Stawianie granic po doświadczeniu przemocy (4/141/2022)
Artykuły „Niebieskiej Linii"
Agata Sierota
Przemocowy związek narusza poważnie granice atakowanej osoby: fizyczne i psychiczne, a nierzadko seksualne. Często jest tak, że już w dzieciństwie rodzice osób, które wchodzą w życiu dorosłym w rolę ofiary również przekraczają granice dziecka lub jest ono świadkiem przemocy pomiędzy ojcem a matką. Jednym z ważnych elementów terapii po zakończeniu przemocowej relacji jest nauka, jak stawiać granice, nie tylko w nowym związku, ale także w relacjach z otoczeniem.
Kilka słów o granicach
Nasze granice umożliwiają nam bezpieczne funkcjonowanie. W zdrowym postrzeganiu własnych granic doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że na obszarze „ja” obowiązują pewne prawa i inne osoby z zewnątrz powinny je respektować. Gdy tego nie robią – reagujemy. Podstawą budowania naszych granic jest świadomość tego, kim jesteśmy, poczucie naszej wartości, także pewność, czym dysponujemy i za co jesteśmy odpowiedzialni. Te przekonania zaczynają się kształtować w nas od najmłodszych lat. Dlatego tak istotne dla świadomości własnych granic są doświadczenia z dzieciństwa. Nie tylko agresywne zachowania rodziców, ale także nadopiekuńczość, obojętność i nietolerancja, które także są formami przemocy1 sprawiają, że obszar „ja” dziecka i jego poczucie granic kształtują się nieprawidłowo.
Gdy system granic jest prawidłowy, łatwiej nam świadomie wchodzić w związki i nawiązywać bliskie relacje bez uległości i agresji w kontaktach. Wówczas mamy poczucie bezpieczeństwa w relacjach, nie sprawia nam trudności respektowanie granic innych czy odmawianie ich prośbom. Niestety wskutek krzywdzących doświadczeń, system granic może być uszkodzony. Osoba łatwiej wchodzi wówczas w konflikty, może mieć trudność z respektowaniem granic i odmawianiem innym ludziom. Bywa, że problem dotyczy tylko określonych sytuacji i relacji, np. w związku czy w stosunku do autorytetów. Brak granic to nie tylko pozwalanie na ingerencję w swój obszar, ale też trudności w rozpoznawaniu granic innych osób. Efektem może być zarówno uległość, jak i agresja. Osoba, która nie czuje granic, ma stałe poczucie zagrożenia, więc atakuje innych lub im przesadnie ulega, zgadzając się „na wszystko”, także na krzywdzące ją zachowania, aby zachować iluzję dobrego kontaktu. Stawianie murów zamiast granic, co czasem jest efektem doświadczenia przemocy, wynika zazwyczaj z traumatycznych przeżyć. Jest formą obrony, ale prowadzi do braku intymności z drugim człowiekiem, samotności i izolacji społecznej. Osobie „bez granic” trudno powiedzieć „nie”, a ktoś „odgrodzony murem” rzadko mówi: „tak”2.
Granice a doświadczenie przemocy
Osoby, które nie czują swoich granic lub mają w nich duże luki, są bardziej podatne na manipulacje i zastraszanie, które sprawcy przemocy wykorzystują do sprawowania kontroli. Doświadczanie przemocy z czasem czyni jeszcze większe spustoszenie w sferze „ja” ofiary, gdy zaczyna ona nie tylko nie czuć naturalnego dyskomfortu po ich przekroczeniu, ale także wierzy, że na takie traktowanie wręcz zasługuje. Brak granic może spowodować, że po ustaniu przemocy zgodnie z koncepcją trójkąta dramatycznego Karpmana, to ofiara może stać się Prześladowcą lub Wybawcą dla sprawcy3. Poddawana przemocy osoba chce zemścić się na oprawcy lub czuje fałszywą odpowiedzialność za jego ocalenie. Inne problemy ofiary po wyjściu z traumatycznej sytuacji to nadmierna otwartość i opowiadanie o swojej traumie bez selekcji adresatów. Prowadzi to często do nadużycia zaufania tej osoby, frustracji i poczucia „obnażenia psychicznego”, powodującego dyskomfort. Brak umiejętności stawiania granic może też powodować zbytnie uszczelnienie granic, nieufność, a przez to samotność i izolację. Praca nad budowaniem granic po traumatycznych doświadczeniach nie polega na ich odbudowywaniu, lecz tworzeniu ich od nowa. Jest to bardzo ważny element terapii, bo często zdarza się, że ofiary przemocy wikłają się w kolejne przemocowe związki, a od otoczenia nie potrafią uzyskać właściwego dla siebie wsparcia.
Budowanie granic
Równolegle z uczeniem nowych zachowań w relacjach trzeba uruchomić zasoby osoby po doświadczeniu przemocy i wzmocnić jej zniszczone poczucie wartości. Uświadomienie sobie mocnych stron, osiągnięć i istniejącego wsparcia jest niezbędne do nabywania prawidłowych schematów zachowań w relacjach. Samo uczenie się nowych reakcji i nawet małe sukcesy są ważnym elementem w odbudowywaniu utraconej w wyniku przemocy tożsamości. Do treningu budowania granic, w tym także autotreningu, warto wykorzystać sprawdzone w praktyce przez dziesiątki lat schematy zachowań asertywnych4.
Znajomość swoich praw
By prawidłowo stawiać granice, musimy znać przysługujące nam prawa i to nie tylko w formie ogólników: mam prawo do szacunku, mam prawo wyrażać swoje myśli i uczucia, choć one też są bardzo ważne. Warto przed przystąpieniem do nauki nowych zachowań w relacjach przeanalizować kilka sytuacji z przemocowego związku i na ich podstawie ustalić prawa szczegółowe np.:
- mam prawo nie zgodzić się z opinią bliskiej osoby i wyrazić swoje zdanie,
- mam prawo odmówić bliskiej osobie,
- mam prawo powiedzieć co czuję, gdy ktoś mnie obraża i zaznaczyć, że sobie tego nie życzę.
Dobrze jest sięgać do sytuacji z początku znajomości, gdy przemoc nie była jeszcze nasilona, wówczas minimalizuje się ryzyko niekontrolowanego powrotu do emocjonalnych wspomnień traumy. Trzeba też być wyczulonym na to, by poszukiwanie nowych rozwiązań dawnych sytuacji nie zaowocowało poczuciem winy, wynikającym ze świadomości, że ofiara mogła od początku inaczej reagować. Warto przed rozpoczęciem pracy nad budowaniem granic podkreślić, że osoba krzywdzona w przeszłości reagowała tak, jak uważała za słuszne lub nie potrafiła inaczej.
„NIE” jako pierwszy krok w stawianiu granic
Treningi asertywności zaczynają się często od ćwiczenia umiejętności odmawiania. Dla osób po doświadczeniu przemocy jest to także ważna i podstawowa umiejętność stawiania granic w bliskich relacjach. W relacjach przemocowych prośby często mają formę żądań, które trzeba wykonać natychmiast, rezygnując z własnych potrzeb i planów.
Anna, 29 lat, opowiada, że mąż, wracając z pracy, natychmiast po przekroczeniu progu szedł do łazienki odświeżyć się i wołał: Nalewaj zupę. „Widział, że siedzę przy laptopie obłożona papierami (prowadziłam wtedy księgowość małej firmy), ale nigdy nie przyszło mu do głowy, żeby zapytać, czy mogę zrobić sobie teraz przerwę. Nie przychodziło mi do głowy, że mogłam powiedzieć: Kochanie, jestem teraz zajęta. Poczekasz 20 minut, czy sam sobie podgrzejesz? To niby takie proste, a ja takich odpowiedzi nauczyłam się dopiero w czasie terapii. Nawet teraz po 2 latach od rozwodu, gdy jestem w nowym związku z Adamem, czasem nerwowo reaguję, gdy jestem zajęta, a wpada mój ukochany i mówi: Jestem głodny jak wilk. Ale teraz biorę głęboki oddech i nie traktuję tego jako żądania”.
Stanowienie swoich praw
Mówienie „NIE” to nie tylko odmawianie prośbom czy żądaniom. Ważne jest, by osoba po doświadczeniu przemocy nauczyła się w nowych relacjach mówić „NIE”, gdy jest niewłaściwie traktowana i dawać informację, w jaki sposób chce być traktowana.
Anna opowiada, że mąż wpadał w złość np. gdy nie posprzątała dość dokładnie lub zapomniała o czymś, o co ją prosił. „Krzyczał wtedy na mnie, a ja czekałam aż mu przejdzie, bo faktycznie nie było posprzątane lub jego prośba „wyleciała mi z głowy”. Adamowi też czasem zdarza się podnieść głos. Na początku kuliłam się przestraszona i bałam, że ponownie związałam się z kimś, kto stosuje przemoc. Jednak rozmowy z terapeutką uświadomiły mi, że Adam ma prawo być zdenerwowany i głośno mówić, jeśli przy tym mnie nie obraża. Jednak ja mam prawo powiedzieć mu, żeby mówił ciszej, np.: Rozumiem, że jesteś zdenerwowany, ale proszę, nie krzycz na mnie”.
Stopniowanie reakcji
Zdarza się, że osoba po doświadczeniu przemocy reaguje gwałtownie np. na żarty nowego partnera, który, przekomarzając się z nią, delikatnie ją odpycha. Wówczas może zareagować nadmiarowo, np. wybuchem złości, krzykiem, a partner jest zdezorientowany i nie wie, co się właściwie stało. W przypadku zachowań partnera czy partnerki, które nam nie odpowiadają, warto mieć na uwadze zasadę stopniowania, zamiast gwałtownej reakcji, która – patrząc na doświadczenia osoby po doświadczeniu przemocy – jest zrozumiała, bo budzi nieprzyjemne skojarzenia. Najpierw informujemy, że coś nam nie odpowiada, zakładając, że być może druga osoba robi to nieświadomie. Gdy sytuacja się jednak powtarza, mówimy o swoich uczuciach. Gdy to nie pomaga, można wyjść z tego pomieszczenia, kończąc tym samym daną sytuację, a czasem nawet relację.
„Kiedyś Adam powiedział do mnie „Kotek”. Wszystko się we mnie zatrzęsło, bo tak często w mówił do mnie były mąż. Miałam ochotę wybuchnąć, czemu mi przypomina tamte sytuacje, ale ochłonęłam, że on przecież nie wie, że mąż tak się do mnie zwracał. Wzięłam kilka głębokich oddechów, tak jak radziła terapeutka i jeszcze drżącym głosem powiedziałam: Proszę, nie mów tak do mnie. Andrzej mnie tak nazywał. Kiedy za jakiś czas znowu mu się „wyrwało” to określenie, wpadłam w złość: Prosiłam cię, żebyś tak do mnie nie mówił i złości mnie, że znowu to powtarzasz. Byłam bardzo wzburzona. Adam przeprosił mnie i powiedział, że naprawdę postara się już tak do mnie nie mówić. Wtedy ja przeprosiłam jego, że tak się uniosłam. W moim odczuciu problem został już na tyle „przegadany”, że przestał istnieć”.
Czy ćwiczenie asertywnych zachowań może pomóc?
Asertywność to koncepcja stworzona kilkadziesiąt lat temu, ale daje sprawdzone i wymierne rezultaty. Praca nad asertywnym reagowaniem to tylko element terapii osób po doświadczeniu przemocy. Warto jednak poświęcić czas na rozwijanie asertywności, gdyż oprócz nauki nowych, konstruktywnych zachowań w relacjach, znacząco wzmacnia poczucie sprawczości i własnej wartości5.
Zakończenie
Nowy związek jest dla osoby z doświadczeniem przemocy nie lada wyzwaniem. Lęk, czy nowy partner nie stanie się agresorem albo zbytnia ufność nie pomagają w budowaniu zdrowej relacji. Stawianie granic i uczenie się zaufania do siebie i innych, to proces długotrwały. Często specjaliści zachęcają osoby po traumatycznych przejściach, by najpierw uporządkowały przeszłość, rozpoczęły proces terapii, a dopiero później angażowały się w nowy związek. Życie pisze jednak swoje scenariusze.
„Adam pomagał mi uwolnić się od męża – opowiada Anna. To mój przyjaciel ze studiów, z którym kontakty urwały się, gdy wyszłam za mąż, bo mąż był strasznie o niego zazdrosny. Jednak spotkaliśmy się kiedyś przypadkiem na ulicy; ja z siniakiem na twarzy, wydawało mi się dobrze zamaskowanym podkładem. I tak od słowa do słowa, płacząc, opowiedziałam mu, co się dzieje w moim małżeństwie. Gdy uwolniłam się od mojego byłego męża, Adam wspierał mnie, a z czasem staliśmy się sobie bardzo bliscy. Adam zdawał sobie sprawę, jakie spustoszenie we mnie sprawiło bicie i poniżanie, więc bez problemu przyjął zaproszenie od psychologa, do którego chodziłam na terapię”.
Najlepszym rozwiązaniem dla osoby po doświadczeniu przemocy jest nie tylko jej własna terapia, ale także współpraca partnera, który jest w kontakcie ze specjalistą. Pamiętajmy, że zawsze jest nadzieja dla osób po doświadczeniu przemocy na zbudowanie nowego, bezpiecznego i szczęśliwego związku.
___________________
1. http://www.repozytorium.uni.wroc.pl/Content/80015/PDF/ Wspolczesne_oblicza_przemocy.pdf, (dostęp: 4.07.2022).
2. https://psychologia.edu.pl/czytelnia/129-by-rodzicem/1422-pare-slow-o-granicach.html, (dostęp: 4.07.2022).
3. https://www.sensity.pl/przekraczanie-granic-przemoc-w-zwiazkujak-przenika-sie-rola-kata-i-ofiary/, (dostęp: 1.07.2022).
4. M. Król-Fijewska, Trening asertywności, Wyd. Instytut Psychologii Zdrowia PTP, Warszawa 1993.
5. R. Alberti, M. Emmons, Asertywność, GWP, Gdańsk 2007.
Agata Sierota – psycholożka społeczna i kliniczna, Lublin.
Artykuł pochodzi z czasopisma „Niebieska Linia" nr 4/141/2022
Galeria
Inne z kategorii
Terapia poznawczo-behawioralna zorientowana na traumę (2/115/2018)
12.11.2025
Joanna Sikora, Dawid Ścigała
Zaburzenie po stresie traumatycznym...
czytaj dalej
Syndrom ofiary (5/52/2007)
30.07.2025
Piotr Antoniak
Kiedy słucha się osób pokrzywdzonych, można odnieść...
czytaj dalej