SĄD UZNAJE MOLESTOWANIE 13-LATKI ZA NIESZKODLIWE

02.04.2010

22-letni Jakub K. poznał Magdę* na przełomie 2008 i 2009 r., oglądając jej profil na jednej ze stron internetowych, gdzie wpisała, że jest "całuśna, dzika i żądna przygód". Przez kilka dni rozmawiali przez Gadu-Gadu i się umówili.

Poszli na spacer, on prawił jej komplementy, potem zaczął całować i dotykać miejsc intymnych. W prokuraturze zeznała, że głaskał ją po udach i pośladkach - za jej przyzwoleniem.

Do następnego spotkania nie doszło, bo Magda już nie chciała. Przestrzegała też koleżanki, z którymi 22-latek chciał się umówić.

Jakiś czas później ojciec innej gimnazjalistki odkrył, że czatuje z dorosłym mężczyzną. Zgłosił sprawę na policję, która zatrzymała Jakuba K. Przyznał się do takich kontaktów z Magdą i innymi małoletnimi, ale odmówił podania ich nazwisk.

Prokuratura skierowała przeciw niemu akt oskarżenia o doprowadzenie małoletniej Magdę do poddania się "innej czynności seksualnej".

Powołany przez sąd biegły psycholog stwierdził, że dziewczyna przeżytych doświadczeń nie odczytuje w kategoriach traumy.

- W jej zachowaniu występowały cechy charakterystyczne dla dojrzewającej nastolatki, dla której m.in. spotkanie ze starszym mężczyzną mogło być formą dowartościowania się, polepszenia obrazu siebie u koleżanek, wzbudzenia zazdrości - stwierdził biegły.

Psycholog szkolna, z którą Magda rozmawiała kilkakrotnie po ujawnieniu sprawy, opowiedziała przed sądem, że dziewczyna nie chciała być całowana i przytulana przez Jakuba K. - Miała z tego powodu poczucie winy, była smutna i przygnębiona. Z mojego doświadczenia wiem, że to był "niechciany dotyk" - podkreśliła.

Sąd uznał, że choć mężczyzna złamał prawo, to dziewczyna jest już na tyle dojrzała psychicznie i emocjonalnie, że trudno mówić o wykorzystaniu naiwnego dziecka. Poza tym sędzia podkreśliła, że zdarzenie miało miejsce w zimie, więc oskarżony dotykał ją przez ubranie.

Sąd umorzył postępowanie w październiku zeszłego roku ze względu na znikomą szkodliwość czynu.

(...)

Prokuratura się odwołała od wyroku, bo sąd nie wyjaśnił rozbieżności między sprzecznymi opiniami dwóch psychologów. Zarzuciła też sądowi złą ocenę społecznej szkodliwości czynu.

- Zgoda na pocałunki i dotykanie wynikała z ciekawości i niedojrzałości dziewczyny, co w wykorzystał oskarżony - mówi prok. Krzysztof Oszek.

Zaznaczył, że Jakub K. znał wiek dziewczyny, a mimo to namawiał ją na spotkanie i prawił niestosowne do jej wieku komplementy. I że nie ma najmniejszego znaczenia, że dziewczyna dała przyzwolenie na pocałunki i przytulanie.

"Karany jest sam fakt obcowania płciowego z osobami poniżej 15. roku życia. Nie jest więc ważne z czyjej inicjatywy nastąpiły czynności seksualne. Oskarżony jako osoba dużo starsza powinien sam przerwać ten kontakt, nie zachęcać małoletniej do spotkania i nie dopuścić do jakiegokolwiek zbliżenia" - podkreślił prokurator.

Sąd Okręgowy w Opolu przed dwoma tygodniami apelację odrzucił.

Źródło: Izabela Żbikowska, Opole, wyborcza.plCały artykuł: wyborcza.pl, za www.feminoteka.pl

Inne z kategorii

Binarna przemoc – czyli o przemocy wobec kobiet ciężarnych (1/114/2018)

01.07.2025

Małgorzata Przybysz-Zaremba

 

Szok...

czytaj dalej

Przemoc instytucjonalna (2/109/2017)

14.03.2025

Mariusz Sobkowiak

Przemoc instytucjonalna to pojęcie, które od...

czytaj dalej

Newsletter Niebieskiej Linii

Dołącz do biuletynu Niebieskiej Linii i otrzymuj wszystkie bieżące informacje o akcjach, szkoleniach, wydarzeniach oraz nowych artykułach.

Ostatnie czasopisma