, który pozostał niedojrzały i ma trudności z wyobrażeniem sobie sytuacji psychicznej drugiej osoby (czyli wykazuje zaburzenia w obszarze mentalizacji i empatii) (McBride, 2013; Gibson, 2015). 

Dziecko, które przywiązuje się do swojego opiekuna (proces ten zazwyczaj kształtuje się w pełni do trzeciego, czwartego roku życia), a ten jest niedostępny, zaborczy w kontakcie lub wrogi, musi poszukiwać różnych strategii, aby „skłonić” rodzica do podejmowania podstawowych zadań rodzicielskich. Jedną z możliwych (stosowanych nieświadomie) taktyk jest opieka nad rodzicem lub członkami rodziny. Ale dziecko nie może nigdy osiągnąć pełni sukcesu, gdyż, jak uważa Gibson: „Żadne dziecko nie może być wystarczająco dobre, aby wywołać miłość u zaabsorbowanego sobą rodzica” (s. 106). Parentyfikacja instrumentalna często współwystępuje z parentyfikacją emocjonalną. Dzieci zaniedbywane emocjonalnie rozwijają niezależność, która zaczyna pełnić funkcję cnoty (Gibson, 2015), jednak ceną, jaką za nią płacą, jest poczucie osamotnienia. Wydaje się, że tak mogła wyglądać sytuacja psychiczna Pani W. w dzieciństwie, której matka delegowała ją do opieki nad małym bratem. Dziesięcioletnia dziewczynka potrzebowała matki, musiała więc podejmować różne „dorosłe” działania, aby „zasłużyć” na troskę kobiety, która nieustająco narzekając na bóle głowy, wyłączała się z życia rodziny. Wybrała pasywną pozycję dziecka, którą Lindsay Gibson (2015) opisuje, jaką jedną z form funkcjonowania osób niedojrzałych (immature). 

Oczywiście nie tylko cechy psychicznego funkcjonowania rodziców sprzyjają odwróceniu ról w rodzinie; dużą rolę odgrywa również specyfika sytuacji rodzinnej. 

W literaturze przedmiotu wymienia się różne grupy ryzyka dla rozwoju parentyfikacji. Są to dzieci rodziców przewlekle chorych fizycznie oraz chorych psychicznie, dzieci wychowywane przez jednego rodzica (z powodu śmierci drugiego opiekuna lub rozwodu), ale też dzieci rodziców będących w ostrym konflikcie małżeńskim lub w stanie rozwodu, dzieci alkoholików i osób uzależnionych od narkotyków, dzieci z rodzin bardzo ubogich, dzieci z rodzin zastępczych, dzieci imigrantów, a także dzieci, w których rodzinach jest rodzeństwo niepełnosprawne albo przewlekle chore. Warto podkreślić, że do grup ryzyka należą także dziewczynki, pierwsze dzieci w rodzinie albo jedynacy oraz dzieci rodziców młodych wiekiem. 

Uważam, że zamiana ról w rodzinie może być klasyfikowana w ramach dwóch podstawowych form nadużycia, czyli może obejmować: deprywację w zakresie opieki – zaniedbanie (neglect), nadużycie emocjonalne (emotional maltreatment), i niekiedy także wykorzystanie seksualne (sexual abuse). Karyl McBride (2013) opisując matki z narcystycznym zaburzeniem osobowości i ich córki, twierdzi, że dzieci tych matek bardzo często doświadczają zaniedbania i są równocześnie delegowane do emocjonalnej opieki nad matkami. 

Zdaniem niektórych autorów, np. Lisy Hooper (za: Schier, 2017) parentyfikacja może być zaliczana do doświadczeń traumatycznych. Po pierwsze, parentyfikacja często pozostawia dziecko z wrażeniem, że nie ma ono kontroli nad sytuacją w rodzinie. Po drugie, kiedy dziecko po raz pierwszy doświadcza parentyfikacji – w zależności od wieku, poziomu dojrzałości i rozwoju – często czuje się źle wyposażone do tego, żeby dźwigać rolę rodzica w rodzinie. Po trzecie, literatura odnosząca się do rezultatów badań empirycznych potwierdza tezę, że parentyfikacja prowadzi do długotrwałych problemów funkcjonowania nie tylko dziecka, ale także osoby dorosłej.

Konsekwencje parentyfikacji dla funkcjonowania danej osoby

Stawiam tezę, że osoby sparentyfikowane najczęściej cierpią w ukryciu. Jednym ze skutków wycofania swoich własnych pragnień, potrzeb oraz zajmowaniem się przede wszystkim potrzebami rodzica lub rodziców jest rozwój struktury psychicznej, którą Donald Woods Winnicott nazwał fałszywym Ja. To rodzaj pewnej wewnętrznej maski, pozwalającej na przystosowanie do trudnej sytuacji rodzinnej. Takiej strukturze towarzyszy niekiedy swoista ślepota emocjonalna, czyli brak słów dla opisu uczuć, określany mianem aleksytymii (a-brak, lexis-słowo, thymos-emocje). Wyniki badań prowadzonych pod moim kierunkiem (Schier, 2017) wykazały istnienie związku pomiędzy trudnościami w regulacji emocji o charakterze aleksytymii w dorosłości i doświadczeniem odwrócenia ról w dzieciństwie. Osoby, które w dzieciństwie opiekowały się swoimi rodzicami w sposób instrumentalny lub/i emocjonalny często cierpią też w dorosłości na depresję. Wyniki naszych badań, prowadzonych w odniesieniu do dużych grup, pochodzących zarówno z populacji ogólnej, jak też klinicznej (pacjenci z chorobami psychosomatycznymi) ujawniły, że szczególnie dotyczy to parentyfikacji emocjonalnej ze strony matki. 

Istnieją dwa specyficzne rodzaje uczuć, które zdaniem badaczy przedmiotu (za: Schier, 2017) charakteryzują osoby sparentyfikowane. Są to poczucie winy oraz przeżycie wstydu. Dzieci nigdy nie mogą w sposób wystarczająco dobry zajmować się dorosłymi, ale mimo to czują się winne, że nie potrafią ukoić rodzica, który realnie cierpi albo też pokazuje, że cierpi, żeby manipulować dzieckiem. Tego mogła doświadczać Pani W., gdy konfrontowała się z matką narzekającą na ból głowy. 

Trudniej zrozumieć natomiast poczucie wstydu u osób sparentyfikowanych. Jedna z takich osób w rozmowie z psychologiem przyznała, że gdy była dzieckiem w jakimś sensie czuła, że to co ją spotyka jest nie fair. Wstydziła się „za rodzinę”, czyli za to, że ta robi z niej sprzątaczkę i gosposię. Z powodu wstydu nie opowiadała swoim rówieśnikom, np. w liceum o tym, że całe weekendy spędza na czyszczeniu dużego domu, a jej rodzice w tym czasie „odpoczywają” po ciężkim tygodniu pracy. Wstyd odczuwany przez dzieci rodziców nadużywających alkoholu został potwierdzony w wielu badaniach. Aneta Pasternak we współpracy ze mną (za: Schier, 2017) wykazała istnienie doświadczenia parentyfikacji zarówno emocjonalnej, jak też instrumentalnej u osób pochodzących z rodzin alkoholowych (DDA). 

Kiedy zapytałam Panią W. czy czuje, że jej mama, powierzając jej opiekę nad bratem, i – jak się potem okazało w rozmowie – także funkcje związane z prowadzeniem domu w późniejszym okresie (np. regularnym gotowaniem dla rodziny), postępowała niesprawiedliwie, starsza pani poczuła się niemal urażona. Wyraziła opinię, że jej „mamusia” nie miała innego wyjścia, była chora i cierpiała. Taka reakcja wskazuje na to, że jej wewnętrzny obraz matki miał cechy idealizacji. To częsty mechanizm związany ze zjawiskiem parentyfikacji, polegający na działaniu dysocjacji, czyli oddzielania określonych elementów zjawiska od siebie w obszarze intrapsychicznym. Pani W. uważała wprawdzie, że los i/lub Bóg obarczyli ją wielkim wyzwaniem i że jej życie jest zmarnowane, ale żaden sposób nie łączyła tego faktu ze swoją historią rodzinną. Z tym mechanizmem często wiąże się także identyfikacja z agresorem, opisana przez Sandora Ferencziego i Annę Freud. Zachodzi ona niejednokrotnie w rodzinach przemocowych, gdy ofiara przejmuje nie tylko sposób myślenia o świecie i utożsamia się z siłą sprawcy, ale także identyfikuje się z jego zniekształconym, często zdewaluowanym obrazem samej siebie. 

Pani W. chciała w sytuacji społecznej skupiać uwagę na sobie, zachowywała się przy stole na wczasach jak rozkapryszone dziecko. Autorzy zajmujący się problematyką odwrócenia ról w rodzinie (za: Schier, 2017) zwracają uwagę na to, że jest to częste zjawisko. Ktoś, kto zbyt wcześnie, czyli już jako dziecko musiał stać się dorosły, w dojrzałym wieku pragnie odzyskać niejako część dzieciństwa i funkcjonuje w stanie regresji. Może domagać się opieki od swoich dzieci albo innych zależnych osób, np. uczniów albo podwładnych. Niekiedy to zjawisko „przeskakuje” jedno pokolenie i dopiero dzieci osoby sparentyfikowanej rozwijają opisaną postawę roszczeniową. 

Jednym z ważniejszych, moim zdaniem, wyników badań dotyczących zjawiska parentyfikacji, które uzyskaliśmy (Schier, 2017) jest ten, zgodnie z którym doświadczenie traumatyczne, jakim jest odwrócenie ról w rodzinie, zostaje „zapisane w ciele”. Okazało się, że osoby sparentyfikowane w dzieciństwie nie tylko odczuwały w dorosłości więcej bólu o charakterze czynnościowym, ale były także bardziej niezadowolone z różnych części i funkcji swojego ciała w porównaniu z osobami, które nie miały tego rodzaju rodzinnych wyzwań w dzieciństwie. Częściej kontrolowały swoją wagę i były bardziej skoncentrowane na swoim wyglądzie, gorzej oceniały również swoje zdrowie. Rezultaty te są spójne z doświadczeniami klinicznymi i wynikami badań Bessela van der Kolka (2014), jednego z najwybitniejszych badaczy stresu pourazowego. Pani W. nie tylko narzekała na posiłki w domu wczasowym, ale także na swoje zdrowie. Oczywiście w tym wypadku tylko lekarz mógł ocenić przyczynę jej dolegliwości, czyli ich związek z wiekiem i występowaniem chorób przewlekłych. 

Jak można pomóc osobom sparentyfikowanym?

Niestety, kilka kobiet troszczących się o Panią W. w czasie jej pobytu na wczasach zdrowotnych poniosło porażkę. Kobieta nie dała się ukoić ani uspokoić. Wydaje się, że nie miała ona nadziei na zmianę, jako osoba samotna nie mogła sobie wyobrazić tego, że relacja z drugą osobą może polegać na wymianie i dawać przyjemność, a nie być jedynie wyrazem eksploatacji i dominacji (McBride, 2013). Kiedy mowa o pomocy osobom, które doświadczyły odwrócenia ról, należy wziąć pod uwagę kilka ważnych elementów. Jednym z nich jest wiek. O ile otoczenie sparentyfikowanego dziecka widzi jego sytuację, powinno zareagować. Warto poszukać sojuszników, czyli osoby, które nie są zaangażowana w dynamikę rodzinną, np. przedstawicieli dalszej rodziny albo nauczycieli czy trenerów. Diagnoza zjawiska parentyfikacji jest bowiem rzeczą podstawową. W tym miejscu niestety, współczesna kultura Zachodu nie ułatwia zadania. Dzieci „dorosłe”, „dzielne”, „dobre” są waloryzowane i podziwiane. Różnica między dziećmi zdolnymi do współczucia innym, odpowiedzialnymi i dziećmi, które doświadczają traumy odwrócenia ról nie jest przedmiotem namysłu w obszarze związanym z pomaganiem. Cytowana wcześniej psycholog uważa, że fakt, iż dzieci przejmują część obowiązków dorosłych jest dla tych ostatnich po prostu wygodna i nie mają oni motywacji do żadnej zmiany. Zmarły niedawno dziennikarz Zdzisław Pietrasik zaproponował określenie „córki Polki” na opisanie obserwowanego przez niego (np. w szpitalach) wręcz przesadnie troskliwego zachowania córek w odniesieniu do swoich matek. Specyfika tego funkcjonowania może się wiązać z transgeneracyjnym przekazem traumy w Polsce jako kraju szczególnie dotkniętym okrutnym dziedzictwem dwóch totalitaryzmów.

O ile diagnoza parentyfikacji dotyczy osoby dorosłej, to tak jak w przypadku Pani W., wielką rolę odgrywa gotowość takiej osoby do podjęcia procesu zmiany. Jednym z elementów przepracowania traumy (McBride, 2013; Schier, 2017) jest przepracowanie żałoby nad straconym dzieciństwem, która wiąże się jednoznacznie z oddzieleniem, separacją od potrzeb rodziców na poziomie wewnętrznym. To wyzwanie, które nie wszyscy są gotowi podjąć, gdyż łączy się ono z psychicznym bólem i wymaga opłakania straty. Oczywiście, gdy rodzice są już starymi ludźmi, potrzebującymi pomocy, proces ten jest dodatkowo utrudniony. 

Innym ważnym elementem, który należy brać pod uwagę w procesie dochodzenia do równowagi jest zmiana narracji o własnych bolesnych doświadczeniach. Pomocne jest tu odejście od myślenia o sobie w kategoriach ofiary i przyjęcie perspektywy „ocalonego”. Moje ponadtrzydziestoletnie doświadczenia kliniczne pokazują, że jest to bardzo przydatne dla osób, które zostały sparentyfikowane nie tylko w sytuacji rodzinnej, ale także później – w związkach partnerskich lub w sytuacji zależności zawodowej. Często bowiem osoby, które doświadczyły odwrócenia ról w dzieciństwie wchodzą w związki przyjacielskie, miłosne lub zawodowe, w których podejmują rolę zajmowania się innymi ludźmi (za: Schier, 2017). I często bardzo z tego powodu cierpią. Zdaniem Gibson (2015) ludzie potrzebujący (needy), rozgrywający swoje potrzeby w działaniu, świetnie wyczuwają gotowość dawania, a zarazem wycofywania własnych potrzeb przez osoby sparenfyfikowane i potrafią tę cechę wykorzystać. 

Elementem, który spostrzegam jako bardzo istotny w pracy z osobami z doświadczeniem odwrócenia ról jest umieszczenie historii życia danej osoby w perspektywie wielopokoleniowej. Kiedy np. Pani W. uświadomiłaby sobie, że jej matka w związku z działaniami wojennymi musiała uciekać z domu z małymi dziećmi, była zmuszona zmienić na zawsze miejsce zamieszkania, że w bestialskich okolicznościach straciła dużą część rodziny itp., to mogłaby wówczas rozwinąć rozumienie i rodzaj współczucia dla całej swojej rodziny. Dla matki, dla swojego ojca (będącego w związku z osobą bardzo straumatyzowaną), dla swojego rodzeństwa, i w końcu – dla siebie. 

Moim zdaniem, zarówno w pracy z dziećmi, jak też dorosłymi obarczonymi traumatycznymi doświadczeniami związanymi z odwróceniem ról, duże znaczenie ma praca z wykorzystaniem metafory. Jest ona jednocześnie odwołaniem do kolektywnego przekazu kulturowego, który ma charakter nieświadomy. Osoby z historią parentyfikacji bardzo często odnoszą się do określonych postaci baśniowych czy mitologicznych. Należy do nich np. Kopciuszek (częściej u kobiet – McBride, 2013) albo Superman czy Batman (częściej u mężczyzn – obserwacje własne). 

Towarzysząc przez jakiś czas kobiecie, która w dzieciństwie i młodości opiekowała się niedojrzałą matką, spełniała oczekiwania narcystycznego ojca i zajmowała się dwoma młodszymi siostrami, mogłam być świadkiem przepracowania tych doświadczeń. Na początku w pełni identyfikowała się z Kopciuszkiem i jego służebną funkcją, potem, gdy pracowała nad swoją cielesnością, ważna stała się dla niej Calineczka, gdy wreszcie na koniec zajęła się relacją z matką (w tym jej zawiścią), zafascynowała ją Królewna Śnieżka i jej historia. Osoba ta poszła na film fabularny z Julią Roberts w roli złej macochy i powiedziała, że to był moment, w którym nie tylko ogromnie się ubawiła, ale też uznała, że jej przeszłość przestała pełnić rolę regulacyjną dla teraźniejszości. „Jestem ocalona”, powiedziała z radością i dumą o sobie. 

 

BIBLIOGRAFIA:

Chase, N.D. (1999). Parentificaton: An overview of theory, research, and societal issues. W: N.D. Chase (red.), Burdened

Children. Theory, Research, and Treatment of Parentification (s. 3–34). Thousand Oaks, London, New Delhi: Sage Publications. 

Gibson, L.C. (2015). Adult Children of Emotionally Immature Parents. Oakland: New Harbringer Publications. 

Joyce, A. (2005). The parent – infant relationship and infant mental health. W: T. Baradon, C. Broughton, I. Gibbs, J. James, 

  1. Joyce, J. Woodhead. The Practice of Psychoanalytic Parent – Infant Psychotherapy (s. 5–24). London, New York: Routledge.

McBride, K. (2013). Will I Ever Be Good Enough? Healing the Daughters of Narcissistic Mothers. New York: Atria Paperbeck. 

Schier, K. (2017). Dorosłe dzieci. Psychologiczna problematyka odwrócenia ról w rodzinie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar. 

van der Kolk, B. (2014). The body keeps the score. Brain, mind, body in the healing of trauma. New York: Viking.

Katarzyna Schier – profesor psychologii, Wydział Psychologii Uniwersytet Warszawski.

Artykuł pochodzi z czasopisma „Niebieska Linia" nr 5/112/2017

Inne z kategorii

Psychospołeczne aspekty komunikacji (4/105/2016)

Psychospołeczne aspekty komunikacji (4/105/2016)

19.12.2025

Ewa Mażul 

Tak naprawdę istnieją tylko dwa systemy komunikacji:...

czytaj dalej
Rola świadka w zatrzymaniu przemocy w rodzinie (6/107/2016)

Rola świadka w zatrzymaniu przemocy w rodzinie (6/107/2016)

13.05.2025

 

Piotr Antoniak

Celem artykułu jest zachęcenie osób zajmujących...

czytaj dalej

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.

Ostatnie czasopisma