Przemoc instytucjonalna (2/109/2017)
Aktualności
Mariusz Sobkowiak
Przemoc instytucjonalna to pojęcie, które od kilku lat przebija się powoli do świadomości społecznej, zwraca się coraz większą uwagę na przejawy tego problemu. Czasami jednak może to skutkować nadużywaniem tego pojęcia w sytuacjach nieuprawnionych. W niniejszym artykule autor odpowiada na pytanie, czym jest przemoc instytucjonalna i skupia się na tzw. przemocy pomocowej, specyficznej dla instytucji pomocy społecznej oraz co zrobić, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia tego zjawiska.
Media co jakiś czas donoszą o sprawach, które można podawać jako przykłady zachowań spełniających kryteria „przemocy pomocowej”. Bardzo często są to dramatyczne historie, w których dochodzi do tragedii. Oczywiście każdy z takich przypadków powinien zostać poddany gruntownej analizie w ramach kontroli zarządczej w danej instytucji, aby móc wydać opinię o tym, co było przyczyną tragedii, ale rozpatrywanie każdej z tych sytuacji oddzielnie bez uwzględnienia szerokiego kontekstu sprawia, że możemy stracić z oczu pewien bardzo ważny aspekt sprawy – czy jest możliwe, że za tego typu sytuacje przemocowe odpowiada sama specyfika instytucji?
Przemoc instytucjonalna – sprawca bez twarzy?
Przemoc instytucjonalna jest zjawiskiem, o którym mówi się coraz częściej, a w efekcie przypisywania tego pojęcia do szerokiego spektrum zjawisk coraz trudniej jest uchwycić jego istotę. Przemoc może być mylona chociażby z agresją. Możemy mieć również problem z rozróżnieniem przemocy instytucjonalnej i przemocy osobowej, personalnej.
W ujęciu socjologicznym przemoc to relacja charakteryzująca się nierównorzędnością stosunku społecznego, relacją podporządkowania i dominacji, w której zachodzi nadużycie władzy, zależności, autorytetu albo siły fizycznej bądź psychicznej lub zadanie cierpienia. W nierównorzędności statusów, czyli sytuacji, w której jedna ze stron jest wyraźnie słabsza od drugiej zawiera się istota różnicy między przemocą a agresją. W sytuacji przemocy mamy relację silniejszego, który stosuje przemoc i słabszego, który staje się ofiarą. W przypadku agresji siły obu stron są zrównoważone. Dla przykładu policjant, który po zgłoszeniu telefonicznym przez sąsiadów przyjeżdża na interwencję domową, trafia na libację alkoholową, podczas której agresywni małżonkowie pod wpływem alkoholu obrzucają się wyzwiskami i grożą sobie nawzajem, rzucają w siebie różnymi przedmiotami, które pozostają w zasięgu ich rąk. Mimo iż w obiegowym ujęciu uznaje się, że ze względu na różnice fizyczne między mężczyznami a kobietami, mamy w opisywanym przypadku do czynienia z sytuacją przemocową, gdyż żona jest z natury istotą słabszą w stosunku do męża, to w rzeczywistości jest to przykład agresji, a nie przemocy. Celem interwencji powinno być tutaj przeprowadzenie negocjacji między obiema stronami i zażegnanie konfliktu (oczywiście po wytrzeźwieniu obu stron). Obie strony w omawianym przypadku mogą również ponieść karę. Sytuacja przemocy wygląda zgoła odmiennie. Policjant, który udaje się na interwencję, zastaje w mieszkaniu zastraszoną żonę, której pijany mąż grozi, że zrobi krzywdę jej i dzieciom. Kobieta jest przerażona i nie odpowiada agresją na zachowanie mężczyzny. W tym przypadku celem interwencji jest odseparowanie osoby krzywdzonej od sprawcy i ochrona jako ofiary przemocy.
W przypadku instytucji pomocowych podopieczni instytucji są stroną słabszą w relacji z jej pracownikami. Przemoc pozostaje nią niezależnie od tego, czy podmiot stosujący przemoc jest indywidualny czy zbiorowy, instytucjonalny czy osobowy. Ta kwestia wymaga podkreślenia, dlatego że często postrzegamy przemoc jako relację między dwiema osobami, niezależnie od tego, czy osoba stosująca przemoc działa w ramach instytucji, którą reprezentuje i to struktura tej instytucji i jej model funkcjonowania prowadzi do zaistnienia relacji opartej na przemocy. Ludzkie przyzwyczajenie do szukania winy w drugim człowieku sprawia, iż ciężko nam potraktować całą instytucję jako podmiot stosujący przemoc, gdyż to sugeruje rozmywanie odpowiedzialności poszczególnych jednostek. Musimy jednakże dopuścić do świadomości fakt, iż działania poszczególnych osób wynikają często z możliwości, jakie daje im dana instytucja oraz z uwarunkowań, jakie tworzy. Z tego powodu o przemocy instytucjonalnej mówi się czasem jako o „sprawcy bez twarzy”. Mimo iż przemoc stosują bezpośrednio konkretne osoby, to wina leży przede wszystkim po stronie instytucji. Samoukaranie osobowych sprawców nie przyniesie rozwiązania problemu. Konieczne jest wprowadzenie instytucjonalnych zmian w danej jednostce.
Czy instytucje pomocy społecznej generują zjawisko przemocy?
Instytucje pomocy społecznej, opierając się na podporządkowaniu beneficjentów, na znaczącej nierówności sił i zależności klientów od instytucji, są niemalże predystynowane do pojawienia się w nich zjawiska przemocy instytucjonalnej. Zachodzi tutaj paradoksalne zjawisko nazywane „przemocą pomocową”. W Ustawie z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. 2009 r., nr 175 poz. 1362 z późn. zm.), w art. 6 pkt 5 określono, iż jednostka organizacyjna pomocy społecznej (dalej: JOPS) oznacza „regionalny ośrodek polityki społecznej, powiatowe centrum pomocy rodzinie, ośrodek pomocy społecznej, dom pomocy społecznej, placówkę specjalistycznego poradnictwa, w tym rodzinnego, ośrodek wsparcia i ośrodek interwencji kryzysowej”. Na potrzeby niniejszego artykułu możemy przyjąć, że jednostka organizacyjna pomocy społecznej to instytucja administracji rządowej i samorządowej, której celem jest pomoc beneficjentom tej instytucji w przezwyciężaniu trudnych sytuacji życiowych, jakich nie są oni w stanie pokonać samodzielnie. W tej definicji cechą łączącą wszystkie te podmioty jest instytucjonalizacja zjawiska pomocy. W wymienionych podmiotach pomoc zaczęła być traktowana jako towar, jako profesjonalna usługa. Powoduje to zanik pomocy spontanicznej, a wzmacnia biurokratyzację pomocy i powstawanie nadmiaru ścisłych reguł postępowania w procesie pomagania. Profesjonalny „pomagacz” działający w ramach instytucji pomocy społecznej jest postrzegany jako przedstawiciel jednego z urzędniczych zawodów. Fakt, iż pobiera wynagrodzenie za udzielanie pomocy beneficjentom, a w swojej pracy musi opierać się na biurokratycznych procedurach odbiera zjawisku pomocy instytucjonalnej wymiar szlachetności. Pomoc w JOPS jest towarem. Pracownikom służb społecznych w podejmowanych działaniach, przynajmniej w sferze deklaratywnej, chodzi najczęściej o pomoc drugiemu człowiekowi. Celem działań pracownika socjalnego nie jest wyrządzenie szkody (ujemny wpływ na zdrowie, rozwój fizyczny lub psychospołeczny istoty ludzkiej), ale nie zmienia to faktu, iż do tej szkody może on doprowadzić.
Intencjonalność przemocy staje się problematyczna w rozważaniach dotyczących jej występowania wspólnie z fenomenem niesienia pomocy. Jednakże sami pracownicy służb społecznych zdają sobie sprawę z tego, iż wykorzystując swoją przewagę nad klientem i działając wbrew jego woli, wyrządzają mu krzywdę, mimo iż odbywa się to „dla dobra” klienta. Zdając sobie sprawę z tego, że wykorzystują przemoc w celu rozwiązania problemu, ale niekoniecznie po to, aby udzielić klientowi prawdziwej pomocy. Wobec tego nawet działanie „dla dobra” drugiego człowieka, np. umieszczenie go w domu pomocy społecznej czy odebranie mu dziecka bez jego zgody, też jest przemocą. To doprowadziło do pojawienia się pojęcia „przemocy pomocowej”, kiedy zaciera się granica między pomocą a przemocą. To zjawisko jest specyficzne dla instytucji pomocy społecznej.
Przymus administracyjny a przemoc pomocowa
Predysponowanie JOPS do pojawienia się tam zjawiska przemocy pomocowej sprawia, że warto zadać sobie pytanie co jest przemocą, a co nią nie jest w specyfice funkcjonowania pomocy społecznej. Można wyróżnić tutaj dwa podejścia. W sensie ogólnym każde działanie wbrew woli drugiej osoby, wbrew jej oporowi jest nadużyciem, czasem prowadzącym do przemocy. W tej sytuacji wielokrotnie podczas podejmowania działań wobec klientów pomocy społecznej musielibyśmy stosować administracyjne środki przymusu. Aby nie popaść w skrajność, musimy wziąć pod uwagę kwestię celu, czy też raczej skutki naszego działania. Podejście oparte na konsekwencji działania zawęża zjawisko przemocy pomocowej do tych sytuacji, w których, działając wbrew czyjejś woli, w efekcie wyrządzamy mu krzywdę. Zakłada się więc w tym podejściu, że nawet działając wbrew czyjejś woli, np. odseparowując dziecko od rodziców, obligując do określonych działań w kontrakcie socjalnym, przymuszając do ubiegania się o pomoc od krewnych, możemy w efekcie przysłużyć się danej osobie. Taką postawę zdaje się prezentować większość pracowników służb pomocowych. Jednak klienci mają pełne prawo do samostanowienia. Mogą decydować o sobie i podejmować nawet bardzo złe dla siebie decyzje. Pracownicy socjalni muszą uszanować ich autonomię, a wszelkie próby nacisku czy zmuszania do wykonania określonych działań wbrew woli klienta będą stanowić nadużycie władzy i formę przemocy pomocowej. Wyłączamy tutaj oczywiście sytuacje interwencji, gdy naszym nadrzędnym celem jest ochrona zdrowia i życia. W innych przypadkach klient ma pełne prawo decydować o tym, co jest dla niego dobre. Musi oczywiście w związku z tym ponosić konsekwencje swoich działań, np. odmowę przyznania świadczenia.
Nagminnym grzechem pracowników służb pomocowych jest infantylizacja klientów. Klienci pomocy społecznej traktowani są jak dzieci, które należy prowadzić za rękę. Zdarza się, że pracownik socjalny wychodzi z założenia, że wie lepiej, co jest dobre dla jego klienta i podejmuje decyzje za niego. Jeśli klient będzie zgadzał się z wolą pracowników instytucji, zasłuży na świadczenie. Wynika to po części z niezrozumienia zmian, które są związane z przejściem od systemu opieki społecznej do pomocy społecznej.
Znaczenie postulatu samostanowienia klienta zostało ujęte przez polskiego ustawodawcę poprzez zmianę nazwy ustawy o opiece społecznej na ustawę o pomocy społecznej. Nie jest to tylko zmiana symboliczna, odnosząca się do sfery językowej, ale również wnosząca nową jakość poprzez stawianie na pierwszym planie możliwości i zasobów klienta, którego pracownik socjalny ma wspierać w zaspokajaniu potrzeb, a nie wyręczać go w podejmowaniu decyzji. Opieka społeczna to działanie ubezwłasnowalniające, ograniczające lub uniemożliwiające rozwinięcie własnej zaradności podopiecznego, za którego opiekun przejmuje odpowiedzialność i prowadzi do odebrania mu prawa do samostanowienia. Pomoc społeczna natomiast to działanie, które opiera się na pomaganiu w rozwoju, wspieraniu, zakłada świadome współuczestnictwo i współpracę korzystającego z pomocy, którego nie zwalnia się z odpowiedzialności za siebie i własne życie.
Przejawy przemocy instytucjonalnej
Przemoc w instytucjach pomocy społecznej może się przejawiać zarówno w formie psychicznej, jak i fizycznej, ekonomicznej i symbolicznej. Przykładowo, z przemocą pomocową mamy do czynienia w sytuacjach infantylizowania klientów, wmawiana im poczucia winy za sytuację, w której się znaleźli, a jednocześnie odbierania im prawa do decydowania o sobie, etykietowania i stygmatyzowania, podporządkowywania klienta pracownikowi, uzależniania od instytucji, ośmieszania, okazywania pogardy, wywoływania uczucia wstydu i innych negatywnych emocji. Przemoc fizyczna występuje w szczególności w domach pomocy społecznej, gdzie mamy do czynienia z takimi zachowaniami personelu,
jak: przytrzymywanie, odizolowywanie, przymusowe podawanie leków czy nawet niestety szturchnięcia, kuksańce wymierzane pensjonariuszom.
Przykładem przemocy fizycznej w JOPS może być umieszczenie danej osoby w DPS wbrew jej woli, o co mogą wnioskować pracownicy ośrodka pomocy społecznej. Kwestia zamknięcia w takim zakładzie pod przymusem jest na tyle delikatna, że każda z tych spraw powinna być prowadzona pod specjalnym nadzorem i nie może być traktowana rutynowo. Zawsze w takich sytuacjach należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy umieszczenie danej osoby w podobnej placówce to faktycznie najlepsze dla niej rozwiązanie, czy też najwygodniejsze dla jej rodziny i pracowników instytucji przeprowadzającej procedurę?
Dobre rozwiązania
Ze względu na złożoność tematu i jego specyfikę, jak również fakt, że kwestie przemocy instytucjonalnej w pomocy społecznej są poruszane od niedawna, niniejszy artykuł stanowić może przyczynek do dyskusji na temat przemocy pomocowej. Ważne jest, aby poruszane tutaj kwestie były podnoszone w środowisku pracowników służb pomocowych. Decydenci powinni rozważyć przeprowadzenie szkoleń z umiejętności miękkich, z uwzględnieniem zagadnień z etyki zawodowej, które nie cieszą się obecnie zainteresowaniem, wypierane przez specjalistyczne kursy związane z problemami technicznymi dotyczącymi nowych systemów internetowych czy zagadnień prawnych. Pracownik znający zawiłości przepisów prawnych i programów teleinformatycznych nie zagwarantuje jednak, że doskonale poradzi sobie w sytuacjach trudnych i wymagających uważności i empatii. Należy pamiętać, że pracownicy socjalni na co dzień mają do czynienia z osobami najsłabszymi, którym powinni udzielać pomocy i wsparcia. Kwestie etyki i empatii są tutaj nadrzędne.
Warto odkurzyć w świadomości pracowników socjalnych Kodeks etyki zawodowej stworzony przez Polskie Towarzystwo Pracowników Socjalnych. Stosowanie zasad zawartych w Kodeksie właściwie rozwiązałoby problem przemocy instytucjonalnej w JOPS. Pracownik ma wszak „kierować się w działalności zawodowej dobrem klienta”, „przeciwstawiać się praktykom niehumanitarnym lub dyskryminującym”, „zobowiązany jest do poszanowania godności klienta i jego prawa do samostanowienia”. Realizacja tych postanowień uniemożliwia stosowanie przez pracowników JOPS zachowań przemocowych wobec beneficjentów, jednak Kodeks ten nie jest powszechnie znany i nie stanowi „kanonu” przepisów, na których muszą się opierać pracownicy JOPS.
Aby przeciwdziałać przemocy instytucjonalnej, potrzebna jest także zmiana już na etapie kształcenia pracowników socjalnych poprzez położenie nacisku na kwestie etyki, w tym promowanie humanistycznego podejścia. Wiele dobrego przyniosłoby rozdzielenie zadań związanych z pracą socjalną i przyznawaniem pomocy pieniężnej. Zmuszanie osób funkcjonujących poniżej granicy ubóstwa do podejmowania określonych działań pod groźbą nieprzyznania bądź odebrania środków do życia to nic innego jak przemoc ekonomiczna ze strony instytucji państwowych. Takie działania promują nierealne próby rozwiązania trudnej sytuacji życiowej, ale próby demonstratywne. Uzależnienie wypłaty świadczeń od realizacji zadań narzuconych przez pracownika instytucji poniża beneficjentów i odbiera możliwość samostanowienia. Pracownik, który nie jest w stanie zmotywować klienta do działania, ucieka się do szantażu i przemocy.
Pracownicy socjalni w ośrodkach pomocy społecznej, centrach pomocy rodzinie, ośrodkach interwencji kryzysowej, opiekunowie w DPS powinni brać pod uwagę kwestię samostanowienia swoich klientów. Czasem wystarczy tylko zmiana perspektywy i postawienie się w roli osoby, która przychodzi po pomoc i jest zależna od naszej dobrej woli i empatycznego podejścia. Jeśli uświadomimy sobie, że na miejscu obecnych beneficjentów pomocy społecznej może znaleźć się każdy z nas, w wyniku różnych nieprzewidzianych zdarzeń losowych może to znacząco zmienić nasze podejście.
BIBLIOGRAFIA:
Fengler J., Pomaganie męczy. Wypalenie w pracy zawodowej, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2000.
Filek J., Dopytywanie się o przemoc [w:] Filek J., Życie, etyka, inni, Scherza i eseje filozoficzno-etyczne, Wydawnictwo Homini, Kraków 2010.
Filek J., Rozważania wokół fenomenu pomocy [w:] Hausner J. (red.), Ekonomia społeczna, nr 2, Wydawnictwo Ekonomiczne w Krakowie, Kraków 2011.
http://kolegium.poznan.pl/index.php?page=mypage&op=openPage&id=41&title=kodeks-etyczny-pracownikasocjalnego, dostęp 17.09.2012 r.
Nowak M., Obowiązki i uprawnienia pracowników pomocy społecznej a prawa i wolności człowieka i obywatela [w:] G. Knieć (red.) Prawa i obowiązki pracownika socjalnego, Polskie Towarzystwo Psychoprofilaktyczne Oddział w Warszawie, Warszawa 1999.
Rossa J., Dar i władza. Studium z teorii i praktyki lokalnej polityki społecznej, Wydawnictwo PWSZ, Gorzów Wlkp. 2008.
Schneider H.J., Przemoc w instytucjach [w:] B. Hołyst (red.), Przemoc w życiu codziennym, Cinderella Books, Warszawa 1997.
http://kolegium.poznan.pl/index.php?page=mypage&op=openPage&id=41&title=kodeks-etyczny-pracownikasocjalnego, dostęp 17.09.2012 r.
Nowak M., Obowiązki i uprawnienia pracowników pomocy społecznej a prawa i wolności człowieka i obywatela [w:] G. Knieć (red.) Prawa i obowiązki pracownika socjalnego, Polskie Towarzystwo Psychoprofilaktyczne Oddział w Warszawie, Warszawa 1999.
Rossa J., Dar i władza. Studium z teorii i praktyki lokalnej polityki społecznej, Wydawnictwo PWSZ, Gorzów Wlkp. 2008.
Schneider H.J., Przemoc w instytucjach [w:] B. Hołyst (red.), Przemoc w życiu codziennym, Cinderella Books, Warszawa 1997.
Mariusz Sobkowiak – pedagog, prezes Stowarzyszenia na rzecz Innowacji Społecznych „NOVUM”. Autor publikacji „Przeciwdziałanie zachowaniom suicydalnym w pracy socjalnej” i „Przemoc instytucjonalna w Jednostkach Organizacyjnych Pomocy Społecznej” (dostępne na stronie MRPiPS: http://www.mpips.gov.pl/ pomoc-spoleczna/publikacje/).
Artykuł pochodzi z czasopisma „Niebieska Linia" nr 2/109/2017
Inne z kategorii
Zaburzenia odżywiania u kobiet a przemoc || PODCAST
12.01.2025
W jaki sposób zaburzenia odżywiania...
czytaj dalej
Koluzje – źródło konfliktów par (3/140/2022)
07.03.2025
Sylwia Kita
Każdy z nas posiada swoją osobistą historię, doświadczenia...
czytaj dalej