Odpowiedzialność za najmłodszych – nie tylko w dobie pandemii

24.11.2021

Ogólnospołeczna izolacja i przeniesienie naszej głównej aktywności do świata online nie powoduje, że dotychczasowe problemy społeczne zniknęły. Wręcz przeciwnie, w niektórych obszarach one będą się nasilać. W sytuacjach kryzysowych to dzieci płacą najwyższą cenę – a obecnie ryzyko doświadczania przemocy zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym jest znacznie większe.

Według policyjnych statystyk w 2019 roku w Polsce zostało wypełnionych ponad 74 tys. formularzy „Niebieska Karta”, a ogólna liczba ofiar przemocy w rodzinie przekroczyła 88 tys. Wśród nich 12 161 to dzieci. Ponad 300 małoletnich zostało umieszczonych w niezagrażającym środowisku (1). To dane sprzed pandemii, obecnie z badań i informacji płynących od organizacji pozarządowych działających w obszarze ochrony i pomocy osobom doświadczającym przemocy, a także według organizacji zajmującym się ochroną praw dziecka znacznie wzrosła liczba interwencji służb związanych z przemocą w rodzinie. Osoby dyżurujące przy telefonach zaufania i liniach pomocowych nie nadążają z odbieraniem telefonów. Jak podkreślają eksperci z Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 już w marcu bieżącego roku liczba interwencji ratujących zdrowie i życie dziecka wynosiła 76, a liczba telefonów i maili wzrosła ponad dwukrotnie (2). Taki wzrost interwencji oraz odebranych zgłoszeń nie zdarzył się jak dotąd na tak dużą skalę w trakcie 11 lat funkcjonowania Telefonu Zaufania prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.

Również w Poradni Telefonicznej Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ od początku ogłoszonej ogólnospołecznej kwarantanny wzrosła liczba telefonów od osób doświadczających przemocy i świadków, co wskazuje na nasilenie problemu przemocy. – Wiele z tych rozmów dotyczy sytuacji, kiedy dzwonią sąsiedzi zaniepokojeni tym, że za ścianą dzieci płaczą, słychać krzyk i trzaskanie drzwiami. Dzwonią także osoby, które są rodzicami, i zaczynają się niepokoić swoimi reakcjami wobec dzieci. Osoby, które przyznają, że bardzo trudno jest im pogodzić realizowanie własnej pracy zdalnie ze zdalną edukacją swoich dzieci. To potęguje napięcie, rodzi złość, brakuje cierpliwości, dlatego rodzice z niepokojem, czasem z przerażeniem pytają, czy są sprawcami przemocy, bo nigdy wcześniej nie uderzyli swojego dziecka, a teraz nie tylko krzyczą, ale też szturchają, tarmoszą, potrącają – wyjaśnia Ewa Foks, psycholożka, psychoterapeutka, dyżurująca w Poradni Telefonicznej Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ (3).

Kwarantanna nie izoluje od przemocy
Pod takim hasłem Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę pod koniec kwietnia zainicjowała kampanię „Za drzwiami” skierowaną do świadków przemocy. Głównym celem kampanii jest uwrażliwienie społeczeństwa na wszelkie przejawy krzywdzenia dzieci. Jest to polska wersja kampanii „Behind the door” przygotowanej przez chorwacką agencję Degordian we współpracy z zagrzebiańskim Centrum Ochrony Dzieci i Młodzieży (Poliklinika za zaštitu djece i mladih Grada Zagreba) oraz Ministerstwem Spraw Wewnętrznych Chorwacji. Ze względu na uniwersalny wymiar przekazu, organizatorzy zdecydowali się udostępnić kampanię partnerom ze wszystkich krajów, w których trwa izolacja z powodu pandemii Covid-19. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę odpowiada za realizację tej kampanii w Polsce.

Kampania została zainicjowana, by uświadomić społeczeństwu, że dzieci dorastające w rodzinach borykających się z różnego rodzaju kryzysami i dysfunkcjami z powodu pandemii znalazły się obecnie w szczególnie trudnej sytuacji. W okresie kwarantanny straciły możliwość kontaktu z rówieśnikami, z nauczycielami, pedagogami, wychowawcami w świetlicach środowiskowych i socjoterapeutycznych, a więc z osobami, którym mogły zaufać i zwierzyć się ze swoich problemów.
Nie zawsze także mają możliwość zwrócenia się po pomoc do kogoś z dalszej rodziny. W sytuacji, kiedy lęk staje się doświadczeniem codziennym dla nas wszystkich, łatwiej nam wyobrazić sobie, w jakim położeniu znajdują się osoby doświadczające przemocy, a zwłaszcza najmłodsi, którzy są najbardziej zależni od nas – dorosłych.

To prawda, że zareagowanie w sytuacji, kiedy widzimy czy słyszymy, że dziecko jest krzywdzone, wymaga odważnej decyzji i gotowości do podjęcia działań, by przeciwdziałać takim zachowaniom, jednak jako osoby dorosłe mamy wszelkie dostępne do tego narzędzia – czujemy, że coś jest nie w porządku, możemy o tym porozmawiać, możemy wykonać telefon, nawet anonimowo, i zgłosić fakt podejrzenia krzywdzenia dziecka, potrafimy zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych – dzieci niestety nie mają takich możliwości ani tak rozwiniętej percepcji, aby zaplanować odpowiednie działania. Dzieci bez nas – dorosłych – sobie nie poradzą.

Instytucje i organizacje pozarządowe, które na co dzień zajmują się ochroną praw dziecka, uruchomiły działania obejmujące wsparcie i pomoc online, by pomóc tym, którzy jej potrzebują. Bardzo potrzebna i niezwykle ważna jest pomoc systemowa, instytucjonalna, by ochronić dzieci przed krzywdzeniem fizycznym, emocjonalnym, psychicznym. Jednak, aby można było udzielić dziecku krzywdzonemu i jego rodzinie wsparcia, specjaliści muszą wiedzieć, że ono takiej pomocy potrzebuje. Ogólnospołeczna izolacja i przeniesienie naszej głównej aktywności do świata online nie powoduje, że dotychczasowe problemy społeczne zniknęły. Wręcz przeciwnie, w niektórych obszarach będą się one nasilać. Dlatego warto sobie uświadomić, że na nas wszystkich spoczywa odpowiedzialność za drugiego człowieka, zwłaszcza gdy jest nieporadny, niedojrzały i zupełnie zależny od dorosłych.

Jak podkreśla dr Monika Sajkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę – Często nie reagujemy, bo obawiamy się, że możemy kogoś niesłusznie oskarżyć albo, że podjęte działanie nie będzie skuteczne. Tymczasem w wielu sytuacjach dziecko może uratować właśnie ta chwila czyjejś odwagi i odpowiedzialności, by sięgnąć po telefon i zawiadomić odpowiednie służby. Można to zrobić nawet anonimowo (4).

A jak to zrobić?
W sytuacji, kiedy mamy podejrzenie, że dziecku dzieje się krzywda, można wybrać telefon do organizacji pozarządowej, która zajmuje się przeciwdziałaniem przemocy, udziela wsparcia i pomocy osobom doświadczającym przemocy w rodzinie i opowiedzieć o swoich podejrzeniach. Czasami trudno jest podjąć decyzję, gdy nie ma się pewności, co tak naprawdę dzieje się za ścianą. Jednak lepiej coś zrobić nadmiarowo niż nie robić nic, wyciszając wyrzuty sumienia „to nie moja sprawa, pewnie już jakieś służby zajęły się tą sytuacją”.

Gdzie można zadzwonić w przypadku podejrzenia, że dziecko jest krzywdzone?

  • Policja – telefon interwencyjny 112
  • Komitet Ochrony Praw Dziecka w Warszawie – 22 626 94 19 (21 oddziałów w całej Polsce, dane adresow na stronie www.kopd.pl)
  • Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci – 800 100 10
  • Fundacja Mederi – 22 111 00 36, 505 576 (w Fundacji Mederi dla osób w kryzysie psychicznym dyżurują psychologowie, pedagodzy, terapeuci, lekarz pediatra i prawnik gotowi do wysłuchania, pomocy i wsparcia)
  • Fundacja ITAKA – bezpłatna, całodobowa infolinia dla dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli – 800 080 222
  • Krzywdzonemu dziecku można przekazać numer Telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży – 116 111, prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę lub Dziecięcy telefon zaufania – 800 12 12 12, prowadzony przez Rzecznika Praw Dziecka
  • Starszym dzieciom i młodzieży można powiedzieć o zainstalowaniu aplikacji Twój parasol (dostępna dla systemów Android, iOS) dla osób doświadczających przemocy, która udaje aplikację pogodową, a po dwukrotnym kliknięciu w ikonę zachmurzenia, pojawia się panel pomocy – https://twojparasol.com/
  • Poradnia Telefoniczna Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ – 22 668 70 00, poradnia@niebieskalinia.pl

Warto pamiętać, że jeżeli jakieś dziecko zniknęło z kontaktu ze szkołą, nie odbiera maili, nie przysyła zadanych zadań domowych, nie uczestniczy w lekcjach online, nie oznacza to, że się leni. Może to oznaczać, że nie ma w ogóle dostępu do komputera albo musi go dzielić z rodzeństwem lub rodzicami, którzy pracują zdalnie. Może to również oznaczać, że dziecko jest zaniedbane lub w inny
sposób krzywdzone. Warto próbować nawiązać kontakt z takim dzieckiem i jego rodzicami, aby zbadać, gdzie leży przyczyna nieobecności dziecka w życiu szkolnym, nawet jeśli aktywność szkolna została mocno ograniczona i odbywa się tylko w trybie online.

W czasie pandemii Covid-19 instytucje, które na co dzień zajmują się interwencją w sytuacjach, kiedy zagrożone jest zdrowie i życie dzieci, ograniczyły swoją działalność, dlatego też na przedstawicielach oświaty spoczywa większy ciężar odpowiedzialności za reagowanie w niepokojących sytuacjach i dbanie o wzajemny kontakt z instytucjami pomocowymi oraz interwencyjnymi. Z pewnością pomocne okażą się wytyczne, jakie przygotowała dla dyrektorów placówek oświatowych w sytuacji braku kontaktu z uczniami w okresie epidemii Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (9), a także kwestionariusze oceny ryzyka występowania przemocy w rodzinie oraz algorytmy postępowania dla oświaty, przygotowane przez specjalistów Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ (10).

Można także powiadomić najbliższy ośrodek pomocy społecznej lub wysłać (także anonimowo) list do najbliższego sądu czy prokuratury z dokładnym opisem sytuacji. Formularz o wgląd w sytuację dziecka można znaleźć na stronie ośrodka pomocy społecznej. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Nie tylko małe dzieci potrzebują uwagi, życzliwego zainteresowania i wsparcia dorosłych.

Depresja, ucieczki, próby samobójcze wśród nastolatków
Dobrostan psychiczny dzieci w dużej mierze zależy od sytuacji w środowisku rodzinnym. Jeśli dom nie daje poczucia bezpieczeństwa, panuje w nim atmosfera strachu, niepewności, dzieci są krzywdzone, wówczas czują się jak w więzieniu z przeświadczeniem, że zostały same, że nikt im nie
pomoże. W rodzinach, które przed pandemią borykały się z różnymi dysfunkcjami – uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków, przemocą psychiczną, fizyczną, ekonomiczną, niewydolnością wychowawczą rodziców, sytuacja stała się wręcz nie do zniesienia. Kiedy dodatkowo na te problemy nałożą się trudności związane z sytuacją mieszkaniową wielu rodzin – dzieci nie mają przestrzeni tylko dla siebie, ponieważ cała rodzina ma do dyspozycji tylko jeden pokój (w Polsce takich uczniów jest ponad 130 tys. (5)), to z pewnością spotęguje narastanie napięć, konfliktów, wzmocni poczucie uwięzienia. W takiej sytuacji ryzyko nasilenia depresji oraz podejmowanych prób samobójczych u dzieci wzrasta.

Polska jest drugim krajem w Europie (za Niemcami) ze względu na liczbę skutecznie popełnionych samobójstw wśród dzieci poniżej 19. roku życia (6), rośnie także liczba dzieci hospitalizowanych z powodu zaburzeń psychicznych.

Natomiast Fundacja ITAKA oraz międzynarodowa organizacja Missing Children Europe (7) zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt – ucieczek z domów dzieci, które już wcześniej, przed nałożeniem obostrzeń dotyczących kontaktów międzyludzkich i brakiem realnego dostępu do pomocy psychospołecznej, znalazły się w sytuacji kryzysowej: przebywają w placówkach opiekuńczych lub żyją w rodzinach, w których występowała przemoc.

Wykluczenie cyfrowe
Dodatkowy stres powoduje również narzucony obowiązek nauki online, natomiast bardzo wiele rodzin w Polsce nie ma dostępu do internetu, brakuje sprzętu komputerowego. A jeśli już jest w domu komputer, to korzystają z niego zarówno dzieci, jak i opiekunowie. Oznacza to, że spora część dzieci jest zagrożona wykluczeniem cyfrowym, a co za tym idzie – również wykluczeniem społecznym. Badania pokazują, że problem wykluczenia cyfrowego dotyczy nawet 70 000 dzieci (8).

Warto pamiętać, że jeżeli jakieś dziecko zniknęło z kontaktu ze szkołą, nie odbiera maili, nie przysyła zadanych zadań domowych, nie uczestniczy w lekcjach online, nie oznacza to, że się leni. Może to oznaczać, że nie ma w ogóle dostępu do komputera albo musi go dzielić z rodzeństwem lub rodzicami, którzy pracują zdalnie. Może to również oznaczać, że dziecko jest zaniedbane lub w inny sposób krzywdzone. Warto próbować nawiązać kontakt z takim dzieckiem i jego rodzicami, aby zbadać, gdzie leży przyczyna nieobecności dziecka w życiu szkolnym, nawet jeśli aktywność szkolna została mocno ograniczona i odbywa się tylko w trybie online.

W czasie pandemii Covid-19 instytucje, które na co dzień zajmują się interwencją w sytuacjach, kiedy zagrożone jest zdrowie i życie dzieci, ograniczyły swoją działalność, dlatego też na przedstawicielach oświaty spoczywa większy ciężar odpowiedzialności za reagowanie w niepokojących sytuacjach i dbanie o wzajemny kontakt z instytucjami pomocowymi oraz interwencyjnymi. Z pewnością pomocne okażą się wytyczne, jakie przygotowała dla dyrektorów placówek oświatowych w sytuacji braku kontaktu z uczniami w okresie epidemii Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (9), a także kwestionariusze oceny ryzyka występowania przemocy w rodzinie oraz algorytmy postępowania dla oświaty, przygotowane przez specjalistów Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ (10).

Ważne, aby nie pozostawiać dzieci samym sobie, zwłaszcza jeśli pedagodzy czy nauczyciele znają sytuację dziecka i wiedzą, że w kryzysie, jaki teraz jest udziałem wielu rodzin, wzrasta także ryzyko wystąpienia przemocy.

Cyberprzemoc, patotreści i nadmierna seksualizacja

Internet stał się dla wszystkich oknem na świat – jest platformą edukacyjną, informacyjną, komunikacyjną, kulturalno- rozrywkową. I mimo znoszonych obostrzeń i większej swobody w poruszaniu się, internet nadal jest głównym „miejscem” do spotkań i kontaktów międzyludzkich. Warto jednakże pamiętać, że kontakty w sieci mogą być bardzo ryzykowne, zwłaszcza z osobami nieznajomymi. Na to ryzyko szczególnie narażone są dzieci i nastolatki ze względu na etap rozwojowy, brak doświadczenia w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami, a także nieumiejętność przewidzenia konsekwencji swoich zachowań.

Międzynarodowa organizacja ECPAT alarmuje, że w dobie izolacji przestępcy seksualni przenieśli swoją aktywność do sieci, w związku z powyższym dzieci i młodzież są bardziej narażone na uwodzenie w sieci (tzw. grooming) (11). Przestępcy manipulują dziećmi, by wykorzystać później te kontakty w działaniach pedofilskich i do pornografii dziecięcej. Dzieci, które doświadczają zaniedbania, porzucenia, pustki emocjonalnej stają się łatwym celem dla sprawców groomingu, którzy doskonale wychwytują potrzeby emocjonalne małoletnich i nawiązują kontakt, dając tym samym fałszywe przeświadczenie, że dziecko jest dla nich ważne. Dodatkowo czas izolacji może powodować, że sprawcy będą wymuszać na swoich ofiarach przesyłanie swoich zdjęć czy filmików – sextortion (12). Zjawisko to polega na pozyskaniu od potencjalnej ofiary zdjęć o charakterze seksualnym, a następnie wymuszenie okupu pod groźbą rozesłania tych zdjęć do innych użytkowników internetu lub zamieszczenie ich w sieci. Czasami pod groźbą szantażu sprawcy wymuszają na ofiarach przesyłanie kolejnych zdjęć.

Niestety zdarza się, że nie tylko osoby dorosłe, ale także same nastolatki publikują materiały o charakterze seksualnym, np. zdjęcia w wyzywających pozach i stroju, makijażu, z wulgarnymi komentarzami. Często pod takimi materiałami pojawiają się komentarze innych użytkowników sieci z prośbą o zamieszczenie bardziej wyzywających zdjęć – zjawisko to określa się terminem self generated content (z ang. treści wytwarzane samodzielnie). Definiuje się je jako „nagie lub półnagie obrazy, filmy wytworzone przez osobę poniżej 18. roku życia, świadomie angażującą się w erotyczną lub seksualną aktywność” (13).

Jak pokazują badania przeprowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę w 2017 roku na grupie 3943 uczniów w wieku 11-18 lat, aż 43% dzieci i młodzieży w Polsce miało kiedykolwiek kontakt z treściami pornograficznymi lub seksualizującymi. Najczęściej miało to miejsce w internecie (92%), z którym łączyli się za pośrednictwem swojego telefonu komórkowego (79%). Alarmujące jest to, że 31% badanych poszukiwało tych treści celowo, a 60% uczniów widziało materiały przedstawiające stosunek seksualny (14).

Oprócz treści seksualizujących, zagrożeniem dla dzieci i młodzieży w internecie są patotreści. Portale społecznościowe są dla młodzieży platformą do komunikacji, podtrzymywania kontaktów towarzyskich, rozrywki, sposobem na wyrażanie siebie i swoich emocji. Powszechność i ogólnodostępność patotreści sprawia, że dzieci i młodzież nie tylko słyszały o takich materiałach umieszczanych w sieci (84% badanych nastolatków), lecz także same je oglądały (37% badanych) (15). Patotreści prezentują przemoc fizyczną, psychiczną, seksualną, promują zażywanie substancji
psychoaktywnych, gloryfikują poniżanie, lekceważenie innych.

Do patotreści zalicza się także cyberprzemoc przejawiającą się w takich formach, jak: agresja słowna, np. wyzywanie na czatach internetowych, zamieszczanie komentarzy na forum internetowym w celu ośmieszenia, celowe sprawianie przykrości, upublicznianie upokarzających, przerobionych zdjęć i filmów, zamieszczanie przykrych, czasem wulgarnych komentarzy na profilach innych osób w portalach społecznościowych, włamania na konto i podszywanie się pod kogoś, aby zamieszczać w jego imieniu obraźliwe posty i zdjęcia na profilach innych użytkowników, szantażowanie, wykluczanie z grona „znajomych” w internecie, a także celowe ignorowanie czyjejś działalności w sieci (16).

Dzieci są narażone nie tylko na ryzyko doświadczania przemocy w świecie realnym, ale także wirtualnym. Dlatego warto wiedzieć, że wszelkie treści naruszające dobra innych – mowa nienawiści, hejt, cyberprzemoc, patotreści, także treści o charakterze pornograficznym z udziałem osoby małoletniej, można zgłaszać do zespołu Dyżurnet.pl albo na specjalnej platformie www.zglos.to.

Niestety, niezwykle trudna sytuacja społeczna, ekonomiczna i związana ze zdrowiem publicznym w wyniku pandemii Covid-19 powoduje, że niedługo, o czym przestrzega UNICEF, będziemy mierzyć się z kolejnym kryzysem – kryzysem praw dziecka.

_____________________________________

Katarzyna Kulesza – redaktorka, dziennikarka, „Niebieska Linia”, Warszawa.

BIBLIOGRAFIA:

http://www.statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/przemoc-w-rodzinie/50863,Przemoc-w-rodzinie.html, dostęp: 5.06.2020.
https://fdds.pl/ochrona-praw-dzieci-w-czasie-epidemii-rekomendacje-fdds-dla-polskiego-rzadu/, dostęp: 5.06.2020.
3 K. Kulesza, Zamknięci w klatce lęku, w: „Świat Problemów” 4/327/2020.
https://fdds.pl/kwarantanna-nie-izoluje-od-przemocy-ruszanowa-kampania-fundacji-dajemy-dzieciom-sile-za-drzwiami/, dostęp: 5.06.2020.
5 Myck M., Oczkowska M., Trzciński K. (2020). Zamknięte szkoły: warunki uczniów do nauki zdalnej w okresie pandemii COVID-19. Centrum Analiz Ekonomicznych.
6 Dzieci się liczą. Raport 2017. Raport o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce (2017). Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Warszawa.
http://www.itaka.org.pl/archiwum-aktualnosci/oswiadczenie-missing-children-europe-w-sprawie-covid-19/, dostęp: 5.06.2020.
https://www.rpo.gov.pl/pl/raport_1/987, dostęp: 3.06.2020.
https://fdds.pl/procedura-reagowania-w-przypadku-braku-kontaktu-z-uczniami-w-okresie-epidemii-propozycja-dla-placowek-oswiatowych/, dostęp: 7.06.2020.
10 https://www.niebieskalinia.pl/algorytmy/dla-oswiaty, dostęp: 7.06.2020.
11 Why children are at risk of sexual exploitation during Covid-19, ECPAT (2020). https://ecpat.exposure.co/covid19?utm_source=
Website&utm_campaign=Hero, dostęp: 5.06.2020.
12 A. Kwaśnik, Z. Polak (2019). Ryzykowne zachowania seksualne i seksualizacja młodych użytkowników Internetu. Zarys problematyki.
NASK-PIB, https://dyzurnet.pl/uploads/2020/04/Ryzykowne_zachowania_na_www.pdf, dostęp: 2.06.2020.
13 Ibidem.
14 K. Makaruk, J. Włodarczyk, P. Michalski (2017). Kontakt dzieci i młodzieży z pornografią. Raport z badań. FDDS, Warszawa.
15 K. Makaruk, M. Kępka i in. (2019). Patotreści w sieci. Raport o problemie. https://fdds.pl/wp-content/uploads/2019/08/fdds-raport-patotresc-www.pdf, dostęp: 2.06.2020.
16 Ibidem.

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.