Stając się sobą
Aktualności
Niebieska Linia 6/2010
Grupa terapeutyczna jako oferta dla osób po doświadczeniach przemocy
Psychologia procesu pozwala w twórczy sposób łączyć psychoedukację z głębszą pracą. W pracy z doświadczeniem doznanej przemocy psychologia procesu bazuje na specjalnie opracowanej procedurze. Kluczowym punktem jest w niej możliwość włączenia do pracy niegdyś zablokowanej reakcji.
Wiele osób korzystających z pomocy specjalistów i konsultantów Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia" IPZ PTP po przejściu przez podstawowy program wsparcia psychologicznego, zgłaszało potrzebę dalszej pracy w powrocie do równowagi życiowej. W odpowiedzi na te glosy opracowałam założenia programu Stając się sobą", oferującego zajęcia w formie grupowej (pięć spotkań po pięć godzin), które wzmocniłyby efekty już przebytej terapii (dla chętnych uczestników także w formie indywidualnej). Na potrzeby 16 uczestników grupy zaprojektowałam 40 sesji indywidualnych. Realizacja programu została przewidziana na siedem miesięcy i sfinansowana z budżetu Miasta Stołecznego Warszawy, za pośrednictwem Urzędu Dzielnicy Ochota. Udział w programie był dla uczestnikówbezpłatny.
Tworzenie grupy
Bardzo ważnym elementem programu okazał się dobór uczestników do grupy. Założenia merytoryczne były następujące: grupę miały tworzyć osoby dorosłe, po doświadczeniach przemocy w rodzinie (w dzieciństwie lub w życiu dorosłym), ale po zakończonej fazie pracy interwencyjnej. Warunkiem przyjęcia było także zobowiązanie się do udziału w całym cyklu zajęć. W trakcie rozmów kwalifikacyjnych weryfikowałam, czy moje założenia dotyczące tematów grupowych spotkań terapeutycznych są słuszne. Planowałam bowiem, że spotkania grupy będą poświęcone konkretnym tematom, a ich dobór został w trakcie kwalifikacji potwierdzony. Sprawdzałam także, czy osoba wchodząca do projektu będzie w stanie funkcjonować w grupie - to jest być na tyle uważna, by słuchać innych osób i przestrzegać podstawowych zasad komunikacyjnych. Ważne było, aby grupa była jednorodna pod względem doświadczeń związanych z przemocą, ale nie związanych z osobistym stosowaniem przemocy, co bywa jednym z efektów doznawania przemocy.
Wiek uczestników oraz pleć nie miały znaczenia. Zróżnicowanie wiekowe było dodatkową korzyścią, gdyż pozwalało poznać doświadczenia młodszych/starszych uczestników, odnieść je do przeżyć odpowiadających wiekiem osób z własnej rodziny. W grupie znalazł się jeden mężczyzna. Była obawa, że będzie stanowić obiekt silnych przeniesień. Jednak jego obecność okazała się być dużym atutem, gdyż dawał pozostałym uczestniczkom okazję do bezpiecznego kontaktu z mężczyzną, sprawdzenia męskiego punktu widzenia.
Z mojej perspektywy ważne było zawarcie pisemnego kontraktu z uczestnikami, ponieważ podnosi to rangę spotkań i skłania do wzięcia odpowiedzialności za swój udział w nich oraz buduje motywację, by korzystać z zajęć. Ten aspekt jest nie do przecenienia w przypadku zajęć, które są bezpłatne dla uczestników. Naturalną tendencją jest bowiem, by mniej cenić ofertę, którą dostaje się bezpłatnie. To, niestety, wzmacnia w naszych klientach zrozumiałą trudność pracy nad sobą, zwłaszcza jeśli chodzi o obszar doświadczanej przemocy. W trakcie pracy grupowej może się to przekładać na odpadanie uczestników z grupy, co z kolei wpływa na pozostałych i zmniejsza dynamikę pracy.
Dobry początek
Wstępem do pracy grupowej było ustalenie reguł pracy w grupie. To ważny aspekt dbania o poczucie bezpieczeństwa, nauka stawiania granic, a także sygnał, że poszczególne osoby mają wpływ na warunki, w których będą przebywać. Zdefiniowanie otoczenia i wytyczenie jasnych reguł jest odwróceniem warunków panujących w rodzinie, gdzie jest przemoc, i przekazów z niej płynących - Ty i Twoje potrzeby się nie liczą", o relacjach, naruszaniu norm, przemocy się nie rozmawia".
Równie ważne jak omówienie zasad panujących w grupie jest reagowanie na ich naruszanie przez uczestników w trakcie trwania zajęć. Ważne, by omawiać takie sytuacje na forum, a nie poza grupą z poszczególnymi osobami. Rodzi to niebezpieczeństwo ustawienia się prowadzącego w roli strażnika zasad i jedynego odpowiedzialnego za porządek. Jeżeli uczestnicy wracają do trudnych sytuacji na forum grupy, to mogą także sami wraz z innymi odnieść się do naruszenia norm i przez to pokazać reakcję, co samo w sobie jest uzdrawiające. Mają wtedy także możliwość usłyszenia poparcia innych, otrzymania potwierdzenia, że ich odczucia są w porządku, a tym samym biorą odpowiedzialność za swoje samopoczucie w grupie.
Metoda pracy
Mając na uwadze obszar doznanych przez uczestników grupy urazów, zdecydowałam się poruszyć następujące tematy: samoocena, emocje, siła, relacje i przyszłość. Zostały one celowo tak ogólnie sformułowane, żeby grupa mogła sama zmieścić w nich ważne dla poszczególnych osób treści. Już w trakcie rozmów kwalifikacyjnych zweryfikowałam, czy odpowiadają one potrzebom uczestników. Zajęcia prowadziłam opierając się na ogólnym przedstawieniu tematu, a następnie kierując się reakcją grupy na ćwiczenia dotyczące omawianego zagadnienia. Psychologia procesu, którą się posługiwałam w pracy, pozwala w twórczy sposób łączyć psychoedukację z głębszą pracą.
Jest to stosunkowo młoda, innowacyjna metoda terapeutyczna, która zakłada całościowe traktowanie człowieka w jego środowisku. W filozofii tego podejścia ważne jest docenianie i patrzenie na to, co się wydarza jako potencjalne na źródło rozwoju oraz nieustanne wnoszenie świadomości, przy jednoczesnym poszanowaniu werbalnej i niewerbalnej odpowiedzi klienta.
W pracy z doświadczeniem doznanej przemocy psychologia procesu bazuje na specjalnie opracowanej procedurze. Kluczowym punktem jest w niej możliwość włączenia do pracy niegdyś zablokowanej reakcji. Ma to związek z samym wydarzeniem przemocy, które w swej istocie powoduje poczucie, że nie jestem w stanie zareagować na to, jak mnie sprawca przemocy traktuje. Dlatego tak ważne jest wsparcie klienta we wniesieniu różnych reakcji na to, co go spotyka. W trakcie pracy z grupą polegało to np. na pokazaniu sprzeciwu poprzez krzyk. Dodatkowym atutem pracy grupowej jest fakt, że pokonanie osobistych trudności przez jedną osobę, ułatwia podobne zachowania innym. Praca w takiej grupie musiała dotykać obszaru radzenia sobie z urazem, co następowało niezależnie od zaplanowanych tematów spotkań. One z kolei obejmowały dbanie o uczestników w obszarze skutków, czyli zaniżonej samooceny, chaosu emocjonalnego, trudności w rozpoznawaniu i nazywaniu uczuć, kłopotów z wyrażaniem złości i gniewu, konstruktywnego używania własnej siły, przy wcześniejszym uznaniu, że ją posiadają, umiejętności wyrażania siebie w relacjach, chęci, by budować je bez niepotrzebnej ostrożności oraz uznawaniu swoich reakcji w relacjach jako dobrego i ważnego źródła wiedzy o sobie samym.
Dobrym sprawdzianem tego, czy proponowane ćwiczenia pasują do potrzeb grupy, było przeprowadzenie procesu grupowego. Jest to metoda typowa dla psychologii procesu i polega na wybraniu wraz z grupą tematu, który jest ważny dla niej oraz odkryciu, jakie są stanowiska poszczególnych osób poprzez wypowiedzenie różnych zdań i opinii. Mówimy wtedy o rolach, które wyrażają się poprzez różne osoby. Ten sposób pracy zwalnia z utożsamienia osoby z rolą i pozwala bez konsekwencji dla relacji wyrazić nawet trudne poglądy. Tematem w procesie grupowym był zdrowy egoizm a dbanie o innych".
Koncepcja ról ułatwiała również zaopiekowanie się uczestnikami w sytuacji silnych konfliktów. Ich pojawienie się wpisane było w dynamikę pracy z grupą po doświadczeniach przemocy, a dotyczyło ujawnienia się poprzez poszczególne osoby roli sprawcy, roli ofiary i roli świadka -czyli ról typowych dla sytuacji przemocy. Warto pamiętać o tym, że wspomniana sytuacja, jak również ataki na prowadzącego lub rzeczywisty brak motywacji do pracy uczestnika, są typowymi i (przy odpowiednim poziomie umiejętności prowadzącego) rozwojowymi sytuacjami dla grupy.
W sposobie przeprowadzenia zajęć dla tej grupy, szczególnie ważne było: traktowanie trudnego tematu w sposób lekki, z poczuciem humoru, umiejętność zauważania kluczowych kwestii i wracania do nich, umysł początkującego - czyli kierowanie się doświadczeniem uczestników, a nie własnymi wyobrażeniami sytuacji oraz umiejętność akceptowania uczestnika jako osoby, bez dawania zgody na niektóre zachowania.
Dużym i trudnym zadaniem było dla mnie jako prowadzącej pogodzenie się z tym, że każdy z uczestników weźmie z zajęć tylko tyle, na ile jest gotów. I tak się też stało, ale koniecznym warunkiem do dobrej pracy grupy była moja praca nad sobą.
Realistyczne założenia i efekty pracy
Niewątpliwie pięć spotkań grupy to było zbyt mało, by odwrócić skutki doznanych urazów. Myślę, że dla uczestników doświadczenie grupy terapeutycznej okazało się wystarczające, żeby nabrać zaufania do ludzi, zobaczyć i nawet częściowo zmienić swoje zachowania, polubić siebie i zyskać większą wiedzę. Na koniec jedna z uczestniczek powiedziała: Zrobiłam tutaj więcej dla siebie niż przez dwa lata terapii".
J. Rz.-S.
Justyna Rzytki-Sroka - psycholog, Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia" IPZ PTP, Warszawa.
Inne z kategorii
Zaburzenia odżywiania u kobiet a przemoc || PODCAST
12.01.2025
W jaki sposób zaburzenia odżywiania...
czytaj dalej
Interwencyjne zabezpieczenie dziecka – między ideą a praktyką (1/126/2020)
12.03.2025
Alina Prusinowska-Marek
Z danych statystycznych wynika,...
czytaj dalej